M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Fenol napisał/a:
A co Ci się z Kingstonem podziało?


Jeszcze nigdy nie złamałem żadnej karty, umierała elektronika. Po prostu od obciążenia. Jednak czy kabel połączeniowy to dobry pomysł, to bym się zastanawiał. Raz, że aparat możesz ściągnąć na glebę, dwa, że nawet minimalne pociągnięcie kabla może uszkodzić gniazdo i płytkę - jak dalece to uszkodzenie wpłynie na aparat, trudno przewidzieć.

Widzę, że dużo osób narzeka na Kingstona. Ciekawe.....
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
O jednym Kingstonie pisałem, w drugim rozkleiła się obudowa.
 

x4rd  Dołączył: 07.03.2012
Cytuj
Nigdy (odpukać) mi jeszcze karta nie padła. Zgodzę się również z pozostałymi postami forumowiczów, iż lepiej mieć kiilka mniejszych niż jedna większą kartę. W razie wpadki tracimy tylko część materiału.
 
barmiska  Dołączył: 27.08.2014
Cytuj
Toshiba Exceria - polecam, Sandiska w sumie też, a Kingstony też mi padły (microSD przestawała być widziana gdziekolwiek, w SD najpierw się obrywały brzegi przy złączu, później też był problem z odczytem/zapisem).
Excerie mam dwie, 95/90MBit/s, szybsze niż potrzeba do aparatu, ale działają bez problemu 7 i 4 lata.
Z szybszych kart też się szybciej kopiują pliki do komputera :-) (szybki czytnik na USB3 ma sens - ale akurat takiego nie mam)
I wg mnie też lepiej 2 mniejsze karty niż 1 większa - zmieniam kartę w połowie wakacji/wyjazdu nawet jak nie jest zapełniona.
Pzdr.
 

martinis  Dołączył: 01.03.2016
Cytuj
Również się dołączam do narzekających na Kingstona :-)
Fenol napisał/a:
Testowałem wczoraj Kingstona 64 GB U3 UHS-I Class

Taka karta, ale w wersji 128GB padła mi przy intensywniejszym użytkowaniu zaraz po zakupie, na pierwszej wycieczce.
Co robić, kupiłem Sandiska ;-)
 
Markus  Dołączył: 21.03.2007
Cytuj
Ja za to zacznę chyba narzekać na Sandiska ? :evilsmile:
32 GB U3 Extreme uszczerbił się lekko bok karty przy wyciąganiu z czytnika ?
Jak dotąd nigdy nie miałem z żadną kartą tej firmy żadnych problemów !
Czyżby jakość plastiku schodziła na psy ? :evil:
Od 2007 roku użytkuję karty tej firmy a tu w 2017 taki blamaż ?
W serii Extreme obudowy kart powinny być metalowe albo jakoś wzmacniane a nie taki cienki plasticzek że aż strach go dotkąć ?
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
No i co tu począć? Ludziom padają Kingstony, mi padł SanDisk. Ludziom kruszą się obudowy Kingstonów i SanDisków - i mnie to dopadło (choć częściej w Kingstonach, to przyznaję).

Chyba trzeba będzie kupić Lexara albo Toshibę ;-)
 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Lexary są spoko, prałem dwa razy - działa nadal :-)
 
Markus  Dołączył: 21.03.2007
Cytuj
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
CF były metalowe. No i niezwykle szybkie.
 
Markus  Dołączył: 21.03.2007
Cytuj
Dobrą kartę SD też da się zrobić !
Wystarczy połączyć wnętrze Sandiska z metalową obudową Samsunga ? :evilsmile:
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Ale te excerie toshiby to są małe!?! Fenol co Ty na to? Moim zdaniem takie coś odpada. Ja mam pełnowymiarową Toshibe SDHC, z tyłu piękny napis: made in japan.
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
M.K, znalazłem też SD Toshiby. MicroSD oczywiście odpada u mnie całkowicie.
 
Markus  Dołączył: 21.03.2007
Cytuj
Aż z ciekawości sprawdziłem tego Sandiska ;-)
Z tyłu piękny napis Made in China :roll:
To chyba tłumaczy wszystko.
Wnętrze pięknie i sprawnie działa , co z tego skoro obudowa rozpada się palcach i trzeszczy !
Chyba będę reklamował ten "szrot" !
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Transcend: made in taiwan
Moim zdaniem świetny stosunek ceny do jakości. Plastik w mojej Toshibie jest chyba abs, Ma się wrażenie, że jest plastyczny. Ale nie próbuję tego sprawdzić. Na pewno w stosunku do kingstona plastiku jest odczuwalna różnica. Plastik w transcendach jest gorszy niż w toshibce, ale lepszy niż w kingsonie.

[ Dodano: 2017-02-14, 14:56 ]
Poza tym mogę się pochwalić małą sztuczką na ożywienie niektórych kart. Otóż warto styki małym śrubokrętem oczyszczać regularnie ściągając utlenione warstwy. Czasami współpracę podejmują trupy, ale jestem z nimi ostrożny. No i nie jest to metoda 100 procentowa. Czasami się udaje, zwłaszcza w egzemplarzach ciągle używanych - wkładanych i wyjmowanych, gdzie warstwy złocone się już naruszyły, a kolejne są narażone na utlenianie.
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Jestem trochę zatrwożony - jak mogę jeszcze zrozumieć tani plastik w tanich kartach o niewielkiej pojemności (wszak w tym segmencie trzeba powalczyć ceną), to wprowadzając na rynek karty 128/256 czy nawet 512 GB... warto byłoby wykonać obudowę z nieco lepszych materiałów. Przecież takiej karty nie kupuje ktoś przypadkowy, tylko decydują się na nie osoby, którym zależy na dużej pojemności/szybkości, można więc domniemywać, że i trwałości :-/

Dlatego właśnie rozważam dużą kartę - praktycznie jej nie wyjmować (aby nie narażać na uszkodzenia mechaniczne), a jak trzeba, to w kontrolowanych warunkach (w domu).

M.K napisał/a:
Jednak czy kabel połączeniowy to dobry pomysł, to bym się zastanawiał. Raz, że aparat możesz ściągnąć na glebę, dwa, że nawet minimalne pociągnięcie kabla może uszkodzić gniazdo i płytkę - jak dalece to uszkodzenie wpłynie na aparat, trudno przewidzieć.


O to akurat bym się nie martwił - już o bezpieczeństwo sprzętu przy zgrywaniu zdjęć można zadbać, a na ułamanie karty przy częstym wyjmowaniu wielkiego wpływu się nie ma.

Duża karta ma też jeden plus - nie zgubi się przy wymianie tej drugiej, gdy używa się jednej ;-)

Pozostaje jedynie obawa o trwałość samego układu, bo i tu słyszę niepokojące sygnały... ech... najlepiej by było kupić dwie 256 GB i robić zdjęcia z zapisem równoległym, ale to już są chyba objaw lekkiej paranoi ;-) Gdyby nie cena (to by kosztowało blisko/ponad 1000 zł) to pewnie bym się skusił :lol:
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
No ja uziemiłem dwie lustrzanki, więc trochę się boję takich połączeń. Co prawda nie przez podłączanie to się stało, ale wiem, jak różnie bywa, czasami stres, pośpiech w pracy i sru, aparat ląduje na podłodze. Kabel to jak smycz - to się nie wypnie przy pociągnięciu pod kątem.
 
Markus  Dołączył: 21.03.2007
Cytuj
Mój Sandisk zaczął się sypać po nieco więcej niż 12 mies. niezbyt intensywnego użytkowania !
Zwykle delikatnie obchodzę się ze sprzętem a tu taki zonk :-?
Obudowa jest cholernie licha.
Kartę kupiłem 12 stycznia 2016 na amazon.co.uk więc zakładam, że to oryginał...
Seria Extreme więc przynajmniej teoretycznie odporna na trudne warunki użytkowania.
Coś sporo produktów po przeniesieniu produkcji do Chin traci na jakości ? Tak niestety ale jest i w tym przypadku :-(
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Ja do mojej K-5 od początków jej użytkowania używam Toshiby. Żadnych kłopotów choć ze slotu w K-5 wychodzą dość ciężko. Za to z Wieśki K-r wręcz wyskakują. Największa pojemność jakiej używam to 32 GB. Zgrywam tylko poprzez czytnik. Pzdr.
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
Markus, to że kupiłeś na Amazon nie oznacza że karta jest oryginalna. Amazon to takie allegro. Sprzedają sami sprzęt ale też możesz tam sprzedawać jako zewnętrzny sprzedawca.

Co do stawiania na jakość obudowy to padła mi w życiu jedna karta - "pancerny" Samsung. Ale w
nim uwalila się sama pamięć nie obudowa.
SanDiski działają bezproblemowo ale nie ma co się rzucać na najtańsze oferty z anonimowego sklepu.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach