Jaki obiektyw wybrać Makro i Portret
Tamron SP AF 90 mm f/2.8 Di Macro
44% Complete
39 (44%)
Inny - podam w poście jaki
9% Complete
8 (9%)
Kup osobno Makro i Portret
45% Complete
40 (45%)
 

ADestroyer  Dołączył: 16.06.2010
Cytuj
Popełniłem swojego czasu teścik (nie mylić z testem): Vivitar 2x Macro Telekonwerter vs Raynox DCR-250 Macro. :oops:
 

AJ  Dołączył: 03.10.2013
Cytuj
Mam Raynoxa i pierścienie. Pierścienie zwykle leżą w szafie a Raynox jest w użyciu. Nie psuje jakości obrazu (jak tanie soczewki) i nie powoduje strat światła (jak pierścienie). Dużo jest o tym na forum. Posty forumowego eksperta makro Marka Wyszomirskiego (który używa Raynoxów) to kopalnia teoretycznej i praktycznej wiedzy.
 
Crimson  Dołączył: 04.07.2012
Cytuj
Dziękuję za rady Panowie. (:
 
Grzechotnik  Dołączył: 27.10.2008
Cytuj
AJ napisał/a:
Pierścienie zwykle leżą w szafie a Raynox jest w użyciu. Nie psuje jakości obrazu (jak tanie soczewki) i nie powoduje strat światła (jak pierścienie).


Tworzysz nowe prawa optyki? czy nie rozumiesz zagadnienia?
MUSI psuć i MUSI pogarszać cudów nie ma.

Ludzkość nie wymyśliła jeszcze szkła optycznego, ani innego które ma transmisję równą 100% albo wyższą np 105%
Ludzkość nie wymyśliła również powłok które w 100% niwelują efekt odbica. A ponieważ jak wiadomo na każdej granicy powietrze/szkło odbiciu ulega, aż 4% światła, czyli jest to aż 7,8% dla każdej pojedyńczej soczewki i mimo iż stosowanie powłok znacznie zminimalizowało to zjawisko, np powłoki SMC (uznawane za jedne z najlepszych) zapewniają transmisję na poziomie już 99,7-99,8% to odbicia są ZAWSZE, a co za tym idzie jest też pogorszenie jakości obrazu.
Pogorszenie wynika z faktu, iż każdy odbity promień świetlny w układzie optycznym zaczyna "żyć własnym życiem i bładzić" w owym układzie i ostatecznie trafia nie tam gdzie powinien.

Więc LOGICZNE jest, iż KAŻDY dodatkowy element optyczny, wprowadzony obojętnie przed lub za obiektywem ale przed matrycą czy filmem spowoduje zarówno utratę światła, jak i spadek kontrastu i wzrost ryzyka flar i odblasków.

Druga sprawa - wynik połączenia dwóch układów optycznych to zawsze wypadkowa. Ale nawet jeśli obiektyw ma 100% ostrości a konwerter jest lepszy i ma np nawet 120% to wynikowo nie dostaniesz ani 120 ani nawet 100% lecz zawsze mniej - właśnie z powodów powyższych.

Więc generalnie (rozpatrujemy tu układ z TYM SAMYM OBIEKTYWEM) zawsze wygląda to tak samo i najlepiej wyjdzie:
- sam obiektyw,
- obiektyw i pierścienie dystansowe (bo tracimy tylko światło),
- obiektyw i dodatkowe układy optyczne,

Ale:
Po pierwsze - dany układ, czyli obiektyw i konwerter nawet jako wypadkowa może mieć lepsze parametry niż zupełnie inny obiektyw użyty jednostkowo.
Po drugie - straty te są, ale nie muszą być tak drastyczne by dostrzec je nawet przy dużych powiększeniach.
Po trzecie zaś - zakładanie pierścieni czy konwerterów ma zawsze jakiś cel w tym wypadku zwiększenie skali odwzorowania - i wydajność takiego układu ocenia się na zasadzie zysków i strat.
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Grzechotnik - cóż za nerwowa reakcja, ależ wykład! Chyba pora na :-B
Wydaje mi się, że AJ'owi chodziło o to, iż Raynox psuje jakość stosunkowo najmniej, ot tyle.

Wracając do tematu - zacząłem od zwykłej portretówki F 50/1.7 :-D - ale zabawa!
 

AJ  Dołączył: 03.10.2013
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:
Wydaje mi się, że AJ'owi chodziło o to, iż Raynox psuje jakość stosunkowo najmniej

Otóż to :-B . Psuje ale W PRAKTYCE jest to pomijalne. Mówiąc inaczej bilans zysków i strat jest zdecydowanie na plus i chyba nie jestem odosobniony w tej opinii skoro używają i polecają używanie Raynoxów doświadczeni fotografowie z ugruntowaną wiedzą teoretyczną i wieloma wystawami na koncie.

Grzechotnik napisał/a:
- obiektyw i pierścienie dystansowe (bo tracimy tylko światło)

To są istotne straty (przynajmniej dla mnie), zdecydowanie większe niż te jakie powoduje dołożenie konwertera, szczególnie przy większych skalach. W fotografii przyrodniczej - żywych (drobnych) owadów z ręki nie można sobie wydłużyć czasu, trzeba silniej błyskać a to kolejne problemy. W przemyśle, fotografii zegarków, znaczków itp. jest prościej.
 

uszusz  Dołączył: 06.09.2012
Cytuj
Mi tam Raynoxa nie chciało się nosić i zakładać/zdejmować, choć jest fajny, można nawet używać AF. Najlepiej się używa z obiektywami o średnicy filtra 52-55mm a takich prawie nie miałem swego czasu, teraz myślę żeby go znowu zakupić bo fajne z nim są zabawy w zbliżenia z płytką GO. Do konkretnego makro lepszy i przyjemniejszy obiektyw makro :).

50tki Pxa trochę przedawkowałem ostatnio. Moja Px-F 1.7 razi mnie abberacją chromatyczną i niepewnym AF (Sigma 30mm chyba lepiej ostrzy). Powinni zrobić 70mm ze światłem 1.4/1.7 i powiększeniem 0,25 i byłoby pięknie do różnych drobiazgów i do portretu.
 

ADestroyer  Dołączył: 16.06.2010
Cytuj
Raynox czy pierścienie to jest już kwestia bardzo indywidualna (jeden woli rosół a drugi pomidorową). ;-)
 

uszusz  Dołączył: 06.09.2012
Cytuj
Jasne, że indywidualna, ale tak samo z portretem - można go zrobić wszystkim, zależy do czego ma być później ;).
 

pipeman  Dołączył: 03.06.2010
Cytuj
Cytat
... ale tak samo z portretem - można go zrobić wszystkim, zależy do czego ma być później ;).


U mnie najczęściej w ramkę i do oglądania .... innego zastosowania portretu nie widzę. Ale każdy ma prawy do swoich dewiacji w temacie.

Przy odpowiednio ostrym szkle i pierścienie dużej straty nie narobią. Jasna 50mm na pierścieniach da bokeh, którego macro z siebie nie wyplują ....

Cytat
(jeden woli rosół a drugi pomidorową)

W niedzielę rosół, a w poniedziałek pomidorowa i sałatka jarzynowa :evilsmile:
 

uszusz  Dołączył: 06.09.2012
Cytuj
Cytat
Ale każdy ma prawy do swoich dewiacji w temacie.

Otóż to :) Portret nie musi być do codziennego oglądania, nie musi być w ogóle czymś proporcjonalnym i słitaśnym... może być karykaturą i inną zabawą.

Cytat
Przy odpowiednio ostrym szkle i pierścienie dużej straty nie narobią.

Testowałem pierścienie z 50/1.7, 135/2.8 i 80-200/4.5. W porównaniu do Sigmy 70mm strata ostrości jest widoczna choć nie dramatyczna, odległości ostrzenia istotnie można zwiększyć tym sposobem i to jest jakaś korzyść. Bokeh to już zależy od światła i sceny, Sigma czasem daje też fantastyczny.
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Jeszcze raz odkopię wątek:
Teraz zastanawiam się nad 35-tką, bo jednak w domu 50-tka czasami trochę wąska.
Interesuje mnie tylko pentax ze względu na rozmiary, zatem do wyboru jest DA35/2.4 i 35/2.8 ltd (35/2.0 odpada ze względu na cenę).
I tutaj mam rozterki:
35/2.4 jest jaśniejszy, ale czy istotnie? Ponadto podobno jest ostry, ma szybki AF i ogólnie jest dobry optycznie i plastikowy mechanicznie.
35/2.8 kusi mnie wciąż funkcją makro, ale martwi mnie podobno wolny AF. Czy różnica między ich AF jest wyraźna? Oczywiście mechanicznie jest dużo lepszy, ale ponad dwa razy droższy.
W perspektywie mam do makro zakup tamrona 90 mm, ale to jednak inne makro, nim zdjęcia "z gruntu" będą trudne.
Jakie macie doświadczenia?
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:

35/2.4 jest jaśniejszy, ale czy istotnie? Ponadto podobno jest ostry, ma szybki AF i ogólnie jest dobry optycznie i plastikowy mechanicznie.
35/2.8 kusi mnie wciąż funkcją makro, ale martwi mnie podobno wolny AF. Czy różnica między ich AF jest wyraźna? Oczywiście mechanicznie jest dużo lepszy, ale ponad dwa razy droższy.


Do zastosowań, o jakich piszesz to ja bym wziął 35/2,4. Jedyny zarzut pod adresem tego szkła to plastkowatosć, ale w przypadku małego i lekkiego obiektywu to chyba nie jest problem. Zalety limiteda znosi jego cena, bo optycznie - mam wrażenie - to bardzo zblizone szkła.

Kuba Nowak napisał/a:

W perspektywie mam do makro zakup tamrona 90 mm, ale to jednak inne makro, nim zdjęcia "z gruntu" będą trudne.
Jakie macie doświadczenia?


Dobre szkło, warte zakupu. Uzywałem poprzedniej wersji (czyli takiej, jaka jest dostępna na nasz bagnet) z NIkonem i byłem bardzo zadowolony. Czy są lepsze? Może, ale Tami jest bardzo dobry, chyba niedrogi w zakupie (nie znam aktualnych cen) i przyjenie sie nim pracuje w makro.
 
KaBor  Dołączył: 08.09.2011
Cytuj
Nie dawno miałem podobny dylemat 35/2,4 czy 35/2,8. Wybrałem DA. Kupiony używany, za nieco ponad 5stówek. Działa bez zarzutu.
Polecam.
Różnice możesz wydać na makro Tamrona.
 
RiddlerPL  Dołączył: 19.01.2008
Cytuj
Mam DA35/2.4 póltor roku. Ostro używam, czasami we wrednych warunkach (koncerty, plenery itp). Trzyma się świetnie więc taki totalny plasticzak to nie jest. Polecam.
 
ira  Dołączył: 10.07.2013
Cytuj
Mam pytanie :!:
W jakich cenach "chodzi" używany Tamron SP AF 90 mm 2,8 Macro (bez Di), w archiwum na allegro wyskakują te nowsze wersje.
 

komisarz  Dołączył: 09.05.2011
Cytuj
ja swojego niedawno puscilem chyba za 1100
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Ja tydzień temu forumowemu koledze za 1000, stan perfekt wersja druga. Cena od wielu czynników zależy, ale około tysiąca się kręci.
 
OknoNaSwiat  Dołączył: 07.02.2014
Cytuj
Osobiście się będę przystawiał do Tamrona 90mm macro. Wydaje się być optymalny w teren na taki mix: owadki, płazy,gady, listki, grzybki, mchy, porosty. Słyszy się w opiniach że ostry, tani (tańszy lub najtańszy od konkurencyjnych). Po prostu dobry.
Czemu by nie...
 

nelo  Dołączył: 26.09.2014
Cytuj
Witam jakie macro kupic na początek do k-50 niedrogiego,macie jakies sugestie?

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach