JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
plwk, Ten jest taki, ma też mnóstwo listków i nawet powłokę w różu majtkowym.

Kupiłem go ze trzy lata temu... nie uwierzysz, założony do Feda, bo gwint pasował.

 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
JacekK napisał/a:
powłokę w różu majtkowym

Seksowny :oops:
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
No... i te listki :oops:
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
JacekK napisał/a:
Kupiłem go ze trzy lata temu... nie uwierzysz, założony do Feda, bo gwint pasował.

A odległość rejestrowa ? Bo pierwsze Zenity też miały gwint 39 mm.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Mój 44M-4 ma "normalny" numer seryjny, ale jest bardzo dobry.
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
powalos, Właśnie... pal licho jakiegoś fedziaka, ale ten obiektyw.
plwk
A ten niby taki bajer, zdjęcia robi dobre, ale czy aż takie wybitne, żeby się tym nakręcać... wartość bardziej kolekcjonerska niż użytkowa.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Mój egzemplarz jest porównywalny, jeśli nie ostrzejszy, do F 50/1.7.
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
To świetnie. Masz udany egzemplarz.
Wszystko to przeważnie rożne wariacje układu Gaussa - jasne, ostre i trochę "surowe" czy "techniczne" że tak użyję skojarzeń. Podobną budowę maja Planary , Xenony, Pancolary, Nikkory, Rokkory, większość Takumarów, Zuiko etc. etc. o podobnych parametrach czyli 45-58 i +- f2. Więc różnice w rysunku nie są aż tak inne pomiędzy nimi jak się wydaje.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
JacekK napisał/a:
Masz udany egzemplarz.

Pewnie składany w środę :mrgreen:
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
Najgorsze to te poniedziałkowe... jak pamiętam. :-D
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
plwk napisał/a:
Podobno najlepsze są obiektywy z numerami seryjnymi zaczynającymi się na 0 lub 00, bo były to wersje na specjalne zamówienie dla różnych oficjeli i członków rodzin pracowników.


Fajne są te legendy, podnoszą ceny obiektywów. Prawda jest taka, że do roku '70 (włącznie) numery seryjne zaczynały się ostatnią cyfrą roku. I tak w 1970 roku wszystkie Heliosy miał na początku "0" ;-) jak się trafił niski numer seryjny, to tych zer na początku było więcej. Ot cała tajemnica ;-)
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Czytałem o tym na forum C....., mogłem się domyśleć, że to nie może być prawdą :evilsmile:

 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Ludzie lubią takie teorie spiskowe :mrgreen:
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
Inny Helios z m39 tym razem z MMZ nr 80687... 8 to 1968r. produkcji. Jest o tym gdzieś w necie.
A te różne 0 i 00 i coś tam to rzeczywiście windują znacznie ceny.

KasiaMagda W necie sporo porównań różnych wersji np. https://mbphotox.wordpress.com/2016/02/10/helios-shootout/
Reasumując nie warto przejmować się wersją (chyba, ze do celów kolekcjonerskich) tylko jakością generowanego obrazu przez konkretny egzemplarz.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
JacekK, no i nic z tego, został kupiony. Nie tyle chodziło mi o wersje, co o te 8 listków. Ale nic straconego, będę przeglądać oferty, to z czasem upoluje. O tej jakości i tak dowiadujesz się jak dopiero kupisz, bo wszyscy się tak reklamują, że mają obiektyw "prawie jak nowy".

Mam namierzony jeszcze jeden Helios 44-2, 8 listków, M42 czyli pasuje. Ale w opisie obiektywu jest takie zdanie: Listki przesłony działają poprawnie, lekko zaoliwione jak w każdym heliosie - 8 listków przesłony. czy zaoliwienie jest normalne ? Z tego co czytałam, nie powinno być zaoliwienia listków przysłony.
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
KasiaMagda, w tym Heliosie to normalne ;-)
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
Zaoliwienie jest wredne. Działa jak wewnętrzne lustro odbijające światło w miejscu gdzie powinno być szczególnie ciemno i matowo. Na szczęście w Heliosach to zaoliwienie zajmuje jedynie wąski, sierpowaty kształt na listku i nie jest dokuczliwe, ale mam Jupitera 9 2/85 m39 do dalmierza, którym praktycznie nie da się fotografować właśnie z tego powodu.
8 listkowe są także H44 M (bez liczby). Wszystkie mają przydatny bardzo przełącznik przesłony A/M. Późniejsze tego nie mają (z wyjątkiem krótkiej serii H44M4).

Na szybko mikroteścik wczoraj przyrządzony - różnica światełek w nieostrym tle dla 6 i 12 listkowej przesłony (albo 13 muszę policzyć jeszcze raz)
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Nie wiem na ile to prawda, ale wyczytałem, że wersje opisane literami łacińskimi, przechodziły standardowo kontrolę jakości, natomiast opisane cyrylicą niekoniecznie.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
O, ciekawy wątek się zrobił, bardzo dziękuję za te informacje. Mam tak, że jak mnie coś interesuje, to lubię drążyć temat i wiedzieć jak najwięcej.
Faktycznie jak przeglądam te Heliosy na sprzedaż, to są takie opisane po łacinie i takie po radziecku czyli cyrylicą.
Są też takie, które mają oznakowanie bez tej drugiej cyfry po myślniku jak w przykładzie H44 M i ja, że się nie znam pomyślałam sobie, że pewno są gorsze, a okazuje się, że nie.
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
takie po radziecku czyli cyrylicą.

raczej grażdanką. Cyrylica od wieków stosowana jest tylko w zapisie cerkiewnosłowiańskim. Chociaż wiem, że to taki skrót myślowy i większość osób myśląc o zapisie w języku rosyjskim i pokrewnych, mówi: "cyrylica".

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach