arekzg  Dołączył: 30.09.2015
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
muszę pomyśleć, żeby brać jakieś jedzenie do pracy żeby po, jeść mniejszą kolację.

A bierz. Bierz jak najwięcej! Pod jednym warunkiem: warzywa, warzywa i tylko warzywa.
Bierz ile zdołasz udźwignąć i jedz, ile zdołasz zjeść. Jak zrzucałem, to zielska se nie żałowałem.

A tak na poważnie, to czy zje się 0,5, czy 2 kg to różnica w kaloriach niewielka jest, a zużycie o tyle wyższe, że waga spada.

[ Dodano: 2018-01-28, 02:17 ]
kazio napisał/a:

I podobno jest jedyną pożywką dla raka, przynajmniej tak twierdzi mój chiński lekarz.

Cukier sam w sobie i podobno rak (i inne choróbska) lubią zakwaszony organizm.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
tref, ciekawe przemyślenia. Ja bym do tego jeszcze pistacje zamieniała na korzonki (do nabycia w zdrowej żywności) i popijała wodą) Zdrowie i kondycja na długie lata :-) .
 

DiMarco  Dołączył: 24.01.2012
Cytuj
KasiaMagda, ja bym na korzonki nie zamieniał :

http://mamdziecko.interia...owe,nId,2470516

Tref nie żałuj sobie tych dobrości :mrgreen:

 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Wiem, wiem. Moja koleżanka od dziecka codziennie jadła garść orzechów i została najmłodszą arcymistrzynią szachową. Ja nie jadlem, nie zostałem, a od samego patrzenia nawet nie zapamiętywałem jej partii.

Wczoraj ograniczyłem wielkości posiłków i cukier do zera, ale co z tego. Teściowa zrobila pączki. Z pudrem. A wieczorem słodkich mandarynek zjadłem dla równowagi z tymi słonymi orzechami.

To cale odchudzanie ust abo abo: Abo smutna gęba, abo pełen badziuch.
 
arekzg  Dołączył: 30.09.2015
Cytuj
Bo tu tyle o ruchu i o żarciu, a nikt nie napisał o tym, co w odchudzaniu najważniejsze.
Chcenie!
Po prostu trzeba chcieć!
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
No i mam dylemat - zjeść prince polo już teraz czy poczekać jeszcze z pół godzinki...
Z tym, że ja się nie odchudzam.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
DiMarco, z tymi orzechami, to był żart :)
Oczywiście, że orzechy są zdrowe ze względu na zawartość kwasów nienasyconych tylko kaloryczne jak pisał Komtur

tref napisał/a:
Abo smutna gęba, abo pełen badziuch


Zgadzam się. Uczucie sytości i zadowolenie z jedzenia, to radość życia. Bardzo mi szkoda ludzi, którzy z różnych powodów np. zdrowotnych, czy jakiś psychicznych mają problemy z jedzeniem, to często smutni ludzie.
Dla mnie teraz jest ważniejsze pozbyć się kilku kilogramów, żeby czuć się dobrze i zdrowo. Zrobiłam remanent, zamiast dwóch i pół łyżeczek cukru sypię nie pełną jedną i tak pomalutku, krok po kroczku. To jest fajne ćwiczenie też na stawianie sobie granic, motywacja. Jakbym nie musiała, to bym nie rezygnowała z ciasteczek. Także jak ktoś nie musi się odchudzić, to radzę nie rezygnować ze wspaniałych doznań smakowych;)
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
. Zrobiłam remanent, zamiast dwóch i pół łyżeczek cukru sypię nie pełną jedną i tak pomalutku, krok po kroczku.


Mi pomógł właśnie ten detoks cukrowy - potem jedna łyżeczka do kubka kawy było aż nadto. Ograniczanie nie zdawało egzaminu. Tylko twardy reset mózgu i kubków smakowych ;-)

W sumie, tak patrząc z boku, to czy odstawienie cukru na te 2-3 tygodnie, to NAPRAWDĘ jest AŻ taki wielkie wyrzeczenie? :-) Mnie osobiście nieco przeraziło, jak po detoksie poczułam się jak heros, który osiągnął nie wiadomo jak coś trudnego. Bo mi uświadomiło, jak bardzo jestem od tego zależna...

W sumie po tłustym czwartku mogłabym sobie powtórzyć detoks. Może jakąś grupę wsparcia założymy? Ktoś chętny?
:->
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Mój ulubiony obrazek:


Co do tłustego czwartku, to mam lata typu O albo typu 6+.

 

eR Gie  Dołączył: 26.12.2015
Cytuj
u mnie gdy waga pokazała z przodu "9kę" (wzrost 175) stwierdziłem, że czas coś zrobić i po zgłębieniu problemu odstawiłem złe cukry, liczbę posiłków zwiększyłem (częściej) ale mniejsze porcje i zainwestowałem w sprzęt (ławeczka, bieżnia, atlas) i dorzuciłem do diety białko, które uzupełniam po ćwiczeniach.
to było 2 lata temu i po roku ćwiczeń waga stanęła w okolicach 80 kg.... trzeba tylko chcieć ;-)
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
mygosia napisał/a:
W sumie po tłustym czwartku mogłabym sobie powtórzyć detoks. Może jakąś grupę wsparcia założymy? Ktoś chętny?

Chętnie zjem Twoje pączki.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
Mogą być obsypane cukrem pudrem.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
mygosia napisał/a:
Może jakąś grupę wsparcia założymy? Ktoś chętny?

Jestem chętna, najlepiej ze zdjęciem przed kuracją i po, żeby było też fotograficznie :mrgreen:
A, na poważnie jestem chętna :-)

mygosia napisał/a:
Ograniczanie nie zdawało egzaminu.

U każdego inaczej. Kilka razy już próbowałam całkowicie ale wtedy głód cukrowy jest nie do wytrzymania i niestety poległam na placu boju.
Dla mnie wypowiedzi osób, które dały radę stały się wsparciem, koniec z batonikami, ciastem do kawy, colą, odmówiłam sobie goferka po pracy.
Nie ma żartów, bo jak nie wyjdzie, to muszę kupować nowe ciuchy na lato ;-)
 

dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
mygosia napisał/a:
Mi pomógł właśnie ten detoks cukrowy - potem jedna łyżeczka do kubka kawy było aż nadto. Ograniczanie nie zdawało egzaminu. Tylko twardy reset mózgu i kubków smakowych ;-)


Wg expertów uzależnienie cukrowe to max 1 tydzień detoksykacji, gorsza jest sól, żaden domownik nie lubi mojej jajecznicy.
Z przypraw wolę pieprz i kminek, czosnek jest świetny.

Ale co z tego, biegam już ponad 2 miechy, robię już 4km, w trybie 1min marsz/ 7 bieg -> dążąc do 60min nieustannego biegu.
A waga nie spada, chyba spadnie sama na bruk prze okno.

183cm, 110kg

 

Hermes  Dołączył: 04.02.2008
Cytuj
dybon, u mnie waga spadała jak poza siłownią, rowerem i spacerami stosowałem dietę z drastycznie zredukowanym pieczywem(zero białego), bez ziemniaków i białego makaronu, dużo twarogu, warzyw, gotowany drób(bez skóry). Powrót do ziemniaków i chleba spowodował częściowo efekt jojo.
KasiaMagda, z jedzeniem jest jak z paleniem, łatwiej rzucić jeśli otaczają cię niepalący. Ale jeśli w pracy towarzystwo zaczyna dzień od drożdżówek, a potem catering/pizza/kebab itp., to sprawa jest raczej przegrana. Po prostu w którymś momencie psychika puszcza i łakomczuch bierze górę nad rozwagą. Wiem to z własnego doświadczenia.
 
arekzg  Dołączył: 30.09.2015
Cytuj
eR Gie napisał/a:
trzeba tylko chcieć ;-)

Tylko ... dla wielu to i tak za dużo, to "tylko"
Albo po prostu im się (nomen omen) tylko wydaje, że chcą

[ Dodano: 2018-01-30, 07:56 ]
Hermes napisał/a:
Ale jeśli w pracy towarzystwo zaczyna dzień od drożdżówek, a potem catering/pizza/kebab itp., to sprawa jest raczej przegrana.

To jest trudniej :evil: ale nadal się da :-D . To kwestia :shock: determinacji. Trzeba konsekwentnie dążyć

[ Dodano: 2018-01-30, 07:58 ]
dybon napisał/a:

A waga nie spada, chyba spadnie sama na bruk prze okno.


Nadal za dużo kalorii.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Wracam do starych, lepszych nawyków. Dziś do pracy zabrałem dwa pojemniki z jedzeniem; w jednym warzywa (marchew, seler naciowy, papryka) pokrojone w grube słupki, w drugim zupa (sam gotowałem, więc raczej mogę ją uznać za dietetyczną). Gdy się najem w pracy, to potem nie kombinuję z jedzeniem. Bo przypomniałem sobie słowa dietetyczki: mam nie chodzić głodny. Bo jak wiadomo, głodny nie jesteś sobą.
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Cytat
Wg expertów uzależnienie cukrowe to max 1 tydzień detoksykacji, gorsza jest sól, żaden domownik nie lubi mojej jajecznicy.
A to ciekawe. Myślałem, że chodzi o smak. Ja mam mało czuły (wspominałem o tym niedawno w wątku o kawie) i posolone czy nie, różnicy mi nie robi. W domu nie solę, w knajpie jem, jak mniemam, posolone i mi obojętne (na ogół, bo czasami bywa przesolone).
 

jacekh  Dołączył: 08.05.2007
Cytuj
Ja dziś poznałem dobry sposób na strate na wadze.

Trzeba kupić wagę za pięć dych...

A potem sprzedać za dwie...
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:

Nie ma żartów, bo jak nie wyjdzie, to muszę kupować nowe ciuchy na lato ;-)


Wrzuć foty, ocenimy, może po prostu jesteś przewrażliwiona :evilsmile:

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach