Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
alkos, nie.... przy próżniowym zapażaniu woda przechodzi dwa razy przez filtr. Najpierw para wypycha wodę w temperaturze bliskiej wrzeniu do góry, potem stygnąca para skrapla się w dolnej części i powstaje podciśnienie zasysające kawę przez drobny filter do dolnej części.
 

bossini  Dołączył: 23.01.2007
Cytuj
dzerry napisał/a:

Lepiej dolozyc pare zlotych, bo te najtansze i tak trzeba wyrzucic po [aru miesiacach, z powodu psucia smaku kawy - podejrzewam, ze to tanie aluminium.

To nie do końca tak. W tanich, ale również z czasem w tych drogich kafetierkach, przpala się uszczlka i dlatego ekspres staje się nie do użytku. Aluminium, to aluminium i jako takie nie ma wpływu na smak kawy. Dla ekstremistów moge jednak poleciec kafetierki porcelanowe :)

W odnisieniu do głównego tamatu wątku, to dorzuce swoje 3 grosze. Co prawda raczkuję dopiero w swiecie kawy, ale kilka generalnych zasad zaparzania dobrej kawy moge polecić.

1. Po pierwsze trzeba zdecydować, czy możemy pić kawę zwykłą, czy tez jesteśmy ciśnieniowco-sercowcami i pić takowej nie powinniśmy. Znalezienie smacznej kawy bezkofeinowej, gdzie proces ekstrakcji kofeiny odbył się w sposób naturalny, graniczy prawie z cudem. Sam znalazłem tylko jedną pozycję na rynku, która od biedy mnie zadowala.
Jeśli kawa zwykła, to pole do popisu jest znacznie większe :) Dobór odpowiedniej mieszanki jest ściśle kwestią gustu i nie ma czegoś takiego jak „uniwersalny dobry wybór”. Kawa powinna być aromatyczna, mieć zrównoważony bukiet smakowy i odpowiednią kwasowość.
Kwestia kwasowości pojawia się szczelnie w przypadku espresso – np. dla mnie porażką było espresso z Ethiopii Sidamo AA (skądinąd wyśmienita kawa). Kto próbował pewnie wie o co mi chodzi . Początkującym amatorom espresso polecam cos bardziej wytrawnego np. generalnie Gwatemalę.
Rodzajów kaw jest sporo. Zachęcam do eksperymentowania. Osobiście preferuję mocno palone arabiki. Kawę kupujemy oczywiście tylko i wyłącznie w ziarnie, gdyż większość aromatów ucieka paręnaście minut po zmieleniu. W małych opakowaniach! Nie kupujcie do domu kilograma kawy, bo wychodzi taniej.
Kawę przechowujemy po otwarciu w lodówce w szczelnym pojemniku!!!

2. Kawę mielimy w zależności od rodzaju ekspresu i wielkości oczka w sitku. Najlepiej młynkiem żarnowym, bo nie podgrzewa kawy podczas mielenia i mieli w sposób jednolity. Osobiście używam niestety młynka elektrycznego. Do kafetierki mielimy grubiej niż do ekspresu ciśnieniowego. Przelewowego nie polecam, chyba, że ktoś chce, aby mu pikawa wyleciała pewnego dnia w powietrze….
Z mieleniem również eksperymentujemy, aby uzyskać odpowiedni czas ekstrakcji.

3. Po odmierzeniu ok. 7 g kawy do sitka ekspresu ciśnieniowego, ubijamy kawę tamperem. Ma to na celu zbicie jej jak najbardziej i uniknięcie sytuacji, gdy wrzątek przepływa kanalikami obok kawy. Ubijamy zawsze z podobną siłą, aby smak kawy był powtarzalny. Z siłą ubijania trzeba również eksperymentować, aby spowodować odpowiedni czas ekstrakcji (i jej zupełnie nie zablokować ;)).
Do ekspresów mokka kawy nie ubijamy !!!!!

4. Czas ekstrakcji przy ekspresach 7 bar powinien wynosić około 20 sekund. W ekspresach o większym ciśnieniu – odpowiednio krócej. Otrzymujemy nasze idealne espresso, o pożądanym aromacie i wspaniałej cremie.:)

5. Pijemy, lub…… możemy zacząć bawić się w robienie drinków kawowych, które co do zasady przyrządza się zawsze z espresso.

6. Kawę rozwadniamy, (jeśli potrzeba) zawsze przegotowaną, gorącą wodą z czajnika. Nigdy nie wydłużamy w tym celu czasu ekstrakcji.

To tyle, bo się śpieszę i w robocie jestem :-)
 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Bronek napisał/a:
alkos, nie.... przy próżniowym zapażaniu woda przechodzi dwa razy przez filtr. Najpierw para wypycha wodę w temperaturze bliskiej wrzeniu do góry, potem stygnąca para skrapla się w dolnej części i powstaje podciśnienie zasysające kawę przez drobny filter do dolnej części.


No ale co z tego że woda przechodzi przez filtr? Liczy sie kawa, ktora przechodzi przez filtr - nie? :-P
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
pytanie - jak przechodzi.
 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
A jak przechodzi, w porównaniu z takim np. french pressem? Nie mów tylko że podciśnienie wpływa na smak :-)
 

BAN gucio-59  Dołączył: 24.02.2007
Cytuj
No to na robiłem i mamy sporą dyskusję na forum foto o kawie. Może by tak drugie forum bo widze, że warto by było...Moi Koledzy z forum są nie ocenieni i ilu tu mamy znawców. Warto tu być... ;-)
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
alkos, w pewnym sensie wpływa - większa siła, a więc drobniejsze sitko. Dobrze się sprawdza szmatka - spróbuj french press przez szmatkę :-D
 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Bronek napisał/a:
alkos, w pewnym sensie wpływa - większa siła, a więc drobniejsze sitko. Dobrze się sprawdza szmatka - spróbuj french press przez szmatkę :-D


O wlasnie! Szukałem prostszego rozwiazania niż jakieś kolby alchemiczne :-) Sprobuje...! :-D
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
i tyle ode mnie w kwestii maszynek próżniowych - jak pisałem, nie mam, nie używałem, opieram się na zdaniu innych i nie chcę się do końca wygłupić.

[ Dodano: 2008-07-02, 17:07 ]
bossini, osobiście nie używam sitka na 1 espresso, tylko większy na 2 i jakoś zawsze mi się wydawało że z tego mniejszego kawa wychodzi gorsza. Tak naprawdę to pewnie jest mniej tolerancyjne na błędy. Większe sitko mieści 14g - 20g świeżo zmielonej kawy i starcza na ~60ml kawy, mniejsze 7-10g i 30ml kawy. Czas ekstrakcji jest ten sam, bo mniejsze sitko ma 2x mniej dziurek. Młynek żarnowy, ale elektryczny - to się zwykle stosuje. Najlepsze są duże (50mm lub więcej) i powolne (nie więcej niż 1500 RPM) żarna. Zapewne miałeś na myśli śmigiełkowy - bleeee, używałem parę lat temu i to było marnowanie kawy.
 

BAN gucio-59  Dołączył: 24.02.2007
Cytuj
Bronek napisał/a:
Zapewne miałeś na myśli śmigiełkowy - bleeee,
A pamiętacie radzieckie to były w PRL-u rarytasy... Robiłem na nich niezły biznes w Polsce i na Węgrzech /słynne tranzyty/ to były złote lata... :lol:
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
bossini napisał/a:
To nie do końca tak. W tanich, ale również z czasem w tych drogich kafetierkach, przpala się uszczlka i dlatego ekspres staje się nie do użytku
bossini, to to ja akurat bardzo dobrze wiem ;-) . Kiedys jak bylem w Rzymie, kupilem zapas uszczelek na 5 lat, bo u nas to mozna dostac od wielkiego dzwona. No moze ostatnio jest lepiej, ale nie sprawdzalem, bo jeszcze mam ten zapas z Rzymu ;-)

W kazdym razie, moje doswiadczenie podpowiada mi, ze kawa z najtanszej aluminiowej kafeterki zaczyna zle smakowac po okolo 6 miesiacach, mimo swiezej uszczelki. Kafeterki Balietti wydaja sie byc ciezsze i generalnie masywniejsze od tej chinszczyzny. No i oprocz porcelanowych zawsze mozna kupic stalowe. I uwaga, nie myjemy ich detergentem!

Kafeterki to tak obowiazkowe wyposazenie wloskiego domu jak u nas ugniatarka do ziemniakow. Jak jeszcze mieszkalem z kumplami w wynajmowanym mieszkaniu, do kumpla przyjechala wloska para, ktora wczesniej spedzila dwa tygodnie w Koszalinie. Zaluje, ze nie zrobilem im zdjecia, jak weszli do kuchni i zobaczyli moja kafetreke. Od dwoch tygodni byli zmuszeni pic polska po turecku i normalnie fizycznie cierpieli z tego powodu. Akurat kawa mi sie skonczyla, wiec gosciu z szalenstwem w oczach wybiegl do samochodu i po 15 minutach wrocil z 4 paczkami lavazzy. Gdy juz kawa byla gotowa, myslalem, ze zaraz poplacza sie ze szczescia. Tala euforie na twarzy Wlocha widzialem tylko jeszcze raz w zyciu, gdy w Dani, w lutym zaswiecilo slonce pierwszy raz od 4 miesiecy - tak przynajmniej twierdzil Roberto ;-)

dz.
 

BAN gucio-59  Dołączył: 24.02.2007
Cytuj
dzerry napisał/a:
Tala euforie na twarzy Wlocha widzialem tylko jeszcze raz w zyciu, gdy w Dani, w lutym zaswiecilo slonce pierwszy raz od 4 miesiecy - tak przynajmniej twierdzil Roberto
To tylko gratulować... Niech mają o Polakach dobre zdanie i kawie pitej w Polsce.
 
dan  Dołączył: 11.08.2006
Cytuj
Moja dziewczyna uzywa French Pressa Boduma i sobie chwali :-)
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
dan, francuska prasa to jest przyzwoity sposób na przygotowanie kawy. Wiem, bo korzystałem w czasie gdy mój ekspres był w naprawie (gwarancyjnej - zatkał się zawór). Za to "po turecku" metodą polską to ... bleee .... . Prawdziwa po turecku to inna historia - wiem, bo byłem w Turcji i piłem. W skrócie, kawa jest zmielona tak drobno że zatka każdy ekspres i gotowana w metalowym naczyniu, na małym ogniu. Często jest słodzona w czasie przygotowania (podobnie w tamtych okolicach jest słodzona tradycyjna herbata miętowa). Nie zostałem fanem tego smaku, ale go doceniam.
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
dzerry napisał/a:
No moze ostatnio jest lepiej, ale nie sprawdzalem, bo jeszcze mam ten zapas z Rzymu
Ostatnio nie ma z tym żadnego problemu.
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
o, znalazłem takie forum : http://www.caffeprego.pl/phpBB2/ . Po polsku i na temat.
 
dan  Dołączył: 11.08.2006
Cytuj
Bronek napisał/a:
Po polsku i na temat.

Kopalnia wiedzy, ale kiedys nie udalo mi sie przez to przebic :-D To juz latwiej wybrac luszczanke bedac kompletnie zielonym :-P
 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
dan napisał/a:
Kopalnia wiedzy, ale kiedys nie udalo mi sie przez to przebic


Dokladnie, tez poleglem. A dokladniej pozostałem na małym: lavazza mi smakuje, kafetierka mi odpowiada, nie bede za bardzo kombinowal.... ;-) chociaz w zasadzie do tego sprowadza sie cala istota for... tak samo mam z aparatami... ;-)
 

bossini  Dołączył: 23.01.2007
Cytuj
Bronek napisał/a:
osobiście nie używam sitka na 1 espresso, tylko większy na 2 i jakoś zawsze mi się wydawało że z tego mniejszego kawa wychodzi gorsza.

Kurcze, mam dokladnie te same odczucia.
Bronek napisał/a:
Zapewne miałeś na myśli śmigiełkowy - bleeee, używałem parę lat temu i to było marnowanie kawy.

Niestety. Czekam az się zepsuje... może mu nawet w tym pomogę. Wtedy bedzie okazja, aby przekonac żonę do zakupu nowego. Póki co kawa ze śmigiełka wychodzi mi naprawdę całkiem przyzwoita, a z pewnością lepsza od tych które można dostać w wielu kawiarniach. Zastanawiam sie tylko, czy żarnowy powinien być z kamieniem, czy może być uzyty jakikolwiek materiał na żarna...?
Elektryczne żarnowe też podgrzewaja niestety kawę....
dzerry napisał/a:
kupilem zapas uszczelek na 5 lat, bo u nas to mozna dostac od wielkiego dzwona.

Z serwisem Bialetti ponoc nie jest w Polsce tak źle i mozna tą uszczeleczke sobie załatwić. Natomiast pozostaje jeszcze kwestia ceny :mrgreen:
dzerry napisał/a:
Gdy juz kawa byla gotowa, myslalem, ze zaraz poplacza sie ze szczescia.

To tak jak ja, gdy dowiedziałem sie, że pikawa i ciśnienie już mi sie uregulowało chwilowo. :-)
Ale to mi przypomina jak Włosi zsotali zabrania na gastro targi w Warszawie i dostali do wypicia zalewajke-plujkę. Popatrzyli ze zdziwieniem, powąchali, posmakowali i nagle się rozpromienili. Wymyslili. "Aaaaa......to jest zapewne kawa regional prawda?". Oczywiście otrzymali skapliwie odpowiedź twierdzącą :mrgreen:

A tak generalnie zapomniałem jeszcze dodać, że ekspres nalezy rozgrzac przed pierwszą kawą, tak samo jak filiżankę. To bardzo istotne.

Co jeszcze.... Illy. Piłem raz w kawiarni. Paskudna. Ale kolega mnie pocieszył, że kawa jest niezła, tylko wiele kawiarni i barów psuje jej renomę, bo nie potrafia jej porządnie przygotować. Dlatego musze spróbowac jeszcze raz. Chwilowo bardzo zadowoliłem się Malongo - małych plantatorów z Am. Poł. (Fair trade shit :-P )
Przy okazji, macie doświadczenia z kawą organic i innymi takimi? Jest w Bomi oraz w Piotrze i Pawle.
 

Bronek  Dołączył: 04.09.2006
Cytuj
bossini napisał/a:
Zastanawiam sie tylko, czy żarnowy powinien być z kamieniem, czy może być uzyty jakikolwiek materiał na żarna...?
Elektryczne żarnowe też podgrzewaja niestety kawę....
stal nierdzewna, mosiadz, inne stopy. Cos widzialem nt spiekow ceramicznych, ale nie pamietam kontekstu. Elektryczne zarnowe podgrzewaja kawe przy mieleniu, i dlatego lepsze sa te ktore podgrzewaja mniej - wieksza srednica i mniejsze obroty. I odleglosc zaren od silnika (silnik tez sie grzeje)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach