Matewka  Dołączył: 16 Wrz 2006
Zalał mi się sprzęt!
Witajcie.

Zdarzyła się mała tragedia. Na mój aparat K20D i obiektyw SMC-M 50/1.4 wylał się tymbark jabłko-mięta! Trochę tego słodkiego, gęstego, klejącego płynu dostało się pod guziki w aparacie i pod pierścień przysłony w obiektywie. Z aparatem nie było problemu, polałem wodą i się tam w środku rozcieńczyło (nareszcie mi się uszczelki do czegoś przydały ;)), ale gorzej jest z obiektywem. Przysłona chodzi bardzo ciężko, zanim się rozrusza, a na mrozie prawie wcale nie chodzi. Boję się, że jak poleję obiektyw wodą, to mi się conieco przedostanie do środka i już nie wyjdzie. Co na to poradzić?
 

Stachu  Dołączył: 27 Kwi 2007
Rozkręć obiektyw i wyczyść pierścienie. Nie jest to trudne.
 

Matewka  Dołączył: 16 Wrz 2006
Boję się :oops: Jeszcze mi się coś tam rozleci...
 

Pentagram  Dołączył: 21 Wrz 2006
Spróbuj kąpieli parowych. Ja tak uzdrowiłem Limiteda po zalaniu napojem energetycznym. Trzy kąpiele nad czjnikiem i jest jak nowy. :mrgreen:
 

matth  Dołączył: 21 Kwi 2008
Pentagram, a dostał powera po kąpieli? ;-)
 

Fafniak  Dołączył: 19 Kwi 2006
Stachu napisał/a:
Rozkręć obiektyw i wyczyść pierścienie. Nie jest to trudne.

jednak oddalbym do serwisu
 

Jacek S  Dołączył: 28 Kwi 2008
Stachu napisał/a:
Rozkręć obiektyw i wyczyść pierścienie. Nie jest to trudne.


Zgadzam się.



Trudniej jest skręcić.
 
Desmond  Dołączył: 07 Paź 2008
Kąpiele parowe ... ja bym nie ryzykował, bo słyszałem że od takiego mocnego zaparowania (nie mówię tu o przypadku przyjścia z zimnego otoczenia do ciepłego) to potrafią poosadzać się od wewnątrz krople wody i pozostawiać po sobie różne takie ślady.
 

Pentagram  Dołączył: 21 Wrz 2006
Desmond, Ty tylko słyszałeś, a ja sprawdziłem empirycznie. :evilsmile:
 
Desmond  Dołączył: 07 Paź 2008
Pentagram napisał/a:
Desmond, Ty tylko słyszałeś, a ja sprawdziłem empirycznie.
Potraktowałem tak tylną grupę soczewek z Siriusa 28-200mm i wyszło to czego się obawiałem :>
 

Pentagram  Dołączył: 21 Wrz 2006
Widać Sirius to nie Pentax. A może wodę miałeś brudną? :evilsmile:
Mój eLtedzik śmiga już rok od wspomnianej kąpieli i nic mu nie jest. :shock:
 

djack  Dołączył: 22 Kwi 2006
matth napisał/a:
Pentagram, a dostał powera po kąpieli? ;-)
Autofokus przyśpieszył. ;-)
 

technik219  Dołączył: 25 Sty 2009
Matewka napisał/a:
Na mój aparat K20D i obiektyw SMC-M 50/1.4 wylał się tymbark jabłko-mięta!

:-D Koledze wylało się w torbie wino owocowe marki Warka na Nikona FM-2. No, ale to czysta mechanika i z rozkręceniem, przemyciem i ponownym złożeniem nie było większego problemu, Tylko zeszło się cały dzień z robotą. Na szczęście obiektywu złocisty strumień nie dosięgnął :-D Tymbarki podobno nie zawierają cukru ;-) . Sorki , ale tak mi się skojarzyło... Współczuję. Jeszcze jeden poważny argument, by nie wkładać żywności i napojów do torby ze sprzętem. Pod żadnym pozorem :!:
 

Matewka  Dołączył: 16 Wrz 2006
Pentagram napisał/a:
Spróbuj kąpieli parowych. Ja tak uzdrowiłem Limiteda

PODZIW! Ja bym w życiu nie potraktował tak żadnego mojego sprzętu, a co dopiero LTD!

technik219 napisał/a:
Tymbarki podobno nie zawierają cukru

I ty w to wierzysz? ;-) Bo ja już nie...

[ Dodano: 2009-11-26, 00:02 ]
Stachu napisał/a:
Rozkręć obiektyw i wyczyść pierścienie. Nie jest to trudne.
Jeden za:
Jacek S napisał/a:
Zgadzam się.
Drugi przeciw:
Fafniak napisał/a:
jednak oddalbym do serwisu

To już nie wiem, komu wierzyć :-P
 

Havoc  Dołączył: 24 Lip 2009
Zalanie elektroniki ma to do siebie że pozostaje osad który powoduje rdzewienie ścieżek. Mówię na przykładzie zalanych laptopów. Nie jednego się takiego czyściło. Bez dokładnego wymycia PCB za pare m-cy lub czasem i dłużej (rok tez może jeszcze żyć :P ) któraś ze ścieżek zostanie przerwana i elektronika idzie w pierona.

Gdybyśmy o małpce za 200zł rozmawiali to okey, ale w tym wypadku tylko SERWIS! ;)
 

Matewka  Dołączył: 16 Wrz 2006
Havoc napisał/a:
Zalanie elektroniki (...). Gdybyśmy o małpce za 200zł rozmawiali to okey

Nie bardzo rozumiem. Z aparatem jest wszystko okey, to obiektyw mi się zalał, a w nim nie ma żadnych styków elektronicznych. Rozumiem, że kolega nie doczytał? ;-)
 

Stachu  Dołączył: 27 Kwi 2007
Ja bym się nawet nie zastanawiał. Jak masz jakieś pasujące, porządne w miarę śrubokręty i nie masz dwóch lewych rąk, to nie ma się czego bać. Tylko kuleczki i sprężynki nie zgub. To chyba najgorsze, co się może stać. ;)
 

plwk  Dołączył: 21 Kwi 2006
Nad M-ką bym się nie zastanawiał tylko rozkręcał.
 

Matewka  Dołączył: 16 Wrz 2006
Zrobię, jak mówicie chłopaki i dam znać, co mi z tego wyszło.
 

MarWoj  Dołączył: 15 Mar 2007
Matewka napisał/a:
Zrobię, jak mówicie chłopaki i dam znać, co mi z tego wyszło.

Przygotuj od razu szczelny worek na nadmiar części po ingerencji własnej. :evilsmile: ;-)
No, dobra nie złośliwię już. Trzymam kciuki za efekty działan. Powodzenia. :-B

Wyświetl posty z ostatnich:
Skocz do:
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach