Anem  Dołączył: 21.11.2010
Yashica 635 Cytuj
Od jakiegoś czasu rozglądam się nad czymś średnioformatowym, a że ostatnio mam trochę (to istotne słowo ;-) ) wolnych środków, to właśnie siedzę i oglądam Alle i Ebay. Mam pytanie do ekspertów w temacie, czy Yashica 635 jest dobrym wyborem na początek:?:

Jest taka na Ebayu http://www.ebay.pl/itm/Ya...=item2a20c5d992

Na Allegro są natomiast dwie Yashica-A za 300 i 500 zł? Czy te ceny są do zaakceptowania?

dzięki z góry za rady.
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Anem napisał/a:
Yashica 635 jest dobrym wyborem na początek:?:
Tak, ale... W 635 zasadniczo był stosowany obiektyw Yashikor, który nie cieszy się najlepszą opinią ze szkieł do Yashiki. Zdecydowanie lepszy jest ponoć Yashinon, który na pewno występuje w modelu 124, a w 635 bywał sporadycznie stosowany. Ceny za A po mojemu zdecydowanie za duże. Ja zresztą z definicji szukałbym na ebay'u, jako że generalnie u nas za wszystkie średnioformatowce sprzedawcy chcieliby stanowczo za dużo (ze szczególnym uwzględnieniem Yashik)
 
gilby  Dołączył: 28.02.2007
Cytuj
Dada pisze samą prawdę.
Szukaj jaszki z yashinonem.
Czyli 124, 124G i MAT (nie wiem czy wszystkie mat, ale były na pewno z tym szkłem).

U nas na giełdzie była ładna yashica mat (6 strona).
I bardzo ładna była na allegro, wręcz kolekcjonerska - poszukaj w zakończonych, może nikt nie kupił.
 

Anem  Dołączył: 21.11.2010
Cytuj
A ta różnica pomiędzy yashikorem a yashinonem na prawdę jest taka duża? Wiecie ja będę dopiero zaczynał a i zdjęcia to będą raczej dla zabawy i do rodzinnego albumu co najwyżej.
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Olbrzymia nie jest, ale ją widać (zwłaszcza pod światło) Ponadto za Yashikę z Yashikorem to najwyżej 250 zł można dać, jak w pełni sprawna. Zauważ, że starsze model Yashik nie miały nawet zbyt wielkiego zakresu czasów migawki. To chyba wolałbym na ebayu Seagulla poszukać. :-D
 

matth  Dołączył: 21.04.2008
Cytuj
Szukaj 124G, światłomierz spokojnie nadaje się do naświetlania negatywów, a i slajdy na nim robiłem z powodzeniem. Chyba że masz zewnętrzny, albo lubisz biegać z drugim aparatem do mierzenia ;-) Cenowo wszystko to stoi podobnie - 500zł warto dać za ładną jaśkę 124G.
 
gilby  Dołączył: 28.02.2007
Cytuj
na aparatach tradycyjnych ktoś sprzedaje :)

[ Dodano: 2012-07-30, 12:57 ]
już ogłoszenie zniknęło :(
 

Anem  Dołączył: 21.11.2010
Cytuj
Cytat
już ogłoszenie zniknęło :(


Spóźniłem się rano z ofertą o 30 sekund :-)

[ Dodano: 2012-07-31, 20:42 ]
Nabyłem Yashikę Mat 124 (bez G) :) mam nadzieję, że przed sobotą będzie u mnie :)

[ Dodano: 2012-08-03, 14:29 ]
Dostałem Yashikę Mat 124. Mam do was pytanie dotyczące zmiany wartości przysłony. Czy w tym modelu też jest ta, że muszę to robić przed naciągnięciem migawki bo inaczej mogę coś tam uszkodzić? Czytałem gdzieś o czymś takim, ale to chyba dotyczyło starszych modeli. W instrukcji do Mat 124 nie ma nic na ten temat??
 

Jarek Dabrowski  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
up
 

Stachu  Dołączył: 27.04.2007
Cytuj
Możesz kręcić przysłoną do woli.
 

Anem  Dołączył: 21.11.2010
Cytuj
Stachu napisał/a:
Możesz kręcić przysłoną do woli.


Rozumiem, że czasami tez ? :)

A tak jeszcze z innej beczki, to oczywiście jest problem z baterią. Poczytałem trochę w necie jak to wygląda (żeby nie było, że idę na łatwiznę) i oczywiście oprócz wynalazków typu diody obniżające napięcie, adatpery itp., jest kilka opcji zamienników dla tych wycofanych PX625. Piszą między innymi o SR44, która co prawda ma 1,5v a nie 1,35 ale podobno w odróżnieniu od alkalicznych 1,5v ma stałe napięcie i światłomierz nie wariuje. Piszą też o bateriach do aparatów słuchowych, które mają 1,4v ale za to żyją max kilka miesięcy...

Jaka jest najlepsza opcja zasilania światłomierza... wolałbym coś gotowego, bo moja wiedza dotycząca elektryki i elektroniki i umiejętności manualne zdecydowanie nie pozwalają na produkcję jakichś diód, adapterów itp.
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Ja w Jaśce 124 używam SR i nic się nie dzieje. Błędów w pomiarze też jakoś nie zauważyłem.
 

Anem  Dołączył: 21.11.2010
Cytuj
Dada napisał/a:
Ja w Jaśce 124 używam SR i nic się nie dzieje


No to świetnie, zaraz wymontuje z ME i zamontuję do Jaśki :)
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Zamiennikiem PX-13 jest MRB625.
 

arQ  Dołączył: 10.03.2011
Cytuj
up - na życzenie autora z SB ;-)
 

Anem  Dołączył: 21.11.2010
Cytuj
Zrobiłem pierwszą rolkę Fuji Reali 100 Yashicą Mat 124 i rezultaty nie są zachwycające, choć zachęcające. Najpewniej jednak wady zdjęć są wynikiem mojej niewiedzy co do operowania tym rodzajem sprzętu, a więc chciałbym poradzić się co robię źle.

Większość (choć nie wszystkie) klatki mają u góry kadru, na całej szerokości bądź na części, flary. Przykłady dwóch klatek poniżej

1.


2.


Są jednak klatki, które są w porządku, na przykład ta:

3.


Na początek zaznaczę, że według sprzedającego aparat jest w 100% sprawny i świeżo po przeglądzie, a ja nie mam powodów aby w to nie wierzyć, więc zakładam, że powód jest gdzie indziej.

Poszperałem już trochę w necie i znalazłem trzy potencjalne powody takich flar:
1. niekorzystanie z osłony przeciwsłonecznej,
2. niewłaściwe zakładanie albo wyjmowanie filmu,
3. odblaski powstające w komorze aparatu, które ponoć wcale nie są rzadkie w Yashicah.

Co do mojej sytuacji, to niestety nie mogę wykluczyć żadnej przyczyny. Po pierwsze nie założyłem osłony bo byłem zbyt podekscytowany nowym aparatem :-) . Co do filmu, to ponieważ był to pierwszy mój film 120, to zakładałem i wyjmowałem go "na czuja", po wyjęciu zakleiłem, nie rozwinął mi się, ale nie mam gwarancji, że zrobiłem to całkiem dobrze i do tego robiłem to w jasnym pomieszczeniu, a później doczytałem, że lepiej w ciemności, a co najmniej półmroku.

Co do kwestii odblasków powstających wewnątrz aparatu, to na Flikrze jest kilka dyskusji i generalnie rozwiązaniem jest wylepienie komory Flockiem pochłaniającym światło... http://www.usedcameradb.c...ashica-mat-124/ robił to ktoś w Polsce w ogóle:?: :-)

W najbliższym czasie zamierzam zrobić jeszcze ze 2 rolki testowe starając się wyeliminować zmienne, które mogą wpływać na flary, ale już teraz jestem ciekawy waszego zdania.

Aha i jeszcze jedno... na pierwszej klatce (i na kilku innych) jest pionowa kreska prawie przez środek klatki, której pochodzenia również nie znam... czy to wina maszyny wywołującej film, czy coś innego :?:
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Anem napisał/a:
1. niekorzystanie z osłony przeciwsłonecznej,
I to chyba jest podstawowe. Z moich doświadczeń to Yashica dość jest wrażliwa na odblaski. Soczewka w obiektywie nie jest głęboko schowana, a i warstwy przeciwodblaskowe są takie se.
Anem napisał/a:
2. niewłaściwe zakładanie albo wyjmowanie filmu,
Też możliwe, zwłaszcza że brak wprawy swoje może robić.
Anem napisał/a:
odblaski powstające w komorze aparatu, które ponoć wcale nie są rzadkie w Yashicah.
Nie zauważyłem specjalnie, żeby coś się działo takiego. U mnie komora jest standartowo - czarna matowa i nie widzę potrzeby doklejania czegokolwiek, w dodatku generującego farfocle. Jedynym błyszczącym elementem są rolki prowadzące, ale nie sądzę żeby generowały odblaski, jako że w zasadzie są już poza kadrem. Lepiej sprawdź labirynty na tylnej ściance, czy czasem gdzieś zbytni luz nie przepuszcza odrobiny światła.
Anem napisał/a:
jest pionowa kreska prawie przez środek klatki, której pochodzenia również nie znam...
Trzeba by ją zobaczyć.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Anem napisał/a:
Aha i jeszcze jedno... na pierwszej klatce (i na kilku innych) jest pionowa kreska prawie przez środek klatki

Jeśli jest to jedna ciągła przez kilka klatek to sprawdź czy nie ma jakiejś skazy mogącej rysować film.
 

Anem  Dołączył: 21.11.2010
Cytuj
Dada napisał/a:
Trzeba by ją zobaczyć.


Jest widoczna na pierwszej wklejonej przeze mnie klatce... chyba, że chodzi o jej zobaczenie na negatywie w naturze :-)

plwk napisał/a:
skazy mogącej rysować film


Musiałaby być na rolce jak rozumiem... czyli jest szansa, że nic nie znajdę bo wadliwa rolka mogła pójść z filmem do wywołania
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Anem napisał/a:
Musiałaby być na rolce jak rozumiem.
Niekoniecznie. Przy zwijaniu film względem rolki jest w zasadzie nieruchomy i "coś" na rolce ma małe szanse go porysować. Szukaj raczej na krawędzi komory, lub w okolicy rolek prowadzących. Sprawdź, czy one luźno się kręcą, bo jeśli np. któraś się blokuje, to też może być przyczyną zarysowań. Równie dobrze może to być ziarnko piasku, albo jakiś paproch dość twardy, który dostał się do wnętrza aparatu i wylądował na chwile na filmie.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach