Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Nie ma to jak szybka akcja! Oczekuję PW.
 
aldek  Dołączył: 13.10.2006
Cytuj
Ponieważ wcześniejsze zdjęcia nieco wygasły, wrzucam fotoporadnik tutaj. Może się komuś przyda.
Fotoporadnik dotyczy pentaxa mz 5n. Tak samo naprawiłem mz6, ale nie robiłem zdjęć, bo mi się nie chciało. Ważna różnica: śruba montująca srebrną osłonę bagnetu w mz6 jest POD LAMPĄ - czyli najpierw musisz ją otworzyć. To ważne, bo mz6 nie ma mechanicznego otwierania lampy, więc jak wyjmiesz baterie, rozkręcisz, to utkniesz. W mz5n nie ma tego problemu.

Potrzebowałem:

1. wkrętak krzyżakowy mały - ja użyłem takiego z chińskiego kompletu co to "wszystkie końcówki ma". Generalnie, cienki byłby lepszy.
2. wkrętak zagięty w imadle - kluczowy przyrząd #1, zrobiłem go ze starego śrubokręta-neonówki, bo tam była miękka stal. Zwykłe kombinerki wystarczyły, zaginamy tylko jego koniec, pod kątem ok. 30 stopni. To absolutnie kluczowy przyrząd - bo nim obsadzamy zębatkę na wale silniczka. Patrz foto.

3. Kluczowy przyrząd #2 - czyli sklepany i zagięty gwóźdź. Służy do podważenia i odgięcia silnika, by na jego oś założyć zębatkę.

4. kawałeczek taśmy dwustronnej - do przylepienia zębatki na kluczowym zagiętym wkrętaku
5. taśma klejąca - do przyklejenia taśm przewodowych. Użyłem power tape.
6. Osłona bagnetu - by coś tam nie wpadło do środka. Można coś tam zaimprowizować i zakleić. Ale należy to zrobić.
7. dobre światło - przyda się czołówka.
8. kilka denek od słoików - na śrubki i drobne części. Ważne, bo śrubek jest wiele rodzajów, lepiej je trzymać w osobnych miejscach.
9. ołówek i kartka - do notowania gdzie co i jak
10. sprężone powietrze - tam sobie dmuchnąć by wydmuchać zgromadzony kurz przy okazji, ale lekko, to nie zaszkodzi.
11. aparat fotograficzny - dokumentacja
12. coś dla kurażu - kieliszeczek czegoś mocniejszego, wiadomo.


Stosowne czynności:
1. Zdejmujemy srebrną pokrywkę z dołu. Uwaga: jedna śrubka jest krótsza. Zanotować która.
2. Odkręcamy dwie śruby trzymające srebrną przednią centralną część aparatu (w niej jest bagnet). Pamiętaj, że w MZ 6 do drugiej śruby dostaniesz się od gniazda podniesionej lampy. Ta właśnie śrubka jest krótsza - zanotuj. Na niebiesko zaznaczyłem ogonek, teraz to nieistotne - ale ważne przy składaniu. Musi on być NAD blachą.

3. Odkręcamy śruby montujące boczną przednią osłonę - tą, przy której jest przełącznik AF. Jedna śrubka jest dłuższa - zanotuj która. W MZ 6 nie było tej śrubki na dole, taki psikus. Zdejmujemy osłonę

4. Zdejmujemy tylną klapę aparatu - to jeden ruch: po otwarciu zaznaczoną śrubkę wystarczy przesunąć w dół. Uwaga: ja zdjąłem tę klapę tylko na chwilę - bo bez niej nie da się zdjąć prawej przedniej osłony (czyli tej, gdzie jest zwalnianie obiektywu i podgląd głębi ostrości).

Po zdjęciu tej osłony NATYCHMIAST założyłem klapę filmu z powrotem - by nie uszkodzić listków migawki. To moim zdaniem lepsze rozwiązanie, niż przyklejanie tam taśmą klejącą karty kredytowej, no ale jak kto woli.
5. No więc dobra, wykręcamy te śruby prawej osłony pod zdjętą klapą (są dwie, z boku), zdejmujemy tą osłonę

6. i zaraz potem zakładamy tylną klapę z powrotem. Migawka jest bezpieczna.
7. Zdejmujemy srebrną osadę bagnetu - tę z fot. z punktu 2.
8. Bierzemy się za najtrudniejszą rzecz - zdjęcie tej cholernej srebrnej blachy pod spodem aparatu. Dlaczego cholernej - ano zobaczycie sami. Odkręcamy śruby, pamiętając, że dwie są inne, i to inne nawet od siebie. Zanotować gdzie.

9. Walka z taśmami. Odklejamy delikatnie plasterki trzymające taśmy, wyjmujemy je z czarnych kołeczków stabilizujących i położenie na blasze no i próbujemy zdjąć tę blachę. Uwaga na tę taśmę pod spodem, ona lubi się zerwać. Dobra wiadomość jest taka, że doprowadza ona jedynie sygnał do ścianki datownika, więc i z zerwaną aparat będzie działać. Potwierdzone empirycznie :-)
10. Uwaga: po zdjęciu tej blachy z aparatu wyleci sprężynka, mały czarny plastikowy kubełek oraz może wylecieć zębatka trzymająca film od spodu i jeszcze jedna biała zębatka z lewej strony. Mogą, ale nie muszą - więc na wszelki wypadek lepiej je potem wyjąć i tak. Zobacz zdjęcie, sprężynka jest w środkowym czerwonym prostokącie. Zanotować na wszelki wypadek.

11. Zdejmujemy głośniczek (zaznaczony na czerwono). To pod nim jest właśnie silnik na którego osi mamy osadzić naszą zębatkę. Głośnik trzyma się na wcisk, wyjmiesz go palcami. Jak ta biała podwójna zębatka wzmiankowana w poprzednim punkcie nie wypadła jeszcze sama, to i tak ją trzeba wyjąć, bo blokuje ona jedną ze śrubek mocujących silnik. Zaznaczyłem je na niebiesko. Odkręcamy te dwie śrubki.

12. Rozginanie. Używamy kluczowego przyrządu # 2, czyli sklepanego i zagiętego gwoździa, i odginamy blachę z silnikiem. Robimy to rzecz jasna z wyczuciem. Na zdjęciu niżej widać już rozgięte wystarczająco, by osadzić zębatkę.

13. Zdejmowanie zębatki - używając krzywego wkrętaka zdejmujemy starą zębatkę wciskając go między nią, a silnik. Lubi wpaść do środka i nie chcieć, skubana, wyjść. Zalecam kieliszeczek, na uspokojenie, wyleci. Musi wylecieć.
14. Najważniejsza część: osadzanie zębatki. Przylepiamy ją na czubku naszego kluczowego krzywego wkrętaka (sorry za brak ostrości).

15. Nie będę wciskał, że wchodzi od razu. Świecić czym się da (czołówka pomaga) używać brzydkich słów przy kolejnej nieudanej próbie (kieliszeczek pomaga, próbować i w końcu musi się udać. Oczywiście, cały czas z umiarem rozginamy osłonę silnika. Z umiarem.
16. No i jak zębatka wejdzie, to trzeba ją dopchnąć. Bo najpierw wchodzi, ale za płytko. Tak jak poniżej na zdjęciu to jest za płytko, bo jak się przykręci silnik, to będzie pracować połową powierzchni.

Umiar, nacisk, kieliszeczek, dacie radę.
17. Co pewien czas usuwamy przyrząd rozginający (nasz dzielny gwóźdź), doginamy slinki i sprawdzamy, czy zębatka siedzi jak należy (czyli wypada trybik w trybik). Jak wypada, to jest gotowe!
18. Skręcamy wszystko w odwrotnej kolejności, czytając notatki. Helou, nie robiłeś notatek? To problem na który kieliszeczek nawet nie pomoże.
19. Gdyby po złożeniu aparat "umarł", czyli nie robił nic, nic nie wyświetlał ani w ogóle ani ani, to sprawdź, czy nie zagiąłeś blaszek dostarczających napięcie do aparatu. Są dwie: Ta po prawej dostarcza napięcie, ta po lewej to tylko przełącznik, wyłączający wszystkie funkcje aparatu po otwarciu klapki z bateriami. U mnie tak właśnie było - prawa klapka była zbyt zagięta do wewnątrz, i aparat nie dostawał życiodajnych prądów z baterii.

20. Sprawdzamy, czy wszystko działa. Jak działa, kieliszeczek. Zresztą, jak nie działa - też.
 
mihu7  Dołączył: 25.11.2013
Cytuj
Super opis!
Może się komuś przyda: w pkt. 9 - dolna taśma - otwieramy drzwiczki i wykręcamy dwie śrubki tam gdzie jest złącze z datownikiem - luzujemy taśmę i cała dolna blacha wychodzi bez problemu i najważniejsze - nie urwiemy jej. Było gdzieś w jakimś poradniku... Druga sprawa z założeniem zębatki* - można ustawić aparat w ten sposób, aby oś silniczka była skierowana w dół. Przy odchylonym silniku kładziemy zębatkę* pod ośką - na ściance (przegrodzie), w której zamocowane są inne, sąsiednie zębatki i poluzowujemy nieco odchylony silnik, tak aby trafić ośką w otwór zębatki*. Można wtedy dociskać i przepychać ją na osi wygiętym wkrętakiem, aby przesunąć ją na właściwe miejsce.
U mnie po założeniu "buuul" - zgasły "światła" w wizjerze, migawa nie pstryka.... Działa natomiast górny wyświetlacz. Po otwarciu i zamknięciu pokrywy działa silnik przewijania filmu. Po naciśnięciu spustu do połowy słychać jak silnik podnoszenia lustra rusza kółkem zębatym o milimetr w jedną i w drugą stronę. Jak palcem pokręcę trybem i podniosę lustro, to po włączeniu zasilania lustro ustawia się we właściwym położeniu, czyli dobija do dołu. Każde następne naciśnięcie spustu powoduje takie cykanie, czyli jedno nieznaczne przesuwanie silniczka w przód i w tył. Miał może ktoś z Was taki przypadek i czy jest jeszcze jakaś szansa na ożywienie MZ-3? Aha, sprzęt kupiłem jako uszkodzony z ebay - Japonia. Jak włożyłem baterie i nacisnąłem spust, to lusterko zostało w górze...
Jak na razie, kontynuuję punkt 20 fotoporadnika...
Pozdrawiam.

[ Dodano: 2016-12-10, 10:27 ]
Niestety, zauważyłem, że to "cykanie" dotyczyło migawki. Tam, to ja już nie dam rady. Zębatka idzie zatem do MZ-5.
 

manfred  Dołączył: 31.01.2009
Cytuj
aldek napisał/a:
Ponieważ wcześniejsze zdjęcia nieco wygasły, wrzucam fotoporadnik tutaj. Może się komuś przyda.


Odkopuję, ale dopiero teraz zauważyłem, że ktoś wrzucił taki świetny poradnik. Bardzo dziękuję! Wprawdzie jeszcze niepotrzebny, ale z racji, że przybyła do mnie MZ-tka, kiedyś pewnie ją będę musiał rozłożyć. :-x
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Przybyła do mnie Mz5n niby sprawna, ale jak się okazało, ma prawdopodobnie przypadłość, do usunięcia której poradnik jak znalazł, a i chomikowana zębatka z zakupów grupowych znajdzie swoje miejsce robocze.
Przywiozłem co nieco ze Słowacji, więc wszystkie narzędzia skompletowane :-D
Do dzieła pakamero ..... ;-)

[ Dodano: 2017-08-01, 22:33 ]
No i po operacji. Pacjent żyje i ma się dobrze.
Potwierdzam użyteczność odkręcenia taśmy datownika w komorze filmu, jednak wyciągnięcie całkowite taśmy stwarza problem jej ponownego montażu, ale da się.
Co do narzędzi, to najprzydatniejszy okazał się specyfik w kieliszku i zakrzywiony, cienki śrubokręt do montażu zębatki. Zamiast gwoździa do odciągnięcia silnika użyłem grubszego śrubokręta, lecz trzeba by mieć trzy rączki, więc lepszym rozwiązaniem było wciśnięcie klina pomiędzy blaszkę z silnikiem, a miejsce mocowania silnika. Należy również zwrócić uwagę na położenie kół zębatych - zielonych i białych; raz dla zrobienia sobie miejsca, dwa by ich nie uszkodzić, bo jednak trzeba użyć trochę siły do wciśnięcia zębatki.
Jeszcze jedna uwaga: w Mz5n też nie było dolnej śruby mocującej osłonę od strony przełącznika MF/AF, tej pod dolną osłoną.
Dzięki za ilustrowany poradnik. Pierwsza klasa.
 
barmiska  Dołączył: 27.08.2014
Cytuj
Może i mnie się przydadzą opisy wymiany, bo okazało się, że i ja mam dwie MZ-50 z podniesionymi lustrami :-(
Jedną taką kupiłem a druga po kilku (4? 5?) latach podniosła lustro i tak już zostało.
I tutaj nasuwają się pytania: Czy warto? Czy ktoś ma jeszcze wolne zębatki czy kupic w kkpmo? Czy się uda?!?! Jak żyć??!!
Został mi jeszcze działający (nie wiadomo ile jeszcze)ZX-60, ale z 50 się polubiłem ;-)
Jak znajdę/kupię zębatkę, to spróbuję reanimować. Może choć jedną się uda?

Pzdr.
 

fotonyf  Dołączył: 24.04.2006
Cytuj
No, a mnie przydał by się taka taki poradnik, jak naprawić (wymienić) sprężynę podnoszenia lampy.
Dawno temu padła mi zębatka silnika, naprawiałem w Krakowie i kilka tygodni potem padła sprężyna lampy....
Miałem drugie body, więc odwlekałem naprawę, ale ile można odwlekać.....
Jak nie znajdę poradnika, będę szukał serwisu, bo lubię ten korpusik....
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
fotonyf napisał/a:
a mnie przydał by się taka taki poradnik, jak naprawić (wymienić) sprężynę podnoszenia lampy.

Pada nie sama sprężyna, a taki plastikowy dzyndzel, o który opiera się jedno z jej „ramion”.









Ilustracje stąd: https://www.pentaxforums....ash-repair.html – tam też więcej informacji.
 

fotonyf  Dołączył: 24.04.2006
Cytuj
Super!
Dzięki bakulik, tam jest chyba cały poradnik, jak sądzę dukając w tym obcym mi języku.
W wolnej chwili zagłębię się bardziej w tekst, a potem to już tylko miejsce na stole znaleźć i trochę czasu.
Jeszcze raz dzięki!
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Ja w dalszym ciągu zgłaszam swój akces do zakupu metalowej zębatki.
Jeżeli nie znajdzie się dawca, jedno body z żalem pójdzie na złom.
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
rychu, sprawdzę szufladę i dam znać czy mam nadmiar. Jakbym się nie odezwał do środy, to przypomnij na priv.
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Mam jeszcze dwa kółka zębate, ale mam też dwa bodziaki MZ. ;-)

Jeśli zajdzie taka potrzeba, to możemy zorganizować kolejną akcję zakupową (ciekawe, że chyba wszystkie dotychczasowe odbywały się na początku roku…), ale nie sądzę, aby dało się coś urwać z ceny części, bo już ostatnim razem był z tym problem (rabat dostałem po negocjacjach i tylko dlatego, że wcześniej już robiłem zamówienia), oszczędzić można tylko na przesyłce (jeden kurier i potem listy zamiast kurier do każdego chętnego). Ale na wszelki wypadek mogę zapytać, być może jednak da się załatwić taniej.
 
barmiska  Dołączył: 27.08.2014
Cytuj
bakulik - jeśli będzie akcja ZĘBATKA to ja się już zapisuję na 3 sztuki (jedną zepsuję, jedną zgubię...)
Pzdr.
 

dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
Ja przynajmniej 2 szt.
 

fotonyf  Dołączył: 24.04.2006
Cytuj
Zdecydowanie też się za pisuję na 2 sztuki.
Jeszcze dwa korpusy mają potencjalną szansę na wymianę...
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Cytat
ciekawe, że chyba wszystkie dotychczasowe odbywały się na początku roku…
Wskrzesić MZ-kę. Rodzaj postanowienia noworocznego ;-)
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Ryszard, dziękuję, przypomnę się.
Jak będzie akcja zakupowa to też zamówię. Za ostatnią dałem chyba 6 czy 8 zł plus przesyłka, to grosze w porównaniu do usługi w serwisie, zakładając oczywiście robótki własnoręczne. Raz się udało, może drugi raz też. Jak się też uda to zakładam warsztat usługowy ;-)
Mam też Mz5n nakładający klatki, ale tu już chyba sam nie poradzę.
 

Jarek Dabrowski  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Dobry wieczór,

odkopałem MZ-6 z przypadłością zębatkową (chyba), który wysyłałem swego czasu do Bieńka do naprawy, ale sobie nie poradzili (nie pamiętam z jakiego powodu, to było kilka lat temu). Generalnie, aparat przeleżał nietknięty od powrotu z serwisu, mam nadzieję, że w międzyczasie nie nabawił się innych przypadłości. Nie jestem w 100% pewien, że problemem jest zębatka, aczkolwiek przypominam sobie, że objawy umierania były podobne. No i mam też jedną zębatkę (z forumowej akcji zakupowej).

Wyślę komplet (MZ-6 + zębatka) za darmo, poproszę o zgłoszenie się tutaj, w wątku.
 

Rivelv  Dołączył: 17.08.2008
Cytuj
Znaczy zeby ktoś go naprawił?
 

Jarek Dabrowski  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Tak, sobie.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach