x4rd  Dołączył: 07.03.2012
Cytuj
Kuba Nowak na mniej znanym portalu aukcyjnym masz gr za 1800 zł - bardzo polecam
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
x4rd napisał/a:
na mniej znanym portalu aukcyjnym masz gr za 1800 zł - bardzo polecam

Wisi tam już chyba od dwóch miesięcy, a zdjęć dalej nie dodał ;-)

Podchodząc do konia z drugiej strony: jak uważacie, czy założenie DAL 18-50 WRE na lustrzankę zniweluje przewagę matrycy z lustrzanki nad dobrym kompaktem?
 

AJ  Dołączył: 03.10.2013
Cytuj
A brałeś pod uwagę limiteda 20-40?
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Ani mały, ani lekki, ani tani :-(
Raczej już wolę założyć FA 28/2.8.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:
czy założenie DAL 18-50 WRE na lustrzankę zniweluje przewagę matrycy z lustrzanki nad dobrym kompaktem?

Mam wrażenie, że źle kombinujesz. Kompakt zazwyczaj jest mały, lekki i nie zwraca tak uwagi jak lustro (jak małe by nie było). Tym się po prostu inaczej fotografuje. Swobodniej. Bez zadęcia, że ja tu teraz wyjmę, przyłożę, wyostrzę, skadruję, proszę oddech wstrzymać itd., itp. Mnie po zakupie Sigmy wróciła radość z fotografowania bo wreszcie nie musiałem czuć na sobie fizycznie wiszącego aparatu, nie musiałem się przejmować czy zabrałem tą czy inną ogniskową, czy wiem co będę fotografował... Widzę to też po znajomych którzy kupili kompakty. Że jakość nie ta? Że matryca czasem nie wyrabia? Liczy się frajda a nie wyciąganie szczegółów z cieni.
 

Michu  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Enzo napisał/a:
Mnie po zakupie Sigmy wróciła radość z fotografowania
Bo zanim aparat się aktywował po włączeniu, minęło 40 minut i ulotna chwila zdołała odlecieć w bliżej nieokreślone meandry niebytu, a Ty pozostawałeś z wyobrażeniem jakie piękne by to nie było, gdybyś jednak zdążył. A jak wiadomo życie wewnętrzne oparte na własnych konstatacjach deklasuje rzeczywistość, no i co najważniejsze w końcu masz usprawiedliwienie przed samym sobą by fotografować osiedlowe trzepaki, bo tylko one nie uciekają.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Też jadłem pierogi.
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
Z suszu?
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Z podłogi.
 

popo76  Dołączył: 05.02.2008
Cytuj
Enzo napisał/a:
Że jakość nie ta? Że matryca czasem nie wyrabia? Liczy się frajda a nie wyciąganie szczegółów z cieni.

Lubię to!
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Enzo napisał/a:
Mam wrażenie, że źle kombinujesz. Kompakt zazwyczaj jest mały, lekki i nie zwraca tak uwagi jak lustro (jak małe by nie było). Tym się po prostu inaczej fotografuje. Swobodniej. Bez zadęcia, że ja tu teraz wyjmę, przyłożę, wyostrzę, skadruję, proszę oddech wstrzymać itd., itp. Mnie po zakupie Sigmy wróciła radość z fotografowania bo wreszcie nie musiałem czuć na sobie fizycznie wiszącego aparatu, nie musiałem się przejmować czy zabrałem tą czy inną ogniskową, czy wiem co będę fotografował... Widzę to też po znajomych którzy kupili kompakty. Że jakość nie ta? Że matryca czasem nie wyrabia? Liczy się frajda a nie wyciąganie szczegółów z cieni.


Masz rację i nie masz racji. W erze cyfrowej zaczynałem od kompak-ta -tu, -tego... a od kiedy mam lustrzankę, zawsze równolegle używałem tego mniejszego - nie mam z tym problemu. ;-) Z drugiej strony lustrzanki można też używać na zombi, ale ja tego nie potrafię. Dlatego właśnie rozpatruję lustrzankę z funkcją kompakta - dlatego ma być zoom (żeby nie wybierać ogniskowej stałki), aparat nigdy mi nie ciążył, bo nigdy nie używałem smyczy :-P (pentax'y są za wygodne, żeby je wieszać na szyi), nigdy nie wyciągam niczego z cieni, natomiast frajda znika, kiedy pojawia się strach przed zgliszczami białej chmury.

[ Dodano: 2016-12-24, 22:54 ]
Michu napisał/a:
Bo zanim aparat się aktywował po włączeniu, minęło 40 minut i ulotna chwila zdołała odlecieć w bliżej nieokreślone meandry niebytu, a Ty pozostawałeś z wyobrażeniem jakie piękne by to nie było, gdybyś jednak zdążył. A jak wiadomo życie wewnętrzne oparte na własnych konstatacjach deklasuje rzeczywistość, no i co najważniejsze w końcu masz usprawiedliwienie przed samym sobą by fotografować osiedlowe trzepaki, bo tylko one nie uciekają.

Nie o to mi dokładnie chodziło, ale podoba mi się twoja poetyka. Rozumiem, że też słuchasz Świetlików ;-) :-B

[ Dodano: 2016-12-24, 23:12 ]
popo76 napisał/a:
Enzo napisał/a:
Że jakość nie ta? Że matryca czasem nie wyrabia? Liczy się frajda a nie wyciąganie szczegółów z cieni.

Lubię to!


Wiem, genetyczny artysta wykona arcydzieło smarkfonem albo lomografem.
Ja co najwyżej jestem dokumentalistą, dlatego wolałbym, żeby vizirowskie chmury nie stały się motywem pierwszoplanowym (niereprezentatywny przykład wyższości lustrzanki nad kompaktem ;-) ).
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:
Masz rację i nie masz racji.

Wiem. Najpierw napisałem a dopiero potem spojrzałem Ci w stopkę. O co chodzi z tymi chmurami?
 

modrzew  Dołączył: 07.12.2008
Cytuj
To chyba z nadmiaru te dylematy, bo mając dwie lustrzanki i dwa kompakty kombinować jak z jednego z tychże luster zrobić jeszcze przerośnięty pseudo-kompakt..? :mrgreen: :-P

Proponuję sprzedać jeden z tych korpusów i jeden z kompaktów, za otrzymane pieniądze kupić jakieś fajne szkiełko czy inny potrzebniejszy szpej. Po czym zacząć używać lustrzanki (czyli aparatu systemowego) zgodnie z przeznaczeniem, a kompaktu jako kompaktu (podręcznego, trzymanego w kieszeni, zabieranego ot tak przy okazji lub tam gdzie nie ma miejsca na lustro).

Mnie przyzwoity kompakt z RAW oduczył zabierania lustra tam, gdzie by tylko przeszkadzało i/lub jego właściwości nie będą stanowić o możliwości zrobienia zdjęć jako takiej.
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Enzo napisał/a:
O co chodzi z tymi chmurami?

Po prostu przy kontrastowych scenach kompakt je przepala.

[ Dodano: 2016-12-25, 19:57 ]
modrzew napisał/a:
To chyba z nadmiaru te dylematy, bo mając dwie lustrzanki i dwa kompakty kombinować jak z jednego z tychże luster zrobić jeszcze przerośnięty pseudo-kompakt..?

Coś w tym jest. Po prostu kupując nowszy kompakt, który jest "prawie" jak lustrzanka, za dużo od niego oczekiwałem i chyba on pierwszy pójdzie do ludzi...
modrzew napisał/a:
Proponuję sprzedać jeden z tych korpusów i jeden z kompaktów, za otrzymane pieniądze kupić jakieś fajne szkiełko czy inny potrzebniejszy szpej. Po czym zacząć używać lustrzanki (czyli aparatu systemowego) zgodnie z przeznaczeniem, a kompaktu jako kompaktu (podręcznego, trzymanego w kieszeni, zabieranego ot tak przy okazji lub tam gdzie nie ma miejsca na lustro).

Tu akurat nie mam problemu - kompaktem dobijam muchy, a lustrem wbijam gwoździe ;-)
modrzew napisał/a:
Mnie przyzwoity kompakt z RAW oduczył zabierania lustra tam, gdzie by tylko przeszkadzało i/lub jego właściwości nie będą stanowić o możliwości zrobienia zdjęć jako takiej.

Tu już jest problem, bo nigdy nie bawiłem się w wołanie kliszy, tudzież RAWów i nie widzę za tym argumentów czasoprzestrzennych.
Chodzi mi tylko o uzyskanie jak najlepszych efektów jak najmniejszym kosztem (funkcja masy, czasu, odległości i pieniędzy ;-) )
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:
Tu już jest problem, bo nigdy nie bawiłem się w wołanie kliszy, tudzież RAWów i nie widzę za tym argumentów czasoprzestrzennych.

Sam powyżej podałeś bardzo mocny argument:
Kuba Nowak napisał/a:
Po prostu przy kontrastowych scenach kompakt je przepala.

Z kompaktu po obróbce:

 
Grzechotnik  Dołączył: 27.10.2008
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:
Po prostu przy kontrastowych scenach kompakt je przepala.

Lustrzanki też przepalają, taki urok kalibracji światłomierzy.
Po to wymyślono korekcję ekspozycji - w słoneczne dni praktycznie zawsze mam minus 0,7-1EV, przy silnym słońcu i pięknych chmurkach czy zimą nawet -2EV.
Jeszcze jakiś rok temu jako kompakt rozważałem Fuji X20, jego zdjęcia mnie przekonały ale jakoś rozeszło się po kościach.
 

modrzew  Dołączył: 07.12.2008
Cytuj
Moim skromnym zdaniem jeśli nie bawisz się w wołanie to ogólnie posiadanie jakichś zaawansowanych sprzętów staje się sztuką dla sztuki :-?
K-30 też nie wypluje ot tak sensownych jpgów. Masz dużo możliwości w zasięgu ręki, tylko kombinujesz nie z tej strony.
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Nie no, wiem co to jest korekcja ekspozycji. Używam też trybów PASM - głównie A i M.
Niestety korekcja ekspozycji nie zwiększy rozpiętości tonalnej. Niedoświetlanie i "wyciąganie z cieni" też tego nie poprawi. A na RAWy naprawdę nie mam czasu i cierpliwości. Chodzi mi tylko o pewną optymalizację. Kolega w pogoni za jakością kupił pełną klatkę, a i tak jest coraz mniej zadowolony (tak, grzebie w RAWach całymi tygodniami). Mnie APSC wystarcza, ale często używam równolegle drugiego aparatu, bo to na pewno szybsze niż wymiana obiektywów. Od wielości możliwości, ważniejsze jest, co chcemy i umiemy wykorzystać... ble, bleble ;-)

 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
modrzew napisał/a:
Moim skromnym zdaniem jeśli nie bawisz się w wołanie to ogólnie posiadanie jakichś zaawansowanych sprzętów staje się sztuką dla sztuki

Dobrze że zaznaczyłeś że to Twoje prywatne zdanie :roll: Poza nim istnieje jeszcze kilka innych sposobów na używanie.
Z takich fotograficznych prawd objawionych najbardziej podoba mi się słynna maksyma że "zoom to się ma w nogach, a AF w palcach"... mędrcy studyjni :-P
 

modrzew  Dołączył: 07.12.2008
Cytuj
Zoom w nogach... Jak się nie odróżnia zmiany ogniskowej od zmiany perspektywy, to może lepiej nie pouczać innych..? :-P Do tego chyba gumka w majtkach pije :mrgreen:

Kuba Nowak, jedno z dwojga - albo wymieniony kolega jest takim perfekcjonistą, albo sam nie wie o co mu chodzi ;-)

A propos kompaktów, przepałów i chmurek:




Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach