kazio  Dołączył: 31.10.2011
Cytuj
Robert napisał/a:
Gdybym jednak chciał coś, co dałoby mi pełną satysfakcję, to brałbym KP + trzy stałki, 15/35/100

Dokładnie takie ogniskowe wędrują ze mną w góry. Z czego tym pierwszym robię 90% zdjęć.
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
Enzo, autor kupił sprzęt pod kątem dobrej jakości zdjęć, z odpowiadającym mu zakresem. Myślę. że wybrał całkiem rozsądny zestaw. Da się tym robić świetne zdjęcia. Jednak wrzucił to wszystko na plecy, raz i drugi. Ludzie robią zdjęcia w górach na wiele sposobów. Dla jednych fotografowanie gór to cel w sam w sobie. Inni robią to przy okazji, łącząc dwie pasje na jednym wyjeździe. Zupełnie inaczej odczuwa się ciężar sprzętu na wyjściu w wybraną miejscówkę i polowaniu na moment, niż na długiej wędrówce w ciężkim terenie. Wtedy zaczynają się dylematy jak w tytule wątku.

Ale po co to piszę. zapytaj swoich znajomych, którzy się tym zajmują.

Piszesz o oglądaniu wypieszczonych zdjęć z różnych sprzętów. Ja piszę o oglądaniu zdjęć, które sam zrobiłem, różnymi sprzętami. Nie obrobionymi produktami do pokazania, tylko surowymi zdjęciami z aparatów. Wolę zdjęcie, którego nie trzeba poprawiać, niż męczenie materiału na kompie. Oczywiście można twierdzić, że zdjęcia z "komury" dadzą taką samą satysfakcję, jak z K-1 łamanego przez pikselszift. Czasami na pewno to się zdarza.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Robert napisał/a:
Ale po co to piszę. zapytaj swoich znajomych, którzy się tym zajmują.

Nie wiem po co te złośliwości pod moim adresem. Wiem co robią i czym robią zdjęcia. Za każdym razem jest to ich przemyślany wybór podyktowany konkretnymi potrzebami. Są to lustrzanki, bezlusterkowce i kompakty. I wszystkim tym robią świetne zdjęcia.
Robert napisał/a:
Piszesz o oglądaniu wypieszczonych zdjęć z różnych sprzętów.

Nie napisałem, że są wypieszczone. Po prostu technicznie są w porządku.
Robert napisał/a:
Wolę zdjęcie, którego nie trzeba poprawiać, niż męczenie materiału na kompie.

Też tak mam. Dziwne, prawda?
Wracając do tematu - to co dla Ciebie może być dużą różnicą jeśli chodzi o RAW z K-5 i GX-80 dla autora wątku może być pomijalne. Stąd moja prośba o skonkretyzowanie potrzeb. Zwłaszcza, że przy fotografowaniu krajobrazu matryca K-3 nie jest lepsza od tej z K-5.
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
Zaraz złośliwości, staram się być mniej poważny ;). Autor potrzeby skonkretyzował, jakość i zakres jak obecnie, plus wyraźny zysk na wadze. Stąd moje propozycje, dalej uważam, że m4/3 nie da takiej jakości jak k3.2 i zalecam wejście w sony, szczególnie uszczelnione a6300.

Skoro o znajomych, to się cofnę

Enzo napisał/a:
Bo w końcu - czy z wiodących systemów jest jakikolwiek, który odstaje jakością zdjęć?


Mam znajomego kanoniera, pełne klatki itd., robi świetne krajobrazy. Po wzięciu w ręce N850 był zachwycony matrycą.
 
pbskarpy  Dołączył: 09.01.2012
Cytuj
Odnoszę wrażenie, że Robert najlepiej wyczuł temat.

Aparat z obiektywami to jest coś co w plecaku będzie zawsze, nawet jeśli będzie dużo ważył. I dzisiaj nie zastanawiam się czy zestaw w ogóle brać, ale czy jest sens/możliwość zrobić to nie gorzej, ale lżej. Pisałem już, że szukam w sprzęcie najlepszej jakości przy danym budżecie więc przechodzenie na małą "małpkę" odpada. . W górach lub poza nimi raczej nie robię tysięcy fotek. Ujęcia są raczej przemyślane i robione z myślą "to będzie świetna fotka". Nie chodzi i o rejestrację trasy. Foty obrabiam w LR.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Robert napisał/a:
Po wzięciu w ręce N850 był zachwycony matrycą.

Ale czy kupił? Właśnie za każdym razem jak widzę Kanoniera w plenerze, zastanawiam się, czy on nie czytał testów? Serio. A potem oglądam zdjęcia z innych aparatów i uświadamiam sobie, że to tylko testy. Mój kuzyn, Nikoniarz, broni się przed nowościami ze swojej stajni dzierżąc stare D700 i D3x. Bo próbował D810 i oddanie koloru skóry go odrzuciło. Owszem, gdyby usiadł nad edycją..., ale sam wiesz jak to jest. To są niuanse, które w testach się pomija, ale mają znaczenie dla konkretnych osób i zastosowań.
 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Mam K-30 (aktualnie znów niesprawne), ale na wyjazdy i pod kątem zabawy z pleśniakami kupiłem sobie fuja z 16-50. Później dokupiłem do niego 55-230 i samyanga 12/2. W efekcie nie wyszło wcale lżej, jakościowo też nie (nic się przez lata nie nauczyłem), ale to to ostatnie szkło sprawia, że na wyjazdy wolę zabrać fuja. W temacie jakości obrazków - jotpegi z fuja są fajne, z k-30 kiepskie, z rawami - o wiele przyjemniej pracuje się z plikami z k-30. Obie puszki mam stare :-D


Niemce dajo rawy z panasłonika i pętaksa - miłej zabawy:
https://www.dkamera.de/te...laufnahmen.html
https://www.dkamera.de/te...laufnahmen.html
 

pszczołowaty  Dołączył: 07.12.2009
Cytuj
fuen, pasuję w tym wątku ;)
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
Bo tu już nie ma czego dodać ;) Schodzenie na temat kompulsywnych zakupów nie ma sensu. Ale ładnie mojego rawa obrobiłeś, szkoda, że wyleciał :->
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Myślę podobnie jak Robert, natomiast w przeciwieństwie do fuen'a jpg'i z K-30 uważam za bardzo dobre.
Dla odmiany mam tak, że czasami na wycieczkę biorę K-3+DA300+TC (na ptaszki po drodze), K-30+18-50 (na widoczki) i średni plecak z ciuchami i żarciem dla dzieci... Co mi po lekkości, jak później pluję sobie w twarz, że nie miałem sprzętu, kiedy była "taka scena". To mnie boli dużo bardziej, niż kilo więcej w plecaku. Ktoś z weteranów tego forum napisał kiedyś, że tu prawie same chłopy, a rozczulają się nad każdym gramem...
Oczywiście taki temat też nie jest mi obcy - miałem LX100 - sprzedałem, niedawno kupiłem Sony A5000+16-50 a w ręce i tak częściej ląduje kulejące K-30. Okazuje się, że sprawy nie załatwia wielkość matrycy, bo ważny jest też soft w aparacie, a ten pentaxowy uważam za bardzo przyjazny dla JotPeGowców takich jak ja. ;-)
 

Rivelv  Dołączył: 17.08.2008
Cytuj
zainteresowało mnie jedno zdanie

fuen napisał/a:
...W temacie jakości obrazków - jotpegi z fuja są fajne, z k-30 kiepskie, z rawami - o wiele przyjemniej pracuje się z plikami z k-30.


fuen możesz to rozwinąć? najbardziej to z jpg.
co takiego jest nie tak z tymi z K30 a co takiego podoba się w jpg z fuji?

i żeby nie było nieścisłości - chodzi tylko o ciekawość. żadnych uszczypliwości czy złośliwości
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
Kuba Nowak napisał/a:
Ktoś z weteranów tego forum napisał kiedyś, że tu prawie same chłopy, a rozczulają się nad każdym gramem...

Tak czytając tę i podobne dyskusje odnoszę wrażenie, że dominująca jest chęć, by zawsze było lekko, łatwo i przyjemnie... w góry to najchętniej na latającym dywanie, a foty które sam aparat zrobi z miejsca wygrają Wildlife Photographer of the Year :-?
 

Rivelv  Dołączył: 17.08.2008
Cytuj
greentrek, :-B
 

Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
greentrek napisał/a:
Wildlife
Tylko nie to, wszak brzmi trochę groźnie :lol:
 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Rivelv, k-30 słabo sobie radzi w jotpegach z czerwonymi rzeczami (albo mam coś źle ustawione - gubi szczegóły), gorzej radzi sobie z cieniami i światłami (pomimo ustawienia w menu odzyskiwania szczegółów z tego i z tamtego), fuji, z ustawioną symulacją astii, kontrastem i kolorem na -1 i wyłączonym odszumianiem daje mi taki obrazek, że w zasadzie wystarcza. Za to rawy z k-30, w porównaniu do rawów z pierwszego x-transa, to łagodne przejścia, spokojny kontrast i duża elastyczność. No i szczegóły - k-30 na iso 1600 ma tyle szczegółów, co fuj na 800 (na forum fuji dowiedziałem się, że to wina szkła :-P ), pierwszy x-trans daje ładny, gładki obrazek na wyższych iso, ale kosztem szczegółów. Ktoś mi tu kiedyś polecał x-transformer od Iridien, konwersja raf do dng tą aplikacją daje sporo, ale to jeszcze nie to.
 
Robert  Dołączył: 19.11.2006
Cytuj
greentrek napisał/a:
Kuba Nowak napisał/a:
Ktoś z weteranów tego forum napisał kiedyś, że tu prawie same chłopy, a rozczulają się nad każdym gramem...

Tak czytając tę i podobne dyskusje odnoszę wrażenie, że dominująca jest chęć, by zawsze było lekko, łatwo i przyjemnie... w góry to najchętniej na latającym dywanie, a foty które sam aparat zrobi z miejsca wygrają Wildlife Photographer of the Year :-?


Kolega twardziel wypalił z grubej rury. Dodam jeszcze, że najwięcej do powiedzienia o górach maja ci, którzy bywają tam głównie palcem po mapie, takiej w smarftonie, rzecz jasna.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
O, to jak ja :-P
 

Rivelv  Dołączył: 17.08.2008
Cytuj
fuen, dzięki - dość ciekawie - i chyba bym poszukał trochę w tych ustawieniach :)
 

Kuba Nowak  Dołączył: 12.05.2010
Cytuj
Robert chyba odebrałeś to zbyt osobiście.
 

greentrek  Dołączył: 14.08.2012
Cytuj
Robert napisał/a:
Kolega twardziel wypalił z grubej rury. Dodam jeszcze, że najwięcej do powiedzienia o górach maja ci, którzy bywają tam głównie palcem po mapie, takiej w smarftonie, rzecz jasna.

Kolega był twardziel do czasu, aż go helikopterem ściągali ze złamaną nogą :mrgreen: Myślę jednak że wśród forumowej braci jestem z tych, którzy na własnych nogach zaszli najwyżej, cały czas nie wypuszczając K-5 z przydasiami :-?

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach