greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
No żałuję, i to bardzo, ale jazda do Zabrza gdy trzeba było odespać cały dłuuugi weekend... ;-) Z Gliwic to miałeś rzut beretem.
Za to może się z kimś spotkam 2 czerwca w Kongresówce? Co prawda już bez Wakemana i Andersona [on już chyba ze wokalem definitywnie musiał skończyć :cry: ], ale to nadal YES i być może ostatnia już trasa koncertowa :!:
 

jorge.martinez  Dołączył: 16.05.2007
Cytuj
Eljot napisał/a:
A na Sonisphere w Warszawie 11 lipca?
Ja chyba będę.
 

Eljot  Dołączył: 04.07.2013
Cytuj
jorge.martinez napisał/a:
Eljot napisał/a:
A na Sonisphere w Warszawie 11 lipca?
Ja chyba będę.

Ja będę na pewno, bilety leżą już od grudnia.
 

Ghost Rider  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
greentrek napisał/a:
...ale to nadal YES i być może ostatnia już trasa koncertowa :!:

Nie sądzę, wszak niedługo ma ukazać się nowy materiał, po którym trasa musi się przecież odbyć. A oni nigdy Polski nie omijali :-) . Yes to grupa, której koncerty zaliczyłem najwięcej razy - 5. Tym razem nie jadę. Nie bardzo podoba mi się formuła odegrania 3 płyt z wokalistą, który mi nie "leży" (inna sprawa, że po Andersonie żaden nie będzie mi leżał). Do tego dochodzi aspekt finansowy - w czerwcu jest mnóstwo koncertów, na których będę/chciałbym być. Trzeba wybierać.
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
No tak, ale w czasach rozłąki z Andersonem różnie to stylistycznie bywało. Ujmę to inaczej - być może formuła odegrania 3 płyt studyjnych - może nie "naj" ale z tych świetnych - to ostatni "taki" YES. I "Awaken" na pożegnanie... :-)
 

Iza  Dołączyła: 01.10.2007
Cytuj
greentrek, ja i tref będziemy. Wychodzę z takiego samego założenia jak Ty. Niestety nie byłam na Yesach ani razu, a obiecałam sobie, że w tym roku będę takie okazje wykorzystywać w miarę możliwości finansowych.
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
Fajnie, to się w Supraślu zgadamy ;-)
 

Kuszelas  Dołączył: 12.11.2006
Cytuj
Z przykrością stwierdzam, że nikt nie rozpoznał mojej siwej pały na pokazanym przez Zipzipa zdjęciu w wątku o spotkanych Pentaksiarzach. Szkoda, potraktuję to jako kolejne rozczarowanie. Ale postanowiłem wstawić parę fotek z tych które udało mi się strzelić podczas koncertu. Napiszę tylko tyle, kto nie był niech żałuje. To była prawdziwa uczta dla uszu. Po raz pierwszy w życiu, i niestety prawdopodobnie ostatni, miałem okazję posłuchać "Supper's Ready" na żywca, to było dla mnie niezapomniane przeżycie. . . . .
1. Zaczynamy . . .

2.Squonk

3. Steve

4. Solóweczka

5. Firth of Fifth. Steve Wilson wpadł i zaśpiewał 2 piosenki. No w końcu z Poznania nie ma zbyt daleko

6. Supper's Ready

7. Watcher of the Skies


Jeszcze trochę tutaj. Ech, fajnie było.
http://www.fotosik.pl/u/quszelas/album/1629333
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Kuszelas napisał/a:
Solóweczka

Kuszelas napisał/a:
Firth of Fifth

arghhhhh.... <głowąwmur>
Steve czy Ray? :)
 

jedrus68  Dołączył: 03.07.2008
Cytuj
:mrgreen: Linkin Park we Wro! I na Dzień Dziecka dostałem info, że mam akredytację foto :mrgreen:
 

zipzip  Dołączył: 06.01.2010
Cytuj
pszczołowaty napisał/a:
Steve czy Ray? :)

Co za różnica - nagrał z nimi jedną płytę - to trochę mało. Z drugiej strony to nie jego wina. Z trzeciej strony gdzieś, ktoś podzielił ich historię, na erę Gabriela, Collinsa i Wilsona - śmieszne.
Pozdrowienia Krzysztof
 

Kuszelas  Dołączył: 12.11.2006
Cytuj
pszczołowaty, Oczywiście Ray, sorki :oops:
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
YES dali czasu. Poza pierwszym fragmentem - znakomite nagłośnienie. Davison rzeczywiście daje radę, na żywo jest mocny, a na dodatek natchniony. Powiew świeżości. Squire za to wymiata na cztery ręce, choć ma tylko dwie. Hmm, jednak nie jestem pewien tego ostatniego.

Udany koncert, kto nie był ma czego żałować. Greentreka nie widzieliśmy.
 

Iza  Dołączyła: 01.10.2007
Cytuj
Ciarki chodzące po plecach, łzy w oczach, banan na ustach - mój pierwszy raz na żywo z Yesami :mrgreen:

No i bis specjalnie dla mnie - Roundabout :-D
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
Ja Was też nie, choć kręciłem się po amfiteatrze; a miejsce miałem znakomite, dokładnie na wprost sceny, przy głównym przejściu. Nagłośnienie jednak trochę kulało, głos był czasem trudny do rozpoznania. Davison nawet dość skutecznie naśladuje Andersona, choć może za wysoko - falset Jona jest niepodrabialny, szkoda że już chyba nigdy nie zaśpiewa. Chris - nie wiem ile ma rąk, ale pierwszy raz widziałem bas o trzech gryfach :shock: Steve - komentarz zbędny. A program wyobrażałem sobie chronologicznie, czyli na zakończenie "Awaken", bez bisów - bo co tu jeszcze można zagrać więcej... Wyszło inaczej, też pięknie :-?
 

Iza  Dołączyła: 01.10.2007
Cytuj
greentrek - maruda jesteś :-P
Ja oczekiwałam jeszcze ze dwóch bisów.
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
Iza napisał/a:
greentrek - maruda jesteś :-P

Wiem, niczego nie odkryłaś :mrgreen:
 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
Idę na Linkin Park. Ale wcześniej chyba przejdę się do pobliskiej apteki po koreczki do uszu 8-)
 

White  Dołączył: 31.10.2008
Cytuj
Wyszedłem sobie na balkon i słyszałem jak sobie robili próbę, a do stadionu mam 4 km.
Koreczki nie pomogą :evilsmile:
 

Jarek Dabrowski  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Wszystko wskazuje na to, że będę 3 lipca na Openerze, na Pearl Jam. Spotkam kogoś?

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach