irek83  Dołączył: 10.10.2014
CV Cytuj
Poszukuję aktualnego wzoru CV, może ktoś podpowie gdzie znajdę takowy?
Dziękuję.
 

skaarj  Dołączył: 18.03.2016
Cytuj
oficjalnego wzoru nie ma, jesli poradzisz sobie z LaTeXem to sluze dobrze wygladajacym szymelem :)

pz
 

irek83  Dołączył: 10.10.2014
Cytuj
skaarj, dzięki, mogę spróbować
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Re: CV Cytuj
irek83 napisał/a:
Poszukuję aktualnego wzoru CV, może ktoś podpowie gdzie znajdę takowy?
Dziękuję.

Aktualny wzór CV, jedynie słuszny i najlepszy jest taki, jaki za własciwy uznaje dany rekruter/doradca. Moja żona ma tego pecha, ze od kilku lat bierze rokrocznie udział wszkoleniach, których elementem są kwestie HR i zawsze pojawia się jakiś młodzian lub dziewoja, z wyglądu absolwent, który się wymądrza na temat jedynie słusznego CV, choć dla żony gdy kogoś zatrudnia oczywistosci są oczywiste... Mimo to w ciągu ostatnich pięciu bodaj lat żona dowiedziała się, że rzeczony dokument ma być:
- Szczegółowy, wyczerpujący, rozbudowany i szczery, bo szczerość jest ważna;
- Ograniczony do rzeczy, które kandydat chce podkreślić bo w ten sposób okazuje szacunek dla czasu potencjalnego pracodawcy... Podkręcanie jednych i zatajanie innych faktów jest dopuszczalne, bo świadczy o kreatywności;
- Skupiony na udokumentowanym dorobku , albo na potencjale kandydata;
- Z elementami tabeli, bo ułatwia czytanie;
- Absolutnie bez elementów tabeli, bo to świadczy o niedojrzałości;
- Im dłuższy, tym lepiej; bo świadczy o aktywności i dorobku;
- Nie dłuższy w żadnym wypadku, niż dwie srony, choć lepiej jedna;
- Zawierać suche fakty;
- Mieć formę opisową...
Etc, etc...
Oczywiście dla jaj żonka moja każdorazowo po uprzejmym wysłuchaniu prezentacji informuje prelegenta, ze w zeszłym roku wszystko było inaczej. Odpowiedź zawsze jest taka sama - pełne pogardy prychnięcie młodziana i stwierdzenie, ze widać w zeszłym roku firma wynajęła jakiegoś amatora, bo jedyna forma CV świadcząca o profrsjonaliźmie kandydata do pracy to jest taka, jakia właśnie została przedstawiona...
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
Jeszcze zależy jaka branża. Na szczęście branża IT preferuje amerykańskie resume zamiast naszego CV. Jak kiedyś będę miał swoją firmę też tak będę preferował ;-)
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Pamiętam, że kiedyś w moim życiorysie napisałem urodziłem się w rodzinie... nie wiem czy musiałem, czy tak mi doradzono :-P . Oczywiście mocno po 1989 r.
Teraz czasy jakby jeszcze inne i ja preferuję krótkie, przejrzyste formy, o np:
- dane osobowe (ew. zdjęcie, wtedy wchodzę na forum i kopiuję swój awatar);
- wykształcenie (tu notorycznie zatajam, iż nie chodziłem do przedszkola);
- przebieg kariery zawodowej;
- osiągnięcia (oczywiście zależne od branży);
- ew. zainteresowania (podałem kiedyś m. in. fotografię i ponoć wzięto to pod uwagę :mrgreen: ).
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
Ja przy ostatniej zmianie pracy wyeksportowałem profil LinkedIn do pdf i to wysłałem, bo bardzo chcieli plik, a nie link ;-)
 
RPM  Dołączył: 28.07.2010
Cytuj
Gdzieniegdzie jest już ujednolicone CV w postaci tzw European CV.

Z formalnych uwag: są 2 generalne typy - chronologiczne i kompetencyjne. Chronologiczne dla osób z doświadczeniem. Kompetencyjne dla osób bez długiego stażu pracy.

Z uwag edytorskich: unikamy tabel (choć zachowujemy format tabelaryczny) - coraz bardziej są popularne automaty skanujące CV i nie trawią one tabelek. No i wpisujemy aktualną klauzulę zgody na przetwarzanie danych osobowych. Ustawa była zmieniania kilka razy i powołanie się na oryginał ustawy może spowodować odrzucenie dokumentów bez czytania. Info co jest aktualne bierzemy z isap.sejm.gov.pl
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
RPM napisał/a:
Gdzieniegdzie jest już ujednolicone CV w postaci tzw European CV.

Z formalnych uwag: są 2 generalne typy - chronologiczne i kompetencyjne. Chronologiczne dla osób z doświadczeniem. Kompetencyjne dla osób bez długiego stażu pracy.

Z uwag edytorskich: unikamy tabel (choć zachowujemy format tabelaryczny) - coraz bardziej są popularne automaty skanujące CV i nie trawią one tabelek. No i wpisujemy aktualną klauzulę zgody na przetwarzanie danych osobowych. Ustawa była zmieniania kilka razy i powołanie się na oryginał ustawy może spowodować odrzucenie dokumentów bez czytania. Info co jest aktualne bierzemy z isap.sejm.gov.pl

Rady Twoje są o tyle nieścisłe (choć zapewne z dobrej woli wypływajace), że nie wszyscy szukaja pracy w Polsce i bywają kraje, gdzie standardowa polska regułka o przetwarzaniu danych osobowych wzbudzi przerażenie, niezaleznie od wersji Ustawy :-D
Podobnie uwagi dotyczące robienia dobrze automatom skanującym - są kraje, w których CV jest ciągle promowane jako jedyna okazja do zainterosowania sobą potencjalnego pracodawcy co w oparciu o niepisane zasady oznacza załozenie a priori, ze każde CV zostanie PRZECZYTANE przez żywego człowieka, co z kolei oznacza okazanie minimum szacunku dla kandydatów. Jakiekolwiek wspominanie o maszynowym skanowaniu tego typu dokumentów świadczy źle o firmie. Jak to się ma do rzeczywistości to już inna sprawa :-D
 
RPM  Dołączył: 28.07.2010
Cytuj
Apas napisał/a:
Rady Twoje są o tyle nieścisłe (choć zapewne z dobrej woli wypływające), że nie wszyscy szukają pracy w Polsce i bywają kraje, gdzie standardowa polska regułka o przetwarzaniu danych osobowych wzbudzi przerażenie, niezależnie od wersji Ustawy :-D
Podobnie uwagi dotyczące robienia dobrze automatom skanującym - są kraje, w których CV jest ciągle promowane jako jedyna okazja do zainteresowania sobą potencjalnego pracodawcy co w oparciu o niepisane zasady oznacza założenie a priori, ze każde CV zostanie PRZECZYTANE przez żywego człowieka, co z kolei oznacza okazanie minimum szacunku dla kandydatów. Jakiekolwiek wspominanie o maszynowym skanowaniu tego typu dokumentów świadczy źle o firmie. Jak to się ma do rzeczywistości to już inna sprawa :-D


Każdy kraj EU po wejściu RODO (a i pewnie teraz także) będzie miał (ma) swoją zgodę na przetwarzanie danych do celów rekrutacyjnych.

Namawiam do takiego sformatowania dokumentu aby była zachowana czytelność i elegancja dla człowieka, a z drugiej strony łatwość przetwarzania maszynowego dla rekruterów.

Jak to się dzieje w wielkim świecie pisali już 5 lat temu: ~100% Fortune 500 (http://www.businessinsider.com/most-big-companies-have-a-tracking-system-that-scans-your-resume-for-keywords-2012-1?IR=T) . Na naszym zadupiu może wyglądać to tak: http://dpm.com.pl/blx/ats...racking-system/

Czy możesz podać nazwy krajów gdzie rekruterzy czytają wszystkie CV ? Przy czym czytają <> skanują wzrokiem przez 10 sekund.
 

PiotrR  Dołączył: 03.05.2006
Cytuj
Myślę, że prędzej niż o konkretnych krajach można tu mówić o konkretnych firmach i kulturze pracy obowiązującej w ich dziale rekrutacji. Wiele też zależy od ich rozmiarów oraz od stanowiska, w które celujesz - co innego, jak zgłosi się na nie 200 kandydatów, co innego, jak 10.
 

Apas  Dołączył: 26.01.2007
Cytuj
RPM napisał/a:

(...)
Czy możesz podać nazwy krajów gdzie rekruterzy czytają wszystkie CV ? Przy czym czytają <> skanują wzrokiem przez 10 sekund.

NIe bierz wszystkiego tak bardzo poważnie. Po pierwsze - mam już swoje lata i 'trochę' pracowałem w różnych krajach i różnych kulturach, byłem zatrudniany i sam zatrudniałem. Pierwsza i najważniejsza obserwacja zbudowana na tym naprawdę sporym doświadczeniu jest taka, że z prostego i oczywistego narzedzia, jakim jest CV (czy jak zwał...), majacego w prostej formie przekazać na piśmie potencjalnemu pracodawcy najważniejsze informacje o kandydacie w kontekście oferowanego stanowiska/szukanej pracy, stworzono całą sztukę, dziedzinę wiedzy tajemnej i przedmiot do doktoryzowania sie przez rzesze nierzadko przysłowwiowo pryszczatych i niezbyt w życiu zorientowanych rekruterów. Zarówno ja, jak i moja żona kilkukrotnie się z takimi ludźmi spotykaliśmy i każdorazowo (moze z pojedyńczymi wyjątkami) to była strata czasu i de facto dowód, jak bardzo się nas nie szanuje. Moja żona na przykład, naprawdę wybitny fachowiec w swej dziedzinie, była swego czasu 'rekrutowana' na dość specjalistyczne, wymagające określonej wiedzy i umiejętności stanowisko. Rekruter to była dwunożna porażka w okularach i pożyczonym od kogoś o numer większego garniturze, który miał w głowie masę kretyńskich sztuczek i zero kompetencji, by ocenić przydatność mojej żony do pracy. Zarekomendował do pracy kogoś innego, od mojej lepszej połowy młodszego. Kilka tygodni później, gdy nowy nabytek, profesjonalnie zrekrutowany, zaczął się wdrażać w obowiazki, przerażony szef sam przejrzał ponownie wszystkie CV i zadzwonił z marszu do mojej żony błagajac, czy by nie przyszła do pracy, bo wszystko, czego potrzebował by ocenić jej przydatność, było w CV. Żona już jednak pracowała gdzie inondziej.
Mnie to drażni, bo więcej w tym udawania i gry w oparciu o wciąż tworzone, nowe 'fundamentalne' zasady: widziałem setki książek jak pisac CV, jak się przygotować do rozmów rekrutacyjnych etc... Jednym słowem biznes, groteskowa nadbudowa nad czymś, co winn9o być (i było u zarania) prostym i skutecznym narzędziem...
Tak uważam i się trochę nabijam...
A co do Twego ostatniego pytania, to jest to mądrość głoszona przez 'trenerów rekrutacyjnych' w Irlandii. Fakt, to mały kraj, więc może im łatwiej czytać. Albo mają twierdzić, że czytają, bo taka jest jedna z tutejszych 'fundamentalnych zasad' - okazywania szacunku kandydatowi. A czy rzeczxywiście czytają, czy skanują? Kto to wie?
 

szpajchel  Dołączył: 20.04.2006
Cytuj
Ja z kolei słyszałem, że na potrzeby automatów skanujących, w wersjach elektronicznych CV niektórzy spryciarze formatują część tekstu na biało.
 

plwk  Dołączył: 21.04.2006
Cytuj
U mnie jest nieduża fabryczka (około 100 osób) a CV trafiają do działu, który szuka pracowników i tam są czytane i analizowane. Tam też kandydaci trafiają na rozmowy.
 
RPM  Dołączył: 28.07.2010
Cytuj
Apas napisał/a:
NIe bierz wszystkiego tak bardzo poważnie.


Ok.

Sam pamiętam jak x lat temu jedna pani pytała czy znam Norton Commandera a ja na jakiegoś programistę aplikowałem.
Obśmiałem się wtedy jak norka.
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
Nie zatrudnilbym programisty który nie potrafi obsługiwać dowolnego Orthodox File Managera ;-)

Albo po prostu nie wiem że istnieje jakiś alternatywny hipsterski menadżer plików :-P

Tzn nie żebym wpadł na pomysł żeby sprawdzać znajomość podczas rekrutacji, ale jakbym zauważył na okresie próbnym że koleś się męczy w jakiś inny sposób to nie zarekomendowalbym przedłużenia umowy :evilsmile:
 
RPM  Dołączył: 28.07.2010
  Cytuj
opiszon napisał/a:
Albo po prostu nie wiem że istnieje jakiś alternatywny hipsterski menadżer plików :-P


Np. Emacs + dired. Niektórzy sobie ustawiają to zamiast shella. :-P
 

opiszon  Dołączył: 29.01.2008
Cytuj
emacs...
no tak...
na szczęście nie mamy wakatów dla specjalistów z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem - takich mamy wystarczającą ilość :-P

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach