Kfan  Dołączył: 02.03.2007
karols napisał/a:
Jak pojedzie na kolejne ze starym aparatem wyjdzie kupa. Wiec TO JEST KWESTIa SPRZETU bo inaczej firmy by nie robily aparatow za 3 tys skoro ze za 300 zrobia to samo...


G. prowda przynajmniej jeżeli chodzi o "nieruchomości".
Kiedy sprzedawałem mieszkanie zrobiłem fotki pomieszczeń tanim Samsungiem NX10 i po tygodniu miałem kasę na koncie choć o sprzedaży mieszkań nie mam pojęcia.
Nie sądzę że zdjęcia o czymkolwiek decydowały - lokal gdzie ktoś chce mieszkać musi spełniać wymogi tej osoby pod kilkoma względami - zdjęcie? kiedyś nie było ich wcale i handel istniał teraz są ale często wprowadzają w błąd.
Nie dotyczy to tylko mieszkań - spójrzmy na ogłoszenia samochodowe - czasem na zdjęciu złom a auto igła czasem na zdjęciu nówka nie śmigana a w realu KUPA.
Zobaczy ktoś te wycackane fotki bryczki jedzie kilkaset kilometrów po to żeby wrócić z niczym - tylko "jeleń" polega na fotkach w takim rozmiarze.
Liczy się to co jest w rzeczywistości a to trzeba ocenić samemu w REALU.

Co do zdjęć to Kupa to jest wtedy jak operator nie wie co robi.
Przykład już Ci podano - taki Kubica - jakoś nie może jechać tak jak Sebastian Ogier i kilku innych a auto ma tej samej klasy.
Pouczy się jeszcze i może im dorówna - może...
Na pewno musi się dalej uczyć i Ty też - naprawdę szkoda Ci czasu na zdobycie jakiejś wiedzy w temacie i praktyczne ćwiczenia choćby w domu?
Myśłisz, że płącz na forum albo drogi aparat bez osprzętu rozwiąże Twój problem?

 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
wiesz, można też podchodzić do tematu na zasadzie pozytywnego zaskoczenia

miałem zrobić zdjęcia mieszkania na wynajem - akurat jedynym posiadanym aparatem był ten w telefonie SE WT19i, w zimie, w godzinach wieczornych - zrobiłem na tyle dobrze na ile mogłem przy pomocy sprzętu i warunków

pierwszy oglądający - o, jakie fajne mieszkanie, meble dużo ładniejsze niż na zdjęciach - biorę!



to oczywiście anegdota, bo normalnie, to bym raczej poświęcił te 5 minut na ustawienie ekspozycji ;-)
nie wydaje mi się, żeby "przyłożenie się" do zrobienia zdjęć wymagało tak wielkiego poświęcenia - widziałem już w życiu jak foty robią agenci nieruchomości oraz ci z wyceny mieszkania - max 10minut na obfotografowanie mieszkania zamiast 30 sekund nie jest chyba aż tak wielkim poświęceniem

wiemy, że sprzedajesz 50 mieszkań rocznie (co daje nam jedno sprzedane na tydzień), pytanie mam natomiast inne - ilu mieszkaniom robisz zdjęcia (bo przecież nie sprzedajesz 100% wystawionych) - chciałbym po prostu wiedzieć, czy rzeczywiście ten minimalny nakład pracy jest rzeczywiście aż tak straszny do przełknięcia

aha - nie podoba mi się, jaką opinię masz swojej tzw "koleżance"
karols napisał/a:
Kolezanka wpada z nikonem i sigma wiedza o fotografii na poziomie owczarka niemieckiego i robi takie foty jakie ja tez chce robic..
wybacz, ale mam wrażenie, że koleżanka po prostu zrobiła coś więcej w kierunku "chcę mieć dobre foty" niż tylko zakup aparatu (może przeczytała instrukcję, albo nawet jakiś poradnik, chociażby w Internecie), a jeżeli chodzi o porównanie do owczarka niemieckiego, to póki co ty się wykazałeś kindersztubą na poziomie tegoż psowatego w stosunku do niej
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
opiszon napisał/a:
a jeżeli chodzi o porównanie do owczarka niemieckiego, to póki co ty się wykazałeś kindersztubą na poziomie tegoż psowatego
Opi ! Nie obrażaj owczarków !
 
Kfan  Dołączył: 02.03.2007
Dada napisał/a:
opiszon napisał/a:
a jeżeli chodzi o porównanie do owczarka niemieckiego, to póki co ty się wykazałeś kindersztubą na poziomie tegoż psowatego
Opi ! Nie obrażaj owczarków !


No... np taki komisarz Alex by się wk..ł :-D
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
opiszon napisał/a:
nie wydaje mi się, żeby "przyłożenie się" do zrobienia zdjęć wymagało tak wielkiego poświęcenia - widziałem już w życiu jak foty robią agenci nieruchomości oraz ci z wyceny mieszkania - max 10minut na obfotografowanie mieszkania zamiast 30 sekund nie jest chyba aż tak wielkim poświęceniem

No i do tego właśnie zmierzam, 10 minut poprzedzone niestety czasem poświęconym na to, żeby wiedzieć co się robi przez te 10 minut. A jakby tak nawet dojść do tych 30 minut to dałoby się i te śmierdzące skarpetki schować.

No bo niech mi ktoś wytłumaczy zdjęcia z tej oferty:
http://otodom.pl/mieszkan...id33080957.html
I nie chodzi mi o to, że nieostre, żle naświetlone i co tam jeszcze. Ale co kuźwa autor chciał pokazać fotografując kawałek okna?!?!
 

Dada  Dołączył: 01.03.2007
Że są oszklone ? :roll: Przecież i tak na tych zdjęciach g... widać, bo logo jest większe od mieszkania.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Dada napisał/a:
Przecież i tak na tych zdjęciach g... widać, bo logo jest większe od mieszkania.

No ale jak tak przelecieć po ofertach to to jest bardzo blisko średniej prezentowancyh zdjęć. Noż, mi się nawet nie chce klikać, żeby sprawdzić czy to nie jest czasem super lokalizacja...
 

izbkp  Dołączył: 15.12.2008
Kfan napisał/a:
G. prowda przynajmniej jeżeli chodzi o "nieruchomości".
Kiedy sprzedawałem mieszkanie zrobiłem fotki pomieszczeń tanim Samsungiem NX10 i po tygodniu miałem kasę na koncie choć o sprzedaży mieszkań nie mam pojęcia.

Inaczej zrozumiałem Twórcę wątku. Jest kilkadziesiąt agencji, które wystawiają jedno i to samo mieszkanie (jako pośrednicy). Mamy więc kilkadziesiąt ogłoszeń z tym samym mieszkaniem. Dlatego zdjęcie ma być lepsze (cokolwiek piszący rozumie pod tym określeniem) od zdjęć konkurencji - by potencjalny klient wybrał właśnie to konkretne ogłoszenie (tego konkretnego pośrednika).
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
karols, a tak przy okazji, możesz mi wytłumaczyć, dlaczego w ofertach nie pojawia się tak podstawowa informacja jak szkic, plan rozkładu pomieszczeń? Przecież to jest podstawowa informacja. Nie chodzi tu o rysunek techniczny, ot szkic chociaż.
 

galex  Dołączył: 02.06.2006
Arti napisał/a:
[
No bo niech mi ktoś wytłumaczy zdjęcia z tej oferty:
http://otodom.pl/mieszkan...id33080957.html
I nie chodzi mi o to, że nieostre, żle naświetlone i co tam jeszcze. Ale co kuźwa autor chciał pokazać fotografując kawałek okna?!?!


No przeca stoi, że 'okna plastikowe' :mrgreen:
 

Pyrek  Dołączył: 22.11.2010
Arti napisał/a:
karols, a tak przy okazji, możesz mi wytłumaczyć, dlaczego w ofertach nie pojawia się tak podstawowa informacja jak szkic, plan rozkładu pomieszczeń?


Też mnie to ciekawi..

W tym roku sprzedawałem i kupowałem mieszkanie.. Szkic rozkładu pojawia się w co 30-tej ofercie, widok z okna może w co 50-tej.
Jak się domyślam zdjęć widoku z okna biura nie wstawiają, z obawy że klient rozpozna lokalizację i odnajdzie mieszkanie omijając biuro, ale plan mieszkania?

Dla mnie jako kupującego to najważniejsze informacje - rozkład, widok, lokalizacja i piętro,
tymczasem na większości zdjęć widać głównie czyjeś meble, co mnie jakieś meble interesują,
skoro i tak sprzedający je zabiera?

Odnośnie profesjonalizmu "biur", czy też "agencji" nawet nie chce się pisać,
przez pierwszy tydzień miałem kilkadziesiąt telefonów z propozycją,
że przekopiują moje zdjęcia i ogłoszenie wystawią jako swoje,
a ja im tylko zapłacę skromne 2-3 % za sprzedaż komuś kto i tak przecież do mnie z ogłoszenia by trafił :shock: żenada..
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytat
tymczasem na większości zdjęć widać głównie czyjeś meble, co mnie jakieś meble interesują,
skoro i tak sprzedający je zabiera?
O, widzę, że tak jak ja nie rozumiesz hołmstejdżingu? Nie potrzebujemy czyichś gratów do określenia powierzch i ustawności pomieszczenia. Za to rozumiem nie umieszczanie rozkladu. Jest tak wiele mieszkan zaprojektowanych bez sensu, ze architekci powinni sie wstydzic i pewnie zawiazali uklad zakazujacy pokazywania swoich dziel. Sami nie rozumieli rysunkow jak projektowali, a teraz po zbudowaniu tez ich nie zrozumieja. Tylko klienci jakos umieja patrzec na to sensownie...
 

Pyrek  Dołączył: 22.11.2010
Z tymi projektantami to może być coś na rzeczy..
Z drugiej strony jak się takie spartolone rozkładowo mieszkanie przerobi " po swojemu" to dopiero satysfakcja jest ;-)
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Pewni "sąsiedzi" (sic! Pat i Mat) ostatnio przerabiali na "po swojemu". Poprzedni wyburzyli jedną nośną, a ci drugą. Teraz ich pokój trzyma się na dwóch ścianach. Nadzór był zachwycony wstrzymując ten remont.
 

Lenin  Dołączył: 08.02.2007
Re: Nie jem, nie spie- szukam aparatu do robienia zdj wnętrz
karols napisał/a:
wiekszosc zdj robie z wyciagnietych rak, zwlaszcza w ciasnych kuchniach i lazienkach.

Wyciągnięte gdzie? W górę, w dół, przed siebie, w bok?
Tyle czasu ile tu spędziłeś pisząc, to byś znalazł dzięki Google i przeczytał darmowe poradniki fotografii wnętrz. Ale mam wrażenie, że w 5 sekund potrzebujesz gotowej odpowiedzi w postaci nowego pstrykacza.
 
karols  Dołączył: 07.11.2014
Lenin od Ciebie nie oczekuje zadnej odpowiedzi, zadowoli mnie Twoje milczenie.

arti wygladasz mi tak na pierwszy rzut oka na kogos kto sie zna na wszystkim (chirurgowi w trakcie operacji tez bedziesz mowil jak ma Ci wyciac wyrostek?) Uwazam, ze nie mozna sie znac na wszystkim super, dlatego nie jest mi potrzebna taka wiedza jaka maja niektorzy z Was. Potrzebuje minimum do wykonania dobrych zdj, tych wskazówek udziela Pawełek, sa bardzo przydatne i dziekuje Ci za to. Dzisiaj zrobilem zdj tak jak mi doradzasz na preselekcji i wyszlo niezle http://olx.pl/oferta/wojs...D3-ID7NIUb.html w kazdym razie lepiej niz konkurencja
http://otodom.pl/mieszkan...id33210067.html
http://otodom.pl/mieszkan...id33212013.html

bylo dobre swiatlo wiec poszlo niezle, wieczorem bylo juz gorzej, duzo gorzej...http://olx.pl/oferta/najtansze-mieszkanie-w-toruniu-ul-hallera-1-5-do-starowki-czynsz-90zl-CID3-ID7Ob5R.html
Straszna klitka, tu by sie przydal szerszy kat, zdj robione na P, ale bez dlugiego naswietlania jak radzl Pawelek, musze nad tym popracowac. Jakosc zdj słaba i duzy niedosyt.

Co do komentarza pana "opiszona" o kindersztubie to mysle, ze powinienes pozwolic sobie pomóc, zameczysz siebie, a jeszcze bardziej innych.

tak btw to zauwazylem ze robi sie tutaj pudelek. kilka osob chce pomoc, za co dziekuje. Zdaje sobie sprawe ze jesem dyletantem, ze bładze i byc moze bredze, ale jak widze "fachmanow" typu espresso ktory najpierw musial pokazac gdzie moje miejsce, potem doradzil, a na potwierdzenie swojego talentu i wiedzy wrzucil zdj ktorego ja bym nikomu nie pokazal i jeszcze koles mi mowi ze tak mam robic, co za żenada :) arti profesor kazdej specjalizacji, koniecznie chce błysnac wiedza z zakresu pośrednictwa w obrocie nieruchomosciami. Dobrze wiec wytłumaczę. Szkice dodaje sie rzadko, bo wiekszosc mieszkac zwlaszcza na starych osiedlach to "typówki" kazdy wie jaki jest rozkład. Metrohouse czyli sieciówka wstawiało szkice i juz tego nie robia. Zreszta oferta ma wyciagnac ludzi sprzed kompa na prezentacje mieszkania, ma ich zaciekawic a nie powiedziec wszystko. Przez tel mieszkania nie kupia, musza ruszyc tyłki i stad tak wielka rola dobrych zdj. Co do nieumieszczania zdjec z widokiem z okna. Gdybym to zrobil to bym sprzedal polowe tego co sprzedaje. Ludzie nie znaja adresów i dlatego dzwonia do posrednikow, po co im posrednik i niemala prowizja do zaplacenia gdy widza jaki to blok. Dla mnie znalezienie oferty po firankach gdy podana jest ulica nie stanowilo problemu, innym razem stare drewniane okna, bylo ich tylko kilka w tym wieżowcu. Dzieki temu ze to biuro wrzucilo takie zdj, sprzedalem mieszkanie ja, a nie oni... znam przypadek gdzie starsza kobitka, przeczesala dluga ulice dzwoniac do kazdego domofonu, znalazla to mieszkanie. Dlatego nie ma zdj widokow z okien, no chyba ze mam oferte na wylacznosc lub od znajomego wtedy moge podac nr klatki.
arti co do tych Twoich 10 czy nawet 30 min, to jest niewykonalne, nie znasz specyfiki tej pracy. To nie jest autohandel gdzie wpada fotograf foci wszystkie fury, obrabia foty, kasuje tysiaka i wszyscy zadowoleni. Dzisiaj bylem w mieszkaniu w sumie 10 min, wlacznie z podpisaniem umowy. Kiedy robilem zdjecia, inny agent pisal umowe, a kolejny juz jechal winda. Nadal uwazasz ze jest na to 30 min, moze jeszcze mam statyw rozkladac :) Gdybym tak pracowal to bym mial super zdjecie, jedno bo na kolejne by nie bylo czasu.
Dobra koniec o bzdurach. Pawelek o co chodzi z tym naswietlaniem, ile czasu musze trzymac migawkę? chcę podkrecic jakosc zdj przy swietle z zarowek, jak widzisz slabo z tym u mnie.

aaaa tak panowie, kolezanka by wskoczyla na to mieszkanie 25m2 gdzie mi zdj nie wyszly ze swoja szeroka sigma i by zrobila duzo lepsze zdj na auto. Nie uczyla sie robic zdj, bo widze ze węszycie podstęp w tym temacie i koniecznie chcecie mnie przekonac ze z dnia na dzien stala sie fotografem. w poniedzialek h200 wyszla nedza, nikon 5300 dojechal we wtorek i juz pierwszego dnia zrobila duzo lepsze zdj. Sprzet rzeczywiscie nie ma znaczenia? Byc moze na profesjoalnym poziomie, dla leszczy takich jak ja ma znaczenie. Kolejny minus ILCE to lampa zintegrowana, nie dolacze nigdy mocniejszej, nie odchyle jej tak zeby nie bylo cieni od obiektywu. Jak z tym sobie poradzic Pawełek, pytam Ciebie bo reszta mnie zaraz wysle po statyw albo powie zebym nosil ze soba w plecaku fotografa, ktory to zrobi za mnie za male pieniadze :)
 

Pentagram  Dołączył: 21.09.2006
Arti, opiszon, espresso,
karols napisał/a:
co za żenada
dajcie sobie pomóc, bo się zamęczycie.
Kolega karols, człowiek poważny, nie je, nie śpi, szuka aparatu, a Wy sobie robicie
karols napisał/a:
tutaj pudelek
Wstyd mi za Was.
 
nuiert  Dołączył: 16.10.2014
karols napisał/a:
Szukam kompakta, nie chce taszczyc czegos wielkiego, ciezkiego. Mam juz metlik w głowie.


jak chcesz mieć dobre zdjęcia to musisz taszczyć, we wnętrzach może być problem ze światłem więc przydałoby się coś z dużą matrycą i jasnym, szerokim szkłem.


Właściwie mógłbym napisać, co mnie obchodzi Twój "interesik", nie radzisz sobie to zatrudnij fotografa, tyle że większości agentów na fotografa nie stać, można napisać że jak nie stać to niech sobie radzą sami i sami robią słabe zdjęcia swoim sumptem... i to jest baardzo niewłaściwe myślenie, wszyscy z czasem przyzwyczajają się do tych słabych zdjęć bo ich zewsząd otaczają i nikt nie doceni fotografa który jadł na początku swojej kariery chińskie zupki z torebki bo oszczędzał na dobey sprzęt, bo Zenith z heliosem mu nie wystarczał,
nie pisząc o docenianiu unikalnej wrażliwości, stylu czy warsztatu.

Co bym kupił,
Samyang 10mm f 2.8 lub nieco tańszy Samyang 14mm f 2.8
(oba obsługiwane manualnie, ale przy takim kącie łatwo się ostrzy)
do tego pentax k-30 lub k-50, może nawet k-500 by wystarczył
 

izbkp  Dołączył: 15.12.2008
Ogólnie, koncepcja, że Nikon jest dla leszczy - bardzo zabawna jest ;)
 

pinkman  Dołączył: 31.10.2013
izbkp napisał/a:
Ogólnie, koncepcja, że Nikon jest dla leszczy - bardzo zabawna jest ;)


Jak cały ten wątek :evilsmile:

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach