Paffcio  Dołączył: 29.05.2006
Cytuj
Nie wytrzymałem i kilka dni temu kupiłem da15 HD. Albo Pentax cichaczem zmienił coś w formule optycznej, albo trafiłem na bardzo dobrze złożone szkło. Nie ma tego paskudnego mydła w rogach, nawet na f4. Na f5.6 daje śliczne obrazki. Całkowite przeciwieństwo posiadanego już da15 SMC (kupionego jako używki), który dopiero przy f11 robi się ostry od krawędzi do krawędzi. Jak zrobię jakąś ładną focię nowym nabytkiem, to wkleję. Na razie chciałem podzielić się moim wielkim pozytywnym zaskoczeniem.

(tym szkłem Pentax rehabilituje się za te trzy badziewne da15-85, które miałem okazję próbować)
 

tengo  Dołączył: 16.11.2014
Cytuj
A ja dalej się zastanawiam nad zamianą Samyanga14 na DA15. Autofokus, możliwość używania filtrów no i najważniejsze - lekkość. Jednak optycznie Samyang jest świetny
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
Mam obie pietnastki. Nie widzę różnicy. Jak już to na niekorzyść HD z racji zaokrąglonych listkow przysłony. Może ciut lepsza praca pod słonko. Może.
 

rey  Dołączył: 12.10.2009
Cytuj
Tak się zastanawiam skąd biorą się te ceny FA 43/1.9, czy F/FA 50/1.7/1.4 nie daje podobnego obrazka? 8-)
Mam F 50/1.7, który wydaje mi się naprawdę bardzo ostry, czy w przypadku 43 może być jeszcze lepiej?
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
Był to jedyny obiektyw Pentaxa w wersji z bagnetem pod Leicę. Lepiej przenosi kolory (co na dziś ma na dziś znaczenie już tylko przy slajdzie). Ładniej oddaje nieostrości, czyli bokeh. Można też powiedzieć iż ma ładną plastykę. To jednak zaleta widoczna w FF lub analogu. Obiektyw był chwalony do czasu produkcji w Japonii. Od czasu jak je produkują za marną miskę ryżu pozostał głównie mit.
Jako ciekawostka, był stosowany w analogowych fotoradarach i urządzeniach rejestrujących przejazd na czerwonym świetle.
 

rey  Dołączył: 12.10.2009
Cytuj
Wyższy kontrast i oddanie kolorów to chyba cecha wszystkich limitowanych szkieł. Ciekawsze oddanie nieostrości da się rzeczywiście zauważyć, to w serii FA widać wyraźniej niż w DA limitowanych, pewnie za sprawą światła, które oferują.
Niby różnica między F1.8/1.9 a 2.4/2.8 jest niewielka, ale to jest właśnie urok FA limitedów 8-)

Za 2 tysie z kawałkiem to już się kupi Sigmę 35/1.4, która również ciekawie maluje, jedynie waży znacząco więcej.
 

tref  Dołączył: 05.09.2006
Cytuj
espresso napisał/a:
Był to jedyny obiektyw Pentaxa w wersji z bagnetem pod Leicę. Lepiej przenosi kolory (co na dziś ma na dziś znaczenie już tylko przy slajdzie). Ładniej oddaje nieostrości, czyli bokeh. Można też powiedzieć iż ma ładną plastykę. To jednak zaleta widoczna w FF lub analogu. Obiektyw był chwalony do czasu produkcji w Japonii. Od czasu jak je produkują za marną miskę ryżu pozostał głównie mit.
Jako ciekawostka, był stosowany w analogowych fotoradarach i urządzeniach rejestrujących przejazd na czerwonym świetle.

W kwestii starych limitedów - początkowo po przeniesieniu produkcji z JP różnica była zauważona przez klientów. Natomiast wraz z upływem jakość wróciła. Nie wiem czego dostają miskę i jak dużą, ale produkują 31, 43, 77, a są to rewelacyjne szkła. Mają swoją specyfikę, np. CA, jednak plastykę, rozdzielczość świetną. Jest coś, czego w testach i numerkach pokazać się nie da - był o tym kiedyś wątek. Czynnik ludzkiego oka i percepcji obrazu. Tego nie policzy maszyna przy projektowaniu optyki.
 
Paffcio  Dołączył: 29.05.2006
Cytuj
Tref, kurrrrde nie pisz takich rzeczy, bo robisz mi smaka, a obiecałem sobie nic już w tym roku nie kupować :mrgreen:
 

rey  Dołączył: 12.10.2009
Cytuj
tref, używałeś pewnie kilka szkieł, jak pozycjonował byś jakość obrazka FA35/2 w odniesieniu do 31, 24/2 czy 43? Ceny tego obiektywu są dość wysokie w odniesieniu do jakości wykonania jaką prezentują - użytych materiałów. Czy można zaryzykować stwierdzenie, że to taki Limited w obudowie dla ludu? :mrgreen:

Pisałem z użytkownikami forum, którzy pozbyli się np takiego 31, nie mogli wycisnąć z niego nic więcej jak z plastikowego DA35/2.4 czy DA*16-50 8-)
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
rey napisał/a:
Pisałem z użytkownikami forum, którzy pozbyli się np takiego 31, nie mogli wycisnąć z niego nic więcej jak z plastikowego DA35/2.4 czy DA*16-50
Porównywanie 31 do gwiazdki która jeszcze jak nie zabłysła a już zgasła (16-50) to chyba nadużycie. Ale ok. Wszystkie obiektywy dają obrazki. Cechy szczególne tych obiektywów to jeden z elementów który wpływa na odbiór całości, ale bardzo rzadko ma wpływ na tyle istotny aby decydował o przyjęciu obrazu lub też nie. Oczywiście nie mam na uwadze jakiś karygodnych wad obiektywów, ale nawet jeśli świadomy użytkownik je zna, to potrafi ich wpływ ograniczyć. FA 35/2 to świetny obiektyw, za to 31 wnosi do obrazu więcej subtelności, plastyki. Moje doświadczenia przenoszę głównie ze slajdów Velvi. W innych warunkach, szczególnie pod APS-C już tego tak nie zauważam. Podobnie jest z 43.
tref napisał/a:
wraz z upływem jakość wróciła
tak, można trafić na dobry, ale nie jest to takie wcale oczywiste. Problem ten dotyczy wszystkich tanich rynków pracy i wszystkich produktów. Wystarczy zrobić prosty test na komę. Miałem okazję sprawdzać 2 egz. 43 via Vietnam. Oba odbiegały znacznie. Ale ktoś kto robi nim portrety, to te zjawisko nawet może się spodobać (zapewne nieświadomie).
Z mojego doświadczenia wynika iż kupowanie obiektywu w ciemno obarczone jest sporym ryzykiem. Chyba że będzie to Samyang lub nawet Sigma gdzie zjawisko trafienia kiepskiego egzemplarza jest znacząco mniejsze.
 
foto  Dołączył: 03.05.2013
Cytuj
Mój 31 to Japan a 43 i 77 to Vietnam, wszystkie uważam za świetne.
W teście Apetycznych pisali o kiepskim AF w 77, ja tego nie zauważam, sprawuje się tak samo jak w 31 o którym pisali dobrze. :-)
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
foto napisał/a:
W teście Apetycznych pisali o kiepskim AF w 77
Prawdę mówiąc nie spotkałem 77 z fajnym AF. Ale mam dopiero drugi. Może dlatego. Do tego jego odgłosy mogą doprowadzić do szału. Co prawda ostatnia setka macro jest pod względem dźwięku jeszcze lepsza... Niczym stara CELMA.
 
foto  Dołączył: 03.05.2013
Cytuj
espresso napisał/a:
foto napisał/a:
W teście Apetycznych pisali o kiepskim AF w 77
Prawdę mówiąc nie spotkałem 77 z fajnym AF. Ale mam dopiero drugi. Może dlatego. Do tego jego odgłosy mogą doprowadzić do szału. Co prawda ostatnia setka macro jest pod względem dźwięku jeszcze lepsza... Niczym stara CELMA.


Ja na dźwięk nie zwracam uwagi jakoś mi to nie przeszkadza, sama obsługa 77 przynosi przyjemność.

A czemu masz drugi 77, zajeździłęś pierwszy czy co jeżeli można wiedzieć ?
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
foto napisał/a:
sama obsługa 77 przynosi przyjemność.
Bardziej efekty sprawiają przyjemność, bo obsługa czasem wymaga panowania nad emocjami. Szczególnie przy portretowaniu maluchów. Ale dajemy radę.
foto napisał/a:
A czemu masz drugi 77, zajeździłęś pierwszy czy co jeżeli można wiedzieć ?
Tak się składło że jeden z forumowiczy szukał czarnej wersji a ja z kolei szukałem srebrnej. Zrobiliśmy machnium.
 

rey  Dołączył: 12.10.2009
Cytuj
W moim przypadku sam fakt posiadania 77 i jego użytkowania sprawiał radość. Odgłosy napędu AF przy jakości generowanego obrazka to tylko mało istotny szczegół ;-)

Teraz kusi mnie zakup limitowanego 20-40, ale żal sprzedawać nielimitowane :-P FA35/2, przez co pewnie wrócę do 77 kosztem pięćdziesiątki, którą teraz posiadam.

espresso, jak dla mnie srebro na korpusach body czy obiektywów jest nie do przyjęcia - zdecydowanie czerń, jakoś bardziej dodaje uroku limitowanym. Niedawno na znanym portalu aukcyjnym pewna firma wystawiła kompletną srebrną serię perełek w jedynie słusznych dla Ciebie barwach, 31 sprzedał się jako pierwszy za 3800 złociszy ;-)
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
rey napisał/a:
Teraz kusi mnie zakup limitowanego 20-40,
Obiektyw na którego żałuję wydanych pieniędzy (pół biedy że zakupy forumowe poprzedniej edycji), ale kupił bym go drugi raz.
 
foto  Dołączył: 03.05.2013
Cytuj
rey napisał:
Teraz kusi mnie zakup limitowanego 20-40, ale żal sprzedawać nielimitowane :-P FA35/2, przez co pewnie wrócę do 77 kosztem pięćdziesiątki, którą teraz posiadam.

20-40 Ltd. bardzo fajne i dobre szkło. Ostry od krawędzi do środka.
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
rey napisał/a:
jak dla mnie srebro na korpusach body czy obiektywów jest nie do przyjęcia
też tak kiedyś miałem. Teraz lubię te spojrzenia użytkowników czarnego sprzętu.
 
foto  Dołączył: 03.05.2013
Cytuj
espresso napisał:
Obiektyw na którego żałuję wydanych pieniędzy (pół biedy że zakupy forumowe poprzedniej edycji), ale kupił bym go drugi raz.[/quote]

Ja nie żałuję
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
foto napisał/a:
Ostry od krawędzi do środka
Owszem, ale na jednym końcu wymaga przymknięcia.

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach