PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
O, kompozycja centralna z akcentem w rogu. Lubię kompozycje centralne na przekór tym, którzy przeczytali jedną cienką książkę "Jak robić ładne zdjęcia", dowiedzieli się z niej, że kompozycja centralna jest "be" i potem, jak tylko taką zobaczą, to od razu krytykują tylko dlatego że centralna.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
Czy my aby nie odbiegamy od tematu?:


 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Bardzo mi się podoba.
Wracając do kwestii nazewnictwa, Włosi cappuccino nie nazywają kawą. Dowiedziałem się o tym, jak próbowałem tam zamówić "caffe cappuccino", a barmanka spojrzała na mnie z politowaniem i powiedziała, że "albo cappuccino, albo caffe". Bo caffe to jest równoznaczne z espresso, a nazwa cappuccino już w sobie zawiera wszystko.
Podaję to jako ciekawostkę regionalną, nie coś, czego należy się trzymać. No i może dzięki temu ktoś będzie od razu mądrzejszy we Włoszech.
(Odnoszę wrażenie, że już tu opisywałem tę przygodę).
Z drugiej strony jak chcecie we Włoszech to, co wszędzie popularnie nazywa się "latte", to trzeba powiedzieć "caffe latte", bo "latte" to tylko mleko a pełna nazwa napoju to "kawa (espresso) z mlekiem" czyli "caffe latte". Tu skrócona nazwa wszystkiego w sobie bynajmniej nie zawiera. Podobnie z "macchiato" czyli "pobrudzone", bo to może być albo "caffe machhiato" - kawa z odrobinką mleka; albo "latte macchiato" - mleko z odrobinką kawy. Robi różnicę, więc też lepiej użyć pełnej nazwy. Nie wiem, czym "latte macchiato" różni się o "caffe latte". Z pewnością za to "caffe latte macchiato" nie ma najmniejszego sensu, bo czym miałaby być poplamiona kawa, w której jest już mleko.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
A jeśli zamawiacie macchiato, powiedzcie: makkjato, a nie - jak często słychać po kawiarniach w Polsce - maczjatto :mrgreen:
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
PiotrR, ale mi przypomniałeś Włochy - dosłownie odleciałam :mrgreen:
Tak, przypomniało mi się jak zamawiałam kawę, to mówiło się tylko cappuccino, a w pensjonacie podawali na śniadanie w jednym dzbanku kawę z ekspresu, a w drugim mleko, tak MLEKO :mrgreen: , żeby można było sobie zalać kawę jak ktoś chciał, ja chciałam i mówiłam caffe latte. Ale dopiero teraz czytając Cię uświadomiłam sobie, to, po prostu starałam się mówić tak jak sami Włosi.
Też nie od razu, zorientowałam się że espresso zamawia się na dwa sposoby: do stolika i na stojąco (wtedy płaci się mniej) tak jak Włosi, stoją i piją tą kawę nieustannie gadając...

 

Jakaranda  Dołączyła: 28.05.2013
Cytuj
galex napisał/a:
Czy my aby nie odbiegamy od tematu?:

Obrazek
Właśnie teraz zrobiło się ciekawie.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
Podoba się, to może jeszcze taka Ścieżka:

 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
galex, podoba się, pokaż jeszcze tego 10 letniego dziadka tz. aeropress - ciekawa jestem Twojej kompozycji z nim :-) , bo on mało fotogeniczny chyba.

 

Jakaranda  Dołączyła: 28.05.2013
Cytuj
galex - świetne. Jakim obiektywem?
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
matb, nie pamiętam tego syfona, ale ostatnio gdzieś go widziałem, normalnie laboratorium.
Jakie ładne zdjęcia :mrgreen: Ode mnie dripperek ;)

IMGP4566-2 by Grzesiek T, on Flickr
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
Jakaranda napisał/a:
galex Jakim obiektywem?


DA 35, 2.4

KasiaMagda napisał/a:
galex, podoba się, pokaż jeszcze tego 10 letniego dziadka tz. aeropress - ciekawa jestem Twojej kompozycji z nim :-)


Może, jak przejdą upały, coś wymyślę ;-)
 

Jakaranda  Dołączyła: 28.05.2013
Cytuj
galex - dzięki. Akurat chodzi mi po głowie 35mm.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Macie jakieś spostrzeżenia dotyczące Fellow Prismo? Sporo kawy idzie ;)
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
Doza 20 g robi swoje.

Właśnie popijam ostanie ły(cz)ki z filiżanki.

Dla mnie to jeden z lepszych budżetowych wynalazków (w tej kategorii nie do pobicia jest oczywiście phin, za kilkanaście zł). Kawa jest bardzo esencjonalna, wręcz gęsta ('syropowata').

Fellow jest dość łaskawy, jeśli chodzi o kawę.
Czasem nawet wychodzi krema.

Spokojnie można robić amecicano, rozcieńczając napar wodą (jeśli dla kogoś jest 'za mocny").

Jak pisał matb, czasami trudna jest rozdzielić fellowa od aero - teraz skręcam dość lekko i jest OK.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Chyba trzeba mocno przeciskać aby uzyskać niby cremę (szybko znika) ale tak aby nie wygiąć sitka. Koledze to się udalo ;)
Spróbuję założyć jeszcze filtr papierowy bo sporo osadu ( nie odsiewam bo mi się nie chce) Bardzo gęsta (35ml z 20 g ziarenek) odrobinę dolewam wody, ale nie robię americano - wyszła jakaś lurowata :)
Próbowaliście z chłodniejszą wodą? 96 to sporo.
Jak za 7 dych fajne :)

[ Dodano: 2018-08-10, 19:41 ]
*96 to temperatura wody, żeby nie było :-P
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
pokaż jeszcze tego 10 letniego dziadka tz. aeropress - ciekawa jestem Twojej kompozycji z nim :-)


1.



2.

 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
galex, fajnie wyszło :-) Czyli aeropres był na początku przeźroczysty, chyba wolę ten brązowy.

Pękł mi mój ulubiony kubek, miał z 8 lat ale tylko w nim piłam kawę. Kupiłam nowy ale, to nie to samo, kawa ma inny smak. Muszę kupić następny i chyba powinien mieć cienkie ścianki (nie wiem jak, to inaczej napisać).
W czym pijecie kawulkę ? Filiżanki odpadają chyba, że takie duże.
 

marfalc  Dołączył: 08.01.2010
Cytuj
Ja piłem kiedyś z niebieskiej filiżance z ikei a teraz przerzuciłem się na filiżankę kryształową kupioną na ostatnim PPD.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
E tam, jak kawa to tylko z filiżanki, tak po męsku:




;-)
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
galex napisał/a:
kawa to tylko z filiżanki

A, może jednak tak.




Ikea ma dobre kubki i filiżanki do kawy, też mam zieloną tylko za mała dla mnie, coś czuję, że skończy się na Ikei jak zwykle :)


Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach