cadar  Dołączył: 20.02.2010
kompakt dla bardzo małego dziecka Cytuj
Chciałbym mojemu pierworodnemu 1,5letniemu synowi sprawić prezent w postaci aparatu, którym to oczywiście robiłby zdjęcia. czyli nie chodzi mi o zabawki imitujące aparaty :) czy ktoś może ma doświadczenia z czymś zabawkowym, ale z realnym spustem migawki, podglądem na LCD i czymś co się nie rozwali w pierwszym kontakcie z podłożem?
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
cadar napisał/a:
1,5letniemu
Może jednak poczekaj trochę. :mrgreen:
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
Gdyby nie ten realny spust, to poleciłabym Samsunga Solida któregokolwiek.
 
sycamor  Dołączył: 10.02.2011
Cytuj
cadar,

może taki :?:

http://www.adverts.ie/oth...idz-zoom/800115

:-D

Pozdrawiam,

J.
 

cadar  Dołączył: 20.02.2010
Cytuj
Dada napisał/a:
cadar napisał/a:
1,5letniemu
Może jednak poczekaj trochę. :mrgreen:


chłopak manualnie da radę, więc po co czekać? skoro dzieci w tym wieku malują i lepią, to czemu nie mają pstrykać? lepiej wspierać predyspozycje i stymulować :-D

mygosia napisał/a:
Gdyby nie ten realny spust, to poleciłabym Samsunga Solida któregokolwiek.

komórka odpada, bo obsługa wbrew pozorom jest bardziej skomplikowana od aparatu. realny spust musi zostać ;-)

sycamor napisał/a:
może taki :?:

http://www.adverts.ie/oth...idz-zoom/800115

a jestem ciekaw, czy ktoś miał kontakt ze sprzętem tego typu, co w podanym linku? jakieś wrażenia?
 

Benek  Dołączył: 18.09.2008
Cytuj
Cadar
Bez urazy, ale twój pomysł ma - moim zdaniem - tyle samo sensu co kupowanie 18-miesięcznemu dziecku jakiegoś fajnego, nieskomplikowanego w obsłudze laptopa.

Zrobisz co zechcesz, ale założę się o litra, że dzieciak będzie bardziej zainteresowany nowym, wygrywającym melodię samochodzikiem, aniżeli aparatem foto.
 
paweł p  Dołączył: 20.11.2008
Cytuj
cadar napisał/a:
a jestem ciekaw, czy ktoś miał kontakt ze sprzętem tego typu, co w podanym linku? jakieś wrażenia?


3 latka - zainteresowanie średnie, podobało się przez 30 minut. Dwoje 7 latków - wolą kompakt, zrobiły może 5 zdjęć. Uważam tak samo jak Benek
 

Żaba  Dołączył: 08.06.2006
Cytuj
Ja tam nie wiem nie znam się. Aparat fotograficzny jest z nami prawie zawsze więc nasz dzieciak też chce się do sprzętu dorwać. No i jak to się mówi jak człowiek się bardzo postara..


co nam tu wyszło?


Foto, foto, foto - wzrost mikry a uchylanego ekranika brak, trzeba więc kombinować :-P

Po prawdzie to uważam, że aparat dla tak małego dziecka nie ma sensu. Na zdjęciach fajnie wyszło ale w rzeczywistości Jul próbował cały czas przykładać aparat do czoła, bo tata przykładał swój aparat do twarzy to on też, a że jak przyłoży do oka to nic nie widzi, to przykładał do czoła i tyle.

Ja wiem że dzieci są różne ale w mojej opinii tak małe dziecko nie jest w stanie opanować zasady działania aparatu. Jak napisałpaweł p dzieciak musi mieć co najmniej kilka lat, żeby zacząć przygodę z fotografią.

O dziwo aparat przetrwał bez szwanku Canon a470 mimo iż Jul nie buył specjalnie ostrożny i delikatny.
 

cadar  Dołączył: 20.02.2010
Cytuj
Benek napisał/a:
Zrobisz co zechcesz, ale założę się o litra, że dzieciak będzie bardziej zainteresowany nowym, wygrywającym melodię samochodzikiem, aniżeli aparatem foto.

może producenci aparatów powinni wykorzystać ten fakt i po każdym udanym zdjęciu powinien zabrzmieć dżingiel np. "Satisfaction" Stonesów? ;-)

Żaba napisał/a:
Na zdjęciach fajnie wyszło ale w rzeczywistości Jul próbował cały czas przykładać aparat do czoła, bo tata przykładał swój aparat do twarzy to on też, a że jak przyłoży do oka to nic nie widzi, to przykładał do czoła i tyle

też tego się obawiam.

reasumując - kwestia umiejętności opanowania (świadomego) działania sprzętu to jedno, a druga sprawa, to to, że obejrzawszy różne oferty aparatów tzw. zabawkowych stwierdzam, iż ta gałąź przemysłu jest traktowana przez producentów po macoszemu (wielkość matrycy jakości lichej kamerki internetowej, opinie użytkowników, że czasy wyzwalania migawy za długie w stosunku do umiejętności małych dzieci - foty wychodzą poruszone itd.) chyba jeszcze trochę poczekam, a brzdącowi kupię klocki. dzięki za rady :-)
 

jorge.martinez  Dołączył: 16.05.2007
Cytuj
Podepnę się pod wątek.
Moja 8-letnia siostrzenica złożyła zamówienie na aparat. Nie chciałbym wydawać majątku, więc szukam używki (najchętniej Pentaksa, ale nie koniecznie), najlepiej do 100 zł ;-) Czyli starsze modele wchodzą w grę.

Wymagania? Na pewno będzie chciała tym aparatem fotografować w domu swojego kota. Fajnie by łykał aku AA (ale to chyba wszystkie kompekty łykają). Duża krotność zooma nie jest konieczna (niech się dziecko uczy chodzić z aparatem).

Macie jakieś doświadczenia, sugestie?
 

bilko  Dołączył: 27.10.2009
Cytuj
jorge.martinez Ja, na ten przykład, niedawno dałem mojej 4-letniej córce staruszka powershota a520, po godzinie zabawy potrafiła już go całkiem świadomie obsługiwać czyli: uruchomić/wyłączyć (guziczek), obsłużyć zooma - jest wajcha ("dalej bliżej ale fajnie"), zrobić zdjęcie, włączyć podgląd wykonanej fotografii (jest do tego dodatkowy pstryczek), przeglądać zdjęcia (lewo/prawo), zasilanie na 2 paluszki, mały, lekki, odpowiedni dla małych rączek ;-) polecam
 

Jakaranda  Dołączyła: 28.05.2013
Cytuj
Mam dokładnie takie samo doświadczenie. Czteroletnie dziecko prawie natychmiast obsługuje prostego kompakta. Doświadczenie sprzed sześciu lat, bo teraz jest już inny aparat i zabawa z Gimpem.
 

solarsky  Dołączył: 08.09.2011
Cytuj
Dobry wieczór.
Dla półtorarocznego dziecka "proponuję" aparat Samsung DV150F – aparat z podwójnym ekranem LCD, który za pośrednictwem (oczywiście, że ) "utalentowanego szkraba" (czyt. urodzonego fotografa), za magicznym dotknięciem uwieczni świat widziany oczami pociechy oraz nauczy malucha "kultury selfie" - jakże potrzebnej w późniejszym rozwoju socjologicznym dziecka XXI w. Dodatkowo można założyć dziecku osobne koncio na fejsiku, żeby nie czuło się osamotnione w tym rozwoju. Pozdrawiam
 
barbara332  Dołączyła: 23.11.2014
Cytuj
Witam
Ja również szukam małego kompaktowego aparatu który da rade obsłużyć 3.5 letnie dziecko. Potrzebuje czegoś małego co mogę zawsze mieć w kieszeni (ja tez będę z niego korzystać) bo jak idę po dziecko do przedszkola, czy robimy szybki wypad do sklepu to nie chce mi się taszczyć lustra - i/lub nie zawsze pamiętam o tym :) a wtedy zawsze wydarza się coś ciekawego co warto uwiecznić :) Poza tym przy dwójce szkrabów mama musi być bardzo mobilna i ograniczyć ilość balastu ja spowalniającego.
Jak ja już robię zdjęcia to starsza latorośl również się rwie do tego - a nie bardzo chce jej dawać mojego Pentaxa (duże + ciężkie + nieporęczne dla małych raczek = katastrofa - i nie chodzi mi o wykonane zdjęcia) w takich sytuacjach ratowałoby mnie coś małego co nawet jak upadnie i dokona żywota to mi szkoda nie będzie.
Dlatego szukam czegoś: małego, na baterie AA, w miarę żwawego i niedrogiego (używanego tak do 100zl) ale jak ja nim czasem pstryknę fotkę to żeby ona tez się do czegoś nadawała...
Co polecacie?
Zdaje sobie sprawę ze na dzień dzisiejszy to ja będę musiała jej go włączyć i ustawić a ona tylko wyceluje i pstryknie, ale w końcu mój Pentax będzie miał spokój :evilsmile:
 

kerad  Dołączył: 02.08.2006
Cytuj
solarsky napisał/a:
Dodatkowo można założyć dziecku osobne koncio na fejsiku, żeby nie czuło się osamotnione w tym rozwoju.


Regulamin faceboka pkt 4.5 Zabronione jest korzystanie z Facebooka przez osoby poniżej 13. roku życia

Warto o tym pamiętać :-|
 
sycamor  Dołączył: 10.02.2011
Cytuj
I nie sprowadzać na manowce od małego także nie ;-)

S.
 
czikago  Dołączył: 22.07.2013
Cytuj
Moja corka na drugie urodziny dostala cos takiego Playskool Showcam - wpiszcie fraze na amazon.co.uk I wyskoczy wiele modeli.cena na dzisiaj 30funtow.
Mala pstryka fotki nieustannie, jakosc fotek kiepska(ale poki co ma 4lata I jeszcze nie liczy pikseli :))Aparat ma wbudowany rzutnik I maluch moze sobie wieczorowa pora wyswietlac fotki na suficie lub na scianie.
Z tym ze tego ustrojstwa nie wsadzicie do kieszeni bo jest wielkosci lustrzanki.
Chodzi na 4xAA.
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
barbara332 napisał/a:
Dlatego szukam czegoś: małego, na baterie AA, w miarę żwawego i niedrogiego (używanego tak do 100zl) ale jak ja nim czasem pstryknę fotkę to żeby ona tez się do czegoś nadawała...


Trudno będzie spełnić wszystkie te warunki, ale na algierze jest np. taki wodoodporny Medion za 149 zł. Bez zooma (dla dziecka to może lepiej), ale za to na paluszki 2xAA. Jakość zdjęć zapewne słaba, ale większość upadków powinien przeżyć.
Jest też podobna Praktica za 150 zł. z lombardu (też na algierze) i Rollei nowy za 180 zł.
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
Największym ryzykiem związanym z aparatem w rękach małego dziecka jest lampa błyskowa. Tą okoliczność należy uwzględnić, gdyż dzieci lubią pstrykać również sobie w oczy.

Lubią też zaglądać tu:


oraz tam:


lubią też zaglądać w lampę błyskową i byłem blisko ogladania takiej próby..... :!:

[ Dodano: 2014-11-27, 00:15 ]
Zapomniałem dodać, iż trzeba zacząć od analoga. Wystarczy nam cyfrowych analfabetów

 

kerad  Dołączył: 02.08.2006
Cytuj
espresso o rzesz Ty, ostatnie zdjęcie jest ... super. Masz niezły refleks :-B

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach