plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Zostawiam do indywidualnej oceny 8-)
 
kuba120000  Dołączył: 05.05.2015
Cytuj
Ze zwierzątek w Bieszczadach to ja spotkałem 3 wilki, które były nie mniej zaskoczone niż ja, że wpadliśmy, niemal, na siebie
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Wilka też spotkałem, w sierpniu 1977, dwa razy też spotkałem misia. Wilka zobaczyłem dopiero, gdy zaczął uciekać.
 

potraff  Dołączył: 22.05.2016
Cytuj
plwk, nieźle. Ja bym pobił wtedy rekord w biegach :mrgreen:
Rychu dobre! Kurcze chciałbym kiedyś spotkać, choć z daleka jelenia, łanie mijałem rok temu, gdy jechałem do Austrii, zrobiliśmy przerwę u nas w Glince, skąd po 1 ruszaliśmy w drogę i gdzieś przed Zwardoniem stały obok drogi.

Ja w Tatrach spotkałem niedźwiedzia. Było ekscytująco, choć dla nas, miś na nas tylko spojrzał i poszedł w swoją stronę.
W dol. Ciachani widziałem jak woda się rozchodzi po plaśnięciu ogona bobrzego, jego niestety nie dojrzałem. Ostatnio przede mną, w Niskim przeleciał Orlik, a wcześniej wszedłszy na polanę, jednego spłoszyłem. No i Orła widziałem ze stoków Bystrej w Tatrach, a raczej dwa jak sobie szybowały obok...
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Szedłem tuż przy strumieniu (drogą do Bielicznej), który w tym miejscu biegł w jarze. Wskoczyłem na dół a byk został na górze.
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
Godzina za piwem.



Do łańcuchów trochę mniej.



Muchy za darmo w każdej ilości.

 

potraff  Dołączył: 22.05.2016
Cytuj
Piknie! :-)
 

Marek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Robert, ostatnie super. Jedynie paprochy bym usunął. :-)

Również okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego:

IMGP2462 by Marek Skruch, on Flickr
IMGP2458 by Marek Skruch, on Flickr
IMGP2411 by Marek Skruch, on Flickr
 
rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Ale fajniste. Ja zawsze miałem pecha z pogodą i zielonym stawem.
 

Marek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
rychu, pamiętam, że kiedy byłem tam pierwszy raz, to narzekałem na kompletny brak chmur na niebie. :-)
 

bogdanm  Dołączył: 01.03.2007
Cytuj
Zawsze znajdzie się powód do narzekania. Ja np. nigdy tam nie byłem :)
 

Marek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
bogdanm, idź koniecznie. Trasa łatwa, a widoki bajkowe. :-)
 
rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Marek napisał/a:
idź koniecznie

Popieram.
Pierwszy raz byłem tam 26 lat temu. Wyproszono nas bardzo niegrzecznie ze schroniska gdyż: "nie mieliśmy rezerwacji". Schronisko puste. Pobiegliśmy do Teryego, fajny wieczór przy beherowce i piwku, nocleg na glebie. Rano śnieg :-) Teraz ta trasa zajęła by mi cały dzień :mrgreen:
 

Marek  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
rychu napisał/a:
Teraz ta trasa zajęła by mi cały dzień :mrgreen:

Dzięki temu więcej byś zobaczył. ;-)
 

JacekK  Dołączył: 08.09.2008
Cytuj
Lubie to miejsce. Kiedyś tam dotarłem od strony Zdziaru przechodząc Tatry Bielskie. Wydaje się podobne do wyjścia na Halę Gąsienicową. Najpierw kopiaste Kopy.. i nagle tadam! efektowna panorama Orlej Perci. Było podobnie, tyle że wszystko dużo większe.
 

potraff  Dołączył: 22.05.2016
Cytuj
Jedno z niewielu poznanych miejsc po stronie sąsiadów. Ja wchodziłem zaś od południa, to taka inna wersja Moka mi się skojarzyła ;-)
 
andyspring  Dołączył: 21.11.2011
Cytuj
Jest piękny szlak z Jaworzyny na Przełęcz pod Kopą, do Białych Stawów i nad Zielony Kieżmarski. Potem schodziliśmy do Tatrzańskiej Łomnicy. Całodzienna wycieczka. Nogi w d.... tak wchodziły, że tylko piwo w potravinach mogło osłodzić taką wycieczkę. Z Tatrzańskiej Łomnicy zazwyczaj naszym PKS-em do Zakopanego.
Przypomniało mi się jeszcze. Jak ktoś ma więcej czasu i sił, może zaliczyć Jagnięcy Szczyt - wejście znad Zielonego St. Kieżmarskiego.
 

potraff  Dołączył: 22.05.2016
Cytuj
Na łańcuchach pod Jagnięcym, przez nie, mało co a bym był kawalerem ;-) .
Nie, dzisiejsza żona nie spadła, ale okazało się, że ma lęk przestrzeni/wysokości. Więc z jagnięciną mam na pieńku jeszcze ;-)
 
rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
potraff napisał/a:
z jagnięciną mam na pieńku jeszcze ;-)

Ja też, bo aż wstyd się przyznać, ale jeszcze nie byłem. Trzy podejścia i wycof przez pogodę.
 

potraff  Dołączył: 22.05.2016
Cytuj
Ja się na wrzesień szykuję, ale nie Jagnięcy (choć to opcja nr dwa), ale na Białą Wodę. Nie byłem.
A może za rok w czerwcu Ogród?

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach