dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
A moja waga się zacięła, 110 kg cały czas pokazuje.
 
jarkar  Dołączył: 23.01.2013
Cytuj
@dybon - jaki tam miałeś rozkład makroskładników w swoich obiadkach?
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
dybon napisał/a:
zaczynałem od jakichś 19 minut, teraz już 40 minut, a dążę do 60min


Brawo :-B
Pomyślę, żeby podobnie, po pracy, to już jestem padnięta, może do południa się zmobilizuję i zacznę od 15 minut.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
dybon, robiłem kiedyś batata na parze. Batat obrany ze skórki, pokrojony na plastry i posypany świętymi listkami rozmarynu. 20 minut. Szczypta soli po.
Robię też filet z kurczaka na parze. Cały filet albo mniejsze kawałki nacieram ulubioną przyprawą do kurczaka i do gara na 30-45 minut. Pewnie krócej wystarczy, ale nie pamiętam. Potem trafia do kanapek albo zjadam go luzem.
Aha, można też kupić mieszanki przypraw „zamiast soli”.
 
arekzg  Dołączył: 30.09.2015
Cytuj
dybon ja to bym z tych talerzy wywalił ryż i marchewę. To jest na utrzymywanie wagi, a nie przy zrzucaniu.
 

dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
jarkar napisał/a:
@dybon - jaki tam miałeś rozkład makroskładników w swoich obiadkach?


ryżu pół torebki, ryby - tak jak mi się ukroiło, chyba że te morszczuki glazurowane to 2.
A warzyw tak do wypełnienia gara.

[ Dodano: 2018-02-11, 11:46 ]
arekzg napisał/a:
dybon ja to bym z tych talerzy wywalił ryż i marchewę. To jest na utrzymywanie wagi, a nie przy zrzucaniu.


A jest jakiś substytut "ziemniaczków"? Czy całkiem tego typu dodatki wyeliminować (kasze?).
 
juzer  Dołączył: 10.04.2016
Cytuj
Biały gotowany ryż ma bardzo wysoki GI; podobnie słodkie pataty! Nie idźcie tą drogą... :lol: Jeśli już chcecie wypchać się skrobią to lepsze zwykłe polskie ziemniaki z wody.

Ryby też są tłuste i chude - radzę dobrze rozpoznać temat. Zakładanie z góry, że jem ryby bo zdrowe może powodować również tycie.

Mam wrażenie, że wątek idzie w kierunku wątku "co dziś na obiad" lub co lubię jeść.

Dla mających problemy z nadwagą jedzenie kasz, ryżów i ziemniaków to zła dieta - szczególnie w połączeniu z mięchem, tłuszczem i śmietaną 8-) .

Warzywa przede wszystkim. Seler (również naciowy), pokrojony w kostkę, gotowany i odpowiednio doprawiony do smaku. Pietruszka gotowana lub inaczej przygotowana- ależ to smaczne warzywo! Wszelkiego rodzaju puree - z selera, pietruszki, lub gotowanej kapusty np. przyprawione curry. Jest wiele innych potraw warzywnych innych niż ziemniaki, ryż, makarony mogących z powodzeniem je zastąpić.
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
A jak tak sobie czytam i czytam, a moje oczy robią się coraz większe i większe...
 
arekzg  Dołączył: 30.09.2015
Cytuj
dybon napisał/a:

A jest jakiś substytut "ziemniaczków"? Czy całkiem tego typu dodatki wyeliminować (kasze?).

Wg mnie, to całkowicie!

Do tego ugotuj zupkę, jak napisałem KasiMagdzie (2018-02-01, 13:55) i jedz jeszcze to, co napisałem 2018-01-25, 21:21.
Na mnie zadziałało :-) :-)
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
arekzg, masz jakieś wykształcenie biologiczne?
 
arekzg  Dołączył: 30.09.2015
Cytuj
mygosia napisał/a:
A jak tak sobie czytam i czytam, a moje oczy robią się coraz większe i większe...

Chowajcie swoje babcie! Wilk tez miał wielkie oczy

[ Dodano: 2018-02-11, 15:23 ]
mygosia napisał/a:
arekzg, masz jakieś wykształcenie biologiczne?

Nie mam.
Piszę co na mnie zadziałało. W odchudzaniu nie ma cudów. Trzeba ograniczać kalorie.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
My sobie tu piszemy o własnych sposobach i doświadczeniach w redukowaniu kalorii ale każdy jest odpowiedzialny za siebie.
Ja zdecydowałam się na całkowitą eliminacje cukru, ziemniaków, kasz, ryżu, pieczywa. Rano gotuję garnek z jarzynami: głównie to seler, cebula i marchewka, którą chcę tez częściowo wyeliminować z mięsem kurczaka lub indyka. Jest, to moja zupa, która mi smakuje, (kapusta jakoś mi nie podchodzi )i ona mnie dosyć trzyma. Całkiem rano jem trochę owsianki z mlekiem, a na kolację jajecznicę albo pomarańcze. Nie całe dwa tygodnie i już schudłam ok 2,5 kg, tak mam zamiar pociągnąć jakiś czas, przyjdzie mi ochota na inne produkty, to coś zmodyfikuje. U mnie jest tak, że jak mi coś smakuje, to mogę jeść na okrągło. Zacznie się sezon na pomidory, ogórki, rzodkiewkę, to będzie inaczej.

 

0bleblak  Dołączyła: 15.06.2011
Cytuj
Diety górą :-(
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
0bleblak napisał/a:
Diety górą :-(

Sadło dołem ;-)

[ Dodano: 2018-02-12, 11:13 ]
mygosia napisał/a:
A jak tak sobie czytam i czytam, a moje oczy robią się coraz większe i większe...

Zjadłem wczoraj za Twoje zdrowie makaron razowy. :mrgreen: Gdyby mi jakiś doradca powiedział, żebym nie jadł kaszy itd, to bym mu... nie dał zarobić.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
0bleblak napisał/a:
Diety górą :-(

Jak najbardziej, już się nie mogę doczekać kiedy będę znowu laska :mrgreen:
Mało tego, pewno wysoki cholesterol nie wiadomo z czego i podwyższona glukoza też sie zmienia ale na badania jeszcze za wcześnie.

 

squonk  Dołączył: 01.09.2008
Cytuj
Hermes napisał/a:
squonk napisał/a:
Ja schudłem 24kg w 3 tygodnie, ale tego sposobu (niechcianego z resztą) nie polecam....

To chyba tylko chirurgicznie, bo jakoś innego sposobu sobie jakoś nie potrafię wyobrazić. No chyba że Twoja waga wyjściowa byłaby ponad 300 kg, a z tego co pamiętam to raczej było Ci bardzo daleko do takiej monstrualnej nadwagi i zastosowałbyś ekstremalną dietę z barrrrdzo intensywnym treningiem. Można by jeszcze farmakologicznie odwadniać organizm.

sepsa i śpiączka farmakologiczna. pomimo żywienia pozajelitowego tyle schudłem.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
squonk, trzymaj się. Mam nadzieję, że wracasz do formy.
 

0bleblak  Dołączyła: 15.06.2011
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
0bleblak napisał/a:
Diety górą :-(

Jak najbardziej, już się nie mogę doczekać kiedy będę znowu laska :mrgreen:
Mało tego, pewno wysoki cholesterol nie wiadomo z czego i podwyższona glukoza też się zmienia ale na badania jeszcze za wcześnie.

Ja smutek swój wyraziłam. Chciałabym kiedyś "poczytać" więcej ludzi, którzy sprawdzają, czy odżywiają się racjonalnie i korekta ich diety, to właśnie wprowadzenie tej racjonalności. A racjonalne odżywianie jest fajne, bo jesz wszystko, smalcyk i pączki też :mrgreen:
Zrób sobie teraz badania, choćby po to, byś mogła sobie porównać. Nie zawsze tak jest, że przy nadwadze, od razu masz wysoki cholesterol. I odwrotnie. A nawet jak masz, to nie znaczy, że wziął się taki z powodu twojej diety. Zrób sobie, zwłaszcza jeśli dawno się nie badałaś.

 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
0bleblak napisał/a:
A racjonalne odżywianie jest fajne, bo jesz wszystko, smalcyk i pączki też :mrgreen:

No bo zostały wymyślone do jedzenia, a jedzenie służy odżywianiu. Problem jest taki, że chce się zjeść jak drwal, ale potem ciupie się tylko w klawiaturę. Albo chce się zjeść pączka, a zjada cztery.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
0bleblak, wbrew pozorom racjonalna dieta nie jest taka prosta, a dla mnie nawet niemożliwa. U mnie kończy się, dokładkami i jedzeniem tego co niezdrowe ale dobre. Tak myślę, że racjonalna dieta jest dla osób zdrowych i normalnie szczupłych i tych, którzy potrafią zjeść tylko jednego, a nie dwa pączki, ja właśnie nie :mrgreen: .

Co do cholesterolu, to badam i mam wysoki (za jakiś czas znowu zbadam i porównam ). Dostałam tabletki na zbicie, których oczywiście nie biorę i zalecenie stosowanie diety śródziemnomorskiej. Myślę, że lepszą opcją jest eliminacja niezdrowego, a jarzynki mi coraz bardziej smakują. Nie jestem też jakimś rygorystą wobec siebie, bo wczoraj np. byłam na tiramisju ale kawy już nie posłodziłam. ;-)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach