Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Do tego Czerwony Kapturek! :evilsmile:
 

unbreakable  Dołączył: 16.10.2012
Cytuj
Czerwony :-)
 

Kerebron  Dołączył: 10.03.2016
Cytuj
Czerwone to ma tylko fezowanie. :-P
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Brawo Fenol!

Rozwiązanie zagadki nr 49: Czerwony Kapturek.

Autorem rebusu jest Olga Wróbel.

 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Zagadka nr 50

Armand Duvally nie należał do najprzyjemniejszych typków. Jako marynarz bez stałego miejsca zamieszkania i pewnego źródła dochodów trudnił się okazjonalnym rabunkiem i wymuszeniami. Pech dopadł go w trakcie napadu na samotnego przechodnia w ciemny portowym zaułku Nantes.

Po pierwsze, napadł niewłaściwego człowieka – Herve’a Gobilly’ego, syna wiceministra skarbu, inżyniera i znanego wynalazcę. Już to samo mogło przysporzyć Armandowi kłopotów, gdyż wypłynięcie na światło dzienne informacji o naturze nocnego spotkania, jak też niejasne plotki na temat rodzaju relacji towarzyskich, których poszukiwał nocą w portowych tawernach młodzieniec, mogły wywołać wściekłość wysoko postawionych przyjaciół rodziny Gobilly. Znacznie gorzej, że w szamotaninie Herve stracił życie.

Oczywiście nieszczęsny marynarz był bez szans na uniewinnienie. Z racji swej przeszłości i niskiego statusu nie miał szans na dobrego adwokata, a ten z urzędu chyba sam miał pełne przekonanie o winie podsądnego. Dodatkowo oskarżycielem w sprawie był przyjaciel rodziny Gobilly, znany prokurator Truffaut – człowiek o nieposzlakowanej opinii i nienagannych manierach znany z dociekliwości i przenikliwego umysłu. Sędzia niezbyt się do sprawy przykładał, a publiczność już widziała Armanda dyndającego na szubienicy. A jednak, jak doniosły tego wieczoru bulwarówki, to właśnie prokurator Truffat skończył powieszony przez marynarza, a sędzia – nie mając innego wyboru – uniewinnił Armanda Duvally.

Co się wydarzyło?
 

unbreakable  Dołączył: 16.10.2012
Cytuj
Ciekawa historia wydaje mi się że:

Armand spotkał Herve w zaułku i doszło do szamotaniny. Herve walczył, uderzył go w wrażliwe miejsce może po jakiejś kontuzji, powalił Armanda i chciał uciec. Jednak Armanda chwycił za szalik Herve w wyniku nieszczęsnego szarpnięcia udusił go. Sama rozprawa i druga śmierć doszło do rekonstrukcji zdarzenia pomiędzy prokuratorem a Armand niestety była tak przeprowadzona że ponownie doszło do tragedii sędzia widząc to uniewinnił Armanda
 
verc  Dołączył: 06.08.2012
Cytuj
Sądzę, że Herve wynalazł jakiś węzeł który rzekomo miał nie puszczać, coś jak węzeł ratowniczy. Chodził po portowych zaułkach w poszukiwaniu marynarza który mógłby potwierdzić że takiego węzła jeszcze nie widział na oczy. Spotkał Armanda i przy demonstracji zaplatania węzła ten niespodziewanie zacisnął się na szyi wynalazcy. Arnand podczas szamotaniny próbował ten węzeł rozwiązać ale bezskutecznie.
A niby Armand był czarnym charakterem ;)
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Nad wyraz szybko poszło. Brawo unbreakable!

Rozwiązanie zagadki nr 50:

Do śmierci Herve’a doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku – w wyniku szamotaniny powiesił się on na własnym szaliku, jednak sąd nie chciał dać wiary Armandowi. Gdy w czasie rekonstrukcji wydarzeń prokurator Truffaut wcielił się w rolę poszkodowanego i poniósł śmierć w taki sam sposób, czym udowodnił wersję oskarżonego, sędzia nie miał innego wyjścia, jak uniewinnić go.
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Zagadka nr 51

Rozwiąż rebus.

 

Kerebron  Dołączył: 10.03.2016
Cytuj
Zastanawiam się na moście,
Jak tu dobrać głębię ostrości.
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Brawo Kerebron!

Rozwiązanie zagadki nr 51: głębia ostrości.
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Zagadka nr 52

Wioskę ludożerców lubujących się w zagadkach logicznych objęła akcja elektryfikacji. Na pierwszy ogień poszedł szałas wodza: przyjechał elektryk i zainstalował wewnątrz żarówkę włączaną przełącznikiem znajdującym się przed wejściem. Ponieważ ludożercy byli bardzo głodni, a monter wyglądał bardzo smakowicie, został on natychmiast pojmany w celach konsumpcyjnych. Znalezione przy nim trzy zapasowe przełączniki, identyczne z już zainstalowanym, ludożercy przyczepili obok tego ostatniego. Następnie postawili przed monterem następujące zadanie: ma ustalić, który z czterech włączników zapala żarówkę. Może do woli bawić się pstryczkami, ale nie wolno mu zaglądać do szałasu (z zewnątrz nie widać świecącej się żarówki). Natomiast jeśli już zdecyduje się wejść do środka, nie wolno już mu będzie dotknąć przełączników. Ma wtedy oznajmić, który jest podłączony do żarówki. Jeśli zgadnie, zostanie puszczony wolno. Co powinien zrobić elektryk, aby uniknąć kotła?
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
powinien w ramach zabawy rozebrać pstryczki od zewnątrz i sprawdzić organoleptycznie który z nich jest podłączony do prądu...

:evilsmile:
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Powinien przyjść wieczorem, gdy wódź bierze kąpiel i pstrykać do usłyszenia soczystego: "kuurza twarz! kto wyłączyć światło!" :evilsmile:
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Ciekawe propozycje, ale chodzi o rozwiązanie z włączaniem/wyłączaniem pstryczków. ;-)
 

Penteusz  Dołączył: 28.03.2012
Cytuj
Musi bardzo powoli i delikatnie włączać pstryczki, jakby dotykał cycuszków dziewicy. Powinno zaiskrzyć* :roll:

* Dotyczy właściwego, podłączonego do żarówki przełącznika ;-)
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Ale wy macie pomysły… Wszystkie mogą być pod napięciem, ale tylko jeden podłączony do żarówki.
 

Penteusz  Dołączył: 28.03.2012
Cytuj
Albo polać pstryczki wodą. Właściwy się zadymi, błyśnie, podskoczy i sfajczy.

PS. Nie zdążyłem przeczytać Cię, bakulik przed wysłaniem.
Ty nie kombinuj z tym napięciem na wszystkich pstryczkach. To nie może być prawda, w dodatku niezdrowo miesza w mojej koncepcji.

 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Dla ujarzmienia pomysłowości co poniektórych forumowiczów przyjmujemy, że wolno mu tylko przełączać pstryczki z jednego stanu do drugiego i odwrotnie.
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
bakulik napisał/a:
Dla ujarzmienia pomysłowości co poniektórych forumowiczów przyjmujemy, że wolno mu tylko przełączać pstryczki z jednego stanu do drugiego i odwrotnie.


To nie wyklucza mojej koncepcji.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach