BAN zamach  Dołączył: 21.10.2010
Penteusz napisał/a:
..
PS. A w domino nie ma już kto grać :-(

W szachy też :-/
 

darius_Er  Dołączył: 29.08.2006
Cytat
udowodnij, że się mylę. chętnie zmierzę się z Twoimi argumentami.


Nic nie będę udowadniał; przecież nie chodzi o to żeby wszyscy ludzie mieli takie samo zdanie na wszystkei tematy, no nie ?
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
ale może warto by było swoje zdanie opierać na jakichś merytorycznych argumentach? :roll:

sparafrazuję swoją odpowiedź na ten cytat:
darius_Er napisał/a:
Aha i jeszcze jedno - nie można moim zdaniem przekonań religijnych chronić na poziomie WOLNOŚCI a na poziomie symboli już nie. To są naczynia połączone, kto wierzy ten rozumie.
Pozdrawiam :)


jestem osobą głęboko wierzącą i nie rozumiem. proszę wyjaśnij. i przekonaj też przy okazji, że jest to wiara, a nie dewocja.



p.s.
to bardzo znamienne, że po raz kolejny w takiej dyskusji, przez całe jej trwanie, osoby "pro" używają argumentów poniekąd zewnętrznych wobec nich samych, natomiast osoby "contra" właściwie tylko argumentów wewnętrznych. Postawa wyjścia poza osobistą percepcję postawiona naprzeciw postawy percepcji egocentrycznej. wnioski z obserwacji pozostawiam do wyciągnięcia przez każdego samodzielnie.
 

BAN zamach  Dołączył: 21.10.2010
tatsuo_ki napisał/a:


jestem osobą głęboko wierzącą i nie rozumiem. proszę wyjaśnij. i przekonaj też przy okazji, że jest to wiara, a nie dewocja.
p.s.
to bardzo znamienne, że po raz kolejny w takiej dyskusji, przez całe jej trwanie, osoby "pro" używają argumentów poniekąd zewnętrznych wobec nich samych, natomiast osoby "contra" właściwie tylko argumentów wewnętrznych. Postawa wyjścia poza osobistą percepcję postawiona naprzeciw postawy percepcji egocentrycznej. wnioski z obserwacji pozostawiam do wyciągnięcia przez każdego samodzielnie.

Jesteś bardzo mądry,gratulacje,ale jest jedno ale:
mądrzy ludzie potrafią mówić językiem zrozumiałym dla prostego człowieka,a Ty serwujesz :BEŁKOT ,(cytat powyżej)-taki wniosek wyciągnąłem ,pozdrawiam
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
zamach, po prostu nie mówiłem teraz do Ciebie, tylko do osób, które to, co Ty nazywasz bełkotem, potrafią zrozumieć.

ale na specjalne życzenie mogę z największą ochotą wytłumaczyć Tobie, prostemu człowiekowi:
ci, którzy twierdzą iż prace takie, jak przedstawiona na samym początku tego wątku, są sztuką i w ogóle są raczej otwarci na tzw. sztukę współczesną, gdy rozmawiają na tematy, jak ten, używają argumentów niezależnych od nich samych, niezależnych od tego, co im się wydaje, jakie mają poglądy i w co wierzą. Natomiast osoby odmawiające miana sztuki i raczej kotestujący, przepraszam za wyrażenie, wytwory tzw. sztuki współczesnej, skupiają się na mówieniu, jak oni to widzą, czy im się coś podoba, jakie jest ich zdanie, jakie są ich odczucia. i właśnie nad tą różnicą pozwoliłem każdemu samemu się zastanowić.

jeśli i ten akapit jest nadal bełkotliwy i niezrozumiały, może za długi (?), napiszę to jeszcze prościej:
ci, którzy są po mojej stronie, używają merytorycznych argumentów i mądrych słów, ci, którzy są po stronie przeciwnej, mają wąskie horyzonty i używają głupich słów.
tak lepiej? teraz rozumiesz?

:roll:
 

BAN zamach  Dołączył: 21.10.2010
tatsuo_ki, dziękuję za odpowiedź,pokój z Tobą Bracie
aha
zapomniałem o AMEN
teraz jest OK
 

alekw  Dołączył: 27.09.2007
Miałem nadzieję, że ktoś pociągnie wątek bio artu :-)
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Paweł... Nie wiem jak Ci to powiedzieć, ale czy masz świadomość, w jaki absurd grzęźniesz broniąc tego zdjęcia? W żadnym wypadku nie piszę tutaj o kwestii związanej z religią.
To jest po prostu denne zdjęcie. Nastawione tylko i wyłącznie na wywołanie skandalu.
Ale EOT - nie chce mi się odpisywać, bowiem zauważyłem, że żyjesz w swoim świecie - przypisując mi coś, czego nie powiedziałem, i co najgorsze nie rozumiesz szerszego kontekstu.
I właśnie o tym chciałbym pogadać na PPD - na przepychanki mailowe brak mi czasu.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
Michu, sorry, ale poza arbitralnym stwierdzaniem "to zdjęcie jest denne" i "to zdjęcie jest kiepskie", nie podałeś żadnego rzeczowego argumentu. no to kto tu idzie w absurd?
a jak ludzie próbują Ci wytłumaczyć znaczenie tego zdjęcia, jego treść z innej płaszczyzny niż tylko wizualna i estetyczna, to nazywasz to dorabianiem filozofii. no to kto tu czegoś nie rozumie?
no właśnie... "nie rozumiesz szerszego kontekstu". żebyś podał chociaż cień dowodu na poparcie tej tezy... a tak, to jest tyle samo warte, co moje pieprzenie o drabinie Jakubowej czy własnej erudycji...

ostatnio na grzybkach kaszubskich broniłeś się wszystkimi kończynami, żeby ktokolwiek przypadkiem nie nazwał Cię artystą, bo dla Ciebie to określenie jest kompletnie bezwartościowe, uwłaczające wręcz, że Twoim jedynym (i we własnym mniemaniu najważniejszym i nadrzędnym) celem jest bycie rzemieślnikiem, odrzucałeś generalnie wszystko, co się współczesną sztuką nazywa, co nie spełnia Twoich kryteriów definicji sztuki i niejako otwarcie przyznałeś, że nie rozumiesz w ogóle współczesnej sztuki. natomiast tutaj z pozycji ex cathedra wypowiadasz swoje sądy na jej temat, tak jakbyś wiedział o niej wszystko, a reszta ma w końcu przyjąć do głupiej pały, co mówisz, bo się nie zna i się nie nadaje i ogólnie 2/10...

masz rację, żyję w swoim świecie... bo świat polskiego zaścianka intelektualnego już mnie znudził... tylko czasem wpadam do rezerwatu na safari, żeby sobie przypomnieć skąd wyszedłem...
 

alekw  Dołączył: 27.09.2007
Ad. Serrano, jednej rzeczy nie rozumiem. Dlaczego tyle osób uważa, że to zdjęcie jest słabe?
Mam tu na myśli tylko warstwę estetyczną, zapominając o intencjach autora (których tylko możemy się domyślać), tytule, cieczy w której jest zanurzony krucyfiks.
Jakie kryteria przyjmują osoby, które twierdza, że zdjęcie jest słabe? Bo jest nieostre? Może źle skadrowane? A może słabe zdjęcia są kiedy jest tylko jeden plan?

Pytam serio.
 

darius_Er  Dołączył: 29.08.2006
tatsuo_ki napisał/a:
osoby "pro" używają argumentów poniekąd zewnętrznych wobec nich samych, natomiast osoby "contra" właściwie tylko argumentów wewnętrznych.


Rozumię, że to źle dla tych drugich. Proponowałbyś może terapię poznawczą czy od razu środki farmakologiczne ?

tatsuo_ki napisał/a:
i przekonaj też przy okazji, że jest to wiara, a nie dewocja.


tatsuo_ki, zacytowałeś mój pierwszy wpis w tym wątku, później pisałem, że się myliłem - Apes mnie przekonał swoim postem pisząc o zamieszkach w Belfaście. Może napiszę sobie w stopce „błądziłem”.

Ja mówię pass.....
 

idzi  Dołączył: 24.10.2010
Przepraszam ,że się wcisnę między wasze wypowiedzi. Czytając post przypomniała mi się reklama Skody, w której młoda para ogląda wystawę. W tle przewijają sie dziwne przedmioty aspirujące do bycia dziełem sztuki. Głowną rolę odgrywają ich prywatne nakrycia wiszące na wieszku, wokół których zebrała się gawiedź dyskutująca nad ich ogromnym artystycznym przesłaniem.
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Paweł proszę Cię - piszę to z sympatii do Ciebie: przestań się kompromitować. Zacząłeś jeździć personalnie, przeprowadziłeś analizę psychologiczną (a przecież widzieliśmy się raptem dwa razy), kreujesz moje poczynanie według swych wyobrażeń.
Zagalopowałeś się.
I jak wspomniałem - z chęcią porozmawiam z Tobą. Wymiana zdań na forum prowadzi właśnie do takich jazd, jak tutaj - mógłbym napisać teraz, że Twoje ostatnie zdanie świadczy o mani wielkości i przerośniętym ego, ale do czego by to doprowadziło?
 

hrynek  Dołączył: 27.12.2007
Kilka słów ode mnie.
Oglądając zdjęcie, można go uznać za artystyczne, można uznać za "kaszankę" wszystko zależy od wrażliwości oglądającego i każdemu wolno określać go na swój sposób. No właśnie i tu się zaczyna problem z odbiorem. Każdemu było wolno dopóki nie pojawił się podpis pod zdjęciem. Podpis ów narzucił widzowi kierunek myślenia. Ze zdjęcia bez podpisu nie wynika nawet że krucyfiks w czymkolwiek pływa. Dyskusja więc nie jest tylko o zdjęciu, ale w głównej mierze o podpisie pod nim i intencjach fotografa. Mnie samo zdjęcie nawet się podoba, choć nie odważę się nazwać go artystycznym, bo za mało wrażliwy jestem ( a pewnie i za małą wiedzę o kierunkach artystycznych posiadam).
Nasuwa mi się nieodparcie pytanie: po co Serrano sikał do słoika i po co nie omieszkał poinformować o tym cały świat.
Zrozumiałbym jego intencje jeśli zrobiłby z tego tematu tryptyk: 1 - umieszcza krucyfiks w słoiku, 2 - sika do słoika, 3 - efekt końcowy. Podpis nie potrzebny.
Jeśli pokażę panoramę to będzie tylko panorama i jeśli będzie dobra, to będzie dzieło, jeśli nie to będzie kaszanka. Zdjęcie obroni się samo. Czy będzie dziełem sztuki jeśli podpiszę go, że wykonane po wyskoczeniu z samolotu bez spadochronu, a mogę zdjęcie pokazać, bo trafiłem w kopkę siana?
Autor chciał zaszokować i zaszokował, tylko że, moim zdaniem, nie zdjęciem a gadulstwem.
 

alekw  Dołączył: 27.09.2007
Tekst, że zdjęcie obroni się samo to największy bzdet krążący na forach amatorów fotografi.
 

jorge.martinez  Dołączył: 16.05.2007
idzi napisał/a:
Czytając post przypomniała mi się reklama Skody, w której młoda para ogląda wystawę.
Hehe, to skojarzenie zawsze pojawia się w tego typu dyskusjach i można je podpiąć pod prawo Godwina :-)

IMHO wycieczki osobiste mordują tego typu dyskusje. I nic nie broni osoby, która stosuje ten oręż.
 

sylwesto  Dołączył: 16.08.2008
alekw napisał/a:
Ad. Serrano, jednej rzeczy nie rozumiem. Dlaczego tyle osób uważa, że to zdjęcie jest słabe?


Zastanawiałem się na ile fotografia w tym przypadku była niezbędna i co wniosła. Czy gdyby Manzoni zrobił zdjęcia swojego dzieła, odniosło by ono podobny sukces :-D Nic nie stało na przeszkodzie by Serrano takze zrobił instalację i pokazał to co chciał bezposrednio. W moim przekonaniu medium fotograficzne w tym przypadku wprowadza dystans.
 

hrynek  Dołączył: 27.12.2007
alekw może to i bzdet, ale na pewno jest to dosyć popularny i wygodny skrót myślowy, za którym stoi długi i nudny wywód o wartościach artystycznych i zależności między tymi wartościami a recenzentem, oglądaczem, znawcą, koneserem i kimkolwiek jeszcze.
 

Penteusz  Dołączył: 27.03.2012
Gdybym podobne zdjęcie wystawił w dziale Fotoprezentacje, to byście suchej nitki (nomen omen) na mnie nie zostawili.
 

tatsuo_ki  Dołączył: 01.03.2009
darius_Er napisał/a:
Proponowałbyś może terapię poznawczą czy od razu środki farmakologiczne ?

czytać, czytać, czytać... widzieć, a nie tylko patrzeć... ;-)

darius_Er, przepraszam, źle zrozumiałem Twoje intencje w poście, w którym przyznajesz rację Apasowi.

Michu, spoko, możesz to nazywać analizą psychologiczną, możesz nawet twierdzić, że mam już sporządzony Twój profil psychologiczny w kartotece, ale ja tylko widzę czyjeś działanie i wyciągam bezpośrednio z niego wnioski, posiłkując się ewentualnie doświadczeniem.
mógłbyś użyć jakiegoś merytorycznego argumentu, żeby pokazać, że się mylę, jeśli rzeczywiście się mylę, ale Ty wolisz powtarzać w kółko, że się kompromituję.
mówisz o jazdach. owszem. pisanie na forum zawsze polaryzuje, doskonale o tym wiemy i sam nigdy nie zapomnę twarzy PPDowiczów, gdy mieli ze mną pierwszy realny kontakt i ich zdziwienia, że nie mam kłów, nie śpię w trumnie i nie nęci mnie zapach krwi, ale zauważ, że sam wystartowałeś z pozycji spolaryzowanej do samego biegunu, bez jakiejkolwiek przestrzeni do dyskusji, no więc nie dziw się, że wywołałeś reakcję o tej samej sile tylko przeciwnym zwrocie... III zasada dynamiki Newtona...

Michu napisał/a:
mógłbym napisać teraz, że Twoje ostatnie zdanie świadczy o mani wielkości i przerośniętym ego, ale do czego by to doprowadziło?

myślę, że wielce z prawdą byś się nie minął...

hrynek napisał/a:
Zrozumiałbym jego intencje jeśli zrobiłby z tego tematu tryptyk: 1 - umieszcza krucyfiks w słoiku, 2 - sika do słoika, 3 - efekt końcowy. Podpis nie potrzebny.

należałoby w takim razie zapytać, po co w poezji używa się metafor? przecież możnaby napisać wprost, co się miało na myśli...

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach