irek83  Dołączył: 11.10.2014
Cytuj
split warto poświęcić wieczór na ten film
 

vesper  Dołączyła: 19.12.2006
Cytuj
irek83 napisał/a:
split warto poświęcić wieczór na ten film

Film słaby w porównaniu do historii, którą jest zainspirowany, przedstawionej w "Człowieku o 24 twarzach" Daniela Keyesa. Na nią warto poświęcić więcej niż wieczór.
 

irek83  Dołączył: 11.10.2014
Cytuj
vesper, no tak najczęściej jest , że film wypada blado na tle książki, mimo to film mi się podobał.
 

fuen  Dołączył: 13.11.2012
Cytuj
Mother! - nie zrozumiałem tego filmu. Mam się bawić wyłapywaniem nawiązań do Pisma Świętego? Uznać, że jak Aronofsky, to dzieło wybitne? Film mnie zmęczył, duży w tym udział próbującej budować napięcie nużącej ścieżki dźwiękowej. Mocne 3 na 10 (miało być dwa, ale Ewa podnosi ocenę).
 

Zbynio  Dołączył: 07.05.2007
Cytuj
Walser - to po prostu trzeba zobaczyć. Mózg jeszcze mi nie trybi po dawce inercji i realistycznych przekazów psychodelicznych. Muzyka kompletny odlot. Urodziłem się jutro?
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
fuen napisał/a:
The Square - póki co dla mnie numer jeden w tym roku
O proszę. Ja dałem 5/10 z opisem "Film miał potencjał, ale został rozmyty w przydługim chaotycznym biegu zdarzeń, który zatarł główny przekaz, a więc samotność jednostki w obojętnym tłumie."

Michu napisał/a:
Sekretne życie Waltera Mitty.
Moje 9/10 z wyróżnieniem. Jeden z najlepszych motywatorów by wstać od biurka i zrobić coś ze swoim życiem.
Filmwebowy opis: "Fascynująca opowieść, z którą nie sposób się nie utożsamić. Któż z nas nie fantazjuje, komu z nas brakuje odwagi by wstać od biurka..."
Dużo tu świetnych ról, rewelacyjne wplecenie Space oddity Bowiego no i jak już Michu zauważył, kadry. Z tymi kadrami chyba tylko Youth w moim odczuciu może konkurować.

irek83 napisał/a:
split
Moje 6/10 "Film nieco męczący, gra aktorska głównego bohatera na świetnym poziomie, ostatnie 30 sekund niezłe ciary. Zaskoczenie zacne."
Tak do ~80% był ok, potem nastąpiło totalne przegięcie, które moim zdaniem totalnie zepsuło film. Końcóweczka to smaczek dla widzów innego dzieła.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
Nie tak dawno zachwycałem się "Dunkierką" Nolana a dziś zobaczyłem jej obraz w filmie Pokuta. Kurczę na grillu, to robi ogromne wrażenie! Oczywiście jest to melodramat i jak ktoś nie przepada (w tym ja) to mu się może trochę dłużyć, ale dla scen z Dunkierki skadrowanych przez Seamusa McGarvey`a naprawdę warto poświęcić czas. Do tego obsada niczego sobie, z epizodyczną rolą Tobiasa Menziesa.

Jak ktoś lubi ciepłe i mądre kino Hirokazu Koreed`y to melduję, że nakręcił Po burzy . Jak zwykle warto zobaczyć.
 

kerad  Dołączył: 02.08.2006
Cytuj
Dwie komedie jakie ostatnio oglądałem, które nie były irytujące a nawet momentami zabawne: Zabójczy Jacques i Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie.
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Na karuzeli życia kolejny film Woody Allena, na który czekałam. Polecam tym, którzy lubią jego kino, innych może nudzić - dwie osoby wyszły w trakcie filmu. Półtorej godziny historii, którą można opowiedzieć w pół godziny ale nie Woody Allen. Jak zwykle film wielowarstwowy, piękna scenografia, zagmatwana fabuła, miłość, gangsterzy, dialogi i metafory nawiązujące do życia samego Allena i jego dylematów, wałkowanych przez bohaterów w każdym jego filmie.

 

Kerebron  Dołączył: 10.03.2016
Cytuj
Allen mnie nigdy nie znudził, chociaż trzeba trafić z nastrojem, żeby się zabrać do oglądania jego filmów. Jakoś mi się to udawało. 8-)

/Pssst, "Półtorej godziny". :-) /
 
KasiaMagda  Dołączyła: 08.05.2016
Cytuj
Mnie też nie nudzi. Lubię jego wczesne filmy (komedie), które oglądałam po kilka razy. Ale te bardziej współczesne też, każdy film opowiada inną historię, a coś mają wspólnego. Właściwie to odpoczywam na jego filmach i już czekam na następny.

Pssst, dzięki ;-)
 

dybon  Dołączył: 05.12.2007
Cytuj
Ktoś kiedyś polecił film o papużce.....
Do połowy jakoś żonę przetrzymałem przed telewizorem.....
Świetna pozycja na pozbycie się gości z domu. :-P
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
KasiaMagda napisał/a:
Półtorej godziny historii, którą można opowiedzieć w pół godziny
Brzmi zupełnie jak Tarantino.
 

Gwiazdor  Dołączył: 05.03.2007
Cytuj
A ja film widziałem ale nie znam tytułu, może pomożecie?
W zasadzie nie tyle film, co urywek, na Audio Show w tym roku puszczał go Philips na swoim telewizorze.
W filmie jakiś samotny kosmonauta przemieszcza się zrezygnowany po jakiejś stacji/statku, który leci gdzieś w pustce. Stacja działa, nie ma żadnych dramatycznych scen a raczej znudzenie rutyną. Sam kosmonauta jest zarośnięty, wygląda jakby spędził tam sporo czasu.
 

vesper  Dołączyła: 19.12.2006
Cytuj
Pasażerowie?
 

irek83  Dołączył: 11.10.2014
Cytuj
Gwiazdor, może Marsjanin
 

macioh  Dołączył: 28.12.2006
Cytuj
Gwiazdor, W nieznane
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
vesper napisał/a:
Pasażerowie
Wczoraj oglądałem. Miło mnie zaskoczył. Efekty ograniczone do minimum, za to dobre pytania moralne. Na plus.
I pasuje do opisu Gwiazdora.
 

Gwiazdor  Dołączył: 05.03.2007
Cytuj
Warto obejrzeć, ale oglądając zwiastun ani trochę nie pasuje. To znaczy owszem, jest kosmos i statek, ale reszta to co innego. ;-)
Marsjanina znam.
 

Marooned  Dołączył: 14.10.2006
Cytuj
Gwiazdor, może ten? http://www.filmweb.pl/film/Moon-2009-473111 ale nie pasuje do "stacji lecącej w pustce".

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach