plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Wystaw z ceną od zera to kupcy wycenią.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
ChrzanCzlowiek napisał/a:
Pierwsze co wiem na pewno to że jak pozbędę się K-5 to 10 dni będę płakał, miesiąc chodził smutny a do końca życia będę pamiętał. Tak na prawdę to był mój pierwszy poważny zakup. Miał być przemyślany, był... bo dla mnie wciąż jest najlepszym co mogę mieć. Ale nie zmienia to faktu że moja druga połowa jest zawiedziona komfortem noszenia go, użytkowania na co dzień.

Nie rozumiem problemu. Kup żonie jakąś małpkę np. Canona jak radzi alekw i problem rozwiązany. Nie masz kasy? Sprzedaj A 50/1,7 i już masz. Żona będzie zadowolona, ty nie będziesz wzdychał do tego co miałeś. Nie wiem jak twoja ładniejsza połowa daje sobie radę z techniką jakąkolwiek ale może się okazać, że coś co zwie się zaawansowanym kompaktem też ją przerośnie niekoniecznie rozmiarem. Piszę z doświadczenia nie ze złośliwości 8-)
 

Ekajana  Dołączył: 30.11.2006
Cytuj
było w innym wątku, ale warto rozważyć. Biały kruk pojawił się w sprzedaży:
http://www.ceneo.pl/2366874
 
ChrzanCzlowiek  Dołączył: 26.01.2013
Cytuj
Wolałbym sprzedać kita niż a 50 :)

Dzięki za wszystkie bardzo pomocne głosy. Chyba spróbuję sprzedać jednak k-5. Jak kwota sprzedaży będzie odpowiednia to zamienię go na zx-2, moze lx7. Może skuszę się na x100 który mi się bardzo podoba, a może chwalone rx100 jednak. A jak strata ze sprzedaży ma być zbyt duża to zostanie. Po prostu...
 

tapirek  Dołączył: 14.09.2006
Cytuj
Ja się przerzuciłem z lustra i stałek na x100 i nie żałuję. I tak najwięcej używałem ogniskowej 35mm a fotografowanie x100 to jest tak niesamowita frajda, że w ogóle nie tęsknię za zmianą obiektywów.
Poza tym najbardziej wypasione lustro zdjęć nie zrobi jak nie masz ochoty go ze sobą wlec. No i jakość zdjęć w fujiku jest naprawdę dobra.

Do AF się trzeba przyzwyczaić i np. moja żona nie robi Fuji zdjęć bo jej AF nie podchodzi.
 
Kfan  Dołączył: 02.03.2007
Re: Z lustra na kompakt Cytuj
ChrzanCzlowiek napisał/a:
Aparat kupiony po to żeby uwieczniać ważne momenty w życiu, wyjazdy, rodzinę, wystawy psów itd. Dziś widzę że fotografia potrafi wkręcać. A to co mnie zainteresowało to przede wszystkim ulice, ludzie, budynki.
.


To wskazuje, ze stałka nie jest optymalnym wyborem - zoom się przyda najlepiej z szerokim kątem!
ChrzanCzlowiek napisał/a:

Jest jeszcze jeden aspekt. Dobro w postaci aparatu dzielimy z moją drugą połówką. Drobną i niezwykle piękną kobietą, dla której pentax jest po prostu ciężki :).


To wskazuje na to, że dobrze było mieć 2 różne aparaty

ChrzanCzlowiek napisał/a:

Po tych kilku miesiącach, dwóch krótkich, intensywnych wycieczkach z bagażem na plecach i torbą z aparatem na ramieniu, zaczęły nachodzić mnie wątpliwości czy rzeczywiście aparat ten znalazł się w odpowiednich rękach. Pieniędzy na rozbudowę systemu na razie nie mam - być może kiedyś, teraz na pewno nie. Widzę też że dla zwykłego hobby, marnowaniem funduszy było by kupowanie drogich obiektywów i innych akcesoriów. To co musiał bym kupić do kapiątki to porządną 35tkę. Jasną, z fajną plastyką. Koszt zapewne w okolicy 2-3k. Za te pieniądze mogę kupić Fuji x100 które nie dość że piękne to jeszcze jak by stworzone pod moje wymagania.

.


Czy aby napewno? To wciąż jedna ogniskowa jesteś pozbawiony możłiwości korzystania z wyboru różnej perspektywy kadrowania nie zawsze można odejść podejść a nawet jeśli to i tak uzyskasz co innego. skoro pisałeś o budynkach i uniwersalności to nie jest to optymalne rozwiązanie IMO.

ChrzanCzlowiek napisał/a:

Drugą opcją jest np Leica d-lux 6 czy odpowiadający jej Panasonic lx7. Niby bardzo jasne szkło w środku ale nie jestem przekonany czy jakościowo to będzie to czego szukam - wygląda fajnie. Przeszkadzałby brak wizjera, ten dokupić można chyba za 1300zł co jest nie małym wydatkiem, bacząc na koszt samego aparatu..


Mam LX7 od pewnego czasu - kupiełem jak ouzupełnienie do bezlusterkowca NX10.
Efekt jest taki że tak naprawdę to jest odwrotnie.
Wizjer kosztuje 999 PLN a w USA 160$.

ChrzanCzlowiek napisał/a:

Chciałbym zaznaczyć ze aparat najchętniej nosił bym ze sobą. Chyba najwięcej ciekawych rzeczy do sfotografowania jest wtedy kiedy aparatu ze sobą nie mam.


W tym układzi epolecam LX7 z uwagi na najszerszy kąt w tej klasie bardzo ostry obiektyw dobrą matrycę przede wszystkim super AF który działa czy to jasno czy ciemno a przecież pomyłkowy Af może uniemożliwić wykonanie zdjęcia.

W zalinkowanym wątku masz przykład co znaczy szeroki kąt - zdjęcie złamanego drzewka - nie miałbym szans zmieścić go w kadrze żadnym X100 ani RX100 ani nawet EX1/EX2 (chyba, ż ekopiąc głęboki dół ale nie miałbym na to ochoty:)) bo nie mają multi aspect. W lX7 przy proporcjach 3:2 i 16:9 mamy szerszy kąt widzenia niż w proporcji 4:3 w innych aparatach 16:9 uzyskujemy z cropa kadru 4:3.


http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=43758

Proponuję więc LX7 który daje uniwersalność bez przepinania szkieł również MACRO a jako uzupełnienie dla uzyskiwania małych GO Samsunga NX z naleśnikiem 30/2 lub 45/1,8.
Również jakiś Panasonic m4/3 + 20/1,7 jest dobrym rozwiąxaniem tyle że 20/1,7 jest sporo droższe niż 30/2.

Kompaktów z niewymienną optyką stałoogniskowąi do tego drogich to ja unikam.
 

romeck  Dołączył: 18.02.2011
Cytuj
Może to pogodzi "strony" :)



iPhone i obiektyw z lustrzanki
 

Galus81  Dołączył: 16.07.2008
Cytuj
Hahaa :)
a ja chętnie kupiłbym taką przejściówke...Iphone + szkło Pentaxa ;-) :evilsmile: :-B
 
Kfan  Dołączył: 02.03.2007
Cytuj
Galus81 napisał/a:
Hahaa :)
a ja chętnie kupiłbym taką przejściówke...Iphone + szkło Pentaxa ;-) :evilsmile: :-B


Faktycznie tylko się pośmiać można.
NA tak małą matrycę wymagania dla optyki sa znacznie wyższe w kwestii rozdzielczości.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach