Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Cytuj
Bbartlomiej, a coś więcej? Polecasz bo?
 

bbartlomiej  Dołączył: 10.09.2007
Cytuj
Bardzo dobra gra Charlize, piękne zobrazowanie prozy życia i trudów bycia rodzicem.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Na karuzeli życia czyli Woody Allen tym razem bardziej poważnie. Film jest bardzo teatralny i nie mam pojęcia dlaczego tak nisko oceniany (Filmweb). Bo wszak same zdjęcia Storaro są orgazmem dla oczu (kolor, światło!). Do tego obsada ze świetną Kate Winslet na czele, która niesie ten film od pierwszego do ostatniego kadru. Może w dobie obowiązkowego szokowania widza takie kameralne produkcje nie mają już wzięcia? Ja polecam.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Wydłubałem z oferty HBO GO To nie są najlepsze dni mojego życia. W skrócie - węgierska "Sieranevada", tylko krótsza. Kamera nie rusza się poza mieszkanie pary głównych bohaterów, a w środku dzieję się gęsto z powodu rodziny powracającej ze Szkocji. Film o tym jak się wzajemnie postrzegamy, jak się zmieniamy, o szarościach i blaskach życia. Całkiem dobry.

The Florida Project czyli jeden z najlepszych filmów zeszłego roku. To jak reżyser potrafił pokazać dzieciaki z ich odrębnym światem, który czasem spotyka się z tragiczną rzeczywistością to prawdziwy majstersztyk. Miks radości, beztroski, smutku i dramatu. Świetne kino pod każdym względem.
 

Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Wyspa psów od Wesa Andersona Cytuj
Wyspa psów. Wes Anderson po japońsku. Film kukiełkowy o zwierzętach, czyli nic nowego od czasów "Misia Uszatka". Prawie dwugodzinna pogadanka o demokracji, biurokracji, uzurpatorstwie i niezależnym dziennikarstwie - widzieliśmy to już w "Teorii spisku" oraz w dramacie "Wszyscy ludzie prezydenta". Akcja filmu ma miejsce w przyszłości, ten motyw jak nic zerżnięty z "Łowcy androidów". Sceny walki zrobione na odczep się, bitewny kurz zrobiony z waty szklanej. Producent narkotyków podkłada głos, robi to dobrze. W całym tym zamieszaniu znalazło się też miejsce na uniwersalne wartości: przyjaźń, poświęcenie, miłość i dobre jedzenie. Można uronić łezkę.

Wspaniały film. Mocne 9 na 10. Polecam.

 

Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Wyspa psów od Wesa Andersona - errata Cytuj
Errata
Zamiast "Sceny walki" powinno być "Sceny spuszczania wpierdolu".
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Trzy filmy:
- The Place - Paolo Genovese znany z "Dobrze się kłamie...." bierze na warsztat Szymborską (tyle wiemy o sobie...). Podsumowaniem może być reakcja starszego pana, który ze słowami "k..,. znowu ktoś przyszedł" opuścił kino. Główny bohater jest nieciekawy jak pierwszy mecz Polaków na Mundialu. Na szczęście pojawia się tutaj Sabrina Ferilli (kto oglądał "Wielkie piękno", ten wie).

- Zimna wojna. Po obejrzeniu tego filmu oscarową "Idę" można potraktować jak przedskoczka. Zdjęcia, muzyka, aktorstwo, scenariusz i oczywiście reżyseria - wszystko na najwyższym, światowym poziomie. Świetne kino.

- W ułamku sekundy - czyli Fatih Akin i wszystko jasne (kto jeszcze nie zna tego reżysera - gorąco polecam z zapoznaniem się z jego twórczością). Podobnie jak w poprzednich filmach Akina mamy tu odejście od stereotypów, świetne zarysowane postacie (Kruger!) i historię, która nie pozostawia nas obojętnymi. Mocne, intensywne, bardzo dobre kino.
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
Zimna wojna - Idy nie widziałem, bo generalnie nie lubię polskich filmów i do kina trafiłem nieco z przypadku nie wiedząc o filmie absolutnie nic poza krajem pochodzenia, co już mnie negatywnie nastawiło. I dobrze, że nie czytałem opisu na Filmwebie, bo bym był nastawiony, a tak nie wiedziałem czego się spodziewać.

Jakież było moje zdziwienie, gdy po seansie zastanawiałem się nad 7 czy 8, a że nie ma 7,5, to wyszło 8 :shock: Film mnie kupił głównie muzyką. Od folkloru, takiego, co włosy dęba stawia (w życiu nie przypuszczałem, że to mi się może spodobać) po jazz. Spory przegląd gatunków.

Sama historia nieco naciągana, decyzje głównych bohaterów często absurdalne, ale mimo to doskonale się oglądało i nawet chwili się nie nudziłem.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Kuzyni Bardzo fajna komedia w stylu: prawdziwe życie i problemy z przymrużeniem oka, o tym jak czasem mężczyźni dojrzewają, jakie błędy popełniają kobiety i wszystko, to splata się i zazębia. Można się pośmiać i zamyślić, takie filmy lubię: dobry humor, wartka akcja, pozytywna energia i wszystko dobrze się kończy.
 

Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Cytuj
The Rabbit Hunt, rok 2017, reżyseria Patrick Bresnan.

Krótkometrażowy film dokumentalny. Rzecz o nadmiarze niepotrzebnych rzeczy i niedostatku tych potrzebnych. O życiu amerykańskim, w jego trudniejszym wymiarze, Floryda bez flamingów, policjantów z Miami i bez forfiterów. Także o pracy zespołowej i o tym, że najprostsze metody są czasem najlepsze. Wszystko podane z bliska i bez słodzenia, choć w filmie cukier sypie się kilogramami.

Do zobaczenia cały, legalnie i za darmo w serwisie Vimeo: https://vimeo.com/240915171 (UWAGA: tytułowe polowanie na króliki pokazane jest tam w sposób dosłowny)

Ja widziałem ten film wczoraj na festiwalu filmowym w Karlowych Warach w ramach zestawu filmów krótkometrażowych z Teksasu. Produkcje takie, że przy większości z nich polskie kino moralnego niepokoju to różowiutkie z wesołości komedie.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Deklaracja nieśmiertelności - świetny film krótkometrażowy, nie tylko dla lubiących krzywy horyzont :) Bez problemu do obejrzenia na Y
https://www.filmweb.pl/fi...Bci-2010-568960
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Gdyby kogoś naszła ochota na zmarnowanie dwóch godzin z życia (napisy końcowe zajmują prawie 10 minut), to polecam Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Film zupełnie o niczym z masą efektów specjalnych. Podobno, jeśli wierzyć Filmwebowi, fani Harrego Pottera będą się dobrze na nim bawić, więc proponowałbym specjalistom od marketingu stworzenie jakiejś nowej łatki w typie kina LGBT (np. kino HP?). Żeby nie było - nie mam nic do filmów traktujących o tym, czy owym, o ile nie zamykają się na widza "z ulicy", który bez wprowadzenia po prostu nic nie kuma. Oczywiście można robić filmy np. o kominiarzach dla kominiarzy, tylko po co to dystrybuować jako film fantasy dla każdego?
 

Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Cytuj
Enzo, a znaleźli te zwięrzęta? No i pytanie podstawowe: momenty były?
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Cię podziwiam Sebix - że też dałeś radę... Na pocieszenie - jakoś tak na dniach wchodzi do kin druga część.
Ostatnio przypomniałem sobie Stan łaski. Duszny, wciągający, hipnotyzujący, z wybitnymi kreacjami aktorskimi i niemożnością oderwania się od ekranu. Ależ to wspaniały film...
 

rysiekll  Dołączył: 10.05.2007
Cytuj
Nie wiem czy polecać czy nie ... Jednakowoż rzadko mi się zdarza, żeby polski film usadził mnie i nie pozwolił się oderwać od tv.
Zatem polecam dość ciężkostrawną pozycję: Czerwony pająk
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
Chyba w weekend, gdzieś w telewizorni - "Wszystko stracone" [All is lost], niemy monodram Roberta Redforda - dla żeglujących pozycja obowiązkowa... :-?
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Kytutr napisał/a:
a znaleźli te zwięrzęta?

Nie mam pojęcia, bo ostatnie pół godziny przewijałem. Podobno Johny Deep się pod koniec pojawia, ale nie wiem co to za gatunek.

Kytutr napisał/a:
momenty były?

W kinie familijnym? To nie Bawaria.

Postanowiłem zobaczyć film Rubena Östlunda Gra. Jeśli ktoś z Was widział inne filmy tego reżysera, ten wie, że i tym razem skończyło się moralnym kacem. Östlund, podobnie jak Haneke, stawia niewygodne pytania, nie udzielając na nie odpowiedzi. Bo jak zareagować na mniejszość, która wykorzystując swoje położenie stosuje przemoc wobec reszty społeczeństwa? Dobre społeczne kino.
Ps. Na Vimeo można znaleźć inscenizację tegoż reżysera napadu na bank w Sztokholmie. Tak, to wydarzyło się naprawdę.
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Kytutr napisał/a:
momenty były?

Enzo napisał/a:
Johny Deep

How Deep is Your Love…
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
...or throat.
 

Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Cytuj
Człowiek, który zabił Don Kichota (The Man Who Killed Don Quixote) - https://www.filmweb.pl/fi...ota-2018-726013

Dziewczyna Jamesa Bonda w roli znudzonej żony szefa, narzucająca się w kontekście seksualnym podwładnemu owego szefa. Ten rzuca powierzoną mu robotę i odjeżdża na prześlicznym motocyklu Made in Germany w siną dal, bo coś mu się przypomniało. Potem jest epizod z elektrycznym poskramiaczem do bydła (cattle prod), który uruchamia lawinę wydarzeń. Nsatępnie jakieś dziwne postacie, gonitwy, retrospekcje i pomieszanie snu z jawą oraz dużo słów zaczynających się na fuck. W 3/4 filmu okazuje się, że wszystkim kręci Rusek, który nie mówi maderfakier (rozczarowanie). Szef wszystkich szefów (przede wszystkim tego od napalonej żony) wnosi powiew globalizacji i pokazuje, że ma walutę, więc trzeba go słuchać, nawet jeśli oznacza to poniżanie się. Finał jest zrobiony z rozmachem, widać, że poszło na niego dużo waluty od tego Ruska. Dodam jeszcze, że sceny walki z wiatrakami są. Na film warto pójść z własnym jedzeniem, bo długi.

Ode mnie 7/10.


Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach