espresso  Dołączył: 30.04.2007
Pomysły na ciszę w eterze Cytuj
Szukam ciekawych pomysłów na strefę/obszar wolny od kibolstwa, celebrytów, działaczy, trampkarzy, fryzjerów, biało-czerwonych i nawet fioletowych.

Acha, księżyc odpada. Za daleko.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Góry... im wyższe tym lepiej, najlepiej bez zasięgu, koniecznie że śniegiem... trochę daleko ;)

 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Ciemnia.
 

gezeb  Dołączył: 26.05.2007
Cytuj
pszczołowaty napisał/a:
Góry... im wyższe tym lepiej, najlepiej bez zasięgu, koniecznie że śniegiem... trochę daleko ;)

W Italii może... ale i w holenderskiej depresji można próbować.
 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
pszczołowaty napisał/a:
Góry... im wyższe tym lepiej, najlepiej bez zasięgu, koniecznie że śniegiem... trochę daleko ;)
Czemu ze śniegiem? Właśnie się na Watzmanna wybierałem, bo całkiem blisko i fajny - ale zapowiadane opady śniegu mnie zniechęciły. W Karawankach jest ciepło, miło, słonecznie i w ogóle fajnie ;-)
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Najlepiej powyżej 3000 npm. Jak będzie śnieg nie dojdą... W depresji mogą być ;)

 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
szpajchel napisał/a:
Ciemnia.
z ust mi to wyjąłeś :-D


Można tanio kupić abonament na oglądanie obrazu w kuwecie.
Pay per view a może nawet paper view!


barytowe wglądówki przedwystawowe



W sumie, to jakiś streaming mogę udostępniać ;-)

 

TM_Mich  Dołączył: 08.09.2009
Cytuj
espresso, zachodnia Ukraina. Polecam Libohorę. Internetu nie ma, wody bieżącej nie ma, sławojki są, prąd okresowo jest. Niebo czyste, gwiazdy widać. Brak tzw lightpollution.
 
zloty_2000  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
espresso - trochę nagiąć byś musiał zasady, ale można pójść pod stadion Polonii Warszawa i zacząć się drzeć, że Widzew jest najlepszy.

Na pewno trafisz szybko w całkowitą ciemność, tylko nie ma gwarancji gdzie się obudzisz :mrgreen:

A tak bez obrażeń ciała - może jakaś leśniczówka głęboko w lesie. Swego czasu bywałem w rybaczówce Wygonin (niestety już chyba nie istnieje, spaliła się :( ). Tam nie było zasięgu TV, komórek i całej tej reszty techniki.
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
espresso góra Pareżki na Warmii blisko granicy z Obwodem Kaliningradzkim - namiocik, ciemne niebo (rezerwat), co najwyżej krowa od gospodarza przyjdzie :D

pz
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Moje przemyślenia na temat strefy świętego spokoju są takie, że najlepiej w powietrzu bo jest dużo miejsca i tu bym polecała paralotnie, na wszystko patrzysz z góry i z daleka.

A tak od drugiej strony, to od siebie się nie ucieknie zawsze jakiś kibol niespodziewanie wyskoczy nie wiadomo skąd. U mnie klasyka w autobusie, jak zajmę wypatrzone i przemyślane miejsce i zaczynam delektować się komfortem, to zaraz mam za sobą gadułę telefoniczną i sprawozdanie biznesowe albo przegląd relacji rodzinnych lub grilowanie na działce-przeżyjmy, to jeszcze raz albo inne kwiatki pachnące, bo nie myte od miesiąca. Każdy ma prawo być sobą ale dlaczego właśnie siadają przy mnie jak autobus jest prawie pusty :mrgreen:
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
KasiaMagda, bo może jesteś fajna? :-P

A u mnie w pracy, w jednej z bardziej zinternacjonalizowanych komórek organizacyjnych przerabiają salę seminaryjną na strefę kibica. Na początku się zdziwiłem, ale potem pomyślałem, że to w żaden sposób na mnie nie wpłynie. Kto chce przyjdzie, pokibicować swojej drużynie.
A eter można sobie wypełnić czymś innym, np. falami krótkimi :-) Swoją drogą jakaś chatka na odludziu to niezły pomysł.
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
Cytując klasyka: "Bieszczady to zawsze dobry pomysł".

zloty_2000 napisał/a:
espresso - trochę nagiąć byś musiał zasady, ale można pójść pod stadion Polonii Warszawa i zacząć się drzeć, że Widzew jest najlepszy.
Swego czasu szedłem ulicami Poznania za typem, co z całych sił darł się jak głęboko ma Lecha i co o nim sądzi. Przestał, jak gdzieś z okna na pięterku zadudnił baryton "kolego, bo zaraz tam zejdę!".

szpajchel napisał/a:
A eter można sobie wypełnić czymś innym, np. falami krótkimi
Można tam spotkać fotonyfa - nie wiem, czy jest kibicem ;-)

Ale wiem o co chodzi. Jak w Poznaniu było Euro 2012, to nie spotkałem ani jednego kibica :mrgreen:

 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Marooned napisał/a:
Można tam spotkać fotonyfa - nie wiem, czy jest kibicem ;-)

Mnie chodziło o słuchanie audycji radiowych na falach krótkich. Można czasem posłuchać fajnej muzyki. Czasem odludzie jest tuż za rogiem.
Ja wczoraj kiblowałem w lesie (o kiblowaniu więcej tutaj ) na górze oddalonej 25 km od Krakowa (378 m n.p.m. :mrgreen: ) i było fajnie. Cisza spokój. Za to na dole, u podnóża góry był obóz, oczywiście z namiotem i 18 tragarzy. Miałem dużo czasu (długie przerwy), więc przeskanowałem sobie fale krótkie, rozciągając dodatkową antenę między drzewami, a także obfotografowałem jedyne dwa kwitnące storczyki w okolicy. Nie wiem, czy nie za wcześnie to ogłaszać, ale to był triumfalny powrót kadyszki na scenę teatru działań w terenie. Oczywiście chwilę po tym, jak okazało się, że zapomniałem już, gdzie co jest w tym korpusie. Na szczęście ta chwila zwątpienia nie trwała długo. To był naprawdę fajny dzień:

 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Cytat
25 km od Krakowa

zbyt duże ryzyko spotkania kibica lub celebrytki
Espresso. Nie lubisz fryzjerów? ;)
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
pszczołowaty napisał/a:
zbyt duże ryzyko spotkania kibica lub celebrytki

Celebrytka? Nie - przecież nikt by jej tam nie zobaczył, to po co miała by się tam pojawić? Zresztą nie miałem blendy, a folia NRC została w obozie na dole.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
ale kibice po lasach chodzą
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Kibiców nigdy nie spotkałem w terenie. Miałem za to dwa razy ciekawe spotkania w dolinie Wisły. Raz przy promie chyba pod Połańcem podjechały dwa samochody (być może nawet mercedesy) i wysiadło kilku jegomości o południowej karnacji w skórzanych kurtkach. Chcieli zapytać, czy bym im nie sprzedał Dacii. A drugim razem przedarliśmy się przez łęg na ścieżkę na terasie zalewowej i o mało co nie zderzyliśmy się z Jezusem..., to znaczy taka była moja pierwsza myśl - młody mężczyzna, ciemnokasztanowe długie włosy, broda, jasna koszula i tak sobie szedł.

 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
ja raz widziałem, miałem aparat i oni się tak ustawiali.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
To znaczy, chcieli, żebyś zrobił im zdjęcie?

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach