plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
Dostałam tabletki na zbicie, których oczywiście nie biorę

Kilka lat temu dostałem takie tabletki, łykam a cholesterol już od dawna w normie. Diety nie zmieniałem.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Chcę spróbować odwrotnie tz. jeść zdrowo. Jeśli, to nie pomoże, to wezmę tabletki.
 

zuka68  Dołączył: 31.05.2010
Cytuj
squonk napisał/a:
Hermes napisał/a:
squonk napisał/a:
Ja schudłem 24kg w 3 tygodnie, ale tego sposobu (niechcianego z resztą) nie polecam....

To chyba tylko chirurgicznie, bo jakoś innego sposobu sobie jakoś nie potrafię wyobrazić. No chyba że Twoja waga wyjściowa byłaby ponad 300 kg, a z tego co pamiętam to raczej było Ci bardzo daleko do takiej monstrualnej nadwagi i zastosowałbyś ekstremalną dietę z barrrrdzo intensywnym treningiem. Można by jeszcze farmakologicznie odwadniać organizm.

sepsa i śpiączka farmakologiczna. pomimo żywienia pozajelitowego tyle schudłem.


Mi się skojarzyło tylko z tym. Też to miałem i tak samo miałem, ale u mnie wystąpił efekt jojo i ważę chyba więcej jak przed ;-)

 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Czasami najfajniejsze bywa podejście rodziny.
-Czemu nie jesz?
-Próbuję schudnąć. Unikam takich produktów.
-A co cię tak wzięło na odchudzanie?
Chwilę później:
-Mamy dobry boczek, chciałbyś spróbować?

To tylko dobrze tłumaczy dlaczego niektórym udaje się schudnąć na odludziu.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Jak ja oznajmiłam rodzinie, że nie jem, to co oni, bo się odchudzam i mam własne jedzenie, to reakcja była taka: myśmy nie wierzyli, że kiedykolwiek, to nastąpi.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Hmmm, a to chamy! :mrgreen:
Ale w sumie to chyba było motywujące? :evilsmile:
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
szpajchel napisał/a:
Hmmm, a to chamy! :mrgreen:

Dokładnie i to własna rodzina mnie tak potraktowała :mrgreen:
Tak, tego typu reakcje mnie motywują ;-)
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:

Co do cholesterolu, to badam i mam wysoki (za jakiś czas znowu zbadam i porównam ). Dostałam tabletki na zbicie, których oczywiście nie biorę i zalecenie stosowanie diety śródziemnomorskiej. Myślę, że lepszą opcją jest eliminacja niezdrowego


:-B Statyny to syf, nie daj sobie wcisnąć.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Robert, dokładnie, nie będę dowalać wątrobie chemią jak coś jej dolega.
 

0bleblak  Dołączyła: 15.06.2011
Cytuj
szpajchel napisał/a:
0bleblak napisał/a:
A racjonalne odżywianie jest fajne, bo jesz wszystko, smalcyk i pączki też :mrgreen:

No bo zostały wymyślone do jedzenia, a jedzenie służy odżywianiu. Problem jest taki, że chce się zjeść jak drwal, ale potem ciupie się tylko w klawiaturę. Albo chce się zjeść pączka, a zjada cztery.

Otóż to :) Ale silną wolę da się wypracować.
KasiaMagda napisał/a:
0bleblak, wbrew pozorom racjonalna dieta nie jest taka prosta, a dla mnie nawet niemożliwa. U mnie kończy się, dokładkami i jedzeniem tego co niezdrowe ale dobre. Tak myślę, że racjonalna dieta jest dla osób zdrowych i normalnie szczupłych i tych, którzy potrafią zjeść tylko jednego, a nie dwa pączki, ja właśnie nie :mrgreen: .

Racjonalna dieta jest dla wszystkich zdrowych ludzi, tylko trzeba chcieć :evilsmile: A tymi właśnie dietami to sobie czasem można nieźle napsuć. Droga na skróty bywa pozornie łatwiejsza i nie zawsze znajduje się na niej to, co dobre.
 

Hermes  Dołączył: 04.02.2008
Cytuj
0bleblak, widzę że wątek dryfuje w kierunku powiedzenia, które pozwolę sobie sparafrazować "chudy grubego nie zrozumie". Ja wychowany byłem w domu gdzie "micha" była priorytetem. Nigdy chudym nie byłem, poza epizodem przed ślubem, gdzie faktycznie zgubiłem kilogramy, które z latami wróciły częściowo za sprawą specyfiki pracy, gdzie nie miałem możliwości regularnie się odżywiać, zwykle zjadało się coś w biegu, zwykle nie baczą na jakość, tylko byle dużo, ciepłe i gęste , bo nie było wiadomo kiedy znowu będzie czas na przerwę.
 

0bleblak  Dołączyła: 15.06.2011
Cytuj
Hermes napisał/a:
0bleblak, widzę że wątek dryfuje w kierunku powiedzenia, które pozwolę sobie sparafrazować "chudy grubego nie zrozumie". Ja wychowany byłem w domu gdzie "micha" była priorytetem.

Gruby chudego również :mrgreen: Jedzenie powinno być priorytetem, to nie ulega wątpliwości. Kto mnie zna, ten wie, że wiem, co mówię.

 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Odpowiednie żywienie oraz odpowiednia ilość snu. 2/3 życia tak robiłem. I co? Osiągałem sukcesy :mrgreen:
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Nie ma jednej recepty dla wszystkich. szpajchel, ja 2/3 życia odżywiałam sie nie odpowiednio czego nie żałuję, z tym snem różnie bywało. I co ? Teraz mi przyszło z tego zrezygnować i została mi pietruszka :mrgreen:
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
Teraz mi przyszło z tego zrezygnować i została mi pietruszka :mrgreen:

Dieta pietruszkowa?



A ja właśnie staram się wrócić do tego. Bo chcę znów odnosić sukcesy :-P No dobra - jeden. Ale on będzie matką tych kolejnych :evilsmile:
A propos pietruszki: koktajl z zielonej pietruszki, ogórka, soku z cytrynu, imbiru i wody. Piłem kilka razy i daje kopa :lol:
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Pęcherzowi?
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Za "opowieści grafików" :-B :mrgreen: ze mną jeszcze tak źle nie jest.
szpajchel napisał/a:
daje kopa


Kopa do czego ? :-)
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
Kopa do czego ? :-)

Bo ja wiem... Do pracy. Ale jeść mi się po nim nie chciało.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Acha....tylko nie wiem czy bym taki napój przełknęła chyba, że bym colą popijała ;-)
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Cola - ze dwa razy w życiu piłem.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach