Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Podłączenie aku Li-Ion 18650 Cytuj
Zakupiłem akumulatory celem samodzielnej wymiany w odkurzaczu. Lutować potrafię, wiem co i jak - ale powtórzona w kilku miejscach informacja, żeby nie lutować tych akumulatorów daje nieznośnie do myślenia... Macie jakieś doświadczenia? Na pewno niebezpieczne jest przegrzanie, ale czy każde dotknięcie lutownicą grozi jakimiś problemami? Co dalej?
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
Tylko warto tam poczytać niżej, że jednak lepiej chlorowodorek aniliny.
Ja powiem tylko tyle, że mi się udawało bez dodatkowej chemii i ogniwa przeżyły. Ale zgodne ze sztuką to na pewno nie było o-)
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Myślę, że oczyszczenie + odtłuszczenie + płynny topnik zrobią robotę. W ten sposób spróbuję zanim sięgnę po jakąś mocniejszą chemię.

[ Dodano: 2019-11-20, 08:05 ]
Mam gdzieś pastę do lutowania stalowych elementów, bardziej agresywną...
W każdym razie wychodzi na to, że rozsądek, dobra lutownica, krótkie grzanie i będzie dobrze. :->
 

fotonyf  Dołączył: 24.04.2006
Cytuj
Pamiętam ze szkoły, że maksymalne stężenie roztworu kwasu HCl to trzydzieści parę procent, a skąd te 99%...
Chyba muszę się douczyć, bo chemia też się zmieniła....
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
fotonyf, ja Tobie nie pomogę, bo póki sił i środków starczy, nie będę sięgał po HCl :shock:
Na razie ogniwa siedzą w ładowarce. Jak uzbieram 5 pełnych, to zabiorę się za podłączanie. Gdybym przez parę dni nie wracał na forum to wiecie... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 

fotonyf  Dołączył: 24.04.2006
Cytuj
No dobra, jak znajdę wolną chwilę, to - jak pisałem - dokształcę się.
A Ty może zapisz komu przekażesz sprzęt jakby co... :mrgreen:
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
W dyskusji pod filmem wyjaśnili, że autorowi mechanik odlał kwas i powiedział, że to jest "najsilniejszy", więc autor założył, że 99 procent, bo na chemii nie uważał.

 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Jeszcze żyję. Ogniwa naładowane. Jutro pewnie rozwinę warsztat :-)
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
fotonyf 37% o ile nie przeskoczyliśmy w niespodziewany sposób do innego wymiaru ;)
 

badworm  Dołączył: 21.02.2009
Cytuj
Ogniwa Li-Ion da się lutować, choć oczywiście nie jest to zalecane. Robiłem to kilkukrotnie przy wymianie ogniw w bateriach do K-3. Poskrobać nożem, dobrze rozgrzana lutownica o trochę większej mocy (60W będzie ok), topnik na bazie kalafonii (czy nawet sama kalafonia i będzie dobrze :-) Najważniejsze, to grzać najkrócej jak się da, szczególnie biegun dodatni bo ujemny to obudowa całego ogniwa. Przydatna może być mokra ścierka do schłodzenia aku po lutowaniu.
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Wyprowadzenia polutowane. Materiał bardziej podatny niż myślałem - wystarczyło przetarcie drobnym papierem ściernym, płynny topnik do SMD, dobra cyna i lutownica 40W. Wydaje mi się, że nigdzie nie grzałem dłużej niż 10s, ale w dwóch podejściach: pobielenie i potem lutowanie przewodu.
Teraz pozostaje połączyć wszystko w całość, poskładać i uruchomić. Miejsca tam jak na lekarstwo a większość oryginalnych połączeń zgrzewana... Nie jest łatwo, mimo że najtrudniejsze już chyba za mną.
W każdym razie, żadne żrące substancje nie były potrzebne. Normalne czyste lutowanie.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach