espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
irek83 napisał/a:
Mi tylko marzy się jeszcze kiedyś ciemnia bo tego jeszcze nie próbowałem.
Ja już do ciemni nie wrócę. W przypadku małego obrazka to tym bardziej nie ma sensu. Co innego przy 4x5" lub więcej. Ale to wyższa szkoła jazdy.
Ale w małym obrazku wołanie filmu to frajda, do tego niezbyt kosztowna.
 

krzychu1979  Dołączył: 17.09.2011
Cytuj
A mi robienie odbitek bardzo odpowiada. W całym procesie powstawania fotografii to właśnie w tych kilku sekundach kiedy na papierze pojawiają się kształty jest najwięcej "magii". Czy jest sens robić odbitki z małego obrazka? Taki sam jak robienie skanów z małego obrazka. Wiadomo, że im większy format tym lepszy efekt ale nie każdy ma 4x5".
Dla mnie analog ma sens tylko w połączeniu z odbitkami, może dlatego że nie umiem skanować :mrgreen: Tak więc Irek nie słuchaj nikogo tylko szukaj powiększalnika.
A co do 4x5 to mam prawie całą paczkę Kodak Technical Pan w tym formacie i nie mam pojęcia jak to wykorzystać :-(
 
Bogdan  Dołączył: 07.07.2008
  Cytuj
Jakieś pół roku temu kupiłem ME Super, kilka dni temu SPOTMATIC i nie mam się do czego doczepić.założyłem nowe baterie, reszta zgodna z opisem.
Teraz MX-a- zobaczę jak dojdzie.
Na alle często pojawiają się, ale i często fotka przedstawia co korpus (obiektyw) przeszedł.
"wgnieciony od góry ale w niczym nie przeszkadza" :-)
Wgnieciony pierścień filtrów w obiektywie- poza tym nówka.
Takie omijam osobiście z daleka.
Jeśli chodzi o dalszą obróbkę to naprawdę frajda i potężny pożeracz czasu.
 

espresso  Dołączył: 30.04.2007
Cytuj
Bogdan napisał/a:
eśli chodzi o dalszą obróbkę to naprawdę frajda i potężny pożeracz czasu.
Przeciętny cyfrowy pstrykacz przynosi z pleneru/sesji kilkaset fotek. Poświęcenie każdej z nich chociaż jednej minuty pożera czas. Więcej niż wywołanie/skanowanie czy tez zrobienie odbitek. Przy okazji wyrobisz sobie szacunek dla każdego kadru - gratis.
 
Bogdan  Dołączył: 07.07.2008
Cytuj
Robiąc analogiem, przed pstryknięciem masz szacunek do każdego kadru.
 
DiMarco  Dołączył: 24.01.2012
Cytuj
Tak! I z reguły, gdy bierzesz do ręki analoga, automatycznie włącza się myślenie.
A przynajmniej po pierwszej wywołanej rolce :mrgreen:
 

tengo  Dołączył: 16.11.2014
Cytuj
Właśnie głównie dlatego chciałem analoga. Zaczęło mnie drażnić typowe dla cyfranek "strzelanie jak z kałacha", bo koniec końców poza kilkoma dobrymi kadrami nic nie wynosiłem (sam też nie uczyłem się zbyt wiele przy takim działaniu, bo wiadomo, że skoro mam milion podejść do jednego tematu to w końcu trafię coś co będzie świetne, a reszta pójdzie na śmieci). Chcę nauczyć się myśleć przy każdym kadrze, przewidywać i ustawiać wszystko tak jak ja chcę, a nie liczyć na łut szczęścia. To jest piękne
 
DiMarco  Dołączył: 24.01.2012
Cytuj
Czy to znaczy, ,ze nie próbowałeś jeszcze do tej pory trochę poczytać, dokształcić się, łyknąć trochę podstaw z zakresu ekspozycji i kompozycji :-D ?
Wiem, takie czasy! Tzn. brak czasu na wszystko.
Może spróbuj takich książek:

"Ekspozycja bez tajemnic" Bryan Peterson i tegoż autora "Kompozycja bez tajemnic"

Naprawdę lekkie łatwe i przyjemne, a wiedzy sporo.
 

tengo  Dołączył: 16.11.2014
Cytuj
DiMarco, Oczywiście, że się w temat zagłębiałem. Około 3 miesiące przed zakupem pierwszego lustra (K5IIs) już trzepałem każdy artykuł, filmik na YT itd., który tylko udało mi się znaleźć. Teorię wykułem na blachę, potem przyszedł czas na praktykę, ale w cyfrance brakuje mi tego zastanowienia się nad kadrem, bardzo rzadko mi się zdarza, żebym przy samej kompozycji przesiedział więcej niż minutę, bo w razie czego mogę przecież powtórzyć ów zdjęcie jeszcze tysiąc razy nie tracąc przy tym nic.
Mój problem polega na tym, że ciężko mi było znaleźć dobrą książkę w wersji cyfrowej, którą mógłbym spokojnie przeczytać (zdarzały się nawet takie kwiatki jak przeskanowana książka strona po stronie czego po prostu nie dało się normalnie czytać).
Także mówię - tyle ile udało mi się wyciągnąć z internetu tyle wyciągnąłem, a teraz czas wrócić do czasów, które dla mnie są prawie że prehistorią, jednak bardzo ciekawą.
 
DiMarco  Dołączył: 24.01.2012
Cytuj
A widzisz. Internet na szybko. To chyba nie tędy droga. Do opanowania tej wiedzy, trzeba opanowania, spokoju i czasu :-D .
Wiesz, Da Vinci też od razu geniuszem nie był, lata nauki i praktyki.
A dla Ciebie powodzenia i :-B , bo Ci się chce. :mrgreen:
 

fanmario  Dołączył: 22.10.2007
Cytuj
tengo, to wszystko kwestia czasu, będziesz robił lepsze zdjęcia i wiele z nich uznasz za poprawne ale te najlepsze nadal będziesz oglądał w sieci.
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
fanmario napisał/a:
te najlepsze nadal będziesz oglądał w sieci.

Cyfrowe, po przejściach przez klilkadzesiąt etapów LR PS itp itd hdr ale piękniutkie.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
DiMarco napisał/a:
Wiem, takie czasy! Tzn. brak czasu na wszystko.

Zawracanie d... że zacytuję jednego z fotoreporterów (który urodził się trochę wcześniej, gdy telefon nie był jeszcze dobrem ogólnodostępnym). Nie wszyscy potrzebują książek by lepiej fotografować. Analog może spowodować, że zastanowimy się dłużej nad kadrem ale nie musi. Nie wiem jakie są Wasze doświadczenia - u mnie niezależnie od filmu czy matrycy najczęściej 1/10 zdjęć nadaje się do publikacji. To od nas zależy na co kierujemy aparat i o czym chcemy opowiedzieć, i uświadomienie sobie tego da nam więcej niż przeczytanie tony książek o fotografowaniu. Dobrze jest spotkać się z ludźmi którzy coś więcej na temat fotografii wiedzą, podyskutować z nimi o swoich pracach, zrewidować myślenie.
A propos książek - polecam "Dno oka" Wojciecha Nowickiego.

 
tomek_j  Dołączył: 04.11.2010
Cytuj
Cytujemy
Cytat
Robiąc analogiem, przed pstryknięciem masz szacunek do każdego kadru.

Tak! I z reguły, gdy bierzesz do ręki analoga, automatycznie włącza się myślenie.
A przynajmniej po pierwszej wywołanej rolce

Właśnie głównie dlatego chciałem analoga. Zaczęło mnie drażnić typowe dla cyfranek "strzelanie jak z kałacha",

Koniec cytatu

Mam pytanie - czy wy to piszecie poważnie, czy tylko jaja sobie robicie? Mam nadzieję, że to drugie
 

rychu  Dołączył: 08.10.2006
Cytuj
Enzo napisał/a:
u mnie niezależnie od filmu czy matrycy najczęściej 1/10 zdjęć nadaje się do publikacji. To od nas zależy na co kierujemy aparat i o czym chcemy opowiedzieć,

Miszczu u mnie z kliszy mam kilka na które da się popatrzeć może jedno do powiększenia na ścianę. W cyfrze jest nie inaczej tyle że fot jest x 10. Często wyzwolenie migawki jest impulsem chwili reakcją na obraz związany sytuacyjny, po wywołaniu czar pryska. Trzeba sporo doświadczenia do rozdzielenia tych kwestii w locie.
 

Enzo  Dołączył: 20.12.2006
Cytuj
rychu napisał/a:
W cyfrze jest nie inaczej tyle że fot jest x 10.

Ale nie masz tak, że cyfrą fotografujesz inne rzeczy niż analogiem? Ja np. cyfrowym kompaktem fotografuję podobnie - sytuacje mało dynamiczne, gdzie mam po prostu więcej czasu na zastanowienie się nad kadrem - ilościowo robię podobną liczbę zdjęć jak na kliszy. Natomiast lustrzanki używam w reportażu i tam ze względu na jego dynamiczny charakter fotografii powstaje więcej, jednocześnie ilość odrzuconego po selekcji materiału proporcjonalnie wzrasta. Ale to jest kwestia tego co robię a nie czym robię.
 

tengo  Dołączył: 16.11.2014
Cytuj
No i jest!

 

Fenol  Dołączył: 31.08.2010
Cytuj
Ładny, ładny, ale lepiej zmniejsz zdjęcie do 900px, nim jakiś kolorowy zauważy :-P

EDIT:

Mój niestety dość mocno zmęczony życiem :roll: :
 

fanmario  Dołączył: 22.10.2007
Cytuj
Mój ostatni nabytek
 
Ryszard  Dołączył: 04.10.2006
Cytuj
fanmario, a ja myślałem, że zasadzasz się na zgoła innego fullfrejma...

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach