Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
zorzyk napisał/a:
Milion Finów nie może się mylić

Bo to dobre opony, tylko że jak tak patrzyłem na testy to faktycznie głównie w śniegu. A tego u nas jakoś mało ostatnio. A Dunlopy, o których myślałem też dobrze wypadają w testach a czasem właśnie lepiej na mokrym asfalcie. Do tej pory też jeździłem zawsze na Dunlopowych zimókach i byłem zadwolony, ale może czas na zmiany.

[ Dodano: 2019-10-24, 09:32 ]
Ponieważ wiiele przemawiało za Nokianami, to zamówiłem Dunlopy...
Teraz jeszcze felgi, czujniki i czekam na zime.... A niech nie będzie śniegu i mrozu... nie po to kupowałem zimówki i pakiet zimowy, żeby w deszczu jeździć.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Ponieważ wiiele przemawiało za Nokianami, to zamówiłem Dunlopy...
Teraz jeszcze felgi, czujniki i czekam na zime.... A niech nie będzie śniegu i mrozu... nie po to kupowałem zimówki i pakiet zimowy, żeby w deszczu jeździć.
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Arti napisał/a:
czujniki
Zdaję sobie sprawę, że teraz stosunkowo łatwo, dokładnie i tanio możemy ważyć, mierzyć, podglądać i monitorować różne rzeczy, choćby i z ciekawości - ale czy TPMS daje jakieś konkretne korzyści? Bo ja wiem, np. wydłużenie użytkowania opon o cały sezon lub dwa, czy coś w tym rodzaju?
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Ryszard napisał/a:
czy TPMS daje jakieś konkretne korzyści

Bezpieczeństwo. Dla nowych samochodów kontrola ciśnienia w ogumieniu jest wyposażeniem obowiązkowym.

Akurat w moim samochodzie za kontrolę ciśnienia w kołach odpowiada system ABS i nie ma żadnych dodatkowych czujników. Jest mniejsza dokładność - podobno reakcja jest przy spadku ciśnienia o 0,3 atm.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
plwk napisał/a:
Bezpieczeństwo.

Chodzi plota, że prezydencka limuzyna swego czasu wylciała z drogi bo zignorowano wskazanie czujników.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Na Grzybkach system mi pokazał zmniejszenie ciśnienia w prawym tylnym kole. Na stacji benzynowej okazało się, że był ubytek 0,4 atm.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Ryszard napisał/a:
czy TPMS daje jakieś konkretne korzyści?

Też się nad tym zastanawiałem, do momentu kiedy złapałem gumę w wypożyczonym Oplu. Deszcz, późny wieczór, samochód jedzie normalnie, a tu komunikat, że mało powietrza. Rano się okazało, że rzeczywiście ;-) Inna rzecz, że czasem coś mu się nie spodoba, bo krawężnik, albo inna amba i krzyczy niepotrzebnie.
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Enzo napisał/a:
Deszcz, późny wieczór, samochód jedzie normalnie, a tu komunikat, że mało powietrza. Rano się okazało, że rzeczywiście
Nie sprawdziłeś od razu wieczorem? :lol:
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Na autostradzie kiedyś mi się odezwał po najechaniu na jakieś żelastwo. Powietrza w kole wystarczyło do wjechania na najbliższy parking.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Ryszard napisał/a:
Nie sprawdziłeś od razu wieczorem?

Rzuciłem okiem, usłyszałem, że powietrze uchodzi, więc zostawiłem sprawę do rana. Gdyby to była wcześniejsza pora od razu wbiłbym do wulkanizatora.
 
zloty_2000  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Ryszard napisał/a:
Zdaję sobie sprawę, że teraz stosunkowo łatwo, dokładnie i tanio możemy ważyć, mierzyć, podglądać i monitorować różne rzeczy, choćby i z ciekawości - ale czy TPMS daje jakieś konkretne korzyści? Bo ja wiem, np. wydłużenie użytkowania opon o cały sezon lub dwa, czy coś w tym rodzaju?


Ja mam w Oplu czujniki bezpośrednie dokładnym odczytem ciśnienia dla każdego z kół i...

Jak samochód stoi bokiem że ma dwa koła w Słońcu a dwa w cieniu, to różnica ciśnienia między nimi dochodzi do 30 kPa (jak mocno daje) - chwila jazdy i się wyrównuje.

Jak gwałtownie spadnie temperatura (np jak teraz mam za oknem 25°C a rano jest 4-6°C) , to z miejsca system się wydziera, że mam za mało powietrza (może azotem zacznę pompować) i na przełomie jesieni zimy dopompowuję troszkę więcej powietrza w chwili gdy jest dość ciepło, tak by było w dolnej granicy z instrukcji.

Kiedyś też stanąłem tyłem na krawężniku i po 3h ruszyłem w dalszą drogę - system jeszcze się nie darł ale czułem, że coś jest nie tak i sprawdzając na kompie ciśnienie okazało się, że tylne koła mają różnicę chyba 12 kPa, co było czuć w prowadzeniu.

Ogólnie moim zdaniem odczyt bezpośredni daje Ci kontrolę nad ciśnieniem i dzięki temu nad zachowaniem auta na drodze (nagłe hamowanie, czy woda). Równe ciśnienie to mniejsze myszkowanie auta i jak patrzę po oponach to i równiej (jak na moje słabe oko) się zużywają.

Minus przy czujnikach w moim przypadku - za każdym razem trzeba (po zmianie kół) programować czujniki, tak że jeśli trzymasz w domu koła (albo w warsztacie gdzie nie mają programatora pod dany model auta) to może być średnio, ja kupiłem sobie swój programator trzymam koła w warsztacie blisko domu i czasem barterem lecimy, ja im programator oni mi koła zmieniają i trzymają :mrgreen:
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
no i ma niby oszczędzać paliwo, bo jak nie jeździsz na niskim ciśnieniu to ine palisz niepotrzebnie, chociaż to pewnie sie nie zwróci, a może?
w żoninym C3 niedawno mi uciekało powietrze na potęgę z wszystkich kół, to różnica w oporach toczenia była wyraźna przed i po napompowaniu. Tylko tam dużo brakowało już wtedy.
A no iraz mi się zdarzyło przejchać ładny kawałek na feldze, opona do wyrzucenia. Śniegu napadało tyle, że poczułem dopiero jak na asfalt wyjechałem... Tu by się nieco szybciej zwróił taki system ;-) .
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
"w żoninym C3 niedawno mi uciekało powietrze na potęgę z wszystkich kół, to różnica w oporach toczenia była wyraźna przed i po napompowaniu"

Wierzę. Ostatnio jak dopompowałem porządnie koła w rowerze, to też różnica w oporach była odczuwalna (różnica w percepcji kostki brukowej również, ale coś za coś).
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
Arti napisał/a:
A no iraz mi się zdarzyło przejchać ładny kawałek na feldze, opona do wyrzucenia. Śniegu napadało tyle, że poczułem dopiero jak na asfalt wyjechałem...
Też mnie to kiedyś spotkało. Tu faktycznie pomogłyby czujniki, ale poza tym nie odczułem potrzeby. Oglądam, mierzę manometrem, a po najechaniu na jakieś "ciało obce" przy dużej prędkości i tak bym zjechał sprawdzić, czy nic się nie stało... Dzięki za wymianę zdań :-)

[ Dodano: 2019-10-24, 21:14 ]
zloty_2000 napisał/a:
okazało się, że tylne koła mają różnicę chyba 12 kPa, co było czuć w prowadzeniu
5% różnicy w ciśnieniu tylnych kół, podziwiam!
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Ryszard napisał/a:
Oglądam, mierzę manometrem, a po najechaniu na jakieś "ciało obce" przy dużej prędkości i tak bym zjechał sprawdzić, czy nic się nie stało...

Wydaje mi się, że jednak większość kierowców jest bliższa mojemu lenistwu, ja tylko oflądałem przeważnie... a teraz. se mogę sprawdzić kiedy chce ;-) bajer.
A o takich przypadkach jak moja żona to nie wspomnę...
 

potraff  Dołączył: 22.05.2016
Cytuj
Do mnie jadą Uniroyale. Zastanawiam się tylko czy kupować stalówki, czy przekładać same opony...
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Wczoraj kurier dowiózł Dunlopy, lekkie zdziwienie bo made in Poland... Ja muszę felgi dokupić bo zmieniłem rozmiar. Jednak lekko węższe i wyższy profil.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Zakład w Dębicy.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Przejrzałem oponeo. Ciekawostka. Indeks H produkcja PL, indeks T w Niemcowie.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Polskie zakłady oponiarskie były bardzo nowoczesne i firmy przejmujące przeniosły do nich produkcję najlepszych opon.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach