cardioceras  Dołączyła: 20.06.2008
Cytuj
espresso, ja lubię pić kawę, a kiedyś pięknie ubijałam mleko i czasami mi wzorki wychodziły jak wlewałam do filiżanki.

z przepisów bardziej egzotycznych :)
do filiżanki dodajemy szczyptę chili, zalewamy kawą, dekorujemy bitą śmietaną (koniecznie) i posypujemy odrobiną chili :D


pozdrawiam
Pani I.
 
Krzychoo  Dołączył: 13.09.2006
Cytuj
W temacie kawy: jako znany w okolicy miłośnik expresów ciśnieniowych polecam kawę Hausbrandt Academia. Można to dostać na Allegro, ja kupuję bezpośrednio w TM-Service w Kórniku-mam bliziutko. Mają w ofercie ziarnistą Lavazza, piłem większość z tego co sprzedają, ale przy Hausbrandt'dzie odpadła w przedbiegach. Tej samej marki piłem też Gourmet - nic powalającego i Trieste-całkiem dobra. Dziś rano wsypałem do swojej maszyny Superbar i pewnie będę się nią zapijał po południu przy obróbce rawów z urlopu. Hausbrandt'a w każdym razie polecam.
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
gucio-59, czy jesteś przygotowany do sporych wydatków? bo jeżeli nie, to po prostu poszukaj dobrej kawiarni w pobliżu.
 

deckard  Dołączył: 01.02.2008
Cytuj
Skoro zebrało się tu tak wielu znawców to ośmielę się zadać pytanie: czy moglibyście polecić jakiś automatyczny ekspres, który przy okazji nie kosztowałby dużo (<2000zł). Z tego co widzę ceny zaczynają się od 1400 zł ale czy taki najtańszy ekspres wystarczy?
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
deckard, polecam Gaggia New Baby - to najtańszy z rodziny najlepszych domowych ekspresów Gaggia. Od droższych modeli różni się brakiem elektronicznych bajerów i nie ma drugiego boilera do pary (capuccino), ale podstawa jest bardzo dobra. Sprawny mały boiler, cięzki profesjonalny portafilter (duża bezwładność cieplna), zawór selenoidowy (? "selenoid valve") do odprowadzania nadmiaru wody po wyłączeniu pompy. Wady: fabrycznie ustawione ciśnienie jest często za wysokie, boiler może (nie musi) zardzewieć po 2 latach bo nie jest cały z mosiądzu. Boiler cały z mosiądzu ma Rancilio Silvia, oczywiscie droższy. Najwyższa klasa to ekspresy typu heat exchange z głowicą E61 (Izzo, Isomac, QuickMill itd. - zobacz tu http://www.bellabarista.c...feemachines.asp ). Zapłaciłem za swoją Gaggia New Baby ok 220GBP, więc spokojnie Ci wystarczy.

Ale ekspres to tylko połowa wydatków - reszta to dobry młynek do kawy. Starczy Ci na Ascaso I2 - ponoć całkiem przyzwoity, chociaż nie bez wad. Ja mam Macap M4D, kosztował 2x tyle co ekspres. Kupiłem go z myślą że już go nie wymienię na inny. Później dołączę do wątku zdjęcie mojego kącika kawowego ;-)

Co do kawy - zapomniej o mieszankach z supermarketów (Jacobs, Kronung itd - ten sam syf :evil: ). Illy jest niezła, ale najlepiej poszukaj sklepu który sam się zaopatruje u niezależnych producentów i sam kawę wypala, dzięki czemu będziesz wiedział kiedy Twoja kawa była wypalona. Kawa po wypaleniu zachowuje świezość przez tydzień. Jeżeli jest dobrze przechowywana to może kilka m-cy. Kupowałem puszkowaną Illy (w ziarnach, oczywiście!) dopóki nie znalazłem http://www.hasbean.co.uk/ - kawa lepsza i tańsza, i do tego wybór 50 gatunków. I wypalana na zamówienie. Wysyłają też do Polski, ale nie mam pojęcia za ile. Może znajdziesz coś dobrego bliżej domu.

Witryny (angielskojęzyczne) gdzie możesz dowiedzieć się więcej : www.coffeegeek.com , www.home-barista.com , www.toomuchcoffee.com

 

deckard  Dołączył: 01.02.2008
Cytuj
Bronek, dziękuję bardzo za obszerną odpowiedź. Zaskoczyła mnie tylko informacja o konieczności kupienia młynka. Jeśli dobrze zrozumiałem to ekspres automatyczny to taki gdzie wsypuje się ziarna? Wybaczcie poziom pytań ale do teorii ekspresów podszedłem dopiero dziś i poruszam się po omacku nadal. Lepiej więc kupić ekspres ręczny i młynek czy automatyczny przy założeniu, że całość ma kosztować do 2 tys?
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
deckard, ach, masz rację. Pytałeś o automatyczny a ja myślałem o półautomatycznym. Automatyczne są rzadko polecane, bo nie robią lepszej kawy niż kiepski, a w najlepszym razie przeciętny barysta. Widziałem dobre opinie o Gaggia Platinum, ale nie wiem jak te opinie traktować. Trudno o poważne opinie nt ekspresów automatycznych, bo wszyscy traktujący kawę "poważnie" wolą uczyć się samemu ją robić. Efekt prawie zawsze jest lepszy.

Jeżeli masz ochotę na naukę, to lepiej kupić ekspres półautomatyczny i dobry młynek.

[ Dodano: 2008-07-02, 14:51 ]
a tu jest zdjęcie mojego zestawu : Miss Gaggia & Mister Macap
 

deckard  Dołączył: 01.02.2008
Cytuj
Bronek, no proszę, myślałem, że ręczne to opcja "tańszy-gorszy" a automatyczne wręcz przeciwnie. Cała moja wiedza pochodzi stąd: http://www.euro.com.pl/63628.xml i tak ją zinterpretowałem. Jeszcze raz dziękuję za cenną informację. Poczytam jeszcze na ten temat nim coś kupię :->
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
espresso napisał/a:
Kawa nr 1 na świecie to oczywiście ILLY
Obawiam sie, ze mozna dostac rownie dobre kawy za znacznie mniejsze pieniadze. Kupujac Illy, przynajmniej w polowie placimy za marke, a juz na pewno odpowiednio duzo za fancy shmancy opakowanie. Przeciez nawet Illy musi gdzies te kawe kupic. Poza tym, o czym chyba jeszcze nikt nie napisal, rownie duzy wplyw na smak kawy ma woda. Nawet Illy w parzona w chlorowiance bedzie kiepsko smakowac.

espresso napisał/a:
Czyli idąc dalej, mając jedną z dobrych kaw, niezbędny jest expres ciśnieniowy (koniecznie z pompą). Z tego zestawu mogą wyjść tylko dwie dobre kawy: espresso (jak mój nick na to wskazuje) lub cappucino


A jesli ktos nie lubi espresso? Kupowac takiego potwora, zeby rozwadniac napar woda na amerikane? A dlaczego caffe latte nie wyjdzie?

alkos napisał/a:
Próbowałeś może wersji Lavazza Espresso? Jak to smakuje z kafetierki?
Wydaje mi sie, ze nie warto jej kupowac do kafeterki, bo ona i tak nie wyciagnie z niej co trzeba. Zlota jest chyba optymalna.

dzerry
 

emigrant  Dołączył: 20.09.2006
Cytuj
A gdzie jescze można kupić ręczny młynek żarnowy? Ponoć najlepiej miele.
 

szczypiorrr  Dołączył: 10.08.2007
Cytuj
A że nikt nie wspomniał jeszcze o kawie po turecku/arabsku. Dobrą arabikę mielimy drobno z kardamonem (w całości, bez obierania z łupiny). Wsypujemy do tygielka (jeśli lubimy słodką to od razu z cukrem), zalewamy zimną wodą i stawiamy na ogień. Jak zaczyna kipieć to odstawiamy na chwilę, lekko kręcąc tygielkiem i stawiamy ponownie do ponownego zakipienia. Można powtórzyć jeszcze raz a na koniec kapnąć parę kropel zimnej wody żeby fusy opadły i odstawić na chwilę żeby fusy osiadły na dnie. Nalewamy do filiżanek albo mini szklaneczek (można przywieźć z Egiptu albo skądś indziej z Bliskiego Wschodu, chociaż w sklepach dla turystów trudno dostać, bo sprzedają tylko takie ozdobne badziewie). Kawa siekiera ale nie chwaląc się, paru znajomych ściąga do mnie na tę kawę, w tym również panie, gustujące na co dzień w lekkich kawach z mlekiem.
 

nemo  Dołączył: 21.09.2007
Cytuj
szczypiorrr, kiedyś sobie taką zrobiłem jak ekspres mi się zepsuł :) tyle, że bez kardamonu. Dobre ale leniwy jestem i nie chce mi się z tym tak ceregielić. :-P
 

szczypiorrr  Dołączył: 10.08.2007
Cytuj
Fakt, troche z tym ceregieli jest, ale z drugiej strony kawa z ciśnieniowego też trochę czasu zajmuje. A to sitko wyczyścić, a to wody dolać, a to kawę ubić...
Co tu dużo pisać - rano, żeby się obudzić najlepsza jest kawa po polsku, tzw. kawa plujka. Że rozpuszczalnyuch nie znoszę, a ekspresu tez mi się nie chce uruchamiać, to nic innego nie zostaje.
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
emigrant, nie wydaje mi się żeby ręczny był najlepszy do espresso, chyba że żarna są bardzo sztywno zamocowane - bo do dobrej espresso luz między żarnami musi być bardzo mały i bardzo stabilny. Ale wtedy się zamęczysz zanim zmielesz 14g.
 

BAN gucio-59  Dołączył: 24.02.2007
Cytuj
WSZYSTKIM bardzo dziękuję za okazaną pomoc :-D Tyle wiedzy i informacji to się nie spodziewałem, no teraz do roboty i na zakupy/sprzętu/. Na pewno skorzystam z WASZYCH przepisów, bo kawa jest u nas podstawą do życia... Kawa mojej roboty od dziś będzie się nazywała "pentaksiara", ładnie.. :?: Chylę czoło przed Wami i wiedzą na temat kawy, myślałem, że pijam dobrą kawę, hihihi..... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :roll: DZIĘKI :!: :!: :!:

 

nemo  Dołączył: 21.09.2007
Cytuj
Wszystko tylko nie plujka :-? Rozpuszczalnej nie lubię ale niestety nalewam do termosu jak trzeba bo z ekspresu pa kilku godzinach nabiera dziwnego posmaku...
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
ponoć ideałem jest kawa z maszynki próżniowej (albo "syfonowej"), przy czym wbrew temu co sugeruje nazwa wcale nie jest droga - tańsza od najtańszego ekspresu. Więcej tu http://www.coffeegeek.com/guides/siphoncoffee i http://www.hasbean.co.uk/index.php?cPath=31 . Problem w tym że zrobienie kawy trwa trochę, trzeba sprzątać i przede wszystkim - trudno te maszyny kupić. No i nie jest to espresso :mrgreen:
 

BAN gucio-59  Dołączył: 24.02.2007
Cytuj
nemo napisał/a:
Rozpuszczalnej nie lubię
A ja taką pijam, tylko jak jadę w trasę to biorę do termosu wrzątek i robię sobie na trasie w kubeczku Pentaxa :-D

[ Dodano: 2008-07-02, 16:58 ]
Bronek, Jesteś niesamowity, to się nazywa FACHOWIEC i SMAKOSZ, tylko pozazdrościć... ;-)
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
gucio-59, ależ ja tylko robię takie wrażenie :-P i mam szczęście mieszkać w kraju gdzie takie rzeczy można kupić. Kawy z maszynki próżniowej jeszcze nie próbowałem, dla mnie osobiście ideałem jest espresso. Od jednego łyku takiej dobrej kawy czuję mrowienie z tyłu czaszki ... aaach ... :oops:
 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Bronek napisał/a:
ponoć ideałem jest kawa z maszynki próżniowej (albo "syfonowej")


Hmmm... chyba dałoby się przystosować kafetierkę... ;-) Tyle że poza bajerem nie rozni sie toto od zwyklej parzonej kawy, przefiltrowanej po zaparzeniu... :-/

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach