JackDeJack  Dołączył: 21 Gru 2007
teo napisał/a:
Korzystaj ze statywu. I wykorzystaj amatora forografii:
A Taty dalej nie ma na zdjęciu :cry:

Moja dwójka pomocników podchodzi profesjonalnie i zanim rozstawią statyw, wypoziomują itp to mi "amatorowi" przechodzi ochota do pozowania :-P




Vera napisał/a:
teo,
Ta laska na zdjęciu, bankowo nie jest amatorem
Nie z takim sprzętem :mrgreen:
 

Eldred  Dołączył: 16 Paź 2007
Nieostry napisał/a:
Cytat:
Mama niby lustro ogarnia, ale jedynie jak jej wciśniesz tego kloca w ręce.
No, i muszę pamiętać by wybór punktu AF przestawić na auto bo inaczej jak nie jestem w centrum kadru, to mam kolejną fotkę do kolekcji "pokaż swój front bokeh" :mrgreen:

Jak ja ciebie rozumiem :-?


Nick zobowiązuje ;-)
 

alekw  Dołączył: 27 Wrz 2007
Amatorzy...









:mrgreen:
 

JackDeJack  Dołączył: 21 Gru 2007
Eldred napisał/a:
Nick zobowiązuje
:-B
Ale mnie już nie :-(
 

Nieostry  Dołączył: 08 Kwi 2010
Eldred napisał/a:
Nick zobowiązuje ;-)

No właśnie ostatnio żona uczyniła mi portret z moją młodszą latoroślą. Było to jedno z pierwszych z zdjęć ze mną od nie wiem jakiego czasu. Zapomniałem przestawić na Zielone :-? . Cytując klasyków "ostrość na tym zdjęciu jest, ale jej nie widać, ale na pewno tam jest!". Czasem to się zastanawiam jak żoneczka robiła cudne zdjęcia pobierając nauki w studium plastycznym. Używała Zenita ET w wersji bez światłomierza czyli tylko dla twardzieli, sama to potem wywoływała i powiększała.
 

radekone  Dołączył: 20 Maj 2009
Nieostry napisał/a:
Cytując klasyków "ostrość na tym zdjęciu jest, ale jej nie widać, ale na pewno tam jest!".

To się nazywa 'głębia nieostrości' :-)
 

Vera  Dołączyła: 24 Cze 2010
matb napisał/a:
White, pomyliło Ci się. To o coca-colę chodziło. Choć szympansy z naszego pokolenia i tak wolą podobno pepsi ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=6qAVo_1_-3w


Słyszałam jeszcze że ludzie dzielą się na tych co jedzą Marsy i na tych co Snikersy.

Ps. Ja tam Sinkersy i ew. mogę popić Pepsi. Coca-coli nie tknę.
Czy to coś oznacza?
 

er_es  Dołączył: 27 Maj 2009
Vera napisał/a:

Słyszałam jeszcze że ludzie dzielą się na tych co jedzą Marsy i na tych co Snikersy.

Ps. Ja tam Sinkersy i ew. mogę popić Pepsi. Coca-coli nie tknę.
Czy to coś oznacza?


Jak dodamy do tego Linuxa, rower i Olka to właściwie twój profil psychologiczny tworzy się sam.
Oj, nie jest dobrze.
;-)

[ Dodano: 2010-09-02, 01:07 ]
kivirovi napisał/a:
... I pewien nieznany mi kolo wzial moj aparat troche niesmialo, wycelowal, nacisnal spust do polowy, przesunal, odczekal i strzeli. A potem gadalismy o fotografii.


Typowa amatorszczyzna. Profi strzela serią. Inaczej by nie wykręcił tysiąca fotek na weselu.
 

Nieostry  Dołączył: 08 Kwi 2010
radekone napisał/a:
Nieostry napisał/a:
Cytując klasyków "ostrość na tym zdjęciu jest, ale jej nie widać, ale na pewno tam jest!".

To się nazywa 'głębia nieostrości' :-)

Raczej chyba nieostrość hiperfokalna :-P :-P

 

Eldred  Dołączył: 16 Paź 2007
Nieostry, w sumie to możesz się tytułować jako "Człowiek-Bokeh" albo "Bokeh-man" :-)
 

radekone  Dołączył: 20 Maj 2009
Vera napisał/a:
Słyszałam jeszcze że ludzie dzielą się na tych co jedzą Marsy i na tych co Snikersy.

To mezczyzni sa z Marsa a kobiety ze Snickersa :-)
 

JackDeJack  Dołączył: 21 Gru 2007
radekone napisał/a:
To mezczyzni sa z Marsa a kobiety ze Snickersa
Jedna z bohaterek pewnego filmu powiedziała:
"Jeśli mężczyźni są z Marsa, to nich tam sp....ą !" :-/
 

White  Dołączył: 31 Paź 2008
Vera, tylko snickersy i pepsi.

Ja słyszałem:
"Faceci są z Marsa, kobiety są z kuchni" :evilsmile:

Właśnie moja kolej zmywania garów fak.
 

kivirovi  Dołączył: 25 Kwi 2006
Inna historyjka.
Znajomi znajomych mnie namowili na slub. Znaczy swoj. Powiedzieli, ze za klisze i wszystkie terefere zaplaca i umowili sie z kilkumiesiecznym wyprzedzeniem. Ale slub sie zblizyl zanadto i sie wystraszyli, albo dali wystraszyc. Zaprosili znajomego fotografa cyfrowego w podobnym charakterze. Niestety kolo z nikonem, wiec czesciowo tylko w moim typie. Mial 2 korpusy i 2 zoomiki i 28. Tylko lampy jak mowil nie mial od kogo pozyczyc. Ja tam sie nie wysmiewam, sam uwazam, ze na slub to sie byle co daje, zeby tylko wodki nie zabraklo i muzyki grala. Ten ruch tlumaczyli tym, ze chca miec czesc zdjec szybko bo rodzina i takie tam. Wiec im przynioslem album z wklejonymi zdjeciami 2 dni później, jak wytrzezwieli. Z tego co wiem, rodzice zrobili sobie drugi a ten pierwszy oblecial reszte gosci, a ze juz nie wrocil, mlodzi zrobili sobie 3... zanim sie kolega z cyfrowkami ujawnil. Potem mieli sie z nim jeszcze na sesje slubna po slubie w parku spotkac. Nie wiem jak sie to skonczylo, to bylo 3 lata temu, ale mlodzi sa nadal razem.

 

komtur  Dołączył: 04 Cze 2008
Vera napisał/a:
Słyszałam jeszcze że ludzie dzielą się na tych co jedzą Marsy i na tych co Snikersy.

No to fajnie... Bo jeśli tak jest, to nie istnieję, albo nie jestem człowiekiem. :-|
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01 Mar 2009
kivirovi, że klasykę zacytuję...

urzekła mnie twoja historia...

i poprzednie też mnie urzekły... taki normalnie przez Ciebie urzeknięty jestem, się czuję...
 

akagi66  Dołączył: 16 Lis 2007
kivirovi napisał/a:
akagi66, tylko bez nazwisk prosze...

połowa profesjonalistów tak ma 8-) no czasem passat przechodzi w czarną beemkę , u ekscentryków canon w nikona :evilsmile:
 

szpajchel  Dołączył: 20 Kwi 2006
No ja się jutro będę maskował pakując tobołek na tygodniowy wyjazd z rodziną. Stałki do butów trekingowych, korpusy zamiast kolejnej pary spodni, slajdy do kieszeni. Gorzej ze statywem, ale coś wymyślę.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01 Mar 2009
szpajchel napisał/a:
Gorzej ze statywem

połknij...
 

szpajchel  Dołączył: 20 Kwi 2006
tatsuo_ki napisał/a:
połknij...

E, co Ty? Nie zmieści się.
O już wiem, powiem, że to podnośnik :mrgreen:

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach