Rafał81  Dołączył: 21.06.2016
[korpus] Czy warto kupić k5 z przebiegiem 80k zdjęć? Cytuj
Jak w temacie,cena 800 zł razem z kitem
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Rafał81, producent przewidział czas życia migawki na 100 tys. cykli. Nie oznacza to, że po 100 tys. migawka umiera, jednak trzeba zaakceptować fakt, iż nowa nie jest.
 
Rafał81  Dołączył: 21.06.2016
Cytuj
To wiem,tylko zastanawiam się czy za tą cenę się opłaca,ogólnie aparat wygląda bardzo dobrze,widać że jest zadbany. Orientuje się ktoś jaki jest ewentualny koszt wymiany migawki?
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Rafał81, moim zdaniem lepiej kupić sprzęt o niższym przebiegu za trochę wyższą cenę, niż martwić się o ewentualny serwis. 80 tys. kłapnięć lustrem świadczy o dość intensywnej eksploatacji aparatu.
 
Frost  Dołączył: 13.02.2010
Cytuj
Enzo napisał/a:
Rafał81, moim zdaniem lepiej kupić sprzęt o niższym przebiegu za trochę wyższą cenę, niż martwić się o ewentualny serwis. 80 tys. kłapnięć lustrem świadczy o dość intensywnej eksploatacji aparatu.


Biorąc pod uwagę fakt że ludzie wystawiają sprzęty z 3-5k przebiegu - to wręcz mordercza to była eksploatacja. Tam musi być wszystko w środku pourywane, przetarte i zniszczone :D To już lepiej kupić VW z 200kkm przebiegu, bo Niemiec płakał jak sprzedawał :D

A tak całkiem serio - k5 z przebiegiem 80k to nie jest jakaś super intensywna eksploatacja - sprzęt w końcu ma te 5-6 lat, więc ktoś po prostu robił zdjęcia (może serią częściej) a aparat nie leżał w torbie jak u większości userów 3/4 roku. Masz więc pewność że osoba która sprzedaje używała go zgodnie z przeznaczeniem, możliwe że zarobkowo. Jeśli zamierzasz rzadko używać aparatu ("amatorsko") to możliwe że Ci migawka nigdy nie padnie - bo pewnie zanim naklepiesz kolejne 20-30k zdjęć (tu jeszcze jeden ciekawy fakt - migawka nie pada po 100 001 zdjęciu - może paść po 30k, 50k, 80k ale i po 160k - producent jedynie SZACUJE jej żywotność) to Ci się aparat na tyle znudzi albo będzie tak przestarzały że wyląduje na złomie/allegro. Jeśli jednak robisz sam większe "przebiegi" to kupowanie takiego sprzętu mimo atrakcyjnej ceny nie ma sensu.
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Frost, tak porachowałem circle ebaut 1 rolka filmu dziennie langiem przez 6 lat. To jak 200 km dziennie leasingowym autem w 3 letnim okresie. Silnik do kapitalki, ale po co, można pchnąć jako zadbany od żony :evilsmile:
 
Rafał81  Dołączył: 21.06.2016
Cytuj
Kurczę najlepsze jest to że aparat wygląda o wiele lepiej niż większość na allegro. Naprawdę nie widać zużycia. Mój kx z przebiegiem 25k ma więcej śladów używania.
 
mrnobody1  Dołączył: 04.05.2016
Cytuj
Ja bym nie ryzykował........poza tym zastanów się czy chcesz K 5 i cyz nie lepiej polować na wersję II (lepszy AF)
 

arQ  Dołączył: 10.03.2011
Cytuj
Canon 5D mk II - deklaracja żywotności 150k - znam 3 egzemplarze które mają (i dalej robią zdjecia) grubo ponad 250k, w tym jeden 280k, Canon 5D mk III - 380k zdjęć, rekordowo mark trójka miała chyba ponad 800k, Canon EOS 450D 227k zdjęć - rozumiem że Pentax do swoich korpusów wsadza szmelc i gniot nie to co Canon...

tyle w temacie migawek :evilsmile:
 
Rafał81  Dołączył: 21.06.2016
Cytuj
Ogólnie szukam k7 lub k20,wiem że matryca gorsza niż w kx, ale znalazłem to k5 gdzie cena jest niska A może jeszcze coś do urwania. Stąd pytanie. Na k5II zdecydowanie brakuje funduszy. K 5 na allegro czy olx zaczynają się około 1500, tu mam 800 do małej negocjacji czyli pewnie 750. Połowa ceny+ kit za jakieś 100 zł. Czyli pucha 650 może warto zaryzykować?
 

arQ  Dołączył: 10.03.2011
Cytuj
a w temacie - jak dla mnie warto dla samej matrycy i plastyki K-5, jak nie ma się nadmiaru kasy a chce się porządny sprzęt z baardzo cichym kłapem lustra, producenci dają limity, żeby w razie czego klientela nie ciągnęła focha, że "Panie zrobił 110 000 zdjęć i już klęknał, co to za głewno" - migawkę można zarżnąć na wiele sposobów, przebieg akurat to mało "niszczący" czynnik, poza tym w większości wypadków gną się tylko lamelki a cały osprzęt jest ok

[ Dodano: 2017-10-07, 16:15 ]
Rafał81 napisał/a:
Ogólnie szukam k7 lub k20
wg mnie za stare sprzęty, znaczy kiedyś dobre ale Kasieńka i Kadwadzieśćiade to matrycowo nie dorastają K-5 do pięt
 

krzychu1979  Dołączył: 17.09.2011
Cytuj
Ja bym brał, w niecałe trzy lata zrobiłem nieco ponad 10 tyś zdjęć, a aparat w szafie nie leżał. O ile nie będziesz używał go zarobkowo , to jeszcze dobrych kilka lat posłuży. K-7 czy K-20 trochę w innej lidze grają ;-)
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
arQ napisał/a:
Kasieńka i Kadwadzieśćiade to matrycowo nie dorastają K-5 do pięt

Nie dorastają nawet wspomnianemu K-x.
Rafał81, skąd w takim razie pomysł na zmianę?
 
mrnobody1  Dołączył: 04.05.2016
Cytuj
tylko jakąs , nawet 14 dniową, rozruchową gwarancję weź
 
Rafał81  Dołączył: 21.06.2016
Cytuj
Lubię zmiany ;-) . A na poważnie miałem okazję pobawić się k20 ostatnio i ergonomia w porównaniu do kx wymiata.dodatkowa rolka więcej przycisków. Spodobało mi się. A że budżet narazie ogranicza to musi 1k zł wystarczyć na zmianę. Kx przez trzy lata zrobiłem jakieś 10k zdjęć więc nie dużo. Pogadam z gościem o gwarancji i pewnie wezmę jak będzie wszystko działało prawidłowo to raczej od razu nie padnie.
Z rozmowy wiem że gość nie kręcił filmów i nie strzelał seriami. Zdjęcia głównie wnętrz. To chyba dobrze?
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
Niestety jest tak, że każdy dzień użytkowania aparatu, liczony od pierwszego dnia po wygaśnięciu gwarancji - to ryzyko. Migawki padaja dużo szybciej, niż po deklarowanym przez producenta czasie (liczonym w cyklach wyzwolenia mechanizmu), ale też potrafią działać dwukrotnie dłużej, niż deklaruje fabryka. Wiele też zależy od tego, jak owe 80 tysiecy zostało nabite. Miałem niedawno w ręku piątke od Canona, która była używana do robienia virtual tours dla Google i tam migawka była zajechana, bo aparat albo leżał w walizce nieużywany, albo walił kilka tysięcy klatek w ciągu paru godzin, czasem kilka dni z rzędu, by potem znowu 'zalec' odłogiem na jakiś czas - taka eksploatacja bardziej obciąża mechanizm, niż robienie kilkudziesieciu ujęć dwa lub trzy razy w tygodniu nawet jeśli ostatecznie przebieg na liczniku będzie taki sam. Canon, o którym piszę z zewnątrz wyglądał jak przysłowiowy passat w tedeiku, igła sztuka co to Niemiec płakał... Ale znajac historię jegu używania - nigdy bym go nie kupił.
W Twoim jednak przypadku, o ile nie stać Cię na nic nowszego, lub z mniejszym przebiegiem - to K-5 jest naprawdę świetną puszką pod względem jakosci obrazka. Nawet pierwszy model broni się pod tym względem na tle nowszych konstrukcji, pomimo 'sędziwego' jak na DSLR wieku. Czy warto polować na K-5II dla lepszefo AF? IMHO nie, chyba, że z mniejszym przebiegiem i zbliżoną ceną. AF Pentaksa zawsze był... słabym punktem systemu, a znam się z nim od kadyszki. Każdorazowo też, gdy wychodziła nowa topowa puszka, to my, Pentalibowie wpadaliśmy w zachwyt, jak genialnie usprawniono w niej AF i byliśmy skłonni przyznać, ze jednak poprzedni topowy model miał z tym problem... I tak za każdym razem. Gdy wyszedł K-5 to pamiętam, żeśmy gremialnie ogłosili, że tym samym nasz system to już absolutnie nie ma sie czego wstydzić w porównaniu do NiC :mrgreen: , choć oczywiście przy K-5II ci z nas, którzy go kupili nie omieszkali uznać, że K-5 jednak był słaby, zaś w K-5II postęp jest niewiarygodny :evilsmile:
Tymczasem, obiektywnie, AF w K-5 ma typowe przywary 'pentaksowego aefu', choć w porównaniu do K-20D (którego też wciąż czasem używam) postęp jest zauważalny. Inaczej mówiąc - da się z tym żyć i cieszyć fotografią. W K-5II jakiś postęp jest (poprawione algorytmy?), ale przepaści nie zauważysz...
Czy kupić z takim przebiegiem i za te pieniadze? Ryzyko znasz, ale też możesz dostać puszkę o doskonałej ergonomii, pancerną i co najważniejsze - zdolną wygenerować naprawdę piękny obrazek. Zdecydować musisz sam - bo albo wywalisz 800 zł na przycisk do papieru z opcją dosć kosztownej naprawy, albo za niewielkie pieniądze uzyskasz świetny sprzęt na parę ładnych lat...
 
Rafał81  Dołączył: 21.06.2016
Cytuj
Dzięki za podpowiedzi ryzyko znam,ale ono występuje przy zakupie każdej używanej puszki bez gwarancji. Wiadomo wraz z przebiegiem ryzyko wzrasta,ale z drugiej strony ewentualna naprawa nie powinna przekraczać 1000 zł więc chyba i tak warto skoro w tej chwili aparat normalnie działa. Wiem bo znajomy sprawdzał. Raczej już się zdecydowałem.
A co do af to mam kx to coś wiem na ten temat
 

matb  Dołączył: 02.11.2006
Cytuj
Apas napisał/a:
AF Pentaksa zawsze był... słabym punktem system

Pozwolę się niez godzić z tym twierdzeniem. Były czasy, kiedy AF Pentaxa bił konkurencję na łeb, na szyję - i to pod każdym względem. Szczególnie, że konkurencja wówczas w ogóle nie miała tak zaawansowanych technologicznie rozwiązań, jak autofokus w lustrzankach małoobrazkowych.
 

x4rd  Dołączył: 07.03.2012
Cytuj
mrnobody1 nie ma gwarancji na używany sprzęt :-P

Powiem może z mojego doświadczenia, bo sprzedawałem swoją k-5 jakiś czas temu z podobnym przebiegiem. Ogólnie, aparat używany był zarobkowo i jako taki działał bez zarzutu, jednakże mając na uwadze cykl rozwojowy i ilość robienia zdjęć co miesiąc, stwierdziłem, że nie mogę zwiększać ryzyka padnięcia migawki - dlatego sprzedałem. Jeśli nie będziesz robił tak dużo zdjęć (powiedzmy te 2 tysiące miesięcznie), to sprzęt posłuży Ci jeszcze długi czas, a Ty będziesz się cieszył super jakością matrycy z piątki. Mając na uwadze powyższe i ewentualny brak zarobkowania - ja bym brał.
 
mrnobody1  Dołączył: 04.05.2016
Cytuj
rękojmia (zwał jak zwał) ale czasami stosuje sie takie rozwiązanie.......

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach