50-135/2.8* czy 77/1.8 LTD
50-135/2.8*
29% Complete
25 (29%)
77/1.8 LTD
70% Complete
59 (70%)
 

MacRayers  Dołączył: 07.09.2008
Cytuj
rey napisał/a:
To nie ten temat, ale zauważyliście u siebie w amatorskich puszkach większą ilość nietrafionych/nieostrych zdjęć???

To zależy czy Jameson jest pod ręką czy też nie. Stabilizacja korpusu nie ma znaczenia ;-)
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Chciałbym serdecznie przeprosić, wszystkie osoby, które ułomny na umyśle Krzyżak wprowadził w błąd, powołując się na mnie - mam na myśli puszki nie do końca współpracujące z obiektywami bez pierścienia przysłony. Na szczęście Dada po części wyprostował sprawę (dla jasności dodajmy - w pełni nie współpracują z serii MZ: MZ-S, MZ-3, MZ-5/n, MZ-M).
Wstyd mi, że osoba przypisująca sobie jakiś stopień wojskowy popełnia tak karygodne zaniedbanie i w dodatku mieszka w bliskim regionie...
 

MacRayers  Dołączył: 07.09.2008
Cytuj
I jeszcze jedno: przepraszam Micha, że zrobiłem z niego osła na tym forum. To nie powinno mieć miejsca - widocznie ja coś źle pojąłem z tego co mi perorował. Zgodnie z ukazem carskim "Podwładny przed przełożonym powinien mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem nie peszyć przełożonego". Biorąc pod uwagę, że fotograficznie czuję się takim podwładnym wobec Kolegi, moim postem mogłem spowodować, że jego osoba doznała uszczerbku. No cóż wypada mi dodać "Palenie albo zdrowie, wybór należy do Ciebie" oraz "Przed zażyciem skonsultuj z lekarzem lub farmaceutą". Jakoś tak ;-)
 

romeoad  Dołączył: 02.11.2009
Cytuj
MacRayers napisał/a:
wszystkie poza *ist'em nie mają sterowania z korpusu i wymagają sterowania na pierścieniu obiektywu

MZ-6, 7, 30 i 50, a może nawet jeszcze jakiś wcale nie wymaga pierścienia przesłon. Dlatego zamiast, swoją drogą idealnego dla mnie, MZ-5n z małoobrazkowych filmowców używam najczęściej MZ-30 z DA35/2.4

[ Dodano: 2012-04-05, 23:43 ]
Michu napisał/a:
w pełni nie współpracują z serii MZ: MZ-S, MZ-3, MZ-5/n, MZ-M

Jeszcze MZ-10 woli obiektywy z pierścieniem przesłon.
 

wuzet  Dołączył: 12.08.2009
Cytuj
Jakby ktos sie mimo wszystko jeszcze zastanawiał, to DA*50-135 + PZ-1P.
Na 50 mm winietuje, ale na 135 jest ok.


 

rey  Dołączył: 12.10.2009
Cytuj
Wuzet potrafi zrobić użytek z każdego szkła ;-)

Po kilkutygodniowym przepinaniu *50-135, 77 i F 70-210 na zmianę nadal nie wiem co zostawić 8-) Próbowałem też porównywać na tych samych motywach przy tych 77miu mm, ale d..a mi z tego wyszła :evilsmile: Skubaniec 70-210 okazał się całkiem przyzwoicie ostrym szkłem z naprawdę ładnym bokehem kolorami, przez co pokrzyżował mi drań plany :-P

Coraz bardziej skłaniam się jednak do pozostania przy opcji 77 jako wygodnego, świetnie malującego szkiełka + 70-210, jako uzupełnienie dłuższych ogniskowych i chyba podbiję przewagę limiteda w ankiecie ;-) Bardziej ze względów finansowych niż racjonalnego wyboru, bo 77 z 50-135 stanowiło by bardzo dobrą parę :mrgreen:
 

rbucz  Dołączył: 01.12.2006
Cytuj
rey, 77 warto mieć to nie podlega dyskusji. Jak Ci nie potrzebne jasne tele, to 70-210 znakomicie sprawdza się jako samo "tele". I tego bym się trzymał. *50-135 jest trochę za drogim szkłem, żeby leżała na zasadzie "przyda się".
 

rey  Dołączył: 12.10.2009
Cytuj
rbucz napisał/a:
Jak Ci nie potrzebne jasne tele,

Oczywiście, że potrzebne, na bank może się przydać :mrgreen:

77 gdy brakuje światła oraz do zabaw z GO, 70-210 na zewnątrz bo ostry i bokeh mi się podoba - do albumowych portretów też się nada ;-) *50-135 mógłby być zamiast tego kompletu, razem to już dla mnie za drogo :roll: Czas coś wybrać, bo inne sprawy nie mogą czekać :evil:

Jedno jest pewne, jedno i drugie szkło pomimo jakiś wad są grzechu warte :-P

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach