alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Cytat
Przez szkło? :shock: To mu trochę zajmie...


Przez papier.
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Cytat
| Contax G2 | Contax G1 | Zeiss Planar *T 45/2 | Zeiss Biogon *T 28/2.8 |
Alkos sprzedał 90kę...
Ale ja nie o tym chciałem.

Ktoś podczas macania mojego MXa przestawił mi czułość. Wiem, że była tam 400ka, ale nie pamiętałem czy forsowana na 1600 czy normalnie.
Zatem w połowie rolki musiałem ustawić czułość [na pewno nie było to widniejące na liczniczku 800]. No i wybrałem 1600. Wywołałem i okazuje się, że to było jednak 400 normalne.
Wniosek: nie dawaj aparatu do macania jeśli nie opiszesz kliszy!

PS. Negatyw jest ok, zobaczymy jak zrobię powiększenia [czyli nad ranem będę wiedział]

 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
Cytat
Alkos sprzedał 90kę...


Nigdy nie miałem.

To znaczy jeszcze nie kupilem, dzisiaj mi fajna okazja umknęła.
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Była sobie klisza. Została naświetlona, potem zaginęła.

Była sobie chęć robienia zdjęć. Zaowocowała wsadzeniem kliszy do aparatu i wyjściem w plener.

Co te dwie historię mają wspólnego?

Odp.: Jak się dobrze domyślacie w obu przypadkach mowa jest o tej samej kliszy. Właśnie schnie. Idealnie wręcz ponakładane są klatki (zero przesunięć).
Aparat - MX.
Operator aparatu - facet szukający zaginionej kliszy.
Efekt - no chyba niezbyt fajny, ale to się okaże, jak powiększenia zrobię. W każdym razie mialem 72 zdjęcia (z czego z kilku byłem zadowolony), a teraz mam 36 zdjęć (z których zbytnio zadowolony nie będę). To się nazywa multipleksacja!

Eh! :evil:

[ Dodano: 2008-03-30, 21:57 ]
PS. Nie ma to jak odgrzać wątek nie? :evilsmile:
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
costa napisał/a:
W konkursie może wziąć udział każdy

No to i ja się przyłączę, ale raczej w kategorii, którą opisał w osobnym wątku beef, czyli pstrykałem cały dzień (w Bieszczadach przy cudnej pogodzie) do czasu jak mi się licznik przekręcił od nowa w PLC3 - a klisza w kasetce z naderwaną perforacją. :-/ Byłem z dzieciakami (no już ze 12 lat na zad) i do dziś nie mogę tych fotek odżałować.

[ Dodano: 2008-03-30, 22:20 ]
tref napisał/a:
Idealnie wręcz ponakładane są klatki (zero przesunięć)

Mnia nie strasz - dziś jak wstałem o 6:20 to wróciłem na obiad - las, bagna i mój Lubitel166B, przy którym za każdym razem się zastanawiam, czy przewinąłem, czy jeszcze nie.
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
No to mnie dziwi. Jak mogłem założyc film dokładnie tak samo jak kiedyś. Czemu aparat, który zawsze robi różne odstępy między klatkami teraz wszędzie robił jednakowe. Normalnie sandwich mi się zrobił :mrgreen: Ciekawe jak tematycznie to wyglądać będzie.
 

bix  Dołączył: 22.01.2008
Cytuj
Nie wiem czy powienienem się na ten konkurs zgłosić.

Podczas moich bojów ciemniowych zrobiłem 3 odbitki naświetlając nie od strony emulsji ale od strony papieru :-D

kto mnie pobije? ;)

tref czekam na wyniki!
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
bix napisał/a:
naświetlając nie od strony emulsji ale od strony papieru :-D
Znam takich, którzy naswietlali 30 arkuszy jeden po drugim i dopiero wówczas wszystko wrzucali do wywoływacza. Problem się robił, jak pomylili kupiki czystego papieru z juz naświetlonym :evilsmile: i naświetlali ponownie.

Na szczęście mnie się to nie zdarzyło, bo bym chyba się wściekł w tak głupi sposób marnując 1/3 paczki papieru. Jak widać dobre są nawyki utrzymania porządku i zasad w ciemni, opisywania, stałego workflow. Każda zmiana może prowadzić do katastrofy. Gorzej, jak ktoś wypracuje zasadę "zero zasad" i robi wszystko byle jak. Ale ja takich osób nie znam.

 
lipalipski  Dołączył: 28.03.2007
Cytuj
rychu napisał/a:
Mnia nie strasz - dziś jak wstałem o 6:20 to wróciłem na obiad - las, bagna i mój Lubitel166B, przy którym za każdym razem się zastanawiam, czy przewinąłem, czy jeszcze nie.

Wyrób sobie nawyk przekręcania po zdjęciu i nie będziesz musiał się zastanawiać.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
tref napisał/a:
Była sobie klisza. Została naświetlona, potem zaginęła.
Była sobie chęć robienia zdjęć. Zaowocowała wsadzeniem kliszy do aparatu i wyjściem w plener.
Co te dwie historię mają wspólnego?
Odp.: Jak się dobrze domyślacie w obu przypadkach mowa jest o tej samej kliszy.

Od zawsze miałem zwyczaj zaznaczania na kasetce naświetlonej kliszy.
 

cotti  Dołączyła: 20.04.2006
Cytuj
u mnie jest prosta zasada - film zwinięty do środka - do wywołania.
Zostawiona końcówka i opisanie numerek klatki - do dorobienia.
Niestety kilka błędów nieco mnie kosztowało ;-)
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
plwk napisał/a:
Od zawsze miałem zwyczaj zaznaczania na kasetce naświetlonej kliszy.
Odkad mam w zwyczaju zwijanie filmu do konca, nic takiego mi sie nie przydarzylo :-P

dz.
 

Spinner  Dołączył: 22.03.2006
Cytuj
Ty sie Dzerry przyznaj lepiej jak skarmiles mojego waznego trixa... :evilsmile:

Pzdr
Spinner
 

dzerry  Dołączył: 01.05.2006
Cytuj
Spinner napisał/a:
Ty sie Dzerry przyznaj lepiej jak skarmiles mojego waznego trixa...
O zapomnialem o tym ;-) To jest dopiera wpadka, bo zniszczony zostal material powierzony :-( Przygotowalem koreks, chemie oraz spinnerowego triksa 120 na stole w kuchni i wyszedlem cos tam jeszcze sprawdzic. Wrocilem, filmu nie ma. Pewnie wzialem go ze soba - pmyslalem, a nastepnie wrocilem do pokoju po film. Po drodze minal mnie szeleszczecy pies. Dlaczego szeleszczacy? Bo ciagnal w pysku pieknie rozwiniety film 120 :-/

dz.
 

alkos  Dołączył: 18.04.2006
Cytuj
dzerry napisał/a:
Po drodze minal mnie szeleszczecy pies. Dlaczego szeleszczacy? Bo ciagnal w pysku pieknie rozwiniety film 120 :-/


Ueheheheh piękne :-D :-D :-D


Masz mocno zaangażowanego psa... najpierw mój węglan sodu, teraz trix... :-D
 

cotti  Dołączyła: 20.04.2006
Cytuj
dzerry napisał/a:
szeleszczecy pies

ojoj...

/bardzo plastyczny opis wypadku :-) /
 

milo  Dołączył: 01.08.2006
Cytuj
dzerry, ten pies jest psychiczny :)
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
bix napisał/a:
zrobiłem 3 odbitki naświetlając nie od strony emulsji

Też się przytrafiło, za to wynik mnie zaintrygował, bo wyszedł dość fajny portret highkey.

[ Dodano: 2008-03-31, 13:43 ]
lipalipski napisał/a:
Wyrób sobie nawyk przekręcania po zdjęciu

Tak się staram, ale za każdym razem naciągania migawki nie jestem pewien :->
 
lipalipski  Dołączył: 28.03.2007
Cytuj
rychu napisał/a:
Tak się staram, ale za każdym razem naciągania migawki nie jestem pewien

Ja nakleiłem sobie kartkę, z upomnieniem: "Po zdjęciu przewiń film".
 
PrzemoWu  Dołączył: 07.10.2007
Cytuj
Zakładałem film do koreksu pod kocem w biały dzień :) okazało się że miałem plamy świetlne na filmie :)

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach