klechu  Dołączył: 16.01.2016
Jaka lupa powiększalnikowa? Cytuj
Cześć wszystkim,

Zastanawiam się nad kupnem lupy powiększalnikowej. Czy lupa PZO spełnia swoje zadanie, czy też warto dopłacić np do Patersona? Jeśli PZO daje radę to wolałbym nie inwestować niepotrzebnie.
Z góry dzięki za podpowiedzi.
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
klechu, lupa PZO to taka namiastka lupy. Bierz Patersona jeżeli Cię stać. Może też być Kaiser lub inna do ostrzenia na ziarno. Niektóre sporo kosztują, ale jeżeli będziesz sporo powiększał to warto zainwestować.
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
Nie znam PZO, ale mam Patersona i nie ma najmniejszych problemów by dojrzeć ziarno tmaxa 100 na małym obrazku ;-)
 

klechu  Dołączył: 16.01.2016
Cytuj
Dzięki za odpowiedzi. Pewnie trzeba będzie zapłacić ciutkę więcej i kupić Patersona - co prawda w ciemni bardzo dużo nie siedzę, ale jednak dobrym narzędziem lepiej się pracuje.
pozdrawiam
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Potwierdzam dobre rady kolegów. Doświadczenie mówi: Patison. Pater Son. Kaiser kaput. Wszystko jedno która wersja: ingliszowa czy szprechistyczna.

Drugie być nie powinno biorąc pod uwagę jakość i wygodę.
 

klechu  Dołączył: 16.01.2016
Cytuj
A zatem Paterson zamówiony, w najbliższych dniach zobaczę, co to za cudo.
Dzięki za rady.
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
I bardzo dobrze ;-)
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Będzie Pan zadowolony :mrgreen:
 

klechu  Dołączył: 16.01.2016
Cytuj
Po kilkukrotnym użyciu muszę przyznać, że lupa Patersona jest mega fajna - ustawianie ostrości to bajka, nawet przy bardzo ciemnych negatywach, a i zdjęcia wychodzą jakby ostrzejsze :)
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
No widzisz jakie to proste? :evilsmile:
U mnie było podobnie z powiększalnikiem i obiektywem. Na początku pomyślałem sobie: a co tam powiększalnik, każdy działa tak samo i najważniejszy jest obiektyw. No i tak robiłem sobie te odbitki kupionym za grosze Krokusem 66. Potem ktoś mi doradził: wyrzuć to guano i kup sobie sprzęt przynajmniej średniej klasy - Meopta, Durst czy coś w ten deseń. Posłuchałem i... praca w ciemni stała się mega przyjemna! Kadrowanie i ustawianie ostrości bajka (Opemus 6), pyłków i paprochów dużo, dużo mniej, ostrość od brzegów do brzegu i trzyma ją nawet po kilkunastu minutach świecenia, bez problemu można było dorobić ramki, aby pozbyć się szybek. To była dobra nauczka i od tej pory trzymam się pewnej zasady: jeśli wydaje mi się, że coś mi tam wystarczy, to wiem żeby dołożyć trochę więcej i kupić sprzęt choćby jedną klasę wyżej.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach