PiotrB.  Dołączył: 19.04.2006
Cytuj
A mi tak brakuje polskiego piwaaaa...... :cry: :cry:
 

Maciek  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Po wyjeździe na weekend zapełniłem sobie lodówkę lokalnymi specyfikami i tak Łomża Export jest całkiem ciekawa zwłaszcza na gorące dni - dużo chmielu, świetnie gasi pragnienie ale zupełne odkrycie to piwo Miodowe z browaru w Ciechanowie - zupełnie coś innego, o wiele bardziej pachnące i smakujące miodem niż miodowe z poznańskiej Brovarii ale nadal będące piwem. Może nie smakować ale spróbować na pewno warto.
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
W ramach eksperymentu zakupiłem Dog in the Fog. Nawet niezłe, choć z całą pewnością takie jakieś kobiece. Za delikutaśne chyba dla prawdziwego twardziela. Porucznik Borewicz z pewnością by go nie pił.
A te Wasze niepasteryzowane to przeważnie gdzie można dostać? Rozglądałem się i jakoś u mnie na wsi nie spotkałem. Zachęcony bowiem Waszymi ocenami postanowiłem zaryzykować.
 

Spinner  Dołączył: 22.03.2006
Cytuj
Michu napisał/a:
W ramach eksperymentu zakupiłem Dog in the Fog. Nawet niezłe, choć z całą pewnością takie jakieś kobiece.


No to w koncu trafiles na piwo dla siebie :?: :-P

Michu napisał/a:
A te Wasze niepasteryzowane to przeważnie gdzie można dostać?


Niestety blisko browarow najczesciej - ostatnio wracajac z Pily z delegacji w Czarnkowie byl "obowiazkowy postoj"... :mrgreen:

Pzdr
Spinner
 

kalasek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Polska: Leżajsk, Ciechan
Świat: Guinness, Budvar
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
Michu napisał/a:
A te Wasze niepasteryzowane to przeważnie gdzie można dostać?


Na Pomorzu jest tego od groma. Browar Amber w Bielkowku robi piwo 'Zywe' do dostanie w prawie kazdym monopolu w 3miescie. Do tego swietny jest Kozlak. Jest tez takie piwo 'Rycerz' z Gosciszewa- wyglada jak produkt piwopodobny z Biedronki, kosztuje tez tyle, a w smaku czysta poezja. Niestety to piwo niszowe - na pewno kupisz w sklepie Smak na gdanskim Przymorzu ;-) Wazne - piwo niepasteryzowane, podobnie jak filmy, powinno byc caly czas przechowywane w lodowce. Przechowywane w cieple, co prawda sie nie psuje tak od razu, ale traci duzo niuansow smakowych - tez tak jak filmy ;-)

Browary Warminsko-Mazurskie tez daja rade. Swietny jest Heban - ciemne piwo. No i chyba pierwszy polski weizen - Faustus, warzony w Niemczech, ale marka polska.

Potwierdzam za Mackiem - Miodowe z Ciechanowa to cos wspanialego. Ale uwaga - tylko z Ciechanowa. Oni maja nawet swoja pasieke. Inne miodowe sa tylko perfumowane miodowo.

Polecam tez Nakielskie ciemne. Mimo, ze ostatnio okazalo sie, ze tam jakies pieniadze prali, czy cus. W piwie? Dziwne.

Dla milosnikow weizenow - browar Obolon z Ukrainy - jest Pszeniczne, czyli zwykly bawarski weizen i Biale, podchodzace pod belgisjkie weizeny. Poszukacje, powinno gdzies byc w waszych sklepach. Jak sobie pomysle o Bialym i tej jego zielonej butelce, i oczami wyobrazni widze drozdze z dna butelki, powoli wykapujace na gesta piane... ech. A tu jeszcze 8 godzin w robocie...

Generalnie polecam poszukac sklepow z regionalnymi piwami i eksperymentowac. Te wszystkie Zywce, Calsbergi i Lechy to ostatnie szczyny - mniej wiecej od dwoch lat pije to badziewia kiedy musze. A jak chce, to ide sobie do sklepu Smak i wybieram czego serce zapragnie.

pozdrawiam

dzerry

ps. polecam http://browar.biz po zalozeniu konta ma sie dostep do wyszukiwarki piw. Z forum tez sie mozna duzo dowiedziec.
 

Flapjack7  Dołączył: 04.08.2006
Cytuj
Ciemne piwo to moje paliwo :)


Guinness, Żywiec Porter, Czarny Zlatopramen. Niekoniecznie w tej kolejności ;)
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
Flapjack7 napisał/a:
Czarny Zlatopramen


A kupowales 'Beer Suprise' Zlatopramena? Kartonik, a w srodku bylo czerwone, czarne i dwa pilsy + niespodzianka. Jakos dziwnie zawsze to byl dlugopis ;-)

dzerry
 

Flapjack7  Dołączył: 04.08.2006
Cytuj
dzerry napisał/a:
Flapjack7 napisał/a:
Czarny Zlatopramen


A kupowales 'Beer Suprise' Zlatopramena? Kartonik, a w srodku bylo czerwone, czarne i dwa pilsy + niespodzianka. Jakos dziwnie zawsze to byl dlugopis ;-)


Kupowałem. Właśnie zawsze, dziwnym trafem jest długopis :)
 

Maciek  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj

:-)
 

Maciek  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Michu napisał/a:
Płytki krzywo położone...

Tam jeszcze nasi wykwalifikowani fachowcy nie dotarli (a przynajmniej nie spotkaliśmy) więc pewnie brytyjscy partacze kładli ;-)
Stoły też mają krzywe:
 

diplodok  Dołączył: 13.06.2006
Cytuj
ja nie przepadam za zywcem i innymi masowkami dla ludu :-P
rewelacyjny jest Jurand... tylko ciezko go dostac w krakowie... Obolon tez jest pyszny (szczegolnie bialy)
super jest tez taka knajpa CK Browar - robia tam piwo na miejscu rozne gatunki...
swierzy orzezwiajacy i niecodzienny smak
z masowki to najbardziej zaglobe z okocimia
 

dpodlejski  Dołączył: 23.04.2006
Cytuj
O, archeolog jakiś wątek wykopał. Dobrze, bo go jakoś przegapiłem ;)
Teraz żeby podgrzać atmosferę: Żywiec to był dobry 10 lat temu, teraz to taka sama przemysłowa masówka jak wszystkie Heinekeny i inne Carlsbergi.
Dobre piwa to teraz tylko małe regionalne browary robią. Ot choćby wspominany wcześniej Amber - Żywe, Koźlak, Red.
Jak już ktoś napisał - najlepsze piwa to takie niepasteryzowane i niefiltrowane (niefiltrowane nie znaczy że mętne - niejedno niefiltrowane piwo jest bardziej przejrzyste od Żywca czy innego Carlsberga).
A na koniec jeszcze parę słów o "dwutygodniowy najlepszy" - prawdą jest to tylko w przypadku masowo trzepanej przemysłówki, gdzie cykl produkcji jest maksymalnie skracany i piwo przez to jest mniej trwale. Piwo zabutelkowane bez pasteryzacji, z żywymi kulturami drożdży (i wcale nie znaczy to, że te drożdże są widoczne i powodują mętność!) potrafi przeleżeć rok, być pyszne (i żaden Heineken-Żywiec ani Carlsberg-Okocim mu do pięt nie dorasta) i jak najbardziej zdatne do spożycia.
 

Throwend  Dołączył: 26.04.2007
Cytuj
Maciek, w pełni popieram wybór pifka :-P Ale z puszki? bleee.... ;-)
 

dpodlejski  Dołączył: 23.04.2006
Cytuj
diplodok napisał/a:
tylko ciezko go dostac w krakowie... Obolon tez jest pyszny (szczegolnie bialy)


Z krakowskich to kuzyn zachwala Smoczą Głowę. Ja osobiście jeszcze nie testowałem, ale zmierzam przy najbliższej okazji.

Na pohybel przemysłowym produktom piwopodobnym :-B
 

Maciek  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
dpodlejski, ten wątek jest obowiązkowy :-)
A co do małych browarów a nawet tych jeszcze mniejszych to w sobotę we Wrocławiu są warsztaty piwowarskie - mam nadzieję coś naprawdę niemasowego spróbować (choćby od kilkakrotnie już sprawdzonego znajomego browarnika-amatora) :-D :-B

Throwend napisał/a:
Maciek, w pełni popieram wybór pifka :-P Ale z puszki? bleee.... ;-)

True, true - z puszki się nie umywa - to była forma przetrwalnikowa żeby nie wnosić kegi i nalewaka na szczyty :-) Ale w pubie bez porównania lepsze.
A co ciekawsze - znaleźliśmy więcej dobrych piw w pubach niż trafiałem w Londynie - miasteczko gdzie mieszkaliśmy miało 5 tyś. mieszkańców i przynajmniej jeden lokalny browar. Kilkanaście kilometrów dalej podobnie, ahhh...

 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
Ooo właśnie - to jest ten temat - ostatnio go szukałam i nie mogłam znaleźć.

Czyli tak - róże piwa na różne okazje [więc kolejność tutaj jest przypadkowa]:

- Tyskie - dla mnie to jest po prostu piwo. I jak chcę się napić piwa jako piwa, to kupuje Tyskie :-)
- Żywiec - właściwie zarezerwowane dla Bieszczad. A w szczególności dla grzańca [takiego z goździkami, miodem i cynamonem] a Barze pod Tarnicą w Wołosatem. uwaga - sprzedaż grzańca tylko do 20.00; pani sprzedawczyni zazwyczaj ma wściek macicy [każda; chyba jakąś selekcję pod względem tam robią :mrgreen: ]
- Redds - na gorrące wieczory. Czyli taki zupełny lajcik. Jak już pisałam - lubię tą kompozycję smakową. Takie moje małe zboczenie ;-)
- piwo rżnięte [porter i jasne pełne 50/50 - zazwyczaj Żywiec] - zawsze będzie mi się kojarzył z szalonymi nocami w Alibii we Wrocławiu :-D
- wszelkie piwa niepasteryzowane, nieklarowane, z farfoclami - lubię je. Kupuję czasem w ramach eksperymentu. Ostatnio ukraińskie ;-) Pszeniczne ze Śpiża - bdb!
- ciemne piwa typu Guinness - wydają mi się 'ciężkie', więc je rzadko piję. Ale smakowo całkiem OK.

Nie trawię Gingera - ale dla mnie imbir ma smak mydlin, więc to przez to ;-)
 

diplodok  Dołączył: 13.06.2006
Cytuj
dpodlejski napisał/a:
Z krakowskich to kuzyn zachwala Smoczą Głowę

ostnio pilem ale juz bylem w stanie dalece wskazujacym wiec ciezko mi sie wypowiadac o smaku... he he :mrgreen:
 

dpodlejski  Dołączył: 23.04.2006
Cytuj
Maciek napisał/a:
w sobotę we Wrocławiu są warsztaty piwowarskie


Wiem, planowałem jechać, niestety z powodów rodzinnych jestem uziemiony. :cry:
Za to w kuchni właśnie radośnie fermentuje sobie Irish Red Ale uwarzone całkowicie od podstaw, ze słodów. Za jakieś 2 miesiące przekonam się jak wyszło.
Odpowiednik robiony z ekstraktów który miał starczyć na maj i czerwiec wziął się i zużył w długi majowy weekend ;-)
 

Maciek  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
dpodlejski napisał/a:
Za to w kuchni właśnie radośnie fermentuje sobie Irish Red Ale uwarzone całkowicie od podstaw, ze słodów.

No to zazdroszczę! Ja niestety ciągle zgłębiam temat teoretycznie + buduję sobie punkt odniesienia przez konsumpcje ;-)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach