technik219  Dołączył: 25.01.2009
Cytuj
Andrzej 58 napisał/a:
Mam trzy dyski z kolejnymi latami prac, po upływie trzeciego roku formatuję dysk bez jakiejkolwiek analizy zawartości i przeznaczam do zapisu bieżącego roku (coś jak kasety w strimerowe) Jeżeli wracam do jakiegoś zadania z minionych lat przenoszę je do bieżącego roku. W ten sposób nie tracę czasu na analizę co może jednak przypadkiem i na wszelki wypadek zostawić.

Powinieneś wynająć jakąś nieczynną sztolnię w Górach Sowich i tam to wszystko trzymać. Bo jak pierdyknie bombka (impuls elektromagnetyczny) albo nastąpi wzmożona elektromagnetyczna aktywność Słońca, to i dyski, ile by ich nie było, szlag trafi. Kilkadziesiąt metrów skały coś tam uratuje. :evilsmile:
 

Andrzej 58  Dołączył: 01.05.2014
Cytuj
technik219
Zawsze oponowałem przeciwko głoszonym teoriom, że duża aktywność internetowa koreluje z wysokim poziomem frustracji, ale jakoś tracę wolę protestowania...
 

Markus1985  Dołączył: 19.02.2009
Cytuj
Witam Serdecznie

Całego tematu od deski do deski nie przeczytałem ale sądzę iż posiadam trochę wiedzy na temat przechowywania i archiwizacji danych na nośnikach komputerowych.

Informatykiem nie jestem z wykształcenia a Fizykiem Technicznym.

Pracuję w firmie zajmującej się TYLKO i wyłącznie odzyskiwaniem danych komputerowych z:
- Dysków twardych
- Dysków SSD
- Macierzy RAID
- Płyt CD/DVD/HD/BLU-RAY
- Kart pamięci wszelkiego rodzaju
- Nośników pendrive
- Dysków zewnętrznych pod USB
- itp.

Po zdobytym doświadczeniu w trakcie pracy mogę śmiało powiedzieć że w dzisiejszej dobie technologii żadna forma archiwizacji danych komputerowych nie jest w 100% skuteczna, bezpieczna z uwagi właśnie na czynnik jakim jest nośnik przechowujący dane. Spotykam się wielokrotnie z przypadkami kiedy to mamy za zadanie odzyskać dane z dysku, karty pamięci i innego nośnika który jeszcze tego samego dnia tylko że np. 4 godziny wcześniej działał u właściciela... Ale coś się stało i trzeba odzyskiwać dane bo to cała wieloletnia praca klienta, dane sentymentalne itd...

Nośników przechowujących dane się NIE naprawia bo to produkcja na masową skalę. Zepsuty - na gwarancji - do producenta - producent przysyła nowy.

Dyski SSD też są zmorą gdyż część producentów stosuje kontrolery dostępu do pamięci dysków które mają algorytmy szyfrujące dane więc jak dysk się uszkodzi to nawet firmy zajmujące się odzyskiwaniem danych (na producenta proszę nie liczyć) nie zawsze zdołają pomóc właśnie ze względu na owe szyfrowanie.

Spotykam się też z przypadkami formatowania danych z kart pamięci z poziomu aparatu cyfrowego. Niektóre modele aparatów cyfrowych podczas procesu formatowania DODATKOWO nadpisują powierzchnię karty pamięci blokiem zerowym. Kasuje to wszystko łącznie ze strukturą plików FAT. Wtedy odzyskanie danych jest niemożliwe gdyż nadpisanych danych nie da się odzyskać które będą w 100% spójne ze sobą.

Zawsze gdy przychodzi do nas klient z dyskiem twardym - gdy już uda nam się odzyskać dla klienta dane, pobrać opłatę za uslugę, właściciel uszkodzonego dysku pyta się jak temu zaradzić...

Odpowiadamy iż tak naprawdę się nie da w 100% temu zaradzić, jedyne co możemy zrobić to zaproponować klientowi aby zakupił sobie Kilka dysków twardych (2 może 3 czy nawet 4) i wykonywał reguralną synchronizację danych na nich. [odkąd zacząłem pracę w tej firmie nauczyłem się być przezorny i codziennie robię synchronizację danych na 3 dyskach zewnętrznych dzięki temu mam lutrzane odbicia i jak coś mi się stanie z jednym czy z dwoma dyskami to mam jeszcze trzeci a na dodatek jeszcze iClouda - musiałbym mieć nie lada pecha aby wszystko na raz padło)


Także szanowni użytkownicy forum PENTAX - Nie ma 100% pewności nigdy odnośnie skutecznej archiwizacji danych... Jedyne co mogę rzecz na koniec to - Backup, Backup, Backup i jeszcze raz Backup. :)

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie! :-B :-B :-B :-B :-B :-B :-B :-B :-B :-B
 
sycamor  Dołączył: 10.02.2011
Cytuj
Markus1985,

Bardzo dobre uwagi co do tematu ...

Generalnie jak to kiedyś mówili : nie należy wkładać jajek do jednego koszyka ...

Tak więc można zaproponować takie rozwiązanie (podpatrzone u Scotta Kelby)

1. po zrobieniu zdjęć robimy ich kopię z karty na DWA dyski zewnętrzne (jeden w PC, drugi po USB)

2. potem importujemy do LR robiąc kolejną kopię (do PC i na zewnętrzny dysk / serwer ftp)

3. raz na miesiąc robimy kopię *.zip naszych zdjęć na inny dysk twardy, który deponujemy w innej lokalizacji (np. dom rodziców, sejf w banku)

To zabezpiecza nas przed :

- awarią dysku w komputerze
- sytuacją z gatunku extreme : włamanie, pożar
- zyskujemy za niewielkie pieniądze (2,3 dyski twarde, zewnętrzne ftp) spokojny sen i kopię naszych zdjęć...

Pytanie do przedmówcy : il;e kosztują usługi w Waszej firmie ?

Nie zamierzam odbierać Ci chleba, ale czy np. 3 zewnętrzne dyski twarde + koszty obsługi są przypadkiem tańsze od tego ? Nerwów nikt nie wyceni :-D

S.
 

Markus1985  Dołączył: 19.02.2009
Cytuj
Nie chciałbym tutaj reklamować firmy więc może PW dokładne dane albo google :)

Na PW się odezwę do Ciebie :)

Ale odpowiadam na Twoje pytanie odnośnie 3 zewnętrznych dysków.

3 zewnętrzne dyski twarde + koszty obsługi SĄ tańsze od usługi odzyskiwania danych np. z uszkodzonego dysku do którego potrzebny jest "przeszczep" np.

policzmy :) tak pi razy drzwi :)

Jeden dysk twardy 2,5" np. pojemność 1TB = ok 200zł/250zł
Trzy dyski to koszt ok 750zł plus koszt obsługi itd... - zmieśćmy się w 1000zł

Odzyskiwanie danych z takiego jednego uszkodzonego technicznie dysku przez profesjonalną firmę która nie urzęduje w mieszkaniu o metrażu 40/60 m^2. Posiada drogie narzędzia do tego przystosowane które co roku muszą mieć upgrade i support techniczny oraz laboratorium bezpyłowe = statystycznie między 2500zł a 5000zł.
 

romeck  Dołączył: 18.02.2011
Cytuj
Markus1985 napisał/a:
Odzyskiwanie danych z takiego jednego uszkodzonego technicznie dysku przez profesjonalną firmę która nie urzęduje w mieszkaniu o metrażu 40/60 m^2. Posiada drogie narzędzia do tego przystosowane które co roku muszą mieć upgrade i support techniczny oraz laboratorium bezpyłowe = statystycznie między 2500zł a 5000zł.


Katowicki Kroll-Ontrack ma cenę (wakacyjną, od lipca do września) na odzysk zdjęć:
1000 zł plus vat (1230zł).
=

Cytat
Nośników przechowujących dane się NIE naprawia

W Ontracku jeśli padł dysk fizycznie, to żeby dane odzyskać, trzeba fizycznie dysk naprawić. I to droższa (nie zawsze) opcja.
=

Klient powyższej firmy - romeck :)
 
sycamor  Dołączył: 10.02.2011
Cytuj
W sumie to i tak wychodzi na moje :-D

1.230 pln to drożej, niż 3 twardziele na własność, a spokój jest bezcenny ;)

:-B

S.
 

Markus1985  Dołączył: 19.02.2009
Cytuj
romeck, i tu się z lekka mylisz :) bo po "naprawie" takiego dysku, żadna firma odzyskujaca dane nie da Ci gwarancji na ten dysk że będzie on nadal sprawny...

Rzekoma naprawa takiego dysku to tak naprawdę proces "Dawca -> Pacjent"

A po wykonaniu takiej operacji, dysk należy ponownie skalibrować i utrzymywać "przy życiu" gdyż jeżeli padnie znowu to znowu trzeba szukać dawcy a następnym razem może już się nie udać.

Swoja drogą po Ontracku otrzymujemy przypadki których Ontrack nie zdołał zrobić lub nie chciał robić (bo np. Cena dla Klienta była za wysoka)

Dysk może być uszkodzony logicznie, technicznie nieinwazyjnie lub technicznie inwazyjnie.

Resztę sobie możesz dopowiedzieć na logikę sam :)

A tutaj: http://www.krollontrack.p...ane.html#cennik

Jest coś takiego "od 1500zł" nigdy nie podają w cenniku do ilu graniczna cena :)
Dlatego też przychodzą do nas niektórzy klienci z Ontracka z uwagi na to iż dopiero na końcu usłyszeli że cena za odzyskanie danych z ich dysku to ok 7000zł w trybie standardowym. :) :)

Pozdrawiam romeck, :-B :-B i oby Twoje Dyski, Karty pamięci i inne nośniki danych były zawsze sprawne :)
 

romeck  Dołączył: 18.02.2011
Cytuj
Markus1985 napisał/a:
romeck, i tu się z lekka mylisz :) bo po "naprawie" takiego dysku, żadna firma odzyskujaca dane nie da Ci gwarancji na ten dysk że będzie on nadal sprawny...

Rzekoma naprawa takiego dysku to tak naprawdę proces "Dawca -> Pacjent"

A, racja. Za szybko pisałem i ze skrótami myślowymi. Więc dla pozostałych (bo my wiemy):

de facto firma nie naprawia nam dysku, ale doprowadza go do fizycznej sprawności (czyli: naprawia!) ale wtedy zgrywa zawartość dysku na nowy (przez nas samych zakupiony) dysk, a stary "psuje" z powrotem.... :)

==
Co roku mają promocję na odzysk wakacyjnych zdjęć: cena końcowa to faktycznie 1230 zł.
 

Markus1985  Dołączył: 19.02.2009
Cytuj
W większości przypadków pyta się klienta czy zechce zostawić dysk w firmie gdyż część jego modułów, Rom, Flash, i inne sprawne podzespoły mogą się przydać przy kalibracji nowego zlecenia...

Jeżeli znasz firmę która "psuje" dysk po odzyskaniu danych to lepiej z dala od takiej firmy.

Pozdrawiam i kończę temat bo już wszystko wytłumaczyłem w moim pierwszym poście.

Więcej informacji chętnie udzielę na PW

:-B :-B :-B :-B
 
badworm  Dołączył: 21.02.2009
Cytuj
Miejsce na dysku USB 2,5" zaczyna mi się kończyć a że i tak przymierzałem się do zakupu NAS-a to czas w końcu podjąć decyzję w tym kierunku. Chciałbym rozłożyć to na dwa etapy - najpierw nabyć dysk 3.5" 1TB a potem obudowę do niego (serwer NAS) - chociażby dlatego, że ponoć nie każdy serwer działa prawidłowo z danym modelem telewizora (przesyłanie strumieniowe multimediów) więc wymaga to dokładniejszego rozpoznania. Dysk jest potrzebny praktycznie na już - na początku korzystałbym z niego poprzez mostek USB-SATA. Na jaki model dysku warto się zdecydować? Brać jakiegoś taniego WD albo Seagate'a czy też warto dopłacić ok. 30 zł do jednego z modeli dedykowanych do serwerów? Czy dyski WD z linii Red faktycznie jakoś lepiej się spisują w NAS-ach? Druga sprawa to format zapisu danych przez NAS - czy gdy teraz zacznę zapełniać dysk danymi a potem umieszczę go w obudowie to będę miał do nich bezproblemowy dostęp czy też może elektronika serwera może na dzień dobry zrobić na dysku "porządki"?
 

Markus1985  Dołączył: 19.02.2009
Cytuj
Witaj badworm

Dyski z linii WD RED do NAS są znakomite. Sam posiadam takich kilka po 3TB każdy.

Format zapisu w NAS jest inny niż format zapisu standardowego dysku zewnętrznego USB który podłączasz do komputera bezpośrednio. U mnie np. mam RAID-5 złożonego z 5 dysków WD RED 3TB plus dodatkowy 6ty jako SPARE. Format zapisu obecnie to Ext4.

Także jeśli teraz zaczniesz zapełniać dysk danymi a potem umieścisz go w obudowie to nie będziesz niestety miał bezpośredniego dostępu do dysku właśnie z uwago na elektronikę obudowy.

Masz pytania - pytaj śmiało

Pozdrawiam
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
Ja się jakiś czas temu szarpnąłem na WD My Cloud 3TB ale nie jestem do końca zadowolony.
Transfer po sieci jednak jest drastycznie niższy niż bezpośrednie wpięcie.
Ostatnio obrabiałem fotki z wyjazdu, to po 20 po prostu zgrałem wszystko na lokalny dysk by nie czekać na załadowanie się każdej fotki.
Oglądanie zdjęć też nie jest komfortowe. Nawet żonka wczoraj marudziła, że wolno jej działa.
O oglądaniu filmów można zapomnieć - zarówno po WiFi jak i po kablu - ale to nie problem wolnego transferu, bo ledwo mi 10% prędkości wifi sięga. Nie namierzyłem jeszcze w czym problem.

Także jako urządzenie do backupu - to jest świetne. W środku siedzi całkiem szybki ARM i linux, więc mam tam też parę programów. Dysk sam sobie ściąga "pewne" dane z sieci, nie muszę kompa włączać.

Ale do użytku codziennego mocno się zawiodłem.
 
badworm  Dołączył: 21.02.2009
Cytuj
Myślę nad NAS-em D-Link DNS-320 lub czymś podobnym - na początek jeden dysk, po jakimś czasie bym dołożył drugi. Czy w takim przypadku też będzie problem z dostępem do wcześniej zgromadzonych na dysku danych?
 
sycamor  Dołączył: 10.02.2011
Cytuj
Popatrz na Synology ...

Możesz jeden dysk, potem dokładasz drugi...

Potem trzeci, czwarty i piąty :-D DS 1513+

Ale nie śpiesz się, na początku sierpnia ma być nowy model

DS-1514+

Synology ma tę zaletę, że wkładasz dysk, potem drugi, ustawiasz Synology Hybrid RAID, dokładasz kolejny dysk, a RAID się dynamicznie rozrasta ...

Bezpieczeństwo danych zapewnione, używam od kilku lat kolejnych modeli, zacząłem od DS-109j, teraz mam DS-209, w tej chwili czekam właśnie na DS-1514+ ...

Może powiesz, że to za dużo dla Ciebie, że nie potrzebujesz, że za drogo ...

Ale odpowiedz sobie sam na pytanie : ile są warte dla Ciebie Twoje zdjęcia ?

S.
 

Sorge  Dołączył: 11.02.2011
Cytuj
A co sądzicie o przechowywaniu zdjęć na nośnikach typu pendrive?
Ceny bardzo przystępne. Pendrive o pojemności 32 GB można kupić sporo poniżej 100 zł. Warto?
Pytam, bo muszę zabezpieczyć swoje zbiory.
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
eee, po przeliczeniu 1GB/1zł pendrive to chyba najgorsza opcja z możliwych.
 

Sorge  Dołączył: 11.02.2011
Cytuj
Marooned napisał/a:
eee, po przeliczeniu 1GB/1zł pendrive to chyba najgorsza opcja z możliwych.

A jakie widzisz tańsze, lepsze, małe i mało pracochłonne opcje?
 

Andrzej 58  Dołączył: 01.05.2014
Cytuj
1. Dysk zewnętrzny jest zdecydowanie tańszy (w przeliczeniu na 1 GB)
2. Dyski ulegają uszkodzeniom zdecydowanie rzadziej niż pendrive (z mojego doświadczenia)
Wielkość dysku zewnętrznego 2,5 inch 1 TB to zdecydowanie mniejsza obiętność niż 30 pendrivów....
 

Sorge  Dołączył: 11.02.2011
Cytuj
Cyba masz rację. Muszę poszukać odpowiedniego dysku.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach