M.W  Dołączył: 20.08.2008
[fotografowie] Miłosz.Tutejszy. Cytuj
Cytat

Wojciech Prażmowski, z wystawy "Miłosz. Tutejszy."

Podczas półtorarocznej podróży śladami Miłosza, artysta odwiedził dziesiątki miast zarówno w Polsce jak i na Litwie, co - jak podkreśla - było ciężką pracą, ale niezwykle satysfakcjonującą.

"To jest przebrzmiałe, kiedy przy okazji pomnikowych postaci fotografuje się ich życiorysy: miejsce urodzenia, metryka, wpis do księgi. Jest sposób żeby zrobić coś innego i ja poszedłem właśnie tym tropem" - powiedział PAP Prażmowski.

Prażmowski zastosował technikę rozmytych zdjęć, czyniąc z nieostrości środek artystycznej wypowiedzi. "Chodziłem tymi samymi ulicami, ale miałem świadomość, że Miłosz niektóre rzeczy widział, a niektórych nie. Za dużo się pozmieniało. Zastanawiałem się jak pomieszać czasy teraźniejsze z przeszłymi i doszedłem do wniosku, że fotografia dzięki efektowi rozmycia daje tę możliwość" - ocenił artysta.

Prażmowski określa swoje poszukiwania jako cenną lekcję historyczno-polityczną oraz naukę patriotyzmu. "Budzi zachwyt jak był zafascynowany życiem, to jak wykorzystywał do cna cały swój żywot. Żadnego trwonienia czasu, tylko ciężka praca - tego można się uczyć od Miłosza" - podsumowuje artysta.
http://milosz365.pl/pl,aktualnosci,242.php


Fot. M. Grygiel.

Ślady Miłosza na Uniwersytecie Wileńskim
http://www.youtube.com/watch?v=2cNwMB62YaM


fot. Wojciech Prażmowski

Efektem podróży dziennikarki i fotografa w bliskie nobliście strony, znane z jego biografii oraz twórczości, jest wystawa "Miłosz. Tutejszy" - jedno z najciekawszych wydarzeń w Roku Miłosza.

Wilno, Krasnogruda, Szypliszki, Szetejnie, Ejszeryszki czy Suwalszczyzna to tylko niektóre z miejsc, które odwiedzili. - Naszym celem było odnalezienie tych miejsc, więc jego teksty czytaliśmy trochę jak przewodniki. Nazbieraliśmy masę map, najpierw przygotowywaliśmy się do tej wędrówki, a później ... szliśmy. Nieraz przeżywaliśmy rozczarowania, nieraz musieliśmy długo szukać – opowiada dziennikarka Polskiego Radia Małgorzata Maliborska, która napisała komentarze do katalogu wystawy.

"Detektywi" dotarli do miejsc gdzie żył i pracował Czesław Miłosz, patrzyli na to, na co on patrzył, chodzili ścieżkami, które opisywał, zastanawiali się co widział, którą stroną ulicy mógł chodzić, co czuł. - To były próby zespolenia, odczytywania, a wszystkiemu towarzyszyły ciepłe myśli - wspomina Wojciech Prażmowski.

Próba udokumentowania tych wypraw i doświadczeń napotkała podstawowy problem. - Zamierzamy chodzić ulicami po których spacerował 80 lat temu, śledzić jego kroki, iść za nim, ale przecież jesteśmy w 2010 czy 2011 roku i jak to pokazać, co zrobić? – dodaje w rozmowie z Jerzym Sosnowskim.

Koniecznym okazało się znalezienie formuły, która by połączyła te dwa czasy. - Te fotografie to eksperyment. Środek artystycznego wyrazu, a jednocześnie rodzaj azylu, aby te dwa światy ze sobą połączyć. Czuję, że przyzwolenie na to, by były nieostre, uzyskałem od Miłosza. Mieliśmy poczucie, że nam sprzyja w tych podróżach, uskrzydlał – wyjaśnia fotograf.

Rozkorygowany obiektyw to świadomy zabieg. Tradycyjna klisza, aparat małoobrazkowy, brak obróbki komputerowej i ingerencji elektroniki pozwoliły, mimo ryzyka, uzyskać zamierzony efekt. – Czar brał się stąd, że ta chwila, moment, widok zza okna, pejzaż, powodowały, że w tym momencie należało nacisnąć migawkę – opowiada Prażmowski. Małgorzata Maliborska dodaje, że Miłosz był człowiekiem wielkiego niepokoju i to musiało wyjść także na fotografiach.

Dawny i dzisiejszy świat Miłosza okiem obiektywu 44`31
http://www.polskieradio.p...okiem-obiektywu
 

technik219  Dołączył: 25.01.2009
Cytuj
Układ ACTA został pomyślany jako lek na piractwo, na kradzież dzieł, własności intelektualnej, jako ochrona twórców przed złodziejami. Twórcy oczywiście w większości popierają układ, chociaż po wygwizdaniu Hołdysa za żadne skarby nie przyznają się już do tego. Nie pamiętają, albo podchodzą do sprawy stosując folozofię Kalego (jak Kali - to dobrze, jak Kalemu - źle), że sami zżynają i to na potęgę. Nieraz nazywają to zapożyczeniem, inspiracją, ale nigdy plagiatem.
To, co pokazał Prażmowski, wydaje mi się właśnie takim zerżnięciem tematu na żywca:
http://www.swiatobrazu.pl...iiphqkayyd.html

Co prawda zamiast cyfry użył analoga i twierdzi, że obiektyw został w jakiś sposób rozkorygowany (Sikora mówi o samym ustawieniu na najbliższą odległość), ale na mój gust podobieństwo jest aż nadto rzucające się w oczy. Skończyły się pomysły? Mam mieszane odczucia oglądając te zdjęcia.
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
technik219, no ale przeciez to tylko pewna forma. Sikora nie jest pierwszy ani ostatni. Gatunek jakosciowy tych projektow jest takze zupelnie inny. Marokanski Sikora, ktory zreszta w innych projektach uzywal tego samego srodka, to tak naprawde fotografia turystyczna. Prazmowski, jest jak odkrywca szukajacy zrodel Nilu. Razem z Maliborska wykonali ogromna prace badawcza. Do tego sama forma wystawy jest niesamowita.
 

technik219  Dołączył: 25.01.2009
Cytuj
Dlatego, dzerry, nie mówię o plagiacie, co najwyżej o zapożyczeniu i zerżnięciu pomysłu (może za mocne słowo - zerżnięciu). Co ja zrobię, że jak oglądam takie rzeczy, to zapala mi się kontrolka ostrzegawcza?
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
technik219, ale dlaczego akurat Sikora? A moze Richter? Co prawda malarstwo, ale tutaj to akurat nie ma znaczenia. http://www.gerhard-richter.com/art/

A tak przy okazji Richtera, to co powiesz w takim razie na to:

Richter 1965


Sasnal 2004
 
tadeuszd2  Dołączył: 06.12.2009
Cytuj
Sasnal 2004 -to przeca ze zdjęcia Władysława Broniewskiego.Nie bijcie,nie jestem inteligentny.
 

alekw  Dołączył: 27.09.2007
Cytuj
Sherrie Levine :shock:
 

technik219  Dołączył: 25.01.2009
Cytuj
dzerry, co do Richtera to praca, którą podałeś jako przykład jest z gatunku realizmu fotograficznego i przyznam, że nie rozumiem, czego ma dowodzić. Był taki kierunek w sztuce, gdzie malarze dowodzili, że nie tylko fotografia jest w stanie realistycznie przedstawiać, ale również malarstwo. I co z tego? Wszystko rozbiło się o inne rafy niż "zapożyczenie". Do tego, o czym wspomniałem w pierwszym i drugim poście nie widzę odniesień, ponieważ jest to "zapożyczenie" interdyscyplinarne. Z dogłębnym uzasadnieniem zresztą. Malarze oprócz realizmu stosowali również perspektywę fotograficzną i głębię ostrości, co jest właściwe tylko obrazowi fotograficznemu. Ja mam na uwadze inne zapożyczenia.
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
technik219, obejrzyj sobie inne prace Richtera na stronie, ktora podalem.
Np:

1966

Ten przyklad Richter vs Sasnal, to przeciez tylko rozwiniecie - pisze wprost "przy okazji". Przypadkowo natrafilem na ewidentne podobienstwo technik, ktore tutaj przeciez takze o niczym nie swiadczy. Uwazam po prostu, ze sie czepiasz. Nieostrosc to tylko pewna forma, uzywana na przyklad przez malarza Richtera np w latach 60tych. Uzywana takze przez wielu fotografow nawet jeszcze wczesniej.
 

romeoad  Dołączył: 02.11.2009
Cytuj
dzerry napisał/a:
Przypadkowo natrafilem na ewidentne podobienstwo technik, ktore tutaj przeciez takze o niczym nie swiadczy


Wszyscy błyskacze powinni zatem drżeć w obawie o posądzenie zerżnięcia pomysłu?
 

technik219  Dołączył: 25.01.2009
Cytuj
No i co z tego? Czy podane przez Was przykłady i argumenty w jakiś sposób zaprzeczają temu co napisałem na początku: że artyści plastycy wzajemnie od siebie "zrzynają"? Zrzynają aż smród idzie. W taki sposób, jak argumentujecie można się bronić przed sądem w sprawie o plagiat i sąd z pewnością to łyknie. Ale w moim - podkreślam: w moim osobistym i prywatnym odczuciu - sprawa nie jest tak jednoznaczna i jasna. Może zbieżność form prac W. P. i T. S. jest przypadkowa, może to inspiracja, może jeden nie widział prac drugiego, ale (jak powiedziałem) w takich przypadkach nie ufam do końca. Taka moja uroda :-P
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
Cytuj
technik219, równie dobrze możesz się czepiać, że obaj robili zdjęcia aparatem fotograficznym (sic!),
albo jeśli to porównanie zbyt szokuje, to że robili otworkowcem zrobionym z pudełka po butach... takich samych...
 

technik219  Dołączył: 25.01.2009
Cytuj
tatsuo_ki napisał/a:
technik219, równie dobrze możesz się czepiać, że obaj robili zdjęcia aparatem fotograficznym (sic!),
albo jeśli to porównanie zbyt szokuje, to że robili otworkowcem zrobionym z pudełka po butach... takich samych...

Tatsuo_ki, wiem, że przepadasz za dyskusjami ze mną :-D Ale ja już taki jestem pejsaty ortodoks, że rażą mnie takie grubymi nićmi szyte analogie i przypadkowe podobieństwa. Otworek to otworek, nic bym do tego nie miał, gdyby robili to otworkami. Zbyt dużo tu wzajemnych odniesień jak dla mnie.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
Cytuj
technik219, za bardzo skupiasz się na formie, od której uzależniasz całkowicie, bądź w znacznym stopniu, oryginalność dzieła. w fotografii, przy skończonej ilości możliwych do modyfikacji parametrów, takie podejście musi zakończyć się konstatacją, że już nic nigdy nie będzie oryginalne, że już zawsze, wszystko będzie tylko analogią, podobieństwem...
swoją drogą to, że wszyscy (poza wyjątkami jw.) robią zdjęcia z płaszczyzną ostrości widoczną na obrazie, to też jakaś forma, więc kto tu od kogo ściąga?
 

alekw  Dołączył: 27.09.2007
Cytuj
Czy ta dyskusja podobieństwa zdjęć Prażmowskiego do Sikory, rozpętała się tylko na podstawie tych dwóch zamieszczonych tu zdjęć, czy Panowie widzieli w całości oba projekty?
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
Ja kiedys widzialem przynajmmiej spora czesc Sikory. Duzo jest na jego stronie: http://www.tomeksikora.co...l/personal.html - ostatni set z lewego menu

Tej audycji z Trojki sluchalem na zywo i pamietam, ze potem dosc sie wnerwilem, ze w sieci bylo tylko to jedno zdjecie ze ztrony audycji - http://www.polskieradio.p...tawa-fotografii teraz zreszta okazuje sie, ze to naprawde spora ingerencja. Oprocz tego jednego krążą jeszcze trzy. Poza nieostrością, ciężko mi znaleźć wspólny mianownik. Tym bardziej, że jak pisałem, to zupelnie różne cykle. Inna motywacja, inny srodek ciążkości, inna naracja, praktycznie wszystko jest inne.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
Cytuj
Prażmowskiego dużo widać na filmiku zalinkowanym przez M.W, Sikory, jak wspomniał dzerry, na stronie fotografa.
dalej będę się tylko powtarzał po dzerrym...
 

alekw  Dołączył: 27.09.2007
Cytuj
tatsuo_ki napisał/a:
Prażmowskiego dużo widać na filmiku zalinkowanym przez M.W, Sikory, jak wspomniał dzerry, na stronie fotografa.
dalej będę się tylko powtarzał po dzerrym...


Bo patrząc tylko na te dwa przykłądowe zdjęcia, faktycznie "Lecę do Wilna", ale patrząc na to co jest na filmiku, to już nie bardzo to podobne.

A swoją drogą irytuje mnie, że tak wielkie przedsięwzięcia artystyczne nie funkcjonują w całości gdzieś w internecie.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
Cytuj
alekw napisał/a:
A swoją drogą irytuje mnie, że tak wielkie przedsięwzięcia artystyczne nie funkcjonują w całości gdzieś w internecie.

chyba głównie kwestia różnicy pokoleń...

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach