teo  Dołączył: 15.03.2010
Cytuj
Sprawa jest prosta. Klient chce uzyskać możliwie najtaniej, możliwie najwięcej korzyści. Sprzedawca chce możliwie najdrożej udzielić możliwie najmniej korzyści. A dalej, "Handlowanie to gra", w której każda ze stron ma pełną gamę sztuczek i metod perswazji, aby osiągnąć cel. Warto o tym pamiętać, zarówno kiedy się kupuje, jak i kiedy się sprzedaje.
 

izbkp  Dołączył: 15.12.2008
Cytuj
Promocja111, A ilu handlowców miałeś okazję w życiu zatrudniać? ;) Bo z mojego doświadczenia wynika, że "dobry handlowiec" w realnej rzeczywistości występuje tak często jak "jednorożce" ;P

teo, o! książki Wojciecha Hamana i Jerzego Guta oraz blog Marka Wojcechowskiego to chyba powinień być elementarz dla każdego handlowca ;)

 
teo  Dołączył: 15.03.2010
Cytuj
Promocja111 napisał/a:
nie boli mnie jeśli handlowiec zarabia więcej niż jego przełożony

Tylko raz zdarzyło mi się zarabiać mniej, niż przełożony. I to tylko dlatego, że i on sprzedawał czynnie. Zawsze wydawało mi się to normalne.
 
Promocja111  Dołączył: 04.11.2008
Cytuj
izbkp napisał/a:
Promocja111, A ilu handlowców miałeś okazję w życiu zatrudniać? ;) Bo z mojego doświadczenia wynika, że "dobry handlowiec" w realnej rzeczywistości występuje tak często jak "jednorożce" ;P

teo, o! książki Wojciecha Hamana i Jerzego Guta oraz blog Marka Wojcechowskiego to chyba powinień być elementarz dla każdego handlowca ;)


kilkudziesięciu. z tego jak widać tych dwóch to właśnie takie jednorożce były...
 

izbkp  Dołączył: 15.12.2008
Cytuj
I co się z nimi stało? Odeszli do konkurencji, założyli własne firmy? ;)
 
Promocja111  Dołączył: 04.11.2008
Cytuj
teo, o! książki Wojciecha Hamana i Jerzego Guta oraz blog Marka Wojcechowskiego to chyba powinień być elementarz dla każdego handlowca ;)[/quote]

znam, ale polecam też tą pozycję: Cialdini
dla wszystkich ...
 

Gwiazdor  Dołączył: 05.03.2007
Cytuj
Przeczytałem ten wątek, poszukałem tutaj i w goglach i mam pytanie: jakie prawa do reklamowania przysługują w przypadku usługi naprawy? Konkretnie chodzi o naprawe laptopa, która okazała się po czasie nieskuteczna (wróciły te same objawy po około 10 miesiącach).

 

diplodok  Dołączył: 13.06.2006
Cytuj
Gwiazdor, cos mi sie obilo o uszy ze usluga naprawy jest objete 6m gwarancja a czesci 1rok ale nie wiem czy dotyczy to wszystkiego i czy na pewno tak jest :/
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Gwiazdor, a ja coś czuję, że będę musiał to przetestować w życiu i to dość specyficznym przypadku. Zepsuła się lodówka. Majster najpierw wymienił jedną jakieś coś od sterowania, po dówch tygodniach okazało się, że czynnik wyparował i agregat poszedł... w dal. Wymienił. A teraz cholerka nie działa coś termostat, bo się dziadostwo nie wyłącza ino warczy bez przerwy. Zbieg okoliczności, szajs kupiłem, czy majster coś miesza??? Normalnie aż mnie coś bierze...
Ale też coś słyszałem o podobnym schamacie jak podaje diplodok. Chyba że części mają jakąś swoją oddzielną gwarancję, a były tylko montowane.
 
pjak  Dołączył: 28.04.2008
Cytuj
Arti napisał/a:
że czynnik wyparował i agregat poszedł... w dal

Wymienił agregat???
Tylko to czy coś więcej robił???
Jeśli uciekł Ci czynnik to agregat raczej nie powinien się popsuć. Powinno przestać chłodzić (czy jak fizycy wolą odbierać ciepło) i pracować na okrągło bez skutku (jak już wspomniałem). Jeśli duża dziura to nie ma sprawy, powinien znaleźć, ale to raczej bardzo rzadko się zdarza. Jeśli mała to na 95% padł parownik, czyli część, która jest wewnątrz lodówki (gdzie konkretnie to zależy od typu). Piszę, żebyś wiedział co jest grane jak będziesz z nim rozmawiał :mrgreen: .
Generalnie jak wymienił Ci sprężarkę (zwaną nie wiedzieć czemu agregatem) to i naładował czynnik, to lodówka zaczęła działać. Czynnik uciekł znowu to wymyślił kolejną rzecz.
Jeśli od tego czasu, kiedy pierwszy raz się popsuła lodówka upłynęło mniej/więcej tyle samo czasu (tydzień-miesiąc, ale nie rok) co pomiędzy kolejnymi usterkami to ja bym obstawiał "przerdzewiały" (utleniony) parownik i serwisant poprostu chce wyciągną max kasy ile się da, a potem i tak polecisz kupić nową lodówkę i on będzie szczęśliwy i Ty zadowolony (że pozbyłeś się trupa). napisz więcej szczegółów to może coś podpowiem. Napisz konkretnie czemu zgłaszałeś usterkę (jakie objawy Cię zaniepokoiły), czo robił, z czym przyszedł, czy widziałeś co robi itp.
Chętnie pomogę, bo wkurzają mnie "fachowcy", którzy tną klientów ile się da.
Ja AGD nie naprawiam, więc żadnego interesu w tym nie mam :mrgreen:
To tak na marginesie napraw serwisowych. :mrgreen:
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
pjak napisał/a:
Wymienił agregat???
Tylko to czy coś więcej robił???

Byłem nieścisły, przepraszam. Wpierdzielił jeszcze do środka nowy parownik. Ciulowo to wygląda ale ma działać.
Był wczoraj. Okazało się, że znowu gdzieś czynnik spierdziela. Wymienił zaworek, bo mu podpadł i kazał obserwować. Kasy nie wziął.
Wg niego te agregaty (zwane sprężarkami ;-) ) bez czynnika robią od razu kaput. On założył inny, superowu, do konca świata... zobaczymy...
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Arti napisał/a:
superowu, do konca świata...

Zna termin ;-)
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
21.12.2012 zapewne
 

diplodok  Dołączył: 13.06.2006
Cytuj
to ja znowu odgrzebie temat
zglosilem niezgodnosc towaru z umowa butow w ccc. w punkcie zadania klienta jest napisane "towar zgodny z umowa(naprawa), wymiana na nowe, zwrot pieniedzy.
telefonicznie sie dowiedzialem ze reklamacja zostala przyjeta tzn moge wymienic buty. na moje pytanie czy sa takie same jak reklamowalem powiedziano mi ze nie ma ale sa inne ktore moge sobie wybrac. powiedzialem ze nie chce innych bo tylko te mi sie podobaly i w takim raznie przyjde po zwrot pieniedzy. na co pani mi odpowiedzila ze nie w zgloszeniu uznano ze mam wymienic na nowe a jeli chce zwrot pieniedzy to musze skladac nowe zgloszenie.
nie chcialem ciagnac dyskusji telefonicznej dalej i dlatego jutro pojade do sklepu.
moim zdaniem jesli w moich zadaniach bylo napisane ze zwrot pieniedzy to jesli nie ma mozliwosci wymiany na nowe to mam prawo do otrzymania pieniedzy odrazu?
 
pjak  Dołączył: 28.04.2008
Cytuj
Jak nie mają takich samych to muszą oddać kasę.
Miałem prawie identyczną sytuację i też w ccc.Reklamowałem buty zimowe, reklamację uznali, ale nie chcieli oddać kasy, tylko kazali wybrać coś z półki.
żeby było weselej to "już zmienili kolekcję na letnią" mimo, że jeszcze była zima.
Po krótkiej dyskusji z kierownikiem sklepu, że nie zamierzam w zimę śmigać w sandałkach, łaskawie zgodzili się na zwrot kasy.
Spytaj krótko, czy mają takie same na wymianę, jak nie to kasa i tyle w temacie.
 

Lento Violento  Dołączył: 13.04.2010
Cytuj
Odstąpić od umowy możesz m.in: "w przypadku gdy naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów – dany model może już nie być produkowany". Wg mnie nie musisz wyrazić zgody na inny model, jeżeli więc sprzedawca/producent obuwia nie naprawi lub nie wymieni na dokładnie ten sam model, to możesz, a nawet powinieneś żądać zwrotu pieniędzy...
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
diplodok, w tym że samym sklepie też reklamowalem buty córki, reklamacja uznana, nie było już takich samych, ale córka wybrała inne tańsze i to nam pasowało. Zwrócili różnicę w żywej gotówce. Sam się zastanawiałem co by było jakby nic nie wybrała. No ale może fakt, że zwracają różnicę coś Ci podpowie w negocjacjach. Mi się wydaje, że tak naprawdę to był to zwrot jednych butów i zakup drugich.
 

diplodok  Dołączył: 13.06.2006
Cytuj
ja mam pecha do butow - zywotnosc mojego obuwia to ok 6m chyba mam jakies dziwne nogi
dwa razy kupilem w ccc i dwa razy mialem problemy z reklamacja.
zawsze kupuje w deichmannie i w zasadzie chodze w jednym zakupie od 4 lat :mrgreen:
wyglada to tak ze kupilem pare lat temu buty letnie, po kilku miesiacach sie zapsuly. reklamacja wygladala tak ze sprzedawczyni zawolala kierowniczke, ta obejrzala buty i uznala reklamacje. wymienilem wiec buty na zimowe bo akurat nastal sezon zimowy, po kolejnych kilku miesiacahc sytuacja sie powtorzyla. kierowniczka znowu spojrzala na buty i na miejsu uznala reklamacje a buty wymienilem dla odmiany na letnie.
dziala to juz 8sezonow (4 lata) i za kazdym razem mam nowe buty za ktoer w zasadzie zaplacilem raz.
kiedys stwierdzilem ze moze kupuje za tanie buty i wykosztowalem sie na jakies firmowki za ok 400zl
padly po 5 miesiacach a reklamacji nie uznali bo rzeczoznawca stwierdzil ze korzystalem z butow niezgodznie z przeznaczeniem czy cos w tym rodzaju.

 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
diplodok, kup dobre glany - dziura w podeszwie po 8 latach mi się zrobiła

natomiast buty z deichmanna/ccc mogę wymieniać co 5-6 miesięcy
 

triger  Dołączył: 23.02.2009
Cytuj
opiszon napisał/a:
diplodok, kup dobre glany - dziura w podeszwie po 8 latach mi się zrobiła

natomiast buty z deichmanna/ccc mogę wymieniać co 5-6 miesięcy


Mi się po 1,5 roku w Martensach podeszwa zaczęła na środku odklejać :C Koncerty w sumie 2 dość hardcore'owe zaliczyłem, ale bez przesady :C Muszę się pofatygować do sklepu, ech...

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach