M.W  Dołączył: 20.08.2008
[fotografowie] Trent Parke Cytuj



Trent Parke - Dreamlives (2002)
http://vimeo.com/6831560
 

Ex3  Dołączył: 27.08.2009
Cytuj
Świetny materiał. :-B :-B
 
M.W  Dołączył: 20.08.2008
Cytuj
Cytat


Trent Parke to fotograf specyficzny. Jest pierwszym australijskim fotografem który zdołał stać się pełnoprawnym członkiem znanej nam wszystkim spółdzielni fotografów ….agencji Magnum Photo. Uważany jest za jednego z najbardziej innowacyjnych i ambitnych fotografów swojego pokolenia. Podczas pracy jako fotoreporter w ciągu pierwszych lat swojej kariery otrzymał wiele krajowych i międzynarodowych nagród, w tym pięć Złotych Soczewek z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, World Press Photo w 1999, 2000 i 2005 roku. W 2003 roku Parke otrzymał prestiżową międzynarodową nagrodę W. Eugene Smith Grant w dziedzinie Fotografii Humanistycznej za jego serie Minutes to Midnight . Parke dokumentował swoją podróż po Australii przez okres dwóch lat!!! … badając “aktualny wciąż zmieniający się stan australijskiego narodu”. Jeszcze młody i niedoświadczony Parke zbadał rozbieżności pomiędzy postrzeganiem sposobu życia w Australii, z nostalgią i romantyzmem, a rzeczywistością… bardziej złożoną.

Trent Parke urodził się w 1971 roku i dorastał w Newcastle w nowej południowej Walii. Już jako młody chłopak korzystał z Pentaxa Spotmatic swojej matki a przydomowa pralnia służyła mu jako ciemnia. Zaczął robić zdjęcia, kiedy miał około 12 lat. Dziś Parke jako jedyny australijski fotograf jest reprezentowany przez Magnum, zdobywał i zdobywa uznanie na światowym rynku fotograficznym a co najważniejsze robi to co lubi…. działa przede wszystkim jako fotograf uliczny. Jego styl i ten osobisty specyficzny stosunek do wykorzystywania światła…. który staje się wyraźny, tak szczególnie na fotografiach czarno-białych. Ukazane światło, bardzo ostre, do bólu kontrastowe, wręcz oślepiające, tworzące aurę, które staje się sposobem na wyrwanie konkretnego obiektu z całości kompozycji, na wyraźne stworzenie centralnego punktu obrazu, punktu który chcemy czytać, a jednocześnie przyjmując postać blasku, punkt ten traci tożsamość i indywidualny wymiar, staje się nieznośnie nieczytelny. Ten zabieg pojawia się często w serii “Minutes to Midnight ”, gdzie sytuacje są ukazywane jakby z mroku, z ukrytego miejsca w ciemności. Opowieść autora, który decyduje się na szczególną podróż po własnym kraju przybiera postać fantazji zapisanej za pomocą obrazów.

O swoich fotografiach wyraża się w następujący sposób:

Moje fotografie stanowią raczej pytania niż odpowiedzi. Używam fotografii jako medium, które ma pomóc mi w zrozumieniu, dlaczego właściwie tu jestem. Aparat fotograficzny pozwala mi lepiej widzieć. Kiedy byłem młodszy, moja matka nagle umarła na atak astmy. Od tamtej pory staram się badać wszystko dokoła mnie - życie, śmierć, a także przyczynę naszej egzystencji. Bez przerwy poszukuję.



Jest rok 2003 Ważą się losy największej wyspy świata. Kiedy kraj nęka pragnienie wywołane najcięższą suszą w historii współczesnej a ziemia jarzy się od gigantycznych pożarów, hordy zdziczałych świń, kotów i ropuch przemierzają ląd, niszcząc wszystko na swojej drodze. W większych miastach ludzie żyją w cieniu terroryzmu, którego pojawienie się, według przepowiedni polityków, jest tylko kwestią czasu. Podczas kiedy świat jednoczy się pod hasłami postępującej technologii i globalnego rynku, wiele z tubylczych ludów Australii popada w alkoholizm i narkomanię, opuszczeni borykają się z biedą i chorobami. Rosnące składki ubezpieczeniowe dały kres wspólnotowym świętom o długiej tradycji. Większość mieszkańców uważa, że kraj zbliża się do końca pewnej epoki i w niedługim czasie utraci swoją niewinność. Teraz jest rok 2005 Minęły prawie dwa lata, podczas których przemierzyłem 90 tys. kilometrów australijskiego lądu, od plaży aż po busz. Minutes to Midnight stanowi owoc tej podróży, będącej poszukiwaniem swojego miejsca w Australii, całkowicie odmiennej od tej, w której dorastałem. Oto, co zobaczyłem… Komentarz autora do Minutes to Midnight , styczeń 2005 Trent Parke

Coming soon



Sięgając po czarno-białą fotografię,zawsze stawiałem sobie za cel odtworzenie emocji czasu, w którym żyję. W Australii było to szczególnie ważne.Teraz, kiedy zacząłem fotografować w kolorze, zdałem sobie sprawę, że zależy mi na tym, aby skomponować obraz, który opowiada o fizyczności współczesnej Australii. To jest początek dużego projektu, który skupia się przede wszystkim na badaniu miejskiej Australii z naciskiem na jej główne miasta. Wszystko jest WIELKIE. Wielkie ulice, wielkie niebo nad nimi, wielkie znaki, wielkie światła, wielki kraj. Każde miasto ch*** zupełnie co innego. Sydney jest zatłoczone, pełne energii, Adelaide kompletnie płaskie, rozlane na szerokich ulicach i rozpięte pomiędzy betonowymi słupami telegraficznymi. Gold Coastto Las Vegas Australii, samblichtriostentacyjna wspaniałość. Melbourne słynie ze swojej kultury, linii tramwajowych i architektury. Darwin, „Kraniec krańców” natomiast jest czymś w rodzaju wielkiej mieściny. Podczas gdy koncentruję się na tym, co unikalne i typowe dla fizycznego oblicza danego miasta, w centrum moich zainteresowań pozostaje jednostka zajęta swoimi sprawami w zmieniającym się środowisku. Staram się stworzyć obrazy, które są tak doskonałe, że wyglądają niemal sztucznie, jakby były zaaranżowane przed sesją niczym gładkie obrazy z reklam. Próbuję zatrzeć granicę między światem prawdziwym i sfabrykowanym. Ale podczas gdy w reklamie chodzi o stworzenie ułudy prawdziwości, ja postępuję odwrotnie. Biorę prawdziwy świat i wystawiam go na sprzedaż. Wszystko jest wycenione, lecz nie kosztuje zbyt wiele. W moich pracach śledzę różne tematy, włączając zagadnienie zmieniającego się w szybkim tempie australijskiego wybrzeża. Dzisiaj większość Australijczyków pragnie mieszkać dokładnie na samym wybrzeżu. Z powodu zawrotnych cen domów, miasta wieżowców wyrosły jak chwasty, wypierając małe nadbrzeżne osady. Centra handlowe i sieci fast foodów zastąpiły dawne osiedlowe sklepiki. Współczesny świat to świat konsumentów. Gdziekolwiek nie zwrócimy spojrzenia, wszędzie przypominają nam, na wypadek gdybyśmy zapomnieli, że mamy kupować, kupować i jeszcze raz kupować. Trent Parke, czerwiec 2006

"Coming soon ", obrazuje w jaki sposób Trent Parke, znany przede wszystkim z czarno-białych fotografii, reaguje na świat pełen kolorów. Zdjęcia z tego cyklu koncentrują się głównie na zgłębieniu tajemnic wielkomiejskiej Australii.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach