dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
Ja już grubo ponad rok zrobiłem sobie embargo na zakupy, teraz wymydlam mydła i zużywam żyletki.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
Może spróbujcie mydełko Figaro, są wersje czerwona i czarna, składy chyba takie same, różnią się zapachem, który mimo , że intensywny szybko zanika, dobra cena, lub m.z lepsza Cella Classic. (dużo delikatniejszy zapach) https://www.youtube.com/watch?v=TsxZgEjp89k
dybon, też narobiłem zapasów jak na wojnę :mrgreen:
 

krzychu1979  Dołączył: 17.09.2011
Cytuj
W planach mam mydło Kent, dużo dobrych opinii wyczytałem, a ceny wkładów do uzupełniania są bardzo przyzwoite. Gdyby mi podeszło, a taką mam nadzieje, zostałbym przy dwóch mydłach czyli Kent i Crabtree&Evelyn West Indian Lime (które zostaje u mnie na stałe).
Mydło Kent to podobno to samo co Mitchell's Wool Fat. Gdybyście mieli jakieś doświadczenia z tymi mydłami to chętnie posłucham opinii.
 

bbartlomiej  Dołączył: 10.09.2007
Cytuj
Znacie jakieś ostrzejsze żyletki niż Feather? Albo mydło dające niesamowity poślizg? Albo maszynkę mającą super kąt ostrza ułatwiający golenie? Mam niesamowicie sztywny zarost i nawet po prysznicu często podrażniam skórę jakimś okazjonalnym szarpnięciem żyletką za włosy. Właśiwie golę się już tylko na 2 przejścia - z włosem i w poprzek. Przestałem już golić w poprzek z drugiej strony a pod włos mogę zapomnieć.

Raczej zależałoby mi na opiniach kogoś, z równie grubym i sztywnym zarostem. Wiem, że delikatne włoski, to goli się łatwo i przyjemnie ;-)

Brzytwiarze - myślicie, że brzytwa mogłaby tu pomóc? (pomijając okres na naukę golenia nią)
 

Jimmy  Dołączył: 27.11.2007
Cytuj
Podobno Feather należą do najostrzejszych i najbardziej agresywnych żyletek. Sam do końca nie potrafię się do tego ustosunkować - dopiero co kupiłem te żyletki i po trzech goleniach jeszcze nie potrafię się wypowiedzieć. Jak na razie wydaje się ostra, ale jakoś nie porywa. W każdym razie moja brzytwa przechodzi test wiszącego włosa, a żyletka Feather nie.

Jeśli chodzi o brzytwę to pomimo ostrości przy goleniu pod włos zawsze mam wrażenie, że trochę szarpie. Chociaż może to jest kwestia nie do końca wprawnego użytkowania brzytwy, albo jej agresywności (przy polerowaniu na pasie w pierwszej kolejności z reguły przeciągam ją parę razy po stronie pokrytej cieniutką warstwą pasty diamentowej a dopiero potem po czystej skórze). Mam wrażenie, że przy używaniu samego czystego pasa jest łagodniej.

Co do mydła. Może spróbuj dodać parę kropel gliceryny przy rozrabianiu piany. To zwiększa elastyczność i poślizg. Warto też spróbować olejku do golenia (tzw. pre-shave oil)
 

bbartlomiej  Dołączył: 10.09.2007
Cytuj
Spróbuję z gliceryną i olejkiem. Kiedyś używałem kremu Proraso przed goleniem (biały), ale wręcz pogarszał sprawę. Tym razem kupię też lepszą maszynkę z otwartym grzebieniem.
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
bbartlomiej, do mnie też przyleciał klon Futura (link na poprzedniej stronie) bo miałem wrażenie, że R89 mnie nie dogala. Miał pozostać na próbę - zostaje na stałe, to rewelacyjne, bardzo dobrze wykonane urządzenie do golenia, ale trzeba się do niej przyzwyczaić i nie szarżować , na razie na niższych ustawieniach jest skutecznie i bezkrwawo ;)

[ Dodano: 2017-02-18, 20:21 ]
ożesz ale piękna... tylko ta cena :-P

oneBlade
http://sharpologist.com/2...fect-razor.html
 
Soosa  Dołączył: 10.04.2009
Cytuj
@bbartłomiej
Na gruby zarost jest czerwone Proraso - preshave potrzymaj z 5 minut zanim przejdziesz dalej. Do tego czerwone mydełko, które zgodnie z opisem:
Wysoki czynnik pH powoduje, że zarost pęcznieje i staje się łatwiejszy do golenia, co umożliwia gładkie golenie.
Z żyletek przetestuj jeszcze KAI i Treet Dura Sharp.

 

bbartlomiej  Dołączył: 10.09.2007
Cytuj
Soosa, czerwone Proraso mam od dawna. Ogólnie uważam, że mydła Proraso są niskiej jakości - słabo się pienią i mają słaby poślizg. Zwłaszcza białe niby ma być dla skóry sensitive a jest tra-gicz-ne. Preshave trzymałem nawet i 5minut, nie działa (biały krem preshave Proraso). Podobne opinie u innych.
Oj nieee Treet nie mam zamiaru już próbować, razem z Derby to tępe żyletki i nie nadają się do twardego zarostu za grosz.

Póki co najlepsze efekty mam na Astra Platinum. Do tego aloesowe mydło Muhle lub Joker. Ale niestety wciąż szukam czegoś lepszego.

 
Soosa  Dołączył: 10.04.2009
Cytuj
odnośnie kremu, to mam podobne spostrzeżenia względem Lea.
Treet Dura Sharp to żyletka ze stali węglowej, dość agresywna, powinna Tobie się sprawdzić - zaryzykowałbym na Twoim miejscu. W innym wypadku zostają tylko KAI i Feather, uchodzące za najostrzejsze na rynku. Feathery, choć czasem trochę mnie szarpią, dają jednak radę.

Osobiście mam problem z tym, iż kiedy w trakcie golenia przechodzę na drugą część twarzy, to pomimo pozostawionego preshave i całkiem dobrze utartej piany, maszynka nie chce się ślizgać po skórze - maszynka wręcz jak by się przyklejała, jak bym przesuwał po gumie. Znaczna utrata poślizgu.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach