szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
Przerobiłem dziś rano Patersona na cieknącego Krokusa.

Zdarzenie nie miało miejsca w ciemni, lecz w kuchni. Ale: a) było wcześnie rano i za oknem ciemno; b) byłem wciąż w półśnie i poruszałem się po wzmiankowanej kuchni z przymkniętymi powiekami; c) mózg mój był najwyraźniej ogarnięty pomrocznością jasną.

Przebieg zdarzenia w telegraficznym skrócie. Na płycie elektrycznej postawiłem maszynkę, nalałem wody jak Pan Bóg (i producent) przykazał, wsypałem kawusi, nastawiłem pokrętło na szóstkę i poszedłem się myć. Smród topionego plastiku jest dość... hmm... charakterystyczny i nie do pomylenia z niczym innym, a już na pewno nie z kawą. Okazało się, że odkręciłem "palnik" nie pod kawiarką, tylko pod stojącym obok po wczorajszym wywoływaniu koreksem...
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Wywoływanie na gorąco ;-) budzi tak samo dobrze jak kawa, czy lepiej?

[ Dodano: 2017-03-27, 15:03 ]
I że tak kogoś zacytuję:
Cytat
Ja to się już cieszę, jak mi się strona z tym tematem ładuje.


:evilsmile:
 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
Budzi zdecydowanie lepiej! W skrajnych przypadkach pewnie stawia na nogi pół kamienicy i dwa zastępy straży pożarnej.
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
szybkiparowoz, wygrałeś. Dalsza rywalizacja jest bezsensowna. Podpalenie koreksu uważam za przejaw totalnego zdajhardzenia aż do rdzenia :-D
 

powalos  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
szybkiparowoz, a płytę czym czyściłeś ? Zgodnie z zasadami, czyli wywojka, przerywanie, utrwalenie i suszenie ? :mrgreen: :-P
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Zara, zara, się nie liczy. Koreks być pusty ;-)
 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
No właśnie, hola, Panowie! Bo tu jakaś forumowa mitologia zaczyna się tworzyć, w poście trefa koreks już płonie, za dwie strony będzie się pisało, że szybkiparowoz gotuje wodę na herbatę w koreksie. To było tylko lekkie poddanie obróbce cieplnej, czego efektem jest zmodernizowana krawędź tegoż koreksu, nieco przypominająca blankowanie murów zamku w Będzinie. Nic więcej. Myśmy w Pułtusku nie takie numery robili...
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
Dobra, już poszło w świat, za późno. Wg legendy ugotowałeś polipana w ikstolu stawiając koreks na rozgrzanej fajerce kaflowego pieca w hipsterskim studio urządzonym w lofcie ze stuletniej fabryki zabawek. Dekontaminację pomieszczenia prowadziły 3 zastępy straży ogniowej w tym jeden zaprzęg konny, bo teren jest pod ochroną konserwatora zabytków.Spowodowałeś zadymienie dwóch paczek papieru. Osmoliłeś lodówkę na klisze, a strażacy przez wzgląd na bezpieczeństwo budynku zutylizowali cały Twój zapas chemii.

Nie tak było? Przyznaj się, my to wszystko wiemy z wątku o wszystkim i niczym oraz tematu ploty, plotki, ploteczki.
 

irek83  Dołączył: 10.10.2014
Cytuj
Pośpiech aby zdążyć przed czwartakiem w podaj dalej 2 jest całym winowajcom. szybkiparowoz, przyznaj się ;-)
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Wiadomo, w wyższej temperaturze film szybciej się wywołuje.
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Cytat
Dobra, już poszło w świat, za późno

szybkiparowoz, na Prezesa Tajnego Stowarzyszenia Ciemniackich Nieudaczników :mrgreen: :mrgreen:
 

szybkiparowoz  Dołączył: 20.02.2011
Cytuj
tref napisał/a:
Dobra, już poszło w świat, za późno. Wg legendy ugotowałeś polipana w ikstolu stawiając koreks na rozgrzanej fajerce kaflowego pieca w hipsterskim studio urządzonym w lofcie ze stuletniej fabryki zabawek. Dekontaminację pomieszczenia prowadziły 3 zastępy straży ogniowej w tym jeden zaprzęg konny, bo teren jest pod ochroną konserwatora zabytków. Spowodowałeś zadymienie dwóch paczek papieru. Osmoliłeś lodówkę na klisze, a strażacy przez wzgląd na bezpieczeństwo budynku zutylizowali cały Twój zapas chemii.

Nie tak było? Przyznaj się, my to wszystko wiemy z wątku o wszystkim i niczym oraz tematu ploty, plotki, ploteczki.

Tak, oczywiście. A po strażakach przyszli jeszcze policjanci i skonfiskowali mi wszystkie filmy Samsunga pod zarzutem pochodzenia z nieoficjalnej dystrybucji.

Fenol napisał/a:
Wiadomo, w wyższej temperaturze film szybciej się wywołuje.

Półtorej minuty, stand development, bez chemii w płynie - tylko wędzenie. Wieczorem wrzucę tę kombinację na digitaltruth.
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Po takich perypetiach Caffenol zyska więcej zwolenników.
 

dilbert  Dołączył: 21.09.2008
Cytuj
Może to nie jakaś wpadka, ale bardziej celem zapobiegania tym wpadkom zapytam:

Krótka historia jest taka, że jednego dnia zapakowałem film w koreks, ale że było po północy to moja kobieta zaczęła krzyczeć, że już żadnego chlupania na dziś (mieszkam w "kawalerce", niestety jednak władza sądownicza została mi już odebrana). Następnego dnia sprawdziłem, że mam tylko 150ml stocka d76, postanowiłem więc wywołać w proporcjach 1+3 (dla 120 potrzebuję 500ml wywojki). Po wszystkim jednak zdziwiłem się potwornie wyjmując z koreksu... film 135. Nie wiem, czy to już początki choroby jakiejś, czy może o jedno :-B było za dużo (byłem święcie przekonany/ubzdurany, że mam 120 i się głowiłem, czy zaryzykować większe rozcieńczenie)

Film się wywołał, bo czemu nie, ale z drugiej strony zacząłem dzisiaj trochę zgłębiać wątek rozcieńczeń i dokopałem się oficjalnych technicznych dokumentów kodaka, gdzie o 1+3 nie ma nawet wzmianki... Ba! Jest napisane, że film powinno się zalewać min. 473 ml wywojki (1+1), a przy połowie tej ilości (237ml) przedłużać czas o 10%. Stąd pytanie: czy ktoś z was stosował z powodzeniem rozcieńczenie 1+3 wykorzystując małe ilości stocka? Np. 75-80ml + 225-240ml dla filmów 135? Albo właśnie ok 125ml stocka dla filmów 120?
 

bakulik  Dołączył: 20.04.2013
Cytuj
Ilford w instrukcji do ID-11 (odpowiednik D-76) podaje następujące rozcieńczenia:

Stock  +  woda  =  rozc.

------------------------
300 ml    0        1+0
150 ml    150 ml   1+1
75 ml     225 ml   1+3


Wywoływałem w rozc. 1+1 biorąc po 150 ml stocka i wody i wszytko było ok (zarówno dla ID-11, jak i wcześniej Hydrofenu i Excela).
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
dilbert, chodzi o to, ze musi być odpowiednia ilość chemii, żeby wywołać tyle materiału. Dlatego nie można wołać przelewowo w 100ml całego filmu, bo nie zajdą reakcje.
Obrazowo tłumacząc:
Film to pijak. Jeden kielonek to dla niego za mało, żeby ugasić pragnienie. Musi dostać swoją dolę, bo inaczej dalej go będzie suszyć.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Pytanie godne pierwszego raczkowania - jak rozebrać szpulę w Patersonie? Dostałem go od macioha - podziękowania, ukłony, buziaki - i za Chiny Ludowe nie mam pojęcia jak to rozebrać. Pamiętam, że w Krokusie było to prostsze (ale byłem wtedy silną, małą dziewczynką).
 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
O ile dobrze pamiętam, to przekręcasz przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, a jak już się przekręci, to po prostu rozdzielasz dwie części. Też miałem z tym na początku problem, bo nie chciałem uszkodzić szpulki... a tu się okazało, że to po prostu tak dobrze siedzi ;-)
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Fenol napisał/a:
przekręcasz przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, a jak już się przekręci, to po prostu rozdzielasz dwie części

Przekręcam przełamując opór? Czy przekręcam tylko w ramach ruchu roboczego - luźny przesuw w ramach nawijania filmu? Bo to trzeszczy i lękam się czy nie uszkodzę.
 

kojut  Dołączył: 13.04.2011
Cytuj
Enzo, nie lękaj się, nic nie urwiesz. Prawdopodobnie trochę się zostało. Rozkręć, przeczyść i powinno być git.


Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach