powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Grzechotnik zawsze informowano mnie, że są kłopoty z dorabianiem luster do aparatów lustrzankowych (jedno i dwuobiektywowych), właśnie z tego powodu, ze warstwa odbijająca jest napylona na wierzchu, a nie jak w zwykłych lustrach "pod szkłem". Pzdr.
 

fanmario  Dołączył: 23.10.2007
Cytuj
Samo srebro by się rysowało to chyba nie.
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
Pianka dotarła... powalos :-B

Przy okazji gdyby ktoś szukał to takim produktem handluje:

"Nitto Polska" Sp. z o.o.
Nitto Polska www.nittoeurope.com nitto_polska@nittoeur.com
tel. 22 337 86 57
ul. Domaniewska 37
02-672 Warszawa
woj. mazowieckie
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
fanmario napisał/a:
Samo srebro by się rysowało to chyba nie.

Powłoki SMC i nne MC też są napylane powierzchniowo i racze trudno je zetrzeć. Tak więc zapewne na lustrach jest podobnie. Z całą pewnością na lustrach jest to warstwa zewnętrzna. Pzdr.

[ Dodano: 2016-02-08, 13:50 ]
espresso napisał/a:
Pianka dotarła... powalos :-B

a ja odwzajemniam podziękowanie za "odlanie" HC-110. Pzdr.
 
spirit  Dołączył: 21.07.2007
Cytuj
Żadna szyba nie chroni lustra w SLR-ach jak ktoś tam wcześniej pisał. W japońskich sprzętach po latach 60-tych nie ma tam srebra tylko aluminium, którego powłoka jest podobno bardziej odporna mechanicznie, ale nadal wrażliwa, więc ostrożnie z łapami.
W starszych sprzętach, tam gdzie jeszcze jest srebro, każde dotknięcie lustra to duża szansa, że powłoka zostanie nam "w rękach".
 
Bogdan  Dołączył: 07.07.2008
Cytuj
Mam pytanie odnośnie ME Super.
W aparacie brakuje mi zaślepki nad dzwignią naciągu.
Posiadam taki sam uszkodzony- jak z niego zdjąć tą zaślepkę?
Ona jest przykręcana, przyklejona, na zatyczkę?
 
Grzechotnik  Dołączył: 27.10.2008
Cytuj
Przykręcana - lewy gwint.
 
Bogdan  Dołączył: 07.07.2008
Cytuj
lewy, czyli w prawo odkręcasz?
Widzę, że mocno się trzyma- palcami nie drgnie.
Nie chciałbym porysować.
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Korkiem gumowym, dociśniętym mocno od góry spróbuj.
 
Bogdan  Dołączył: 07.07.2008
Cytuj
Wielkie dzięki, udało się nabrał, teraz aparat nabrał normalnego wyglądu.
 

Andy_X  Dołączył: 09.08.2012
Cytuj
gezeb napisał/a:
Była kiedyś akcja na forum ale gdzie ta samoprzylepna gąbka była kupowana to nie pamiętam.
U mnie jeszcze trochę jej zostało (Nitto No.5015) kawałkiem 10x10~15 cm moge się podzielić, do jednej dwóch osób mogę podesłać,


Kurczę nie mogę namierzyć na stronie Nitto, który to produkt a moje K2 i MESE czekają na nowe gąbki i uszczelnienia.
 
Grzechotnik  Dołączył: 27.10.2008
Cytuj
Uszczelnienie pokrywy komory filmu - najprościej i najtrwalej zwykła gruba włóczka wełniana - stosowana od setki lat i wciąż lepszy sposób niż starzejące się gąbki.
gąbka pod lustro - zwykła pianka o zamkniętych porach, trwalsza niż gąbki i nie ulega starzeniu a przynajmniej starzeje się wolniej.
 

Andy_X  Dołączył: 09.08.2012
Cytuj
Dzięki.
 
radd91  Dołączył: 30.12.2016
Cytuj
Cześć! :)

Zaczynam dopiero przygodę z fotografią analogową (nie liczę pstrykania zdjęć za dzieciaka, kompaktem rodziców). Stałem się posiadaczem Pentaxa ME (wersja podstawowa, nie Super). Podczepiam się pod tym tematem bo nie sądzę, żeby moje pytanie wymagało od razu zakładania nowego. Wiem, że temat dotyczy wersji Super ale kwestia jaką chcę poruszyć zdaje się być taka sama dla obydwu modeli.

Otóż założyłem nowy film wg tego filmu: https://youtu.be/0D1NJlf_-cQ
Jednak zapomniałem wcisnąć przycisk uwolnienia powrotnego przesuwu filmu i po naciągnięciu filmu, "nawinąłem" go jeszcze pary razy dźwignią. W okienku rozszerzonego wskaźnika powrotnego przesuwu filmu widnieją u mnie trzy pionowe czerwone kreski. Czy to źle?
 
barmiska  Dołączył: 27.08.2014
Cytuj
To nie źle :-)
Ważne żeby się ruszały przy naciąganiu migawki, i żeby licznik zdjęć zmieniał wartość.
Już 2 razy źle założyłem film i zdjęć nie mam (za jednym razem zrobiłem 40 zdjęć na 2 klatkach :-) )
Od tej pory zwracam uwagę na kreseczki i liczby.
Pzdr.
 
Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
radd91 napisał/a:
zapomniałem wcisnąć przycisk uwolnienia powrotnego przesuwu filmu
Nic takiego nie trzeba robić. Filmik jest mylący, bo gościu robi jakiś niewyraźny gest przy tym przycisku na spodzie aparatu... W ogóle tego nie trzeba ruszać przy zakładaniu filmu. A te trzy pionowe kreski w okienku mają się majtać lewo-prawo podczas ruchu dźwignią naciągu. Po tym poznajesz, że film faktycznie się przesuwa i np. nie wyślizgnął się spomiędzy tych białych wałeczków.
Przycisk na dolnej ściance będzie Ci potrzebny do zwinięcia filmu kiedy się skończy. Wciskasz toto raz i potem kręcisz korbą. Trzy figlarne kreseczki znowu będą tańczyć, dopóki końcówka filmu nie uwolni się z białych wałeczków :)
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Ja mam inną metodę kontroli przesuwu filmu. Po nawinięciu filmu na szpulkę odbiorczą, lekko kręcę korbką zwijania powrotnego (bez wciskania przycisku uwalniania), do czasu aż poczuję lekki opór. Teraz przy każdym naciągnięciu wajchy, korbka od zwijania powrotnego się obraca i wiem, ze film jest przewijany do następnej klatki. Sprawdza się to w każdym modelu aparatu, nawet tych, bez wajchy szybkiego naciągu. Pzdr.
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
powalos, w każdym? W Z-1p nie działa ta metoda :mrgreen:

A serio to też w manualnych aparatach zawsze obserwowałem, czy kręci mi się korbka od zwijania ;-)
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Fenol napisał/a:
w każdym? W Z-1p nie działa ta metoda :mrgreen:
:-B :mrgreen:
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
Jest korba... to kręci :-D Dlatego nie kręcą mnie aparaty bez korbki.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach