M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
A próbowałeś w trybie M ustawić np. f2.2 i 1/180 i doświetlić lampą i zobaczyć jak to wygląda?
 
Grzenio  Dołączył: 02.04.2015
Cytuj
Kiedyś tam próbowałem ale z tego co pamiętam to słońce, niebo i wszystkie światła były tak przepalone, że sobie odpuściłem. Będę musiał popróbować ponownie.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Koniecznie o odpowiednie porze
 
Grzenio  Dołączył: 02.04.2015
Cytuj
M.K napisał/a:
Koniecznie o odpowiednie porze
No i tutaj mam pewien problem bo mieszkam w kotlinie otoczonej pasmami górskimi więc słońce świeci dość mocno po czym chowa się za jakąś górą więc raczej ciężko jest o słońce położone nisko nad horyzontem. Dlatego pewnie tak mi mocno prześwietlało na f/2 i ISO 100.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Kilka słów o cięciu.....

Estetyka i banał. Co mają ze sobą wspólnego? W fotografii portretowej bardzo dużo. A łączy te dwie sprzeczne ze sobą cechy człowiek pragnący wykonywać dobre portrety. Chcąc bowiem wykonywać ujęcia ciekawe i oryginalne pośród tradycyjych, trzeba w sobie mieć nieco z estety i stronić od ujęć banalnych. Pewne stałe można i nawet trzeba zdefiniować od razu. Jeśli wybierzemy ciasny portret wykonany w układzie horyzontalnym, trudno będzie zakomponować w sposób estetyczny całą głowę. Chcąc tego dokonać wyjdzie nam ujęcie biometryczne wpisane w kadr poziomy z połową kadru nie wiadomo do czego służącą. Takie ujęcie nie jest estetyczne, choć patrząc technicznie oczy znajdują się w mocnym punkcie lub blisko. Wystarczy nieco zmienić punkt widzenia, unosząc aparat ponad linię oczu, pokazać trochę popiersia i uzyskamy kadr o wiele ciekawszy, estetyczny, ale w takim przypadku będziemy przymuszeni na cięcie głowy linią kadru. I nie ma w tym nic złego. No właśnie. Bo wielokrotnie słyszę zarzut: a tu jest głowa ucięta. Większość ludzi ma słabą wiedzę fotograficzną i ogranicza się ona do trzech punktów: nie ucinamy nóg, nie ucinamy głowy i nie fotografujemy pod światło. Ta niezbyt obszerna wiedza skutkuje zgrzytem w umysłach ludzi, a może nawet i twoim, gdzie powstaje pytanie: ale jak to, tam jest ucięta głowa! Oczywiście, powyższe błędy istnieją, lecz odnoszą się zupełnie do innych sytuacji, o których tutaj nie będziemy się rozpisywać.
Jeśli w waszej wyobraźni powstał obraz zakomponowania ciasnego portretu w układzie poziomym nazywanym horyzontalnym, jak już zauważyliście, to świetnie. Czyli podsumowując, w układzie tym chcąc wykonać ujęcie estetyczne ciasnego kadru niemal jesteśmy przymuszeni do cięcia głowy, a powodem jest zakomponowanie oczu/głowy blisko wysokiego mocnego punktu i pokazanie nieco dołu - szyi, ramienia. Można też zakomponować portret z uciętą dolną częścią twarzy - brodą, szczęką, może i nawet częścią nosa, dając oczy w mocny punkt dolny. Takie ujęcia często spotykamy na banerach reklamowych, jako formę przekazu: zastanów się - pomyśl - warto. I chyba tylko w tych przypadkach to się broni, oczywiście połączone to jest z charakterystycznym spojrzeniem oczu. Takie ujęcie nie ma zastosowania w fotografii portretowej mającej na celu upamiętnienie wyglądu.
Drugą sytuacją, bardziej komfortową jest portret wpisany w kadr wertykalny czyli pionowy. I w zasadzie postać człowieka determinuje nam ten kadr odgórnie. Tutaj nie ma żadnego problemu, żeby głowa cała się mieściła, ale wykonując "srylion" takich portretów sam dojdziesz do wniosku, że trzeba coś zmienić - zatem w tym przypadku unikamy banału. Oczywiście, że nie można powiedzieć, że normalnie wykonany portret to banał. Nie. One się wpisały w historię fotografii i żaden nowomodny fotograf tego nie zmieni. Wręcz przeciwnie. Można zostać posądzonym o manierę, wykonując tylko ciasne, mocno cięte portrety. Oczywiście, że one mają prawo istnieć, że można zrobić to bardzo dobrze, ale nie chcemy powiedzieć, że to jedyna droga do dobrego portretu. Jeśli zatem masz wpisany portret z całą głową i popiersiem w kadr pionowy, i świetnie on przykuwa uwagę, to znak, że robisz postępy, a twoje portrety są coraz lepsze. Jeśli szukasz cięcia, to znaczy, że szukasz nowej formy wyrazu, ale ostrożnie. To grunt dla estety. Cięcie musi być wykonane ze smakiem i wyczuciem, i nie sposób tego opisać.
Cięcie w portrecie jest zatem zdeterminowane przez dwie cechy obrazu - estetykę i banał, a często wpływ na to mają mocne punkty, do których staramy się przypisać oczy lub punkt równowagi całej głowy.

[ Dodano: 2017-02-22, 08:38 ]
Dla zachęty na eksperyment - prosty i tani eksperyment: szkło portretowe przy dziecku najlepiej af, generalnie najlepiej i najwygodniej używać szkieł z af. Światło 2.0. Okno bez zasłon, pochmurne niebo, duża srebrna blenda na statywie jako kontra światłą, mały stołek, mały model - tutaj 7 miesięczny Stefciu, mama jako asekurantka. Trochę wygłupów przed smykiem. 42 ujęcia.

1

2

3

4

5

6
 

SlicaR  Dołączył: 28.04.2013
Cytuj
Czekałem na ten tekst i przyszedłem tu, żeby Cię ochrzanić, że to tak długo trwa a tu proszę. Jest. Ciapa ze mnie - przegapiłem.
Tekst bardzo ciekawy. Dziękuję. Zrozumiałem z niego, ze wolno wszystko pod warunkiem, że to dobrze wygląda. Niby stwierdzenie oczywiste i banalne a jednak nie do końca.
To ja się teraz powyżywam na tych fotach a Ty się proszę wytłumacz dlaczego czasem jest to błędem a tutaj nie jest. No chyba, że jest. Chodzi o te podkreślone - reszta to moje luźne przemyślenia. Jakich zarzutów bym się bał publikując takie zdjęcia:
Para pierwsza:
- Bardzo mało przestrzeni na dole pod rączką. Mam wręcz wrażenie uciętego palca. Potęguje to jeszcze fakt ładnie zachowanej przestrzeni nad modelem.
- Ucięty lewy łokieć
Ogólnie w zestawieniu color/bw wygrywa bw. Dlaczego? Ano dlatego, że mam wrażenie (może to przez jasną skórkę forum), ze wzrok w pierwszej kolejności ląduje na ciemnych obszarach zdjęcia (może trafniej na najbardziej kontrastowych). W wypadku koloru jest to koszula i czubek na głowie. Co ogólnie rozprasza. W wypadku bw mam wrażenie, ze nagle pojawiły się oczy. Pierwsze co widzę to wzrok malucha.
Para druga:
- Ucięty prawy łokieć.
- Brak kontaktu z modelem.
Tutaj wygrywa kolor. Zasada podobna jak w przypadku pierwszej pary. Na kolorze pierwsze wisdzę lewe oko potem ucho. W bw najpierw ucho, potem koszulę a potem długo nic.
Para trzecia
- Technicznie brak uwag.
Znowu wygrywa bw. Mój wzrok ląduje na prawym oku i tak naprawdę tam już zostaje. Co MZ jest ok.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
SlicaR, na 5 i 6 ma odcięte rączki! Szczerze, ja nie wiem kto to wymyśla i gdzie to jest napisane. Czy mogły byc? Mogły. Ulozylem je nieprzypadkowo, wg mojej oceny. I tak pierwsza para Stefan patrzy i swietnie wyglada, pojawiła sie dłoń. Jest to atut, zwłaszcza w portrecie 7 miesięcznego dziecka, gdzie rączki potrafią byc bardzo nieprzewidywalne. Tutaj mam jego cała dłoń, rodzic za 20 lat bedzie mógł ta rączkę czule wspominać. O łokciu nie pomyśli. Druga para podobnie, nie ma kontaktu, ale dziecko ma bardzo ciekawy wyraz buźki, jakby miał coś powiedzieć, jakieś ma przemyślenia, do tego sa dwie łapki. Rodzic ogłada i jest szczęśliwy, ze jego dziecko juz ma jakieś przemyślenia, zachwyca sie dłońmi, które znow sa tutaj atutem. O łokciu nie pomyśli. Dzis i za 20 i więcej lat. Trzecia para. Dziecko śmieje sie zawadiacko, ale nie ma rączek, ani łokci, sama buźka. Moze byc. ;) Ja to widzę tak i tak czytam te fotografie. Jeszcze inne kwestie wchodzą w grę, nie będę o nich pisał, poniewaz absolutnie nie chce powiedzieć, ze te 3 ujęcia to mistrzostwo świata. Absolutnie nie. I nie mam zamiaru sie zgrywać na jakiegoś mistrza. Dlatego pokazuje portrety stosunkowo proste, do wykonania przez każdego.
 

SlicaR  Dołączył: 28.04.2013
Cytuj
Ok. Wszystko wiadomo.
Swoją drogą świetna ta 2.
 
Grzenio  Dołączył: 02.04.2015
Cytuj
M.K, a jakim to obiektywem było robione? Jakąś 50-tką?
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
SlicaR, ja jeszcze pierwsza parę lubię za te jego oczy - one są jak z kryształu. Po prostu piękne.
Grzenio, 85/1.8 przy f2 na ff, podobny bokeh daje sigma 50/1.4 na apsc przy 1.4
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Czy tylko mój monitor pokazuje w wersji kolorowej przepalenia na czole, policzku i nosie modela?
M.K, fajne portrety. Patrzę na nie i nie zastanawiam się nad cięciem, bo po prostu zdjęcia mi się podobają. Może trochę zmniejszyłbym kontrast w BW.
BTW jakiego okna użyłeś?
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Enzo, Oczywiście, że Twój monitor pokazuje dobrze zarówno kolor jak i kontrast. Jak ściągałem światło w dół to fotografia robiła się już sztuczna, a'la hdr, a czasu na selektywne nie miałem. Tak na "szybciutko" robione były. b&w to też tylko profil z filmpacka od dxo. Nic wielkiego, można było dopracować. Kontrast też mi się nie podoba, i o ile w pracy jeszcze jakieś tam szczegóły widzę, to w domu na ipad'zie przepastna czerń. Oczywiście można to zrobić na lalę, tylko czas.
Okno mam duże, jak wchodzisz do pomieszczenia "po prawej ręce", ale miejsca wokół średnio - męska strona życia ;). Okno ma wymiary około 3,0 metrów długości i 1,5 wysokości, parapet na wysokości 75 cm. Więc światła daje sporo, a my byliśmy tuż przy oknie. Jako modyfikatory światła z okna podczas dni słonecznych używam metalowych żaluzji, które zmniejszają jego siłę, akurat tutaj nie były spuszczone.
 
barmiska  Dołączył: 27.08.2014
Cytuj
Enzo napisał/a:
Czy tylko mój monitor pokazuje w wersji kolorowej przepalenia na czole, policzku i nosie modela?

U mnie widać (najbardziej na 1) szarość między tym odbiciem okna a bardziej różową częścią twarzy. Takie paski mi się robią przy odzyskiwaniu świateł.
Ale na wydruku pewnie nie widać.
Enzo napisał/a:
BTW jakiego okna użyłeś

Mi to wygląda na Oknoplast :-)
Pzdr
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
zdjąłem krzywą rgb - nie ma już przepałów





 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
M.K napisał/a:
Okno ma wymiary

Poczucie humoru czasem mnie przerasta. To żart był tylko.
 
Grzenio  Dołączył: 02.04.2015
Cytuj
Enzo napisał/a:
BTW jakiego okna użyłeś?
Przecież ewidentnie widać, że to okno bez zasłony prysznicowej :-P
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Enzo, aleś zażartował ;) - no dobra nie poznałem się.
 
Grzenio  Dołączył: 02.04.2015
Cytuj
M.K, miałeś powód żeby się nie poznać bo przecież jak wiadomo wielkość okna, rodzaj szyby (mleczna, transparentna), jego usytuowanie (północna, południowa strona budynku) jak również widok z okna mają zasadnicze znaczenie dla efektu końcowego.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Grzenio, jeszcze spotka go za to sromotna kara!
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
M.K, lepsza kara od muchomora. Tak sądzę. Zresztą za oknem mogła być np. dwumetrowa para od Profoto lub widok na okno toalety sąsiada. W tym drugim przypadku efekt zdjęć byłby wiadomy (nawet bez przeliczenia na APS-C).

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach