akagi66  Dołączył: 16.11.2007
Cytuj
piec elektrodowy wpięty w zwykłe ogrzewanie. cena tysiąc z kawałkiem, przy taryfach nocnych ogrzewanie w cenie niemalże węglem - o ile chata dobrze zaizolowana - jeśli wierzyć użytkownikom. Sam przymierzam się do takiego pieca jako drugiego ogrzewania na wypadek silnych mrozów ( na które chyba się nie zanosi ;-) )
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
mygosia napisał/a:
Jako, że to rozwiązanie tymczasowe, to nie chciałabym wydawać na nie miliona dutków. No i małe, przenośne.

Jak rozumiem, potrzebujesz coś "awaryjnego" na zasadzie dogrzania, czy zastąpienia na jakiś czas głównego grzania?
Jak w zeszłą zimę okazało się, że nie zapłaciłem za gaz :roll: i mi odcięli, to kupiłem w Leroyu taki mały grzejnik olejowy, na kółeczkach. Maleństwo, żeby dogrzać w nocy sypialnię. Okazało się, że to naprawdę mocno grzeje. To maleństwo chyba dałoby radę awaryjnie ogrzać spory pokój. A było niedrogie, mobilne, mało problematyczne, dało radę.
Tam wtedy za jakieś 70 pln był jeszcze mniejszy grzejniczek, o taki:
https://www.leroymerlin.p...5797,l1339.html
Pewnie do łazienki się by nadał. Albo do łazienki, elektryczna grzałka do ściennego grzejnika łazienkowego? I nagrzejesz i ręcznik wysuszysz?
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Mygosia, jak już będziesz miała to ogrzewanie podstawowe i awaryjne, to możesz wtedy pomyśleć o ogrzewaniu na długie romantyczne zimowe wieczory, proponuje (sama o tym myślę) biokominek np taki: wersja mini ale nie koniecznie, są też inne: :-)

http://centrumbiokominkow...nek-kratki.html
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
możesz wtedy pomyśleć o ogrzewaniu na długie romantyczne zimowe wieczory, proponuje (sama o tym myślę) biokominek

Łomatko - ludzkość jest skazana na wymarcie...
:mrgreen:
 

Generic  Dołączył: 09.11.2007
Cytuj
Ja w łazience, pomimo grzejnika mam zimą jakieś 13-15 stopni. Używam więc przed kąpielą zwykłej farelki typu termowentylator 2000W. Wystarczy włączyć na 2 minuty przed i jest ok. Bo szybko podgrzewa i miesza samo powietrze. Łazienka malutka bo chyba ze 3m2 ale większą też powinno ogarnąć.
Tylko tak, śmierdzi trochę po włączeniu o-\
Do pokoju, gdzie by się chciało cały czas mieć ciepło to chyba jak już było wspomniane grzejnik olejowy jakiś większy da radę.
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
szpajchel napisał/a:
Grzejnik olejowy

Ooo - poszukałam trochę i mi się podoba :-)

[ Dodano: 2018-08-29, 20:42 ]
akagi66 napisał/a:
piec elektrodowy wpięty w zwykłe ogrzewanie

Obawiam się, że ciężko byłoby wpiąć w piece kaflowe ;-)
Trochu nie na temat, ale dzięki za sugestię :-)

Arti napisał/a:
mały grzejnik olejowy, na kółeczkach.

A mozna na tym suszyć ręczniki czy niewskazane?

KasiaMagda, na tarasie mieć coś takiego, to byłby szał ciał - całe akaliczne wsie by się schodzili popatrzeć!
:mrgreen:

A czy ktoś miał do czynienia z panelami na podczerwień?
Bo z opisu fajne, a mnie kuszą takie bajery...

ale jeden będzie olejowy na pewno :-)
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Ja nie mam, ale moi rodzice zawsze w domu jeden grzejniczek olejowy mieli na dogrzewanie itp. i pamiętam, że ten grzejniczek mimo niepozornego wyglądu i rozmiarów grzał bardzo mocno. Można się też było sparzyć.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
mygosia napisał/a:
A mozna na tym suszyć ręczniki czy niewskazane?

Według mnie tak, zresztą dogrzewamy czymś takim domek letniskowy i czasem coś się tam na tym suszy, tylko uważałbym wtedy z temperaturą bo faktycznie to się mocno grzać potrafi. Pewnie instrukcja nie zaleca, no ale.
mygosia napisał/a:
na tarasie mieć coś takiego, to byłby szał ciał - całe akaliczne wsie by się schodzili popatrzeć!

Na tarasie jak na tarasie, ale na podwórku u nas na wsi od zeszłego roku robi furorę koksownik z Ikei. Wprawdzie ja tam palę drewnem bo lubię ogień a nie koksem ale fajne jest. Zresztą jest więcej innych wzorów, niektóre nawet lepsze.

[ Dodano: 2018-08-29, 22:39 ]
mygosia napisał/a:
A czy ktoś miał do czynienia z panelami na podczerwień?

Aż poszukałem i coś tam na szybko przeczytałem o nich. Zupełnie mnie to nie przekonało. Tym bardziej, że na wiosnę miałem okazję zmarznąć w kościele ogrzewanym czymś takim (przynajmniej tak mi się wydaje, ze to było to). Wielkie panele na ścianach a ciepło czułem tylko na czubku mojej łysej głowy, tylko jak stałem. A cała reszta mego jestestwa trzęsła się z zimna. Co nie znaczy, że może to jakoś działa.
A tu znalazłem ciekawy test:
http://czysteogrzewanie.p...i-ile-kosztuja/
"Przetestuj podczerwień po taniości
Zanim wyrzucisz swój poczciwy kocioł węglowy i wydasz poważne sumy na promienniki podczerwieni, sprawdź w przybliżony acz prosty sposób czy się to opłaci.
Wybierz nieduży pokój w domu, najlepiej z chociaż dwiema ścianami zewnętrznymi
Kup 3–4 sztuki kwoczek, których łączna moc elektryczna będzie zbliżona do tej, jaką zaleca producent promienników na taki metraż pomieszczenia (do żarówek mogą być konieczne odporne na ciepło oprawy, gdyż się dość mocno).
[...]"
 
Piotrek K  Dołączył: 16.11.2009
Cytuj
Ją testuję podczerwień i jest naprawdę OK. Powoli nawet przymierzam się do używania jej jako głównego ogrzewania w mieszkaniu. Panele IR wymagają jakiegoś minimalnego sterowania bo nie powinny być włączone non stop dłużej niż 90 minut, ale starczy najtańszy "zegar"- wyłącznik czasowy.
 

DiMarco  Dołączył: 24.01.2012
Cytuj
Grzejnik olejowy to jest to, zapewniam. Mam taki w biurze jako JEDYNE ogrzewanie i nawet w czasie mrozów daje spokojnie radę. Pomieszczenie ok 20 m2.
A suszyć można spokojnie, byle nie zasłaniać kratek nad sterownikiem :-D
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Plusem paneli na podczerwień jest szybkie poczucie ciepła, niemal natychmiastowe, choć w pomieszczeniu temperatura może być wciąż niska. Znajomy cały domek tym ogrzewa - jest bardzo zadowolony. Kiedy ich nie ma wyłączają panele całkowicie, po powrocie do domu w ciągu 15 minut mają odczuwalne cieplo.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
M.K napisał/a:
Plusem paneli na podczerwień jest szybkie poczucie ciepła, niemal natychmiastowe, choć w pomieszczeniu temperatura może być wciąż niska.

No dobra, ale to nie jest tak, że jak wyjdę z "zasięgu" takiego panelu, schowam sie za krzesłem, albo ktoś stanie przede mna, to nie będzie mi po prostu zimno?
Bo ok, rozumiem, że jak to nagrzeje meble, ściany, to i powietrze się ogrzeje i może to działać. Ale trochę mnie martwi to, że to jest "poczucie ciepła" a nie ciepło, przynajmniej w tym początkowym etapie. Tak jak pisałem o tym kościele, jak stałem to czułem ciepło w czubek głowy, ale wystarczyło usiąść i było tak zimno, że zęby za kastaniety robiły. Zresztą całej reszcie poza czybkiem głowy też było zimno.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
W moim kościele jest "starodawne" ogrzewanie podłogowe, ale to się odczuwa gdy grzeje.
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Oczywiście jaki argument tutaj na forum miałby nie paść jeśli nie najbardziej abstrakcyjny i najbardziej wyśrubowany - stary kościół, najlepiej Mariacki w Krakowie lub inny o podobnych rozmiarach. Nie daję rady!
Technologia paneli jest oparta o promieniowanie cieplne. Plusem jest duża skuteczność tych paneli, zaczynają bardzo szybko grzać, a temperatura odczuwalna jest zawsze na korzyść(np. w pomieszczeniu jest 19, a czujesz się jakby było 23). W małych pomieszczeniach jakimi są pokoje w domach- ta technologia bardzo dobrze się sprawdza.
 

Arti  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
M.K napisał/a:
Oczywiście jaki argument tutaj na forum miałby nie paść jeśli nie najbardziej abstrakcyjny i najbardziej wyśrubowany - stary kościół, najlepiej Mariacki w Krakowie lub inny o podobnych rozmiarach. Nie daję rady!

To nie jest argument, a jedynie moje wątpliwości poparte przykładem. Dlatego zadałem pytanie, czy to faktycznie będzie tak działać jak podejrzewam i co się dzieje w momencie wyjścia z "zasięgu". Moje obawy to dokładnie to o czym sam piszesz:
M.K napisał/a:
temperatura odczuwalna jest zawsze na korzyść(np. w pomieszczeniu jest 19, a czujesz się jakby było 23)

Bo ja rozumiem, ze w momencie kiedy znajdę się poza zasięgiem promienowania panelu, odczuję tylko to 19? Nie miałem dużej styczności z tymi urządzeniami, dlatego pytam.
Rozumiem ich zalety, ale próbuję też zrozumieć wady.
Kościół nie był taki duży, nie taki stary, wcale nie tak zimno na dworzu (z B-szczy jestem i na dworzu się bawię a nie na dworze ;-) ).
 

M.K  Dołączył: 26.08.2007
Cytuj
Arti, ja trochę pół żartem pół serio się śmieję z tych zastanowień(słowo pisane bez emotek jest ubogie w emocje ;)) Więc trochę racji możesz mieć. Zasłaniasz źródło promieniowania i zaczynasz odczuwać niższą temperaturę otoczenia, ale...te promienniki nagrzewają pomieszczenie. Mało tego, promieniowanie przenosi energię cieplną na przedmioty i je nagrzewa(na podobieństwo słońca). Więc dyskomfort jest odczuwalny powiedzmy zaraz na początku grzania, a potem to już luksus.
Pamiętać należy o doborze mocy, który zawsze jest jednakowy niezaleznie od technologi ogrzewania. Liczy się metraż kwadratowy i mnoży razy max energię potrzebną do ogrania. W domku mygosia będzie to jak mniemam około 120W na m2 przyjmując niskie temperatury na zewnątrz. Czyli urządzenie powinno mieć np dla pokoju 10m2 moc 1200W. Zawyżanie nadzwyczajne nie ma sensu - zwłaszcza przy kotłach węglowych(wiem jak doradzają "miszczowie"). Przy promienniku warto byłoby nieco na wymiar kupić żeby urządzenie nie pracowało wciąż i miało swobodę w pracy. Czyli np 1500W dla pokoju 10m2 w domku Pani M. I taki promiennik spokojnie nagrzeje. Inną kwestią są koszty - ale przy prądzie promienniki wychodzą najlepiej, na równi z piecami akumulacyjnymi rozliczanymi w taryfie nocnej. Ogromne znaczenie w kosztach ogrzewania domu technologią elektryczną jest jego pasywność. W zimnych, starych domach żadna technologia ogrzewania oparta o elektryczność się nie sprawdzi ze względu na wysoki koszt. Mamy tutaj jednak sytuację taką, że to ma być system awarjny, oraz dom ma przejść remont technologiczny. Więc tylko same plusy.
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
Teorię i to co piszą w internetach, to znam. Wiem, ze promieniowanie, że niby bezstratne, że ciepło w pomieszczeniu dopiero jak przedmioty oddają ciepło, które pochłonęły ;-) Fajne są zdania praktyków.

Sobie wymyśliłam, że zrobię taki kącik - centrum dowodzenia. Z jednej strony kaflak, potem fotel rozkładany [chyba najfajniejsza rzecz jaka została po poprzednich właścicielach [zaraz po kapach tkanych ]] z lampka do czytania, potem łóżko. I jak sobie zawieszę taki panel na suficie, to mi ładnie całą strefę dogrzeje, albo rozgrzeje w razie W :-)
I tak na mój gust się to sprawdzi. Całej chałupy nie będe tym grzała...

Oki - to zarys planu mam.
 

mygosia  Dołączyła: 19.04.2006
Cytuj
Czy ma ktoś pożyczyć rakiety śnieżne - rozmiar buta 39?
Chciałabym spróbować w śniegu zanim kupię.

BTW - mam dwie wielkie topole przy domu do ścięcia [pozwolenie jest]. Są dwie opcje:
- przyjedzie firma, zetnie i weźmie na palety [być może coś dopłaci]
- przyjedzie chłopek - zetnie, potnie, porąbie - będzie trzeba mu zapłacić i pewnie samemu poukładać.

Słyszałam, że opał z topoli średni i jakby samemu ogarnąć, to by uszło, ale jak płacić komuś za robotę, to gra nie warta świeczki.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Gdybym miał, to pożyczyłbym Ci rozmiar 47, braki można upchać np. topolowym łykiem :-)
 

Kytutr  Dołączył: 20.02.2007
Cytuj
Mygosia, do wycinki polecam fachowca z mojej wsi: https://youtu.be/yTL77lMwW-I

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach