galex  Dołączył: 02.06.2006
Kalosze na podmokłe plenery Cytuj
Priorytet:

- wygodne, bo czasem się trzeba nachodzić, a nie chciałbym po kilku km pielęgnować ran
- cena do 150 zł max.

Czy decathlonowe solognaki będą OK?
Jakieś inne sugestie?
 

Penteusz  Dołączył: 28.03.2012
Cytuj
http://allegro.pl/demar-n...6978961016.html

Lekkie i ciepłe. No i ranny nie będziesz. To nie guma, a EVA (cokolwiek to jest ;-) )

Też EVA:
http://skleplemigo.pl/kal...ic-875-eva.html
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Mam dwie pary kaloszy z Demaru, gumowe, nie z pianki EVA (te mierzyłem, bardzo lekkie, ale bałem się, że będą zbyt delkatne). Wkładka fabryczna jest raczej symboliczna, wymiana na zwykłą filcową z gminnego sklepu z art. przemysłowymi mocno poprawiła komfort. Ostatnio pochodziłem trochę po błocie przysypanym śniegiem i było mi jednak za zimno, mimo dwóch par skarpet. Demar ma w ofercie też filcowy wkład ocieplający - taka skarpeta, ciągle zapominam go wypróbować.
Kalosze z Decathlonu porzuciłem, bo miały zbyt mały obwód cholewki u góry i po chodzeniu nie mogłem ich łatwo zdejmować, nacięcie cholewki z tyłu trochę pomogło, ale nie na długo.
Sklepy dla myśliwych mają zimowe kalosze, ale ceny już są znacznie wyższe.
 

Penteusz  Dołączył: 28.03.2012
Cytuj
Łaziłem zimową nocą po bałtyckiej plaży, polując na bursztyny w kaloszach z pianki. Nie ma nic lepszego, gdy zimno i mokro. Nawet bez wkładki było ciepło, a wygodnie i lekko na tyle, że praktycznie nie było czuć, że ma się pokaźne buciory na nogach.
 
matkus  Dołączył: 12.07.2016
Cytuj
Kiedyś widziałem u jednego wędkarza świetne buty. Wyglądały z grubsza jak normalne kalosze, takie poniżej kolan, i do połowy łydki to były normalne kalosze, ale górną część można było rozwinąć. Dawało to spory dodatkowy kawałek, który był wykonany z jakiejś takiej gumowanego (na oko) materiału. Cienkiego dość, ale wodoszczelnego, który można było podciągnąć pod samo krocze. Nie grzało to jak ktoś potrzebuje przejść kawałek tylko przez głębszą wodę, to rewelacja, a nie trzeba wysokich, niewygodnych woderów zakładać.
Szukałem czegoś podobnego z pół roku, gdy wybierałem się nad Biebrzę i nie znalazłem. Jak by ktoś coś takiego widział, to będę wdzięczny za link.
 

ZbyszekB  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
matkus napisał/a:
Kiedyś widziałem u jednego wędkarza świetne buty. .... Szukałem czegoś podobnego z pół roku, gdy wybierałem się nad Biebrzę i nie znalazłem. Jak by ktoś coś takiego widział, to będę wdzięczny za link.
Hasło: wodery. :evilsmile:
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
Penteusz, dzięki, Lemigo jest z Grudziądza, przy okazji zobaczę, przymierzę i pewnie kupię.
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
szpajchel używam kaloszy z pianki na budowach - spokojnie dają radę, nie ma co się bać o wytrzymałość :)
 

Color  Dołączył: 09.03.2015
Cytuj
Demar Predator
http://allegro.pl/predato...7016739513.html
Lekkie, wygodne, bo z pianki EVA. Ciepłe, ale na razie (z powodu braku mrozów) nic więcej nie można powiedzieć. Bardzo lekkie, to na prawdę czuć na nogach, albo odwrotnie - nie czuć ;-)
Wydawać się mogą delikatne, ale chyba takie nie są (trochę za krótko używam). Mam porównanie - posiadam też bezpieczne kalosze Beta (ze stalowym podnoskiem i podeszwą odporną na przebicia), to prawdziwe czołgi. Predatory są nieporównywalnie lżejsze i wygodniejsze.
 
matkus  Dołączył: 12.07.2016
Cytuj
ZbyszekB napisał/a:
matkus napisał/a:
Kiedyś widziałem u jednego wędkarza świetne buty. .... Szukałem czegoś podobnego z pół roku, gdy wybierałem się nad Biebrzę i nie znalazłem. Jak by ktoś coś takiego widział, to będę wdzięczny za link.
Hasło: wodery. :evilsmile:

O których sam wspomniałem. Ale problem w tym, że nie udało mi się nigdy znaleźć takich woderów, które można zwinąć tak, żeby je nosić jak zwykłe, w miarę wygodne kalosze (poniżej kolan).
 

Kerebron  Dołączył: 10.03.2016
Cytuj
Kalosze plus takie wodery: http://www.taimen.com/pl/...99931964/104510 , choć lepiej byłoby sparować je z tzw. butami do brodzenia, np. http://www.taimen.com/pl/...99932005/104551
 
mdfan  Dołączył: 09.11.2008
Cytuj
Jako wędkarz powiem jedno - wodery ze Stomilu. Nie gniotsa nie łamiotsa. Włażę w największe krzaki, kałuże i różne trzęsawiska. Zimą do tego kalesony i porządne skarpety. Można dokupić wkłady ocieplające. Kalosze stosowałem różne, ale wodery biją je na głowę.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
No i jak pisałem, tak zrobiłem - przejeżdżałem przez Grudziądz i kupiłem te (chyba najdłuższa cholewka):
http://skleplemigo.pl/kal...er-862-eva.html

Rzeczywiście, ta EVA fajna jest - ciepło, wygodnie, lekko. Dziś odkryłem dodatkową zaletę - trzymają się nawierzchni niczym dobra opona zimowa ;-)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach