opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Jaką suszarkę do prania Cytuj
Jest temat o pralkach i zmywarkach, może być o suszarkach ;-)

Warunki lokalowe coraz bardziej przekonują mnie do tego, żeby zamienić suszarkę rozkładaną na suszarkę "elektryczną" ;-)

Nie mam kompletnie rozeznania w tym temacie, wiem jedynie, że wolałbym zapłacić mniej, niż więcej.

Pytanie co lepsze - tańsza kondensacyjna suszarka w klasie B, czy może droższa z pompą ciepła w klasie A++ (w zasadzie w cenie którą chciałbym zapłacić łapie się tylko BEKO DPU 8360 X z pompą ciepła, w kondensacyjnych wybór większy).
Wiadomo, że zużycie prądu będzie różne, pytanie jak długo będzie się amortyzować wyższy koszt zakupu.

Trochę skiepściłem przy zakupie pralki, bo kompletnie nie myślałem o suszarce, więc mam Boscha z wirowaniem max 1000obr/min - więc pranie będzie szło do suszarki nie tak bardzo odwirowane jakby mogło być.

Swoją drogą, jakie macie doświadczenia z suszeniem ciuchów w ten sposób - kurczą się, jakie problemy ?
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Mieliśmy pralkę z suszarką (ale się zepsuła). Po suszeniu w pralce mocno zmięte wychodziło i trudno to potem było wyprasować. Kurczenia żadnego nie stwierdziłem. W każdym razie moja piękniejsza połowa i tak wolała rozwieszać, więc jak tamta się zepsuła, kupiliśmy pralkę bez suszarki.
 
mdfan  Dołączył: 09.11.2008
Cytuj
Weź też pod uwagę, że nie wszystkie ubrania nadają się do suszenia mechanicznego. Ale to powinno być oznaczone na metce. Poza tym potwierdzam to co napisał PiotrR.
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
1 sprawa - nie rozpatruję pralki z suszarką, tylko dodatkową suszarkę, do posiadanej pralki ;-)
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Wiem, dlatego zaznaczyłem, że w moim wypadku było dwa w jednym. Może osobne suszarki mniej gniotą, kto je wie...
 

Nieostry  Dołączył: 08.04.2010
Cytuj
Pralka z suszarką to rzeczywiście jakieś nieporozumienie. Chyba dlatego jest tak mało dostępnych modeli. Przez ponad rok jak budowałem Wielką Naukę w Genewie używałem suszarkę wywiewową. Na wieszanie prania nie było miejsca więc suszyłem wszystko jak leci. Miało to tą cudowną zaletę, że jak wyciągałem jeszcze ciepłe ubrania i od razu poskładałem to nie trzeba było prasować. ubrania polarowe robiły się puchate jak nowe. Zostawione rzeczywiście wychodziło nieco zmięte, ale bez przesady.Skurczyć się potrafiły tylko skarpetki. Suszarkę kondensacyjną mam w domu od jakiś sześciu lat. Żona mimo wszystko część delikatniejszego prania rozwiesza. Warto przy wymianie odzieży zwracać uwagę na metki. Co do ceny to zobacz po jakim czasie zwróci się różnica. Mam suszarkę chyba klasy B albo C bo amortyzacja różnicy w cenie do bardziej energooszczędnej następowało coś po około 20 latach :shock: Suszarka ustawiona na pralce nie zajmuje miejsca w łazience.
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
Jako mieszkaniec krainy deszczowców obdarzony licznym potomstwem jestem skazany na suszarkę. Mieliśmy kiedys jakis model kondensacyjny, ale potem, gdy padł, kupiliśmy dużo tanszy i prosty konstrukcyjnie typu vented, z odprowadzniem wilgoci za ścianę budynku. Wprawdzie po kilku latach też właśnie padł (dosłownie przedwczoraj), ale to tylko przetarty pasek napędu bębna, do wymiany we własnym zakresie, już zamówiony w Necie. W kondensacyjnej padło nam jakieś cholernie drogie ustrojstwo kiedys i nie opłacało się tego naprawiać.
Zastanawiamy się obecnie nad wymianą suszarki na model z pompa ciepła właśnie, bo zimą, gdy w Eire pada 29 godzin na dobę, osiem dni w tygodniu, suszenie zżera nam nawet dodatkowe 40 - 60 euro do kazdego dwumiesięcznego rachunku za prąd, a pompa ciepła potrafi podobno obniżyć zuzycie nawet o 50 procent w stosunku do suszarki wentylatorowej. Obawiam sie tylko trochę konstrukcyjnej złozoności urządzenia, bo my naprawdę przez kilka miesięcy w roku używamy suszarki bardzo intensywnie, a współczesne AGD podatne na padaki jest, niestety...
 

arQ  Dołączył: 10.03.2011
Cytuj
opiszon, ws wirowania, mam taki cud jak Gorenje i tam jest zakres 600-1200, o ile między 600 a 800 rpm jest różnica i tyle >800 a zwłaszcza między 1000 a 1200 to może analizator wilgoci coś by pokazał, ale jedyne co zauważyłem to że pranie jest bardziej wymięte i wirnik szybciej sie kręci :mrgreen: więc nie rozpaczaj ze nasz tylko :evilsmile:
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
Zachęcony tym jakżesz fotograficznym wątkiem przedyskutowałem z Małżowiną kwestie zakupu suszarki z pompa ciepła i decyzja zapadła. Sprawdziłem na szybko via Net ceny w lokalnych sklepach i wyszło co następuje:
1. Model wentylatorowy, który mam obecnie kosztuje (nowy) 199 euro.
2. Jedyny model w klasie energetycznej A, jaki dziś znalazłem (z pompą) kosztuje 400 euro
3. Zużycie energii: 3,98 kWh/cykl vs 2,47 kWh/cykl
4. Cena za kWh, jaką płacę - 18 centów

Zakładając, że muszę zrobić 180 cykli rocznie (średnio jeden co drugi dzień, w praktyce zima codziennie, latem raz na tydzień, bo jak nie pada to schnie szybko na słońcu i w atlantyckiej bryzie :-) ):
716,4 kWh vs 444,6 kWh
Różnica: 276 kWh rocznie, czyli 48,9 euro oszczędności na rok (plus ochrona środowiska jako bonus :-D )
Oznacza to, że mi droższa suszarka zwróci się po około 4 latach przy założeniu, że jeśli przytrafi się jakaś awaria to tylko w okresie gwarancyjnym. Przy naprawie za własną kasę w - powiedzmy - trzecim roku użytkowania, jestem w plecy zależnie od kosztów naprawy...

Jeśli będziesz używał suszarki mniej intensywnie, droższa będzie sie amortyzowac odpowiednio dłużej...
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
Apas, tak mi też wyszło z obliczeń (tyle że inna amortyzacja)

jedynie, to wyczytałem, że w tych z pompą ciepła suszenie jest w niższych temperaturach, więc może ma lepszy wpływ na ciuchy (o ile ta niższa temperatura to nie mit)

wentylatorowe odpadają, ze względu na brak możliwości podłączenia


właściwie to rozważam w tej chwili Boscha w klasie B za 1500 i Beko w klasie A+++ za 1800
różnica niby w cenie niewielka, tylko Beko nie do końca mnie przekonuje ;-)
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
Mam pralkę i kuchenkę Beko - firma zdecydowanie bardziej popularne w Irlandii, niż w Polsce chyba. Zadnych problemów a oba urzadzenia używane bardzo intensywnie, bo pierzemy sporo (dzieci) i sporo gotujemy, będąc zwolennikami zdrowej i smacznej kuchni domowej zamiast preferowanych przez wielu naszych irlandzkich sąsiadów dań gotowych lub pół-gotowych.
 

seawolf688  Dołączył: 27.05.2011
Cytuj
A ja mam małą lodówkę Beko - kupioną jeszcze na studiach. Chodzi non stop od 8-9 lat i zero jakichkolwiek przypadłości.
 
zloty_2000  Dołączył: 27.09.2010
Cytuj
Ja użytkuję kondensacyjnego electrolux EDH 97950W i powiem, że to wygoda, bo nie bawisz się w wieszanie, kombinowanie gdzie postawić suszarkę (zwłaszcza zimą). Jak jest awaria to w 2h masz uprane i gotowe ubranie. Spojrzałem na to BEKO, i się zdziwiłem... ma większe zużycie w kWh niż moja o 0,28kWh...
Ubrania, jak nie "zakisisz" ich po cyklu suszenia, wychodzą całkiem miłe, ciepłe i "fluffate" ;-) .
Jedno co mnie trochę zastanawia, to ilość "farfocli" jakie zbierają się na filtrach drzwi... wygląda to jakby za każdym razem ubrania traciły parę gram włókna (ale i część kociej sierści też pranie odda :-) )
Podsumowując - szybkość cyklu pranie-suszenie, wygoda i brak walki z rozkładanymi suszarkami czy sznurkami jest na wielki plus.
Z minusów...hmmm jak dla mnie brak, no może poza tym że sama prania nie przyniesie ;-)
 

wuzet  Dołączył: 12.08.2009
Cytuj
A w jueseju, a przynajmniej w niujorku używa sie najczesciej suszarek ogrzewanych gazem.
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
nie mam gazu w mieszkaniu :-P
 

wuzet  Dołączył: 12.08.2009
Cytuj
Jedz wiecej bigosu i grochówki.
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
nie da się więcej ;-)

zresztą jak zacznę jeść więcej, to trzeba będzie wymienić pralkę na model z większym wsadem i suszarkę też od razu większą kupić - a to nie wiem czy mi funduszy starczy :-P
 
liggy  Dołączył: 29.04.2009
Cytuj
wuzet napisał/a:
A w jueseju, a przynajmniej w niujorku używa sie najczesciej suszarek ogrzewanych gazem.

Bardzo lakonicznie się wypowiedziałeś. ;-)
A przecież mieszkamy w kraju, gdzie szuszarki od dziesięcioleci są w powszechnym użyciu. Warto więc skorzystać z doświadczeń tubylców, myślę...
Otóż pralko-suszarki jeszcze tu nie widziałem. Wszyscy używają jako najefektywniejszych, suszarek gazowych, oczywiście z wywiewem.
W typowej suszarce gazowej suszenie trwa około 30-40 minut. Ubrania wychodzą gorące i nie wymagają prasowania. Wystarczy złożyć je w kostkę i wygładzic ręką. Jest różnica z suszarką elektryczną, którą zakupiła rodzinka w Pl, bowiem w niej, również z wywiewem, suszenie trwa ponad 2 godziny i ubrania wychodzą "tylko" ciepłe. Widziałem, jak to działa. Jest zdecydowanie mniej efektywna od gazowej.
 

wuzet  Dołączył: 12.08.2009
Cytuj
To może być tez kwestia wielkości i mocy suszarek. Tutejsze są standardowo szerokie na 70cm i głębokie na 80cm, to chyba trochę więcej niż w Polsce (Europie) . Musze zapytać kuzynkę, która mieszka w okolicy gdzie nie ma gazu i jest zelektryfikowana w kwestii sprzętu AGD, ile jej zajmuje suszenie.
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
liggy napisał/a:
wuzet napisał/a:
A w jueseju, a przynajmniej w niujorku używa sie najczesciej suszarek ogrzewanych gazem.

Bardzo lakonicznie się wypowiedziałeś. ;-)
A przecież mieszkamy w kraju, gdzie szuszarki od dziesięcioleci są w powszechnym użyciu. Warto więc skorzystać z doświadczeń tubylców, myślę...
Otóż pralko-suszarki jeszcze tu nie widziałem. Wszyscy używają jako najefektywniejszych, suszarek gazowych, oczywiście z wywiewem.
W typowej suszarce gazowej suszenie trwa około 30-40 minut. Ubrania wychodzą gorące i nie wymagają prasowania. Wystarczy złożyć je w kostkę i wygładzic ręką. Jest różnica z suszarką elektryczną, którą zakupiła rodzinka w Pl, bowiem w niej, również z wywiewem, suszenie trwa ponad 2 godziny i ubrania wychodzą "tylko" ciepłe. Widziałem, jak to działa. Jest zdecydowanie mniej efektywna od gazowej.


Z elektrycznej wychodzą chłodniejsze, bo kazda konczy cykl suszenia obowiazkowym schładzaniem zawartości. Gazowe widziałem w akcji w jakimś hotelu tu w Irlandii, ale to była przemysłówka - palniki odseparowane od bebnów, w sumie sporo miejsca to zajmowało. Przy cenach gazu w Europie i tutejszym carbon taxie sadzę, że elektryczna wychodzi taniej. No i jak znam Europę, to zapewne przepisy przeciwpożarowe są znacznie ostrzejsze, niz tam u was na preriach...

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach