Bartosz_T  Dołączył: 11.12.2017
Cytuj
Zbyszek trochę przesadziłem z tym że żałuję - wiedziałem co kupuję. Od zawsze w moich komputerach/laptopach siedziały Intele które spełniały i obecnie również spełnia dobrze swoje zadanie jednak od dłuższego czasu kibicuję AMD gdyż Intel do niedawna stał się wielkim monopolistą a wiadomo, że monopol spowalnia rozwój i winduje ceny. W AMD podoba mi się to, że nawet najtańsze modele można podkręcać, mają wiele rdzeni (Intel do niedawna w i3 proponował 2 rdzenie 4 wątki tylko dlatego, że nie miał konkurencji, obecnie to uległo zmianie) oraz to, że nie zmieniają podstawki co nową generację procków. Posiadam za to kartę graficzną AMD ;-) Jeżeli tylko padnie mi procek lub płyta to bez zastanawiania sypnę groszem AMD (odpukać) :->
 

dilbert  Dołączył: 21.09.2008
Cytuj
Bartosz_T napisał/a:
dilbert zastanawiałbym się nad doradzaniem komuś nowych APU od Amd względem pierwszej generacji Ryzena, gdyż owe APU nie posiadają lutowanych odpromienników/


Przede wszystkim lepiej nie doradzać podkręcania procków na start systemu ;-) Chłodzenie dołączone od amd jest znakomite jeśli zostawiamy wszystko w ustawieniach domyślnych (jest cicho i w miarę chłodno), jednak do overclockingu potrzeba czegoś mocniejszego. Co do odpromienników - faktem jest, że amd zastosował tutaj zwykłą pastę, ale pierwsze niezależne testy pokazują, że nie ma z nią problemów. Z lepszym chłodzeniem można śmiało kręcić cpu, gpu albo ich kombinację.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Ryzen 5 1600X jest sprzedawany bez chłodzenia. Tutaj można na starcie dobrać czy będzie na ustawieniach standardowych czy chcemy go podkręcać. W pierwszym wypadku potrzebne chłodzenie o TDP na poziomie 120 a w drugim około 220.
 
Bartosz_T  Dołączył: 11.12.2017
Cytuj
Według mnie kupowanie AMD do innych zastosowań niż pasjans/internet i niepodkręcanie go to marnowanie jego potencjału ;) Co do chłodzenia to rzecz jasna, że najlepiej wymienić boxowe na coś wydajniejszego i przede wszystkim cichszego.
Jeszcze wracając do pasty to gdzieś wyczytałem, że jest lepsza niż ta stosowana w Intelach ale jest to świeża technologia i nie wiemy jak to będzie działać za kilka lat, czy będzie rynek procesorów używanych. Lut to lut, jest sprawdzony na przestrzeni wielu lat a wycofywanie się z niego to tylko kwestia $$$. AMD po fali niezadowolenia z pasty w swoich APU zapowiedział, że druga generacja Ryzenów CPU będzie dalej lutowana ;-)
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
skaarj napisał/a:
M2 odpuściłbym całkowicie. Ratowałem ostatnio kolegę po padzie systemu i miałem okazję przyjrzeć się ustrojstwu. Mechanika jest kompletnie skopana, czy też należałoby powiedzieć: zaprojektowana tak żeby nawaliła. Dyski M2 po zamontowaniu w uchwycie cały czas są naprężone mechanicznie - gniazdo ma sprężyny na stykach, z drugiej strony płytki jest wkręt.

To nie jest chyba dokładnie ten problem. W większości płyt głównych złącze M.2 jest tuż pod kartą grafiki tak, że dysk jest cały czas jednostronnie przypiekany. W jednym z testów płyt głównych, tester mierząc temperatury, elementów płyty głównej zwrócił na to uwagę i stwierdził, że jeśli ma być w tym miejscu, trzeba wybierać model z radiatorem.
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
To co piszesz to tylko drugi problem :)
Laminat szklano-epoksydowy nie odkształca się pod wpływem temperatury, pod wpływem długotrwałych naprężeń mechanicznych już tak.

pz
 

ZbyszekB  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
skaarj napisał/a:
Laminat szklano-epoksydowy nie odkształca się pod wpływem temperatury, pod wpływem długotrwałych naprężeń mechanicznych już tak.
Zdecydowanie masz rację ale duże zmiany temperatur (mocne nagrzewanie podczas pracy a potem stygnięcie po wyłączeniu zasilania) dodatkowo pogłębiają efekt naprężeń mechanicznych z powodu rozszerzalności temperaturowej.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Na wykresie temperatury i wydajności była piła. Temperatura oscylowała między 82 a 78 stopni. Po założeniu radiatora (bez pasty) temperatura spadła do stabilnego 61.
 
germario  Dołączył: 08.06.2011
Cytuj
Pozwolicie, ze podłączę się do tematu z pytaniem o komputer stacjonarny, bo padł mi laptop :-( . Myślę aby teraz kupić kompa, a później monitor. Proszę o radę co do +/- 4000 gotowego ze sklepu się opłaca. Jestem kompletnie zielony w temacie. Myślę oczywiście o wykorzystaniu do obróbki. Dziękuję i pozdrawiam
 
Blesso  Dołączył: 24.09.2007
Cytuj
Gotowego ze sklepu się nic nie opłaca kupić.
Nie wiesz co jest dokładnie w środku a kupno markowego kompa( Dell/Lenovo) obarczone jest problemem późniejszego unowocześnienia czy zmiany komponentów.
Nie masz pełnej kontroli nad tym co chcesz a jesteś skazany na elementy dobrane przez producenta.

Wydaje ( mi) się, iż dzisiaj królem domowego kompa do zastosowań "elementarnych" jest zestaw złożony na AMD Ryzenie 5 2400G.
4 rdzenie, 8 wątków, niska cena, wbudowana karta graficzna RX Vega ( OpenCL), współpraca z szybszym RAMem daje temu procesorowi palmę pierwszeństwa w walce o nasze kieszenie .
Do tego płyta główna oparta na chipsecie B450 ( by nie aktualizować BIOSU w płytach opartych na B350), 2 x 8GB ( lub 2 x 4GB ) DDR4 o prędkości ~3000-3200MHz , szybki dysk SSD ( tani GoodRam IRD lub Crucial MX500 ) + 1-2 TB HDD i rozsądny zasilacz 400-450W to koszt około 2500-3000zl ( + system Win 10) .
Jeśli nie grasz w gry. To jest optymalny zestaw.

Z używanych części też można coś złożyć . Najtańsza płyta z chipsetem Z170 i procesor Intel i7 6700/7700( bez K) równie dobrze (a może nawet lepiej) sprawdzą się przy obróbce fotek.
W tym przypadku warto dołożyć do zestawu jakąś "tanią" kartę pokroju Radeona RX 460/560 czy GTX 1050.
 

shaper  Dołączył: 01.05.2010
Cytuj
Z gotowców to jedynie firmowe typu Dell, HP, Lenovo i tym podobne. Odradzam marketowe brandy. Zalety firmowego komputera:
- płacisz i masz gotowy do pracy zestaw
- przeważnie lepsza stabilność niż składak od pana Zenka
- często taki komputer wychodzi taniej niż składak o podobnej konfiguracji
- gwarancja door to door

Wady kolega powyżej wymienił 😀
 
germario  Dołączył: 08.06.2011
Cytuj
Właśnie w tym problem, myślałem, że wiecie co jest w środku w niektórych, bo ja nie mam zielonego pojęcia. Myślę o gotowym aby wrzucić w koszty i mieć legalny system czyli rozglądać się za markowym, ale później będzie problem z unowocześnieniem. No to mam zagwozdke :-/
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Ale ile lat mają gwarancję zestawy gotowe od producentów? 24 miesiące? Przecież w ciągu dwóch lat raczej nikt nie robi żadnych usprawnień w nowym szybkim komputerze. Po okresie gwarancyjnym możesz sobie grzebać do woli. Inna sprawa, że za markowy trzeba zapłacić więcej niż za składaka. Nie wiem jak z systemem operacyjnym. Czy w markowych jest dodawany? Jeśli tak to system okien też sporo kosztuje. Po uwzględnieniu zakupu systemu może się okazać, że składany wcale taki korzystny nie jest.
 

shaper  Dołączył: 01.05.2010
Cytuj
M.K, np w Dell możesz sobie wykupić gwarancje rozszerzona nawet do 4 lat. System jest w cenie. W cenie jest tez klawiatura i mysz, czytnik kart :-) . Nigdy nie modyfikowałem firmowego komputera ale wymiana płyty głównej i procesora nie powinna być problemem. Jeśli jest niech mnie ktoś poprawi. Nie wiem jak sprawa wyglada z zasilaczem. Porównując ceny np taki Dell 8930 XPS wychodzi taniej niż miałbym sam sobie taki złożyć. Do tego dochodzi wsparcie techniczne (sterowniki) na długie lata. W razie awarii przychodzi pan do domu i naprawia/wymienia uszkodzoną część i można pracować dalej. Dla kogoś kto utrzymuje się z pracy na komputerze to jest mega wygoda i oszczędność czasu. Pomyśl że masz składaka z kupionych części w sieci (bo taniej). W razie usterki musisz sam lub kolega co się zna ustalić co jest przyczyną. Uszkodzoną część musisz wysłać do sklepu. Czekać na zwrot. Podejrzewam że to idzie w tygodniach a Ty stoisz z pracą. Także nawet jak by firmowy wychodził drożej to i tak się kalkuluje gdy pracujesz na komputerze i masz z tego kasę.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
shaper, pełna zgoda. Windows 10 home kosztuje ponad 500zł. Klawiatura i myszka, oraz czytnik jeśli są markowe i dobrej jakości też kosztują sporo. Poza tym obudowa takiego markowego komputera też jest świetnej jakości.
 

Gwiazdor  Dołączył: 05.03.2007
Cytuj
Wymiana płyty głównej może być problemem, bo bywają nietypowe, dopasowane do obudowy. Natomiast prawie zawsze są lepiej wykonane i dużo bardziej ergonomiczne w rozbiórce.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
U mnie w pracy, jako komputery biurowe, kupują ostatnio Dell Vostro 3667 MT (lub coś podobnego). Gdy do jednego z nich trzeba było dołożyć kartę do opomiarowania zużycia gazu to okazało się, że płyta główna nie była z nią kompatybilna i trzeba było zastosować dodatkowo przejściówkę.

Na własny użytek domowy sam ułożyłem specyfikację, zakupiłem podzespoły i zmontowałem komputer.

 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
Rozbudowa takich komputerów może być problematyczna- szczególnie jeżeli jest to obudowa o pomniejszonej wielkości- nietypowe zasilacze zachodzące na płytę główną, konieczność stosowania kart rozszerzeń o małej wysokości.

Co do klawiatury i myszki z takich zestawów - dajcie spokój. Jeszcze dobrej myszki nie widziałem w firmowych kompach a klawiaturę tylko w Lenovo- porządne klawisze z dużym skokiem - zdobyłem taką w pracy jak był złomowany sprzęt a mój Microsoft Ergonomic się zalał herbatą i umarł :-)

Nawet do domu sobie kupiłem z allegro takie Lenovo za kilka złociszy ;-)
 
germario  Dołączył: 08.06.2011
Cytuj
Jak dobrze rozumiem, jak gotowy, to na wyrost, żeby już nie kombinować, najlepiej Dell, więc podpowiedzieć który, żeby spokojnie obrabiać RAW-y z K1 z małym zapasem
 

Misztu  Dołączył: 19.03.2007
Cytuj
Jako że pracuję w firmie komputerowej i trochę różnych kompów widziałem, mogę powiedzieć, że markowe komputery (Dell, HP, Lenovo) częścią podzespołów nie odbiegają od tego, co można znaleźć na półce każdego sklepu (procesory Intel, dyski od Seagate czy WD, napędy Liteon).

Płyty główne to już inna bajka - chipset niby ten sam, ale rozmiarem, kształtem czy rozmieszczeniem złącz potrafią mocno odbiegać od płyt konsumenckich. Czasami są dziwne manewry typu zaledwie 3 złącza SATA albo wlutowana pamięć RAM i jedno dodatkowe gniazdo.
Hitem był mały Acer, który miał właściwie wszystko wlutowane na płycie głównej, łącznie z procesorem (ale to był wynalazek na słabiutkim Celeronie, coś z pogranicza ITX/micro ATX).

Widziałem również dziwne rozwiązania z zasilaczami - np. biurowy tower Lenovo na zewnętrznym zasilaczu 12V (tylko gniazdko na tylnym panelu, brak złącza ATX 24 pin na płycie), Dell w normalnej obudowie midi, a zasilacz jak z SFF.

Największą zaletą markowych zestawów jest gwarancja i różne dodatki z nią związane. Dell niemal standardowo daje 3-letnią gwarancję i często naprawę on-site (w miejscu użytkowania sprzętu). Gwarancję można odpłatnie przedłużyć, nawet do 6 lat.

Aha, bywają też problemy z rozbudową/wymianą pamięci RAM. Czasami potrafią działać tylko oryginalne kości producenta (dużo droższe od "zwykłych") albo dedykowane, produkowane przez Kingston, Goodram i innych (trochę droższe od "zwykłych").

Komputery w małych obudowach (desktop, SFF) to zazwyczaj bebechy wg autorskiego projektu.

Markowe kompy to dobre rozwiązanie dla firm, które potrzebują chociażby porządnego supportu, lepszej obsługi gwarancyjnej czy dodatkowych funkcji i oprogramowania oferowanych przez danego producenta.
Do domu bym się nie zdecydował.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach