lukarch  Dołączył: 03.11.2012
Cytuj
No to ja też się melduję w wątku, jako nieuleczalnie chory na góry. Dotychczas głównie Tatry i Karkonosze, ale ostatnio zaczynam eksplorować też inne pasemka. No i zarażam skutecznie swoją małżonkę i dzieci. Starszy (9 letni) zbiera punkty już na małą srebrną GOT i byłby pewnie już dalej w tym zbieractwie, ale punkciki ciuła od 7 roku życia, a chodził już wcześniej. Córa pierwsze urodziny obchodziła w nosidełku u taty na plecach w Strążyskiej, kolejne zresztą też, z tym, że na Rusinowej. Już się nie mogę doczekać majowego wypadu w Beskid Śląski i wakacyjnej Szczawnicy :mrgreen:

 

mcgyver  Dołączył: 08.11.2006
Cytuj
Hej, to i ja się melduję.
W górach bywam regularnie, przeważnie jakoś tak co 2, 3 miesiące. W zasadzie od Karkonoszy to prawie wszystko obłaziłem na wschód. Do tego spory kawałek Karpat w Rumunii i naruszyłem Kaukaz.
Generalnie mam trochę problem z górami. Odrobinkę mi się przejadły aleeeeeeee jak jest dobre towarzystwo to nigdy nie odmawiam wyjazdu ;)
Tak się też zastanawiam czy wolę na piechotę czy na rowerze i wychodzi mi, że wysokie strome to na piechotkę jak najbardziej ale wszystko inne - rower rządzi!
Pszczołowaty - w majowy weekend znajomi zbierają się na Czarnohorę. Ja się jeszcze waham czy gdzie rowerem nie ruszyć ale są duuuże szanse, że wyląduję jednak na Ukrainie ;-) Nie dość, że dojazd tani to się jeszcze w całości zwraca - no chyba, że ktoś ma słabą wątrobę :mrgreen:
 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
mcgyver napisał/a:
W zasadzie od Karkonoszy to prawie wszystko obłaziłem na wschód.
O! Na Annapurnie byłeś? I w Hindukuszu też?
Annapurna to moje takie małe marzenie. Może nie szczyt, ale obejść na około. Z kolei kiedy miałem w Hindukusz jechać, to akurat w Pakistanie jakaś wojna lokalna wybuchła :-( Jeszcze pojawiała się wtedy alternatywa żeby w Taurus jechać, ale jakoś uznałem, że Taurus z namiotem w lutym to trochę przegięcie. Więc w Taurusie też nie byłem jeszcze.
 

Marek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Jam jest następny górołaz. :-)
W górach (ściślej na Pogórzu) się urodziłem i mieszkam. Teraz właściwie pod górami, ale mieszkając w pobliżu miejsca gdzie Ropa wpływa do Wisłoki, mam bardzo blisko w Beskid Niski, który to ostatnio najczęściej odwiedzam.
Przemaszerowałem trochę Tatry (słowackie też), Pieniny, Bieszczady, Beskid Niski, Pogórze Ciężkowickie. Odwiedziłem zaś tylko (bez zapuszczania się na szlaki) Beskid Sądecki, Beskid Wyspowy i Beskid Śląski. Tak więc wiele jeszcze mam szlaków do przemierzenia w naszych górach. :-)
 

hitman1986  Dołączył: 17.03.2008
Cytuj
Jasiek Matacz napisał/a:
Można by się kiedyś zmówić na jakiś mini-górski zlot?

ja jestem za, będzie z kim łazić po szlakach, a nie samemu tak ;-)
 

unum  Dołączył: 03.04.2012
Cytuj
Lubię nierówny horyzont :-) Raczej wycieczkowicz-spacerowicz ze mnie, a nie wytrawny turysta, ale na kilka górek wlazłem. Kiedyś, od czasu do czasu, gdzieś się wybierałem połazić, teraz rzadziej, bo dzieciaki jeszcze małe, więc raczej krótkie, łatwe wycieczki.
Z racji miejsca zamieszkania - Góry Opawskie i czeskie Jeseniky (Jesioniki)
 

Marek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
unum napisał/a:
Lubię nierówny horyzont :-)

O, to to! Na nizinach, czy nad morzem, to się oko męczy, bo nie ma się na czym oprzeć. :mrgreen: :-B
 
gilby  Dołączył: 28.02.2007
Cytuj
I ja się zamelduje. W góry daleko, ale jak tylko jest okazja - jadę.
I jeszcze się wspinam - głównie sokoliki bo najbliżej, raz udało mi się wybrać w jurę na kilka dni. A marzy mi się wyprawa na jakieś wielowyciągowe drogi, ale to już zagranica i wyjazd na dłużej.
 

dlugas1982  Dołączył: 07.11.2008
Cytuj
Ja przeważnie po Bieszczadach, ale bardzo amatorsko, wręcz na leniwca turystycznie.
Albo z żoną lub dodatkowo z juniorem na plecach.

W tym roku też będą Biesy (planuję wiosna, lato, jesień, ale życie pokaże co się uda)
 

mcgyver  Dołączył: 08.11.2006
Cytuj
matb, na wschód, znaczy się w Polsce oczywiście ;)
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
mcgyver, majowy weekend raczej odpada :( myśalełm jeszcze teraz na kilka dni do Ornaku , w sobotę, ma być pogoda :)
 

marfalc  Dołączył: 08.01.2010
Cytuj
Ja też lubię chodzić po górach.Zacząłem chodzić już w dzieciństwie ale ostatnio tylko amatorsko,jakieś jednodniowe wypady.
 

Krzysiek K.  Dołączył: 11.10.2006
Cytuj
Też się do miłośników gór zaliczam, więc w tym wątku się melduję. Jestem zamiłowanym beskidnikiem, choć innymi górami też nie gardzę. Moja miłość zaowocowała kilka lat temu zdaniem egzaminu na przewodnika beskidzkiego.
 

Ghost Rider  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
gilby napisał/a:
A marzy mi się wyprawa na jakieś wielowyciągowe drogi, ale to już zagranica i wyjazd na dłużej.

Wielowyciągowych dróg w Tatrach cała masa, nie trzeba pchać się koniecznie w Alpy. No chyba, że ta zagranica to byłaby Słowacja ;-)
pszczołowaty napisał/a:
myśalełm jeszcze teraz na kilka dni do Ornaku , w sobotę, ma być pogoda :)

Ja mam plany na parodniowy (w tym weekend) wypad w Tatry. Na pewno w okolicach Wielkanocy, ale być może przed i/lub po. Może można by się jakoś spiknąć?
 
gilby  Dołączył: 28.02.2007
Cytuj
Ghost Rider napisał/a:
Wielowyciągowych dróg w Tatrach cała masa, nie trzeba pchać się koniecznie w Alpy. No chyba, że ta zagranica to byłaby Słowacja


ale ja tylko obite, na własnej się nie wspinam - boje się.
 

pipeman  Dołączył: 03.06.2010
Cytuj
Melduję się.
Wszelakie polskie pogórki. Głównie miłość do beskidów (mały, śląski, żywiecki, wyspowy) a poza tym Pieniny, Karkonosze, Tatry (te głównie po słowackiej stronie z powodu mniejszego nawału turystów) poza krajowymi górkami to zdeptuję Czechy, Słowację, Chorwację i Włochy. W planie są Czarnogóra i Bieszczady (tam tylko raz byłem).
Dreptam razem z śliczniejszą połówką jak i synami ( 5 i 12 latek ) a każdy z nich ma 2k npm zaliczone :-D Górki to radość z życia, bez pożycia. :evilsmile:
 
Tomek B.  Dołączył: 07.01.2012
Cytuj
Dołączę do zacnej kompaniji :-) . Po górach od 1976 roku, na początku Tatry głównie zimą (wiem dziwny początek, ale w gronie wytrawnych alpinistów więc bezpiecznie), potem już wszystkie (niemal) góry we wszystkich porach roku. Nadal uważam, że Tatry biją na głowę wszystkie inne góry, ale tylko wtedy, gdy jest w nich pusto. A o to coraz trudniej. Zachwycam się więc Beskidem Śląskim, że nie wspomnę o Niskim i Bieszczadach (które, o ile omija sie w sezonie połoniny), też potrafią dostarczyć niezapomnianych wrażeń.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Ghost Rider, jadę jutro co prawda tylko na 3 dni ...i tak zastanawiam się głośno czy w zachodnie czy wysokie, był ktoś z Was może ostatnio :)
 

Ghost Rider  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
W 3 dni (chyba że niepełne) połączysz przyjemne z ...jeszcze przyjemniejszym i przedreptasz z zachodu na wschód, bądź w przeciwnym kierunku. Nie byłem, ale z drugiej ręki wiem, że śnieg jest twardy, świetny do chodzenia, rzekłbym szybki. Zresztą samemu można dojść do takiego wniosku obserwując pogodę w górach w ostatnich tygodniach.
Ja niestety w ten weekend nie mogę.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Ghost Rider, kiedyś się spotkamy na szlaku, jak nie przetrę śniegów to ulepię bałwana , i będę podziwiał taterki z dołu, hmmm może by tak jakąś kolorową na wzmocnienie wziąć ;) zamiast czekolady gorzkiej

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach