matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
kawa z Ikei
:?: :shock: :evil: To jakoś za karę?
Jak lubisz "szwedzkie" kawy, to kup normalnie Johan & Nyström pod przelewy i wykorzystaj tego areopresa godnie. Jeśli miałbym sugerować co konkretnie, to proponuję Ethiopię Guji.
KasiaMagda napisał/a:
mleko UHT 3,2
Ale że do kawy z aeropressu? Serio?!? Ja wiem, że można eksperymentować i różne są teraz gusta, ale przecież to bez sensu, żeby wydobywać smaki i aromaty kawy, żeby potem je zabić mlekiem.
KasiaMagda napisał/a:
Gina, no cóż trochę z laboratorium mi się kojarzy ;)
Zobacz jak się parzy kawę w syfonie.
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
Kawa, hmm, napój jak każdy inny. Tymczasem widzę tu wielkie emocje :->
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
Robert napisał/a:
Kawa, hmm, napój jak każdy inny.


Bluźnisz!!!

:mrgreen:

[ Dodano: 2018-07-26, 17:54 ]
KasiaMagda napisał/a:
aeropress dotarł do mnie.


Młynek oczywiście masz?
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Robert, niektórzy kupują markowe łyskacze i leją do tego kolę ;-) więc jest z czym walczyć :-D
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
rychu, Jak można tak profanować kolę???
 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
Robert napisał/a:
Kawa, hmm, napój jak każdy inny. Tymczasem widzę tu wielkie emocje :->

E tam. Emocje to są w dyskusjach o piwie, pędzeniu bimbru i robieniu nalewek :D
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Cytat
aeropress dotarł do mnie

to teraz czas na młynek, termometr, wagę laboratoryjną, zgrzewkę Kropli Beskidu i naprzód :)
Najlepiej to robić w kraciastej koszuli, trampkach i z brodą ;)))
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Cytat
Najlepiej to robić w kraciastej koszuli, trampkach i z brodą ;)))

No bez przesady, wolimy KasięMagdę bez brody :-D

[ Dodano: 2018-07-26, 19:32 ]
To ja dołożę Wam odrobiny dziegciu do naparu albo jakichś cywetowych bobków - ile czasu zajmuje Wam czyszczenie tych kawowych wynalazków? Tak mi się właśnie przypomniała opowieść znajomych, których syn sprawił sobie jakiś kosmiczny wszystkomogący ekspres i codziennie spędzą przynajmniej pół godziny na jego czyszczeniu.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Chociaż w tym czasie nie robi żadnych głupot.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
szpajchel napisał/a:
ile czasu zajmuje Wam czyszczenie tych kawowych wynalazków?


1. Aeropress - kilkanaście sekund
2. Phin - jw
3. Kawiarka - kilkadziesiąt sekund.
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
szpajchel napisał/a:
ile czasu zajmuje Wam czyszczenie tych kawowych wynalazków?

Czyszczenie? Kawiarki? Żartujesz?

Tak serio to płuku-płuku wodą i starczy. Zużycie czasu i wody pomijalne.
O wiele więcej czasu zajmuje mi ręczne drobne mielenie w Hario. Ale to lubię.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Jaki sympatyczny wątek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: / :-B
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
PiotrR napisał/a:
ręczne drobne mielenie w Hario. Ale to lubię.


Ja też - ten dźwięk, ten aromat...

No i stawy nie próżnują ;-)
 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
A Hario macie sklepowe, czy modyfikowane? Z dodatkową redukcją i stabilizacją żaden?
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Jako znany "nielubiacz" czarnej mający wokoło kilku zafascynowanych znajomych wydających fortunę na ziarna i osprzęt do ich przetworzenia w płyn zaryzykuję stwierdzenie:

Kawa - trunek dla smakowych audiofili. Niewielu słyszy, niewielu czuje, miliony gadają i miliony wydają.

Tak - piłem już dobre kawy, dobrze palone na zamówienie, odpowiednio mielone, dobrze parzone, dobrze podane. Nadal zaliczam się do grona ignorantów, którym to nie smakuje.

:-D

Ale lubię czytać takie dyskusje, zwłaszcza gdy ktoś nowy, kto jeszcze nie jest zafascynowany kawą, zostaje wprowadzany na właściwe tory konieczności posiadania całego osprzętu...

Coś jak początkujący fotograf - który aparat lepszy i co jeszcze kupić trzeba, żeby zdjęcia były ładne :evilsmile:
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Tref, nie jestem audiofilem, pewnie bym nie usłyszał różnicy między sprzętem średnim a topowym, ale słyszę kiedy sprzęt trzeszczy albo kiedy jest ohydnie wyregulowany i przesadza z podbiciem któregoś zakresu. Podobnie z kawą. Nie udaję, że odróżniam nie wiadomo jakie niuanse smakowe, bo nie odróżniam, ale poczuję kawę niedobrą (skoro dla Ciebie każda jest niedobra, to musisz tu za pomocą wyobraźni przełożyć to na coś innego, ale wierzę, że to nie problem). Dlatego mam kafeterkę/kawiarkę i nauczyłem się jej tak używać, żeby niedobra nie wychodziła. Dlatego też nie wchodzę w metody parzenia wyciągające więcej niuansów i smaczków - to nie dla mnie, ja i tak tego nie czuję.
(przyznam się, że mamy też kapsułkowiec nespresso, który dostaliśmy kiedyś w prezencie i którego używam, jak potrzebuję walnąć kawę na szybko)
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
tref,Obalamy mity - z tą fortuną to przesada - akurat z najdroższych urządzeń (automaty) kawa jest no.... taka sobie.

A te wszystkie nowe, trzeciofalowe, 'hipsterskie' (ha, ha - ja i hipster) metody to wszelkiej maści kawy przelewowe.
A ceny (mówię z pamięci, łatwo to zweryfikować) - cóż, nie rozbijają skarbonki.

1. Phin (taka wietnamska blaszka) - kilkanaście zł z dostawą,
2. Dripper Hario (ale może też być inny, jeszcze tańszy) - od kilkunastu (plastik) do kilkudziesięciu (ceramika) zł, w zależności od wielkości cena może się zmieniać,
3. Aeropress - niewiele ponad 100 zł
4. Frenchpress - kilkadziesiąt zł.

Potem różne dziwolągi: chemeksy, syfony i inne takie - tu od 200 zł w górę.

Niezbędne są:
Młynek - niezły ręczny (hario) to niewiele ponad 100 zł, ręczny 'na wypasie - nawet do 900 zł. Elektryczne do metod przelewowych - już od niespełna 400 zł (można zaszaleć i wydać parę tysięcy...).
Do tego: waga kuchenna (może być jubilerska) - już od 30 zł
Stoper - każdy ma w telefonie.

Można oczywiście pójść na całość i kupić "specjalny" czajnik, 'specjalny" dzbanek (koniecznie trzeba nazwać go 'serwerem"), uzupełniając o 'specjalną" wagę - za kilkaset zł za każdy z tych elementów.
Dobra, świeża kawa z palarni? Około 100-150 zł/kg. To oczywiście sporo więcej od zmielonychzniewiadomozczym ćibo, przepraszam za słowo, jacobsem, czy inną "lawanzą", ale...

Drogo (i dobrze) to jest, jeśli ktoś koniecznie musi pić w domu espresso - tu 2000 zł wydaje się absolutnym minimum (ekspres kolbowy + młynek).


A co do smaku - słusznie Piotr napisał: może lubisz i rozróżniasz niuanse w herbacie, winie, whisky, piwie?
Nie wierzę, że wszystkie smakują 'tak samo'.

Z kawą jest identycznie.
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
W nalewkach rozróżniam smaki :)
I w utrwalaczach.

Ja się Was nie czepiam, nie to jest moją intencją!
Lubię ten wątek czytać, choć nie jestem smakoszem kawy. Po prostu taka moja obserwacja z boku.

Dobrze, że ludzie mają różne pomysły na sprawianie sobie małych przyjemności.

To jest jak kupowanie nowych obiektywów, filtrów, testowanie filmów i chemii... I oczywiście obowiązuje absolutne must have w zakresie niezbędnego sprzętu :-P
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Cytuj
No jest jakaś analogia do (analogowej) fotografii - niektórzy zalecają przerachowywanie kawy w lodówce ;-)

I termometru się używa.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Tak, pamiętam jak koledzy w pracy, w sezonie zimowym, przynieśli termometr elektroniczny z termoparą i mierzyli temperaturę wody do zalewania kawy.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach