komtur  Dołączył: 04.06.2008
Cytuj
Dziś pojawiła się aktualizacja Lr 6.13. Jeszcze jedna, pożegnalna, będzie pod koniec roku.
Co do zmian w wersji 6.13, to szczegóły na stronie Adobe.
 

ZbyszekB  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Proponuję uważać przy aktualizacji box-owego LR6:
https://fotoblogia.pl/11379,jak-powstrzymac-nowego-lightrooma-przed-skasowaniem-wersji-6

Podczas aktualizacji przez aplikację CC w zakładce Apps trzeba kliknąć na czarny trójkącik po lewej stronie ikony LR. Rozwinie się dodatkowa lista na której trzeba wybrać Lightroom CC (2015) (unikać Lightroom Classic CC). Dzięki temu wersja box nie zostanie odinstalowana a wersja Classic CC nie zainstaluje się. :->

Na pohybel pazernym dziadom!!! :evil:
 

martinis  Dołączył: 01.03.2016
Cytuj
 

rysiekll  Dołączył: 10.05.2007
Cytuj
Czytam wątek i widzę dylematy w zakresie sposobu licencjonowania Lightroom. Jednak znaczna część dotyczy sytuacji wyboru w przypadku kiedy już posiadacie licencję na program.

A czy warto kupować licencję na LR6 nie w chmurze na chwilę obecną? Wydatek teoretycznie nie jest jakiś wielki (około 500zł).
Zaznaczam, że nie leży mi zupełnie licencja abonamentowa. Jestem amatorem, nie zajmuje się fotografią zarobkowo. Zaczyna mi jednak brakować kilku rzeczy w wywoływarce Pentax'a, na którą zresztą przesiadłem się z RawTheraphy. Czego mi brakuje; katalogowania (Michu twierdzi że jest ok w LR), filtrów, plamkowania i tym podobnych "prostych" efektów ... panoram, hdr (raczej składania kilku ekspozycji niż hdr stricte) też czasem ... I przyznam, że zawsze wygodniej jest używać jednego programu w tym zakresie, niż bawić się kilkoma ...

A może lepiej wybrać jakąś opcję? DxO, Affinity?
 

eR Gie  Dołączył: 26.12.2015
Cytuj
Może to pomoże podjąć decyzję
https://www.spidersweb.pl/2017/12/lightroom-6-ostatnia-aktualizacja.html/amp
 

rysiekll  Dołączył: 10.05.2007
Cytuj
eR Gie napisał/a:
Może to pomoże podjąć decyzję
W sensie posumowanie na NIE?
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
rysiekll, ja używam wersji pudełkowej. Też nie zarabiam fotografią. Za koszt rocznego abonamentu mam własną wersję. Wydaje mi się, że zmiany wprowadzane w wersji "chmurnej" są kosmetyczne. Zapewne używający programu zarobkowo mają tam nieco więcej narzędzi. Mnie wystarcza wersja pudełkowa. Powiem szczerze: wystarczał mi nawet LR5. W LR6 skusiła mnie opcja tworzenia panoram z plików RAW i obróbka wynikowego RAW-a. A po cichu wierzę, że Adobe pójdzie po rozum do głowy i nie będzie to jednak ostatni box. Konkurencja nie śpi. :-) Pzdr.

 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
rysiekll napisał/a:
W sensie posumowanie na NIE?

Jeśli nie planujesz zmiany aparatu w najbliższym czasie to powinno być w porządku. Ja mam wersję CC, ale gdyby nie fakt, że zerwanie umowy wiązało by się z kosztami, kupiłbym pudełkową. Jednak... w wersji chmurnej pojawia się coraz więcej usług, choćby Adobe Portfolio - w sam raz dla leniwców takich jak ja.
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Lightroom to fantastyczne narzędzie typu kombajn. Ma tak naprawdę w sobie kilka aplikacji i stąd wynika jego prawdziwa siła.

Najbardziej znane, to oczywiście wywoływarka RAWów. Nie czyni tego najlepiej na rynku, ale jest przewidywalne i stało się standardem na rynku - inni albo się doń odwołują, albo kopiują rozwiązania Adobe. To, co mi się najbardziej podoba, to fakt, że narzędzia działają zgodnie z oczekiwaniami - ruszasz suwak "Światła" i na zdjęciu zmiany obserwujemy tylko w światłach (w DXO dla przykładu dzieją się dziwne rzeczy również w tonach średnich i zmiany dotyczą także kolorów). To program zarówno do szybkich wsadowych zmian dzięki masie presetów, jak i dokładnego rzeźbienia pojedynczych plików dzięki dokładnym maskom. Ma wciąż niezły silnik renderujący, oferujący sprawne odszumianie, jedne z największych możliwości dopasowań kolorystycznych (moje ulubione narzędzie, najbardziej niedocenione wśród użytkowników - "Camera Calibration").

Kolejnym plusem programu jest zintegrowana przeglądarka - to jeden z najlepszych na rynku programów DAM. Możliwość katalogowania, oceniania, sortowania, znakowania jest niezwykle intuicyjna, szybka i usprawniająca pracę. Tutaj dostajemy to w pakiecie - Phase One każe sobie nieźle płacić za Media Pro.

Dodatkowe moduły Lightrooma - czyli możliwość składania książek, pokazów slajdów czy robienia galerii internetowych tylko potwierdzają to, jakim jest kombajnem - sam nie korzystam z tych funkcji, ale doceniam ich dostępność.
Inaczej ma się z możliwością robienia HDRów czy składania panoram - byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tych nowości w "szóstce", ale okazało się, że nader często z nich korzystam.
Do tego rzecz niezwykle ważna. Korekta Lra jest widoczna w Bridgu, jak i w plikach RAW otwieranych przez Photoshopa - piękna kompatybilność.

Reasumując - Lightroom to potężny, wszystkomający kombajn. Do tego niezwykle intuicyjny w obsłudze - żadnych schowanych w menu narzędzi, całość na wierzchu. To, czy teraz opłaca się jeszcze kupować wersję pudełkową zależy od indywidualnych preferencji. My, użytkownicy Pentaksa jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że nawet jeżeli firma Ricoh wypuści nowy aparat, to i tak będziemy mogli pracować na jego RAWach w starym Lr dzięki wspieraniu natywnym plików DNG - bez konieczności zabawy z DNG Converterem. Pytaniem otwartym pozostaje to, jak długo Windows (MacOS) będzie kompatybilny z tym oprogramowaniem.

Czy warto więc szukać zamiennika? To również zależy od indywidualnych upodobań. Jeżeli ktoś ma bazę zdjęć zbudowaną wyłącznie na tagach Lightrooma, to wydaje mi się, że warto pozostać, by później przejść na wersję CC Clasic. Jeżeli zaś nie zależy na bazie danych, bowiem miał - podobnie jak ja - zorganizowane zdjęcia w katalogach na dysku, to warto rozejrzeć się za innym oprogramowaniem.
Ostatnio sporo czasu spędziłem ściągając triale i testując oprogramowania różnych firm. Wiele zasługuje na uznanie - choć żaden nie jest tak uniwersalny jak Lr - część oferuje lepszą jakość obrazka, inne mają większe możliwości edycji, są nowocześniejsze (warstwy dopasowania!). Być może kiedyś napiszę o tym dłuższy post.
W tej chwili dodam tylko, że jeszcze przed ogłoszeniem końca wspierania Lightrooma przez Adobe, zmieniłem wywoływarkę na SilkyPix. Jest nieporównywalnie mniej intuicyjna, ma mniejsze możliwości działań lokalnych, kilka niezrozumiałych rozwiązań, w RAW Challenge nie miałbym szans w starciu z Lr, C1, ale żaden program nie renderuje kolorów tak, jak robi to SP. Po zrozumieniu filozofii pracy, dostosowaniu interfejsu, Silky jest dla mnie podstawową wywoływarką, zarówno do szybkich pstryków jak i poważnych sesji. To był świetny, przemyślany zakup (zanim jednak ktokolwiek będzie chciał iść w moje ślady, polecam sprawdzenie triala - to jest zupełnie inny świat), choć rozpoczynając testy nie sądziłem, że stanie na tym sofcie - skłaniałem się ku Capture One.
 

ZbyszekB  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Michu napisał/a:
Ostatnio sporo czasu spędziłem ściągając triale i testując oprogramowania różnych firm.

Michu napisał/a:
Jeżeli ktoś ma bazę zdjęć zbudowaną wyłącznie na tagach Lightrooma, to wydaje mi się, że warto pozostać,
A no właśnie. Czy testowałeś coś pod kątem katalogowania i tagowania?
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Z dedykowanych, komercyjnych programów nie odpalałem żadnego - nie mam takiej potrzeby. Sam korzystam z Zonera (udało mi się kupić ostatnią wersję bez abonamentu), AcDsee Standard, oraz Bridga (który można za darmo pobrać ze strony Adobe). Każdy z nich ma trochę inne przeznaczenie w moim sposobie pracy, więc się nie dublują, a raczej uzupełniają.
Trudno jest mi jednak wypowiadać się na ich temat, bowiem nie stosuję słów kluczowych, a jedynie ocenianie zdjęć, więc i tak nie wykorzystuję w pełni ich możliwości.
Jeżeli ktokolwiek jest zainteresowany, to po prostu wystarczy wrzucić w Google "DAM software" - powinno wyskoczyć kilka stron z opisami i testami tego typu oprogramowania.
 

Rafi  Dołączył: 25.03.2007
Cytuj
Starej daty jednak jestem i do pewnych rzeczy już się raczej nie przekonam - jedną z nich jest soft na abonament...
LR u mnie ciągle w wersji 4... Gdy pojawiła się 5, ponoć przejście wiele nie oferowało. Potem ostatnia 6. I pewnie bym do 6 box zaktualizował, gdyby Adobe nie rzucało kłód pod nogi z aktualizacją (kto szukał i aktualizował, ten wie o "pułapkach"). Bo robią wszystko, żebym przeszedł na abonament (nawet przy aktualizacji Elements 13 i LR4 wcisnęli mi CC, które zaraz w części odinstalowałem). Ja zaś robię wszystko, żeby abonamentu nie mieć :mrgreen:
Tym sposobem już pewnie 6 w ogóle mieć nie będę...

Ale coś trzeba mieć, nawet dla tej mojej maleńkiej ilości RAWów. Już od paru lat także C1 Pro posiadam i sądziłem, że zaktualizuję do wersji 11. Tyle, że na żadną ciekawą promocję cenową trafić jak na razie nie mogę i zaczynam wątpić czy się doczekam, a wydanie ok. 135 EURO na upgrade tylko to... za dużo dla mnie. Ciągle więc mam tylko 9, której upgrade w promocji kosztował mnie 89 EURO.
A ponieważ LR nie aktualizowałem, C1 ciągle 9 miałem i mam, to i z ciekawości oraz dla zabawy (bo u mnie to zabawa co najwyżej) szukałem też może czego innego i nowszego do RAW. Darmowy RT dawno temu mnie zniechęcił i na powrót się nie zanosi. DarkTable na Win się właśnie pojawił, ale to może za parę lat? Gdy szukałem, to ON1 RAW kiepskie opinie miał, Affinity do RAW ponoć niezbyt, DxO miałem wersje free, ale jakoś się nie polubiliśmy, choć kolejna wersja może być już ciekawsza, więc kto wie... Stanęło na tym, że może ze dwa miesiące temu trafiłem na promocję Silkypix i... to obecnie najnowszy soft do RAW, który posiadam.
Niestety z obsługą każdego z tych programów u mnie kiepsko :oops: , ale to nie wina programów, lecz moja i... zupełnie inny temat ;-)
 

komtur  Dołączył: 04.06.2008
Cytuj
rysiekll napisał/a:
A może lepiej wybrać jakąś opcję? DxO, Affinity?

Krótko mówiąc, jeśli chodzi o pliki RAW: DxO - tak, Affinity - nie (jeszcze).
Używam Affinity Photo. Znakomity program zamiast Photoshopa Elements. Photo jest naprawdę świetny i wydajny. Szybko się rozwijają. Ale ich "wołarka" RAW-ów to jeszcze zdecydowanie nie to, co ACR z Photoshopa. Trzymam za nich kciuki, bo idą w dobrym kierunku. Program nie sprawia wrażenia "bajzlu" jak Paint Shop Pro i nie ma ograniczeń czy uproszczeń jak Elements.

[ Dodano: 2017-12-26, 12:10 ]
Michu napisał/a:
ruszasz suwak "Światła" i na zdjęciu zmiany obserwujemy tylko w światłach (w DXO dla przykładu dzieją się dziwne rzeczy również w tonach średnich i zmiany dotyczą także kolorów)

To prawda. Mogliby to poprawić. Podobnie mi się dzieje w przypadku cieni... Najpierw "wyciągam" cienie, a potem trzeba powalczyć, żeby wyglądało to naturalnie. W Lr jest znacznie łatwiej.
 

rysiekll  Dołączył: 10.05.2007
Cytuj
LR jako "wszystkomający" ciągle działa, jako argument, na moją amatorską wyobraźnię ...
Ale dam sobie trochę czasu na przemyślenia i testy ...
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
Rafi, ja też już ewidentnie za stary na abonamenty jestem. Zapewne wynika to z wpojonego ludziom w wieku... dojrzałym, przekonania że jeśli jestem drwalem, to siekierę powinienem mieć własną a nie pożyczać od sąsiada ilekroć idę do pracy. Niestety, trendy są takie, że to, co kiedyś było sukcesem firmy (wzrost udziałów w rynku o kilka procent i towarzyszący temu wzrost zysku przy zachowaniu licznej i lojalnej bazy stałych, zadowolonych klientów), dziś jest porażką (TYLKo kilka procent?! Anlitycy spodzieali się minimum 20%...). Stąd parcie na zarabianie ciągłe, zwłascza w świecie oprogramowania. Czy to dobre dla nas, konsumentów i użytkowników? Producenci wmawiaja, ze tak, że to doskonałe rozwiązanie. Obiektywnie - nie, nie sądzę. Zniknął element presji na producnetach, by rozwijać oprogramowanie w kierunku oczekiwanym przez użytkowników, co kiedyś było główną motywacją do upgrade'u do nowszej wersji używanego programu, czyli wsparcia producenta kolejną porcją pieniedzy. Pamiętam, że gdy wychodziła nowa wersja programu, którego używałem, to po dokładnej analizie decydowałem, czy kupuję, czy zostaję przy dotychczasowej i czekam na kolejną wersję, która być może wniesie już coś istotnego z mojego punktu widzenia. Teraz - płacisz, niezależnie od tego, co zrobi producent. A że zarabia dużo więcej, niż w poprzednim schemacie (choć przecież wtedy TEŻ zarabiał, i to sporo, prawda?) to i presja mniejsza. Tak długo przynajmniej, jak jego rozwiązanie jest dominującym w tzw. mainstreamie, co oczywiście ma miejsce w przypadku Microsoftu (Windows, MSO) jak i interesujacego nas tu Adobe (LR, PS i cała reszta CC). To zaś oznacza, ze producent bedzie miał raczej presje na utrzymanie się w mainstreamie - poprzez tworzenie nowych, zamkniętyh standardów i ich promocję raczej niż poprzez stawianie zadowolenia użytkownika na pierwszym miejscu.
Co możemy zrobić? Cóż, niewiele. Albo zaakceptować, albo szukać alternatyw. Ja wybrałem to drugie, bo o ile jeszcze miałem jakieś alternatywy dla LR, o tyle dla Windows - jedyną było Open Source lub Apple (a to drugie oznacza wpadniecie z deszczu pod rynnę w kwestiach pryncypiów). Przesiadłem się na Linuksa ze wszystkimi tego zaletami (są takie, zapewniam, i ot nawet sporo) i wadami (twierdzenie, ze są same zalety to kłamstwo). Proces ten wymagał sporo samozaparcia i dużo nauki, czasem też okazywało się, że rozwiązań oczywistych w mainstreamie pod Linuksem zwyczajnie nie ma (albo inaczej - są, ale nieoczywiste). Jednak z perspektywy kilku już lat twierdzę, ze było warto i szczerze polecam to każdemu, kto może znaleźć niezbedne mu narzędzia w odpowiedniej jakości pod Pingwinem - a KAŻDY fotograf, szczególnie zaawansowany amator - znajdzie pod Linuksem wszystko, czego mu potrzeba, choć będzie musiał sporo się nauczyć a i frustracji, że 'jest inaczej, niż w Lightroomie' trochę będzie.
 

Rafi  Dołączył: 25.03.2007
Cytuj
Apas, - gdybym ocenił, że to dla mnie "dobre" rozwiązanie, miałbym ten abonament. Ale nawet posiadanego Elements nie potrafię wykorzystać, więc tym bardziej PS w łączonym abonamencie z LR jest mi zbędny... Znowu, zresztą nie pierwszy raz, jestem w mniejszości, ale... wcale mi to jak na razie nie przeszkadza.
Paradoksalnie, wydałem przez to więcej kasy na inny soft, bez abonamentu. Ale gdybym np. od dziś przestał nowsze wersje kupować, to te obecnie posiadane mogą zostać ze mną "dożywotnio" i w zupełności mi wystarczają póki co. Sprzętu (puszki) zmieniać potrzeby nie widzę (a to czasem wymusza nabycie nowszego softu), bo też aż nadto spełnia już moje wymagania. Zdaję sobie sprawę, że wszystko będzie się nadal rozwijać, ale musiałby jakiś wielki przełom nastąpić, abym osobiście poczuł potrzebę zmian zarówno sprzętu jak i oprogramowania... Teraz zmieniam, bo "chcę", a nie dlatego, że muszę...
Edit: drobiazg, ale właśnie sprawdziłem i Silkypix zakupiony nie 2, lecz 4 miesiące temu.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach